Login lub e-mail Hasło   

Osiem lat przestępczego eldorado.

Jak gangsterzy po wyjściu z więzień pomnażali swoje majątki TAK PIĘKNIE ŻARŁO I ZDECHŁO ! foto: Alexander Korabelnikov/SXC Dla grup przestępczych, dla różnego...
Wyświetlenia: 320 Zamieszczono 14/02/2017

 Jak gangsterzy po wyjściu z więzień pomnażali swoje majątki

TAK PIĘKNIE ŻARŁO I ZDECHŁO !
 
Osiem lat przestępczego eldorado. Jak gangsterzy po wyjściu z więzień pomnażali swoje majątki - niezalezna.pl
foto: Alexander Korabelnikov/SXC
Dla grup przestępczych, dla różnego rodzaju ludzi, którzy wyprowadzali na olbrzymią skalę pieniądze skarbu państwa, ostatnie osiem lat to było olbrzymie eldorado. Ostatnio wiele emocji budzi zatrzymanie czołówki gangu pruszkowskiego, najgroźniejszych przestępców, którzy przez wiele lat trzęśli Polską, a także kulisy tej sprawy. Co faktycznie gangsterzy zaczęli robić po wyjściu z więzień i w czym prokuratura dopatrzyła się tego, że jednak nie zostali zresocjalizowani skutecznie? Z Bogdanem Święczkowskim, prokuratorem krajowym, rozmawia Piotr Nisztor.

Jeśli chodzi o sprawy gospodarcze – czy mafia paliwowa była tą działalnością, na której ci dawni gangsterzy z Pruszkowa dorobili się ogromnych pieniędzy?
Ja bym powiedział, że to były raczej wyłudzenia VAT‑u, a towar nie był aż tak ważny. Jeżeli państwo zwrócą uwagę na to, jak w tej chwili funkcjonuje mafia związana z wyłudzaniem VAT‑u i przestępstwami karuzelowymi, to paliwa nie są głównym przedmiotem tych fikcyjnych transakcji. Był czas, kiedy to była elektronika, były domy czy różnego rodzaju materiały, takie jak stal itd. Nie ma znaczenia, jaki to jest towar, byle łańcuszek fikcyjnych działań był realizowany, byleby pieniądze były zwracane i wyłudzane.

Ktoś jednak przez jakiś czas ten biznes tolerował. Przecież nie jest tak, że oni od wczoraj czy od roku zaczęli robić interesy. Jak to wyglądało wcześniej? Oni wyszli kilka lat temu z więzień i zaczęli robić biznes.
Jeszcze jako szef ABW w latach 2006–2007 razem z ówczesną minister finansów panią Zytą Gilowską oraz oczywiście ministrem sprawiedliwości Zbigniewem Ziobrą powołaliśmy specjalny zespół międzyresortowy do tego, aby wyeliminować przestępczość związaną z wyłudzaniem VAT‑u czy podatku akcyzowego. Były przygotowane konkretne rozwiązania. Niestety w 2007 r. doszło do upadku rządu i wszystkie postulaty zostały odłożone w kąt.

Jak się okazuje, grupy przestępcze przez kolejne siedem lat odzyskały swoje wpływy.
Gwałtownie je nawet zwiększyły, znalazły kolejne nisze, kolejne luki w ustawach dotyczących opodatkowania, zarówno jeśli chodzi o VAT, jak i podatek akcyzowy. Zaczęły na szeroką skalę to wykorzystywać. W tym czasie doszło do różnego rodzaju powiązań między polskimi grupami przestępczymi a innymi grupami przestępczymi na terenie Unii Europejskiej. Te kontakty się zacieśniły, a przestępczość stała się dużo bardziej transgraniczna niż w latach poprzednich. Niestety państwo polskie nie reagowało na bieżąco na zagrożenia i dlatego dochodziło do takich sytuacji. W tej chwili już od roku pracujemy nad zmianami przepisów prawa. Polski Sejm i Senat uchwaliły zmiany np. w kodeksie karnym, wprowadzając nowy typ przestępstw, czyli fałszowanie i poświadczenie nieprawdy w fakturach VAT‑u. Wystawienie faktur na ponad 10 mln zł będzie skutkowało karą pozbawienia wolności od 5 do 25 lat.

Dotychczas ci przestępcy wychodzili na wolność już po roku, dwóch...
Przede wszystkim karane będzie „przedpole” przestępczości związanej z wyłudzeniem VAT‑u czy akcyzy. W tej chwili problemem organów wymiaru sprawiedliwości, później sądów, jest ustalenie zobowiązania podatkowego. Natomiast tu będziemy mieli do czynienia z przestępstwem formalnym, podrobienia, przerobienia lub poświadczenia nieprawdy w dokumencie w postaci faktury. Nie będzie trzeba ustalać zobowiązania podatkowego. Oczywiście, żeby rozwiać obawy przedsiębiorców: nie jest prawdą, że ta odpowiedzialność karna będzie groziła za nierzetelne faktury. To jest nieprawda. Żeby dopuścić się tego przestępstwa, trzeba działać umyślnie, z zamiarem wręcz kierunkowym. Nie będzie to związane z błędami przy wystawianiu faktur przez przedsiębiorców.

Ile postępowań w sprawach związanych z reprywatyzacją prowadzi obecnie prokuratura?
Nie chciałbym mówić o liczbach, bo liczby tu nie mają znaczenia, nie jestem zwolennikiem statystyki. Ważne jest, żeby prowadzone były śledztwa w każdym wypadku, w którym stwierdzono zaniedbanie, uchybienie skutkujące tym, że pewnych spraw nie wyjaśniano. Proszę pamiętać, że reprywatyzacja warszawska to w tej chwili 124 postępowania, 170 kamienic. Codziennie albo co drugi dzień wpływają kolejne zawiadomienia o przestępstwie, które musimy weryfikować. Obywatele składają coraz więcej zawiadomień związanych z innymi wielkimi inwestycjami w Polsce, przy których też dochodziło do prób, a nawet do przejmowania różnego rodzaju nieruchomości. Proszę pamiętać o sprawie spółki Giesche, którą w 2006 r. jako szef ABW nakazałem wyjaśnić i dzięki temu dziś możemy powiedzieć, że połowa Katowic nie została przejęta przez osoby działające przestępczo.

Czy nie obawia się Pan, że taka gigantyczna liczba postępowań, gigantyczna ilość materiału dowodowego może być problemem nawet dla dużej grupy prokuratorów, którzy bądź co bądź będą musieli się poświęcić i poświęcają się tylko i wyłącznie tej aferze?
Oczywiście, że się obawiam. Proszę pamiętać, że stworzyliśmy w prokuraturze nowy pion do zwalczania przestępczości gospodarczej, ale liczba prokuratorów jest ograniczona. Śledztw dotyczących przestępczości gospodarczej jest ogromna liczba. Ostatnie osiem lat to eldorado dla grup przestępczych, dla ludzi, którzy wyprowadzali na olbrzymią skalę pieniądze skarbu państwa. Mogę państwu powiedzieć, że podejrzany w pewnej sprawie chwalił się, że wyprowadził ze skarbu państwa „dużą bańkę”, czyli mowa tutaj o jednym miliardzie złotych.

W jaki sposób?
Różnego rodzaju. Podaję to jako pewną ciekawostkę. Zadaniem śledztwa jest właśnie wyjaśnienie, w jaki sposób to się stało. To jest przykład tego, jak wielkie kwoty wchodzą w grę. Przy sprawie SKOK‑u Wołomin to jest prawie 2 mld zł, przy sprawie SK Banku to również 2 mld zł. Mówimy o dwóch sprawach dotyczących dwóch instytucji finansowych, łącznie 4 mld zł. W sprawie SKOK‑u Wołomin ponad 600 osób jest podejrzanych. Prokuraturze udało się prawnie zabezpieczyć ponad 217 mln zł w postaci gotówki, nieruchomości. Działamy zatem na szeroką skalę, ale oczywiście działania państwa w tym zakresie muszą potrwać kilka lat.
 
Program „Rozmowa ściśle jawna” z Bogdanem Święczkowskim, prokuratorem krajowym, był emitowany na antenie TV Republika 8 lutego 2017 r.

Podobne artykuły


17
komentarze: 71 | wyświetlenia: 1477
17
komentarze: 50 | wyświetlenia: 1630
16
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1060
14
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1008
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 890
13
komentarze: 16 | wyświetlenia: 919
13
komentarze: 4 | wyświetlenia: 972
12
komentarze: 8 | wyświetlenia: 814
12
komentarze: 53 | wyświetlenia: 604
12
komentarze: 0 | wyświetlenia: 946
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 800
11
komentarze: 34 | wyświetlenia: 818
 
Autor
Dodał do zasobów: milord36
Artykuł

Powiązane tematy





  Koriolan,  14/02/2017

Czarni z Rzymu doją Polaków tysiąc lat i niewielu to przeszkadza ...

@Koriolan: czym jest 8 lat w stosunku do 1050. Na ich miejscu też świętowałbym jubileusz co miesiąc.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska