Login lub e-mail Hasło   

Wywiad ze starym kawalerem

Często widuję na ulicy eleganckiego pana w wieku emerytalnym który idzie do pobliskiego parku na samotny spacer. Kiedyś przysiadłem się na ławce do niego zaproponowałem mu rozmowę
Wyświetlenia: 1.071 Zamieszczono 28/02/2017

Czy nie doskwiera panu samotność? - Raczej nie, mam na stałe jedną panią, z którą się spotykam, jednak pozostajemy w luźnym związku.

Przepraszam, ale zapytam, dlaczego pozostajecie w luźnym związku, dlaczego go nie sfinalizowaliście? - Moja pani nie miałaby nic przeciwko sfinalizowaniu naszego związku, jednak ja bronię się przed tym starokawalerskimi nawykami. Jednak prawda jest taka, że moja pani ma dwoje dorosłych niepracujących dzieci, i dwoje wnuków, którym musi pomagać, a na dodatek musi spłacać długi byłego męża (z okresu małżeństwa). Trudno się pakować w takie dodatkowe zobowiązania.

Dlaczego pan nie ożenił się, we wczesnej młodości? - W młodości czułem się niczym Casanova, szalałem, miałem dziesiątki, żeby nie powiedzieć setki kobiet, nie chciałem tracić czasu tylko dla jednej kobiety.

Czyżby się pan nie zakochał, a może jest pan niezdolny do miłości? - Kochałem wszystkie kobiety, może dlatego nie mogłem zostać przy jednej.

Z tego wynika, że pana kobietom nie przytrafiła się niechciana ciąża? - Być może, gdyby się przydarzyła, moje życie potoczyłoby się całkiem innym torem.

Wracając do poprzedniej odpowiedzi, to czy naprawdę kochał pan wszystkie kobiety? - No może nie wszystkie, tylko te młode, ładne i nieskomplikowane.    

Mówi się, że wszystkie kobiety są piękne... ? - To oczywista nieprawda, piękne są tylko kobiety młode w wieku rozrodczym od 16 – 35 lat (w porywach do 40) o jędrnym i zgrabnym ciele i nie rażąco odpychającej urodzie.

Może zdradzi pan, jaki jest pana ideał kobiecej urody? - Najfajniejsze są małe kobietki, bo chociaż mają wszystko na swoim miejscu, to nie zrujnujesz się na jedzenie i na ciuchy (w sklepach z żywnością i odzieżą dziewczęcą). To oczywiście żart, ale zawsze miałem pociąg do małych szczupłych kobietek, o twarzy Mony Lisy, o ciemnobrązowych, kręconych włosach, o pełnych piersiach i jędrnym ciele, nawet lekko nabitym.

Jaka szczególna cecha, stanowi o atrakcyjności kobiety? - O atrakcyjności kobiety oprócz jej seksualności, stanowi jędrne ciało. Właściwie jędrne ciało, to największy atut atrakcyjności kobiety (zresztą związany z wiekiem rozrodczym). To właśnie jędrne kobiece ciało, stanowi największą podnietę dla mężczyzny, a jego zwiotczenie stanowi o początkach starości i utracie seksualnej atrakcyjności.

O starości porozmawiamy później, wróćmy do pana młodości. W jaki sposób pan poznawał, podrywał kobiety? - Za czasów mojej młodości nie było Internetu, więc poznawałem i podrywałem kobiety na dansingach, prywatkach, wczasach, imprezach integracyjnych, szkoleniach, a nawet w tramwaju, na ulicy i imprezach masowych. Odnośnie tramwaju, to zacytuje znany w tamtych czasach dowcip: "Pani w zatłoczonym tramwaju podniosła krzyk, że została okradziona. Znalazł się obok milicjant po służbie i zaczął ją przepytywać. To gdzie pani trzymała te pieniądze. Panie władzo, pieniądze trzymałam w staniku. To nie czuła pani, że ktoś tam sięga? Czułam panie władzo, ale myślałam, że sięga w uczciwych zamiarach". 

Tak łatwo było wtedy zawrzeć znajomość, umówić się na randkę? - To były czasy, że mężczyzna wybierał kobietę, a kobieta mogła właściwie tylko odmówić, (chociaż rzadko korzystała z tej możliwości).

W dzisiejszych czasach, rzadko ma się przed ślubem kilka/u partnerek/ów, tzw. pierwsza miłość (znajomość) prowadzi prosto do ołtarza, jak to było za czasów pana młodości? - Za czasów mojej młodości, nie tylko ja miałem kilka (dziesiąt) partnerek, nawet żoną mojego brata została jego piąta partnerka (chodziło się z kilkoma dziewczynami, paniami).

Jak długo trwało pana szaleństwo, tzn. uganianie się za kobietami, bo przyznał pan że ma teraz stałą panią? Do 60 lat, czyli tak długo, jak udawało mi się poznawać i podrywać kobiety o jędrnym ciele, tj. do 35, 40 lat. Niestety po sześćdziesiątce człowiek zaczyna się sypać, a to kręgosłup, a to nadciśnienie, a to żylaki, a to zawał, a to cukrzyca i wiele innych, o których nie wypada i wolę nie wspominać.

Wiem, że dawniej małżeństwa o różnicy wieku 10 lat nie były rzadkością, ale jak się panu udawało poznawać, podrywać panie młodsze o np.: 25 lat? - Nie chciałbym się chwalić, ale to naprawdę nie problem, nieraz wystarczy okazać tylko trochę zainteresowania, bo ludzie (kobiety), kiedyś i w dzisiejszych czasach czują się bardzo samotni.

Nie żałuje pan, że nie założył pan rodziny, że nie ma dzieci? - Gdyby w dzisiejszych czasach obowiązywał model rodziny patriarchalnej wielopokoleniowej, to może bym żałował, ale dzisiaj dzieci szybko uciekają z domu i jeśli się nie jest przydatnym (pomoc finansowa, opieka nad wnukami), to nie można liczyć na utrzymywanie bliskich rodzinnych stosunków (z moim kolegą po rozwodzie, dzieci zerwały stosunki).

Zakończę naszą rozmowę (wywiad), tym samym pytaniem co rozpocząłem, nie boi się pan samotnej starości?  - Strach, nic mi nie pomoże, nawet gdybym miał rodzinę mógłbym wylądować w Domu Pomocy Społecznej (Domu Spokojnej Starości). Dopóki będę mógł sam przy sobie zrobić, mogę mieszkać samotnie (mam niezłą emeryturę). Złożyłem już też papiery do DPS-u,  i jak już sam nie będę mógł się obsłużyć, tam spędzę ostatnie lata życia.

Dziękuje za rozmowę.

Podobne artykuły


23
komentarze: 83 | wyświetlenia: 1179
17
komentarze: 109 | wyświetlenia: 2477
15
komentarze: 8 | wyświetlenia: 1087
14
komentarze: 4 | wyświetlenia: 2317
14
komentarze: 10 | wyświetlenia: 1476
14
komentarze: 22 | wyświetlenia: 1657
14
komentarze: 4 | wyświetlenia: 1374
14
komentarze: 3 | wyświetlenia: 661
13
komentarze: 65 | wyświetlenia: 2237
13
komentarze: 134 | wyświetlenia: 1480
13
komentarze: 33 | wyświetlenia: 514
13
komentarze: 5 | wyświetlenia: 1173
13
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1236
13
komentarze: 48 | wyświetlenia: 1179
 
Autor
Artykuł



Smutnie. Takie współczesne spojrzenie na związek, praktyczne, liczy się tylko wygląd i to co zewnętrzne, ale atrakcyjne. I tylko do tego potrzebny mi ten drugi człowiek. Płytki, egoistyczne, praktyczne, powierzchowne.

Niestety, najczęstszym powodem rozpadu małżeństw w pierwszych latach wspólnego życia jest niezgodność charakterów? Wielka miłość, kilkuletni związek, wreszcie huczne i wymarzone wesele i rozwód, po kilku miesiącach. Najwięcej młodych małżeństw rozpada się w pierwszych latach wspólnego życia. Nawet, jeżeli wcześniej mieszkali razem, znali się kilka lat, a w oczach znajomych byli kochającą parą. Cor ...  wyświetl więcej

Zapomniałem dodać, że ten artykuł uzyskał 17650 odsłon w interia360.pl i 880 odsłon w wiadomościach24.pl. Razem 18530 odsłon.

  Hamilton,  28/02/2017

@Zdzisław Sadowski: mój dziadek w 1913 napisał artykuł i miał 445 776 wejść w samym Berdyczowie. Miał na to papiery, ale mu spłonęły podczas wojny. A wujek miał jeża i siedem żon, albo odwrotnie, nie pamiętam dokładnie. Dobrze, że się Kostka zlitował.

  nina,  28/02/2017

@Zdzisław Sadowski: Czy aby nie pisze Pan o Sobie...od ostatniego naukowego laboratu zrobil Pan "odskocznie"

  Hamilton,  28/02/2017

@_serpico_: Vladimir Nabokov. Bułhakow to ten od "Mistrza i Małgorzaty" - mojej ulubionej powieści.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska