Login lub e-mail Hasło   

Co chatka...

.. to zagadka
Wyświetlenia: 461 Zamieszczono 07/02/2017

O 16.00 wsiadłem do pociągu na stacji Augustów.  Bilet kupiłem u konduktora. To jedyna możliwość kupna ponieważ budynek stacji PKP sprzedały! W "rowerowym " wagonie było pusto. Za oknami robiło się ciemno. Po kilkunastu minutach jazdy, otworzyłem okno i zrobiłem kilka fotek. Siadłem w kąciku przedziału w którym nie było ścianki działowej  a jedynie szyba (to pomysł by rowerzyści mieli stale "na oku" swoje rowery) i usnąłem.

Przyśniła mi się kobieta – zjawa. Często wpada w mój sen  podczas  podróży. Podejrzewam, ze to ten miarowy stukot kół ją przywołuje. Jest podobny do odgłosów bucików  idącej gejszy. Puk.. puk.. jestem tutaj.. puk..puk.. szukaj mnie!

Las zasnuwały mgły a ona wciąż znikała pomiędzy drzewami. Podążałem za nią ale była wciąż nieuchwytna. Słyszałem tylko jej głos i  szelest kroków . Mówiła:

Tak sobie myślę: gdzie mógłbyś się zaszyć żeby napisać o tym co cię przepełnia. To będzie opowieść o mnie, prawda? Bóg mi podpowie gdzie się spotkamy. W tym świecie, po drugiej stronie rzeki, jest to pewne – i będzie radośnie, chociaż... Ale i to nasze ziemskie spotkanie już jest blisko. Nie budź się! Śnij o mnie!. To przybliży nas ...

Mam cały czas takie marzenie - kontynuowała -  znajdę  przytulny domek na skraju lasu, latem zatopiony w kwiatach, a zimą otulony śniegiem, otwarty dla dobrych ludzi w którym każdy czuje się jak u siebie. I wyobrażam sobie ciebie latem na werandzie w dużym wiklinowym fotelu. W  upalne, letnie wieczory drzwi na taras będą szeroko otwarte by świerszcze dawały nam koncert. A zimą? Ty odpoczniesz na kanapie. Nieopodal skrzącego się ognia z kominka, i napiszesz książkę. W przerwach pracy utniemy sobie pogawędki, pośmiejemy się wesoło bo i ogień też wesoło zatańczy w te chłodne wieczory, a ty ?....

Oj, nieboraku! Co teraz wyrabiasz!? Co i rusz opuszczasz mnie, włóczykiju, wyjeżdżasz do Warszawy, podrzucasz żonie a to konfitury z jagód, a to suszone grzybki, które ja pracowicie zbierałam! . Czasami przyjeżdżacie razem i dołącza do was córka, a wkrótce wnuki. I co ja mam o tym myśleć? Ale Chwała Bogu!... są jeszcze inni ludzie, wszyscy szczerzy, radośni weseli i wiedzą, że zawsze, kiedy tylko chcą mogą wpadać do tego domku. A ja, widoczna tylko dla ciebie gospodyni, będę najszczęśliwsza, że mogę sprawiać wszystkim radość. Może to marzenie kiedyś spełni się? A teraz lecę, lecę, znikam , znikam, i czekam, czekam...

I jak to w śnie bywa:  zjawa rozpłynęła się w mgle zostawiając we mnie uczucie ciekawości... Ale czuły dotyk? Przytulenie? Muśnięcie warg? Oj, ryzykowne to życie ze Zjawą.. nawet w wyobraźni i w śnie.  

Dla zabawy, w pół- śnie,  stworzyłem wiadomość do Zjawy,

Kochana....Jestem cholernym realistą. Sen miły mi , ale... My realni ludzie działamy na podstawie opinii, wniosków i wiedzy, zgodnie z wymyślonymi zamiarami. To nieuchronnie wiedzie w działaniu do powstawania sprzeczności między tym, co jest, a tym, co powinno być, lub tym, co było.  Takie działanie motywowane przeszłością, znaną wiedzą, jest mechaniczne, a choć podlega ulepszeniom i modyfikacjom, zawsze jego korzenie tkwią w czasie minionym.  Tak więc cień przeszłości pada nieodmiennie na teraźniejszość.  Więź nie jest wtedy rzeczą żywą, ale czymś minionym, wspomnieniem.. Jesteś takim właśnie przemiłym wspomnieniem... marzeniem.

Kochanie...Życie nasze może być wielobarwne i piękne w tym śnie, niekiedy to realne bywa szare a i często dramatyczne. Wszyscy spleceni jesteśmy w Warkocz Zdarzeń - a w nim i my Zjawo cieplutko się przytulamy do siebie. Dobrze sobie radzimy. Nie zawładnęły nami żądze władzy, pieniądza, sławy. Dbamy o rodzinę i przyjaciół - mam nadzieję, że taką masz w tym sennym wymiarze -i rzecz jasna ciągle rezygnujemy z wielu naszych własnych "marzeń" i już nas to specjalnie nie boli. Więc zbliż się Zjawo...zostańmy przyjaciółmi. Z Tobą jest bezpiecznie i ulotnie. Przecież jesteś częścią mnie.. mojego umysłu. Zgadzasz się ze mną?

Obudziło mnie nagle hamowanie pociągu. Siedziałem, po staremu, w "rowerowym " wagonie. Lubie w nim podróżować. Ma kilka przedziałów i osobne pomieszczenie dla przewożenia rowerów. Zimowa porą nie ma w nim rowerów więc można sobie wyprostować nogi i pospacerować.

Na wprost mnie siedziały dwie kobiety. Wyglądały mi na mamę i córkę. Mama czytała grubą  książkę.  Córka dużo cieńszą - jakiś kryminał Kinga.

Czy się z panem zgadzam? - uśmiechnęła się ta starsza, patrząc na mnie bystro ponad zsuniętymi na nos okularami.

Proszę?... Ech..Mówiłem coś przez sen?

A jakże.. mamrotał pan chyba coś o jakieś zjawie...

Postanowiłem  zmienić temat.. więc zapytałem: "Ta pani książka... ma z kilka tysięcy stron.. jeszcze pamięta pani początek fabuły?

Pamiętam- roześmiała się - To znakomity kryminał - odpowiedziała i wróciła do lektury. 

Pani była obfitych kształtów. W niczym nie przypominała mojej Zjawy ze snu... Przyjrzałem się córce.... 

ciąg dalszy nastąpi...

Podobne artykuły


18
komentarze: 3 | wyświetlenia: 647
15
komentarze: 9 | wyświetlenia: 1479
15
komentarze: 6 | wyświetlenia: 840
15
komentarze: 16 | wyświetlenia: 635
15
komentarze: 1 | wyświetlenia: 1028
15
komentarze: 7 | wyświetlenia: 519
15
komentarze: 2 | wyświetlenia: 536
15
komentarze: 5 | wyświetlenia: 567
14
komentarze: 8 | wyświetlenia: 1688
14
komentarze: 4 | wyświetlenia: 825
14
komentarze: 8 | wyświetlenia: 677
14
komentarze: 3 | wyświetlenia: 952
14
komentarze: 4 | wyświetlenia: 926
14
komentarze: 3 | wyświetlenia: 891
13
komentarze: 7 | wyświetlenia: 634
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  seta1212,  10/02/2017

Marcinie braciszku, litości - "kilka tysięcy stron"??
Pewno starsza pani już się rozpłaszczyła, czego byś chyba nie chciał :))).

Masz rację... taki ciężar trzymany na kolanach rozpłaszcza dolną część ciała i chyba niszczy nadgarstki. Nie wiedziałem, że takie książki"olbrzymy" się wydaje... A jednak: http://miastoksiazek.blox.pl/2(...)_RT4RZu
Jedna z nic ma ponad 1300 stron... Niesamowite. U ściski Braciszku... świat i ludzie zaskakują. Nie można się nudzić. Super...



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2016 grupa EIOBA. Wrocław, Polska