Login lub e-mail Hasło   

Miej taką moc...

... bo warto żyć świadomie, lepiej i ciekawiej...
Wyświetlenia: 649 Zamieszczono 10/02/2017

 

Ciąg dalszy :" Co chatka to zagadka" 

http://www.eioba.pl/a/5ce1/co-chatka

Mama dziewczyny siedziała w przedziale, przy oknie,  na wprost mnie. Córka , której przyglądałem się teraz uważnie , przytuliła głowę do jej ramienia. Zajęte były przeglądaniem  pojawiających się obrazów na wyświetlaczu komórki. Z ich cichych rozmów wywnioskowałem, że oglądają i komentują ubarwienia i rasowość kotów i psów. Córka była niezwykłej urody. Ubrana była zgodnie z młodzieżową modą;  w jasne adidasy i krótkie białe skarpetki,  lekko poszarpane na kolanach dżinsy , czarną bluzkę z odsłaniającym biust głębokim dekoltem. Na szyi  zawieszoną miała na rzemyku figurkę kotka. Długie jej włosy były jasno beżowe a brwi zupełnie białe. Gdy zerkała na mnie, odwracałem wzrok. Miała duże, błyskające brązem, przenikliwe a zarazem kpiące spojrzenie.

W pewnym momencie, kobiety przerwały oglądanie.  Pojawił się sygnał wywołania w telefonie i kobieta zaczęła cichą rozmowę. Jej córka wstała i wyszła na korytarz. To co ujrzałem zdumiało mnie i zachwyciło. W  jej mimice,  ruchach, w ziewnięciu, przeciąganiu się, w zwolnionym wstawaniu i delikatnym stąpaniu ujrzałem naturę zwierzęcia - kotki.

Nie chcąc przeszkadzać mamie w rozmowie przez telefon przesiadłem się  koło drzwi. Wyjąłem z kieszeni książeczkę Tao te Ching i ukradkiem spoglądając na przechadzającą się po korytarzu dziewczynę , udawałem , że czytam. Po kilku minutach dziewczyna wróciła do przedziału i siadła obok mnie. Bijące od niej tak bardzo kobiece ciepło i tekst  tao uśpiły mnie. Poczułem jej głowę na swoim ramieniu. Błogość... Znów usłyszałem głos zjawy. Przemawiała tekstami  tao:

Kochanie, nadarza ci się okazja... popłyń w nurcie zdarzeń nawet takich, które kłócą się z wyuczonymi schematami myślowymi. Na ogół nie warto iść pod prąd, ale czy wiemy, w którą stronę płynie strumień? Warto zauważyć, że świadomość schematów obowiązujących w naturze prowadzi do ukształtowania podobnych schematów ludzkich zachowań. Tak jak w naturze wiosna następuje po zimie,  okres rozwoju następuje po latach represji; tak jak nadmierna grawitacja wywołuje zapaść gwiazdy, zbyt duża zachłanność niszczy marzenie.

Czy wiesz, że większość posiadanej mocy marnujesz na podtrzymywanie własnych przekonań, bronienie ich i przekonywanie innych do ich przyjęcia? Kiedy zrozumiesz, jak wielkim szaleństwem jest takie postępowanie, zyskasz moc wykorzystywania ewolucji natury do własnych celów - moc akceptowania, przyjmowania i wspierania zmian w miejscu i czasie, w którym chcą nastąpić.

Uwierz, że współpraca z siłami natury sprawia, że stajemy się ich częścią. Zaczynamy podejmować mądre decyzje, odwołujące się do dynamicznej, ewoluującej rzeczywistości, a nie do naszych życzeń i głęboko zakorzenionych przekonań. Możemy dostrzegać rzeczy, których nie widzą inni, ponieważ kontemplacja wszechświata wyostrza nasze zmysły. Rozwijamy wyobraźnię i dzięki jej mocy możemy uczestniczyć w kreowaniu przyszłości. Kiedy ludzie nie mają poczucia mocy, stają się rozgoryczeni i nieskorzy do współpracy.

Osoby, które nie odczuwają osobistej mocy, czują strach. Obawiają się nieznanego, ponieważ nie identyfikują się ze światem zewnętrznym, co wpływa bardzo niekorzystnie na ich stan psychiczny i sprawia, że stają się niebezpieczni dla społeczeństwa. Tyrani nie czują mocy, lecz frustrację i bezsilność. Mają siłę, lecz jest ona formą agresji, a nie władzy. Kiedy się bliżej przyjrzeć, staje się jasne, że osoby dominujące nad innymi są w istocie niewolnikami niepewności, którzy wolno, lecz nieubłaganie szkodzą sobie własnymi działaniami.

Winą za większość problemów świata można obarczyć ludzi pozbawionych poczucia mocy i niezależności. Osoby obdarzone mocą nigdy nie okazują swej siły, ale inni ludzie mimo to są im posłuszni, ponieważ sprawiają wrażenie wiedzących. Promieniują wiedzą, lecz jest to wiedza intuicyjna, wynikająca z bezpośredniego zrozumienia i doświadczania natury. Takie osoby są pełne współczucia i wielkoduszne, ponieważ instynktownie zdają sobie sprawę z istnienia mocy, która przepływa przez nie tylko wtedy, gdy przekazują ją innym. Im więcej energii, inspiracji i informacji przekazują, tym więcej ich otrzymują.

Prawdziwa moc to zdolność wpływania na świat i zmieniania go w trakcie prostego, mądrego i bogatego w doświadczenia życia. Osoby obdarzone mocą wpływają na innych ludzi przykładem i postawami.

Zrozumiałeś coś z tego?  W tej dziewczynie zobaczyłeś mnie... A teraz...znikam, ulatuje i się pojawię ... za każdym razem w innej postaci. Kochanie!! Zapamiętaj  sześć cyfr .... i zagraj nimi koniecznie dzisiaj... i domek będzie twój i mój.... tam się spotkamy... Kochanie! Chcesz mnie poznać.... to słuchaj mnie....

Poczułem szarpanie za ramie. Nachylał się nade mną konduktor. 

Przepraszam! - powiedział - zbliżmy się do Białegostoku. To pana stacja docelowa?

Oj! Nie! Bilet mam do Warszawy - odpowiedziałem rozglądając się po przedziale. Kobiet w nim nie bylo wiec zapytałem o nie konduktora.

Od Augustowa jedzie pan w tym przedziale sam... Nikt tu się nie dosiadał - zaśmiał się i dodał - Oj! My mężczyźni.. kobiety! kobiety! Na jawie.. w śnie... nigdy nam ich dosyć. Usiadł na przeciwko mnie i zapytał:

A jaki był to sen? Jeśli mogę zapytać...

Roześmiałem się.. i w kilku zdaniach opowiedziałem mu o dziewczynie kotce i jej mamie - kwoczce czytającej bardzo grubą książkę.

Pociąg hamował gdy kończyłem opowieść. Konduktor opuścił przedział. Po chwili za oknami wyłonił się budynek stacji Białystok. Pociąg zmieniał tu skład więc  zabrałem swój plecak i udałem się do pomieszczeń stacji. Tam odnalazłem sklepik prowadzący  losowe gry  i wypełniłem kupon zakreślając  sześć cyfr, które zapamiętałem ze snu.  

A co tam! - pomyślałem - Sny przecież mogą być prorocze. Jeśli wygram... ech.. Wygrasz? Naiwniaku! ... Ale? Ale mam na oku taki domek. Pomyślałem o zapamiętanym ogłoszeniu w internecie: 

Sprzedam dom- kawiarnie... w lasach, na odludziu... w pobliżu znanego Uzdrowiska... Gdzie to było?

Wróciłem do pociągu i przechadzajac się korytarzem nagle stanąłem osłupiały. W przedziale, który opuściłem, siedziała o obfitych kształtach kobieta w okularach opuszsczonych na nos i czytała grubą książkę. Obok niej , na siedzeniu, stała duża plastykowa klatka a z niej zerkały na mnie brązowe , bystre oczy... Kotki? 

Ciąg dalszy nastąpi....

Podobne artykuły


18
komentarze: 3 | wyświetlenia: 653
15
komentarze: 9 | wyświetlenia: 1488
15
komentarze: 1 | wyświetlenia: 1042
15
komentarze: 6 | wyświetlenia: 845
15
komentarze: 7 | wyświetlenia: 525
15
komentarze: 2 | wyświetlenia: 539
15
komentarze: 5 | wyświetlenia: 573
14
komentarze: 8 | wyświetlenia: 682
14
komentarze: 8 | wyświetlenia: 1702
14
komentarze: 4 | wyświetlenia: 830
14
komentarze: 3 | wyświetlenia: 964
14
komentarze: 4 | wyświetlenia: 931
14
komentarze: 3 | wyświetlenia: 899
13
komentarze: 7 | wyświetlenia: 641
13
komentarze: 2 | wyświetlenia: 465
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  .,  10/02/2017

:-))

@.: Witaj :)

  .,  10/02/2017

@Mariusz Kajstura:
Skąd ta pewność, że to Ja? :-)

@.: Umówmy się, że to intuicja ;) ..., no chyba że chcesz bym to tłumaczył w oparciu o wektory :))))))

  .,  10/02/2017

@Mariusz Kajstura:
Wektorów ci nie odpuszczę :-)) TŁUMACZ!

@.: Marcin jako początek, jego artykuł jako wartość i Twój przepiękny uśmiech jak grot wektora, dają 100% pewności ;)

  .,  10/02/2017

@Mariusz Kajstura:
Ja się nie nadaję na "Kota" ... prawda Marcin? :-))

@.: ..., a co z Twoją Kocią niezależnością się stało ?
" ... prawda Marcin?" ... lubiłaś ten rodzaj opowiadań Marcina :)
Wektorów nienawidziłaś, jak o nich rozmawiałem z szkolenia i głuptakiem :)
Cenisz też mądrość Małego Księcia ..., no może na Kta to nie ale Liska to już prędzej ?

@.: Uśmiech jako grot... cudowne i trafione. Mariusz ma MOC... napina łuk a że Nic nie zdarza się przypadkiem to strzała leci i leci.... i znika i znika... Czy doleci? Kto to wie? Buziaczki dla Ciebie i uściski dla Mariusza
PS Będzie ciąg dalszy... jaki? Nie mam pojęcia...

@.: http://indushindus.id.joe.pl/t(...)is.html ... pamiętasz ?
"Lecz jeślibyś mnie oswoił, moje życie nabrałoby blasku. Z daleka będę rozpoznawał twoje kroki - tak różne od innych. Na dźwięk cudzych kroków chowam się pod ziemię. Twoje kroki wywabią mnie z jamy jak dźwięki muzyki. Spójrz! Widzisz tam łany zboża? N ...  wyświetl więcej

@Mariusz Kajstura: Pamiętam..
- Żegnaj - powiedział.
- Żegnaj - odpowiedział lis. - A oto mój sekret. Jest bardzo prosty: dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu.
- Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu - powtórzył Mały Książę, aby zapamiętać.
- Twoja róża ma dla ciebie tak wielkie znaczenie, ponieważ poświęciłeś jej wiele czasu.
...  wyświetl więcej

@.: To dialog z jakiegoś filmu:'Ona: Miauu... On: Dla kogo teraz miałczysz?. Ze słuchawki znów Ona: Miauuu...Przecież wiesz...On : Nie chce mi się już gadać. I odgłos odkładanej słuchawki... Bummm... I dalej całkiem miła muzyka.
Ka∂e Miauu i każdy Bumm jednak coś w sobie ma ciekawego. Każdy włóczykij to wie... przerwane, odległe, nieznane - pociąga.

  .,  10/02/2017

@Marcin Sznajder:
:-))) "Ten Film" miał bardziej skomplikowaną akcję...
Każdy Włóczykij powinien wiedzieć, że są drogi którymi się podąża i takie, z których się zawraca. Miauuu... :-)

@.: Te "zawracane" drogi są najciekawsze. Skaza jest ciekawsza niż gładź... krzywe ciekawsze niż proste... a wypukle, wklęsłe to cuda ?. To czego nie wiemy ciekawsze niż cała znana nam wiedza.. A mały pieprzyk? Uśmiech? Świat jest jednak tym cudowniejszy im bardziej "poskręcany"... dlatego tak wspaniała jest spirala - wraca ale już nie jest taka sama - w inne miejsce, inny czas. Nie ma powrotu do ...  wyświetl więcej

@Marcin Sznajder: "Skaza jest ciekawsza niż gładź... krzywe ciekawsze niż proste..."
Masz racje ... :)

@.: ... ano, właśnie ;)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2016 grupa EIOBA. Wrocław, Polska