Login lub e-mail Hasło   

Centrum sterowania.

Co do pytania czy świadomość istnieje bez ciała. (Felieton)
Wyświetlenia: 538 Zamieszczono 10/03/2017
 
 
Na początek trzeba odpowiedzieć sobie na pytanie jak świadomość w ogóle powstaje.
Gdy rodzi się dziecko nie posiada ono jeszcze żadnej tożsamości, jest czystą kartą z ewentualnymi predyspozycjami genetycznymi do pewnych zachowań, które mogą ale nie muszą ujawnić się pod późniejszym ewentualnym bodźcem. Dziecko chłonie świat zewnętrzny całym sobą, główne bodźce to oczywiście dotyk rodzica, wszystkie zapachy, głos...
Jeśli można mówić tu o poczuciu czasu to wyznaczają go potrzeby biologiczne, takie jak jedzenie czy wydalanie, mycie itp.
Rytm życia co do którego dziecko powoli się przyzwyczaja, panujący w ściśle określonej przestrzeni jaką jest powierzchnia domu. Uważnie obserwując rodziców, dziecko zaczyna kopiować ich zachowania, jednocześnie samo próbując zrozumieć świat zewnętrzny za pomocą swoich zmysłów. Zyskuje wiedzę co boli, co jest przyjemne, co należy i czego nie powinno się robić.
Jest to bazowa wiedza o działaniu przyczyny i skutku, panującym w świecie stworzonym przez jego rodziców.
 
Z wiekiem krąg wpływów rozszerza się na dalszą rodzinę, inne dzieci czy dorosłych, przedszkole, szkołę, wychowawców... dziecko zaczyna kojarzyć role jakie panują w społeczeństwie, co komu wolno a co nie.
Tak jak w basenach zazwyczaj są brodziki dla dzieci, gdzie oswajają się one z wodą, zmieniając później akwen na większy w miarę rozwoju zdolności pływackich, tak przystosowuje się dzieci do życia w społeczeństwie poczynając od najprostszych form organizacji, takich jak przeszkolą. Dziecko poznaje zasady rządzące danym miejscem, skutki swoich zachowań oraz innych ludzi, porównując je ze sobą, tym samym kształtując w sobie pojęcie reguł panujących na danym obszarze co do których, oczekuje się jego zastosowania.
 
Miejsce zamieszkania, obszar na którym dziecko przyswaja sobie reguły życia, odgrywa ogromną rolę w poczuciu swojego Ja, przynależności.
Zazwyczaj człowiek przyjmuje za swoje to z czym ma największą styczność, czy jest to środowisko, przedmiot czy inny człowiek.
Różnymi środowiskami rządzą różne reguły, tym samym kształtując zachowania swoich członków.
Wyrastamy z ziemi na której nas zasiano, czerpiąc z jej składników, budujemy siebie. Szerzej, chodzi o ewolucyjne przystosowanie do warunków panujących na danym terenie, kształtujące zachowania mające na względzie przetrwanie i rozwój życia. Charakter jest rezultatem doświadczeń.
 
 
Pisałem wcześniej o predyspozycjach genetycznych - dziecko będące genetycznym połączeniem obu rodziców, w styczności z odpowiednia reakcją otoczenia może zacząć je rozwijać.
Na tym etapie zna już pewien zakres swoich zdolności lub ich braku, kojarząc je z poczuciem Ja oraz osobowością jaką wykształciło obserwując relacje panujące wśród innych.
Z akwenu w akwen, eksperymentując, przemieszcza się, nabywając wiedzę o życiu.
Zgodność zachowań, rzeczy określające kim się jest, zbieżność wyglądu co do charakteru, status, rola społeczna, itd.
Większość ludzi nie wychodzi poczuciem przynależności poza swój kraj. Najpierw kontakty społeczne, seksualne, rodzinne - czyli bazowe, potem relacje dalsze, przynależność ideologiczna, pracownicza, polityczna, religijna itp.
 
Świadomość polega na relacji między czynnikami tworzącymi ludzki byt. Sygnale zwrotnym o skutkach danych działań, efekcie procesów zachodzących w organizmie (państwowym).
Też na powtarzalności skutkującej utrwaleniem połączeń między neuronami. Coś wyrasta z czegoś (pamięć).
 
Człowiek jest odpowiedzią milionów lat ewolucyjnych doświadczeń, zmieniający się z roli odbiorcy natury do kreatora rzeczywistości. Relacja, wymiana...
Ciało jest skomplikowanym mechanizmem, pozwalającym na doświadczanie całego spektrum życia przewidzianego w drodze biologicznej użyteczności.
 
Jak świadomość może istnieć bez ciała skoro powstała jako reakcja zwrotna na środowisko którego doświadcza organizm? 
Jeśli przestanie się uderzać w bęben to dźwięk zaniknie, rozpraszając się w ciszy. Muzyka to seks, dźwięk jest rezultatem, cały czas musimy grać inaczej gatunek wymrze.
Rezultat zależy od formy.
Wiara w zachowanie swojej świadomości po śmierci jest naiwna, natura potrzebuje instrumentu by stworzyć melodię jaką jest stworzenie.
 
 
"Ciało" to pojęcie względne, istnieje przecież "ciało społeczne" tworzące kolektywną świadomość danego narodu.
 Świadomość ulega zmianie przez nową informację nadpisującą starą.
Cała duchowość nie istniała by bez kontenera jakim jest ciało. Rzeczy niematerialne istnieją jedynie w formie pojęcia, dlatego nigdy się nie narodziły ani nigdy nie umrą.
Są nieśmiertelne dopóki istnieją osoby zdolne do ich doświadczania.  Bóg istnieje dopóki się w niego wierzy. Żyjemy w pamięci innych, jednak nie jest to życie wieczne.
Być może sposób na nieśmiertelność to bycie pamiętanym. Jednak skąd wiemy jaka na prawdę była zmarła osoba?
Jedyne co mamy to interpretację, zależną od tego kim się jest.
Człowiek jest zaledwie interpretacją środowiska.
Pytanie, jaki jest w tym cel?
 
Nie jesteśmy nieśmiertelni, ewolucja zależy od podjętych przez nas działań, kierunku w jakim podąży ludzkość.
Jesteśmy jak złuszczający się naskórek, wciąż produkując się od nowa, w esencji będąc tacy sami.
Świadomość istnieje po za naszym ciałem, owszem, ale jako umarli nie możemy jej już doświadczyć.
Mogę wczuć się w inną osobę, spojrzeć na życie jej oczami, jednak czy stanę się wtedy nią?
 
Sami musimy podjąć działania by osiągnąć zamierzony skutek, inaczej nasze życie jest podporządkowane świadomości wyższej, lub zwykłym ludzkim odruchom.
Jedno nie wyklucza drugiego, o to chodzi w efektywnym zarządzaniu.
Wyobraźnia istnieje jako pomoc, sen jako regeneracja, same w sobie nie są celem, - jest nim działanie.
Nawet jeśli człowiek osiągnąłby świadomość boga, nadal uzależniony jest od ciała.
 
 
 
txt; Henear
Obrazki z netu
...............................................................................
Chcesz pokazać jakiś tekst znajomym? Po prostu wklej go
i przekaż im otrzymany link.
justpaste.it

Podobne artykuły


22
komentarze: 108 | wyświetlenia: 7798
20
komentarze: 53 | wyświetlenia: 695
16
komentarze: 22 | wyświetlenia: 759
16
komentarze: 12 | wyświetlenia: 1215
15
komentarze: 6 | wyświetlenia: 743
15
komentarze: 14 | wyświetlenia: 2693
15
komentarze: 18 | wyświetlenia: 873
15
komentarze: 12 | wyświetlenia: 1336
14
komentarze: 36 | wyświetlenia: 612
14
komentarze: 20 | wyświetlenia: 1037
13
komentarze: 0 | wyświetlenia: 546
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





"Nawet jeśli człowiek osiągnąłby świadomość boga, nadal uzależniony jest od ciała"
...
I dlatego ja osobiscie nie wierze w istnienie sil wyzszych, bogow, duchow, aniolow, diablow
nieba, piekla i nic cokolwiek innego o czym mowia wszelkie religie swiata.
Swiat jest tylko i wylacznie fizyczny choc i w nim zachodza procesy ktorych czlowiek jeszcze nie zna !
 
 

  Henear,  10/03/2017

@zakrawarski: Święte słowa :D

@Henear: "Na początek trzeba odpowiedzieć sobie na pytanie jak świadomość w ogóle powstaje."
Zanim się zacznie, zastanawiać nad mechanizmem powstawiana świadomości, to najpierw należało by ustalić czy człowiek, dziecko, niemowlę są świadomością czy jej przejawem ? Myślę że przyjęcie niemowlęcia jako punkt początkowy powstawania świadomości, to trochę jak badanie źródeł Wisły w Warszawie ...

@zakrawarski: Ciało nie da osiągnąć człowiekowi świadomości Boga. :)

  Koriolan,  10/03/2017

Poruszyłeś zbyt dużo wątków bym odpowiedział Ci śledząc Twoje myśli. Spróbuję Ci odpowiedzieć inaczej, od swojej strony.
Napisałaś :
"Człowiek jest odpowiedzią milionów lat ewolucyjnych doświadczeń, zmieniający się z roli odbiorcy natury do kreatora rzeczywistości."
Masz rację ale pytanie jest takie CO w człowieku jest tym kreatorem ?
Bo statystyczny, normalny człowiek ...  wyświetl więcej

  Henear,  10/03/2017

@Koriolan: :)
Oglądam właśnie "Ostatnia miłość na Ziemi" z piękną Evą Green - ludzie tracą zmysły czucia. Nie wiem jak się skończy ale jak na razie wspaniale jest pokazane to jak widzimy świat powiązane jest z ciałem.
Thx za koment.

@Henear: moja laska to ogląda ...
.
Trochę tego o czym piszę jest w filmie "niebiańska przepowiednia". Film jest cholernie słaby ... można obejrzeć 1/4 końca. Tam jest trochę wyjaśnień.

  greenway,  11/03/2017

Jeżeli chodzi o to jak nauka obecnie widzi świadomość to bardzo gorąco polecam wykład młodego polskiego naukowca botanika Jakuba Babickiego https://www.youtube.com/watch?(...)ke3uiXs pt. "Naukowe spojrzenie na świadomość i jej manifestowanie w fizjologii organizmu człowieka. " Wykład trwa niewiele ponad godzinę, ale myślę, że naprawdę nie b ...  wyświetl więcej

@swistak: widzę to inaczej ....
My jesteśmy tym samym a nie odrębnymi butami połączonymi czymś tam.

Z tym dzieckiem to rożnie bywa,,, Klęską jest nauczyć się i mówić.... Traci się kontakt z Rzeczywistością... ale na starość ona wraca z Panem A.... merem. Pozdrawiam Braciszka

Pamiętam jak byłem małym dzieckiem przed snem miałem takie stany, że wiedziałem skąd przyszedłem. Dość dziwne uczucie, ale dosyć miłe. Potem to zanikło. Podobno małe dzieci mają takie stany pamięci "czegoś" co było PRZED. Tabula rasa chyba nie do końca jest prawdziwa. Może to pamięć życia płodowego.

  Henear,  14/03/2017

@Hamilton Starszy: Być może. Co do raju czy też piekła o którym mówią osoby po śmierci klinicznej może być to spowodowane deprywacją sensoryczną gdzie odcięty od bodźców człowiek zamyka się we własnym dogasającym umyśle doświadczając wszystkiego czego wchłonął za życia.

@Henear: "Człowiek jest czymś więcej niż ożywioną nicością, i zwierzę także. Kto wobec tego sądzi iż jego byt ogranicza się do jego obecnego życia, uważa się za ożywioną nicość: gdyż przed 30 laty był niczym, i za 30 lat będzie znów niczym." - Artur Shopenhauer

  Henear,  14/03/2017

@Hamilton Starszy: A czy Shopenhauer powiedział co to takiego? Sam był w ciągłej depresji.

@Henear: depresja nie wyklucza myślenia, ani twórczego działania. Piłsudski też na nią chorował. Abraham Lincoln, Van Gogh, Edgar Allan Poe, John Nash, Beethoven i Newton. Znalazłoby się jeszcze kilkuset.

@Hamilton Starszy: hoho, dzięki za przypomnienie ... o Arturze S z Gdańska ...
"Człowiekowi o nic bardziej nie chodzi niż o zaspokojenie swej próżności i żadna rana nie jest tak bolesna jak ta, która zadana jest miłości własnej (to stąd pochodzą takie frazesy jak „Honor cenniejszy niż życie” itd.)." ... ten cytat powinien być wykładnią zamiast przysięgania na sztandar w pajacarni wojskowej ...  wyświetl więcej

@Dyl Sowizdrzał:pamiętam, Adamek jechał do UE bronić Jezusa. Tylko co to za Bóg, którego trzeba bronić. I oni ględzą o obrażaniu uczuć religijnych, robiąc z Boga fajtłapę, gamonia i tłumoka, który bez nich jest bezradny. Intelekt dżdżownicy podczas deszczu.

@Hamilton Starszy: "Intelekt dżdżownicy podczas deszczu"
Ktora wychodzac z deszczem zalanej norki mowi.....
Ja takoj drugoj strany nie znaju gdzie tak wolno dyszy .......dżdżownica !
Prorocze slowa "made in ZSSR"

@zakrawarski: przebijają Adamka i tak Szpilki i Najmany hahahahaha, jakąś pseudo galę ostatnio oglądałem i jako zawodnik mma występował niejaki trybson, sprawdziłem w internecie co to za kurwa debil , poległem ... na osłodę wrzuciłem sobie "ucho prezesa" wypiwszy 3 browarka i kończąc żubrówkę poszedłem sr... znaczy spać... na to wszystko. Mam wrażenie ,że dziś to już tylko na debilstwie można zrob ...  wyświetl więcej

hmm, no no ... jeden z konkretnych i rzeczowych na poziomie art. które przeczytałem na Eiobie ostatnimi czasy ... pogratulował. Gdyby choć co 10 judokatol czy inna klęcząca przed bożkami kreatura rozumiała świat w taki oto sposób, zapewne żyłoby się przyjemnej.

  Henear,  14/03/2017

@Dyl Sowizdrzał: Dzięki, - nie wiem czy przyjemniej, być może ludzie nie znieśli by świadomości że są tylko przypadkowym rezultatem środowiska w którym żyją. A to mogłoby tylko zaostrzyć konflikty.

@Henear: potwierdziłoby to tylko tezę , że muszą w cokolwiek wierzyć, by nie popaść w depresje i nie zacząć walić samobója po samobóju, choć wydaje się, iż kto szczęśliwym jest i ułożyć potrafił sobie życie , że jest dlań ciekawe i barwne nie odczuwa takiej potrzeby ... sam wiele razy zastanawiałem się nad bezsensem życia ... w oparach beznadziejnej otaczającej rzeczywistości ...

  Henear,  14/03/2017

@Dyl Sowizdrzał: Dlatego ludzie którzy nie zastanawiają się za bardzo nad życiem, wiodą bardziej przyjemne życie - po prostu idą z automatu, ciach ciach, nie muszą kwestionować wszystkiego co widzą bo przyjęli pewien model myślenia, postrzegania rzeczywistości, zaoszczędza im to stresu powiązanego z nadmiarem wyboru.

Gdyby nie uporządkowana logika rozwoju,powiedziałbym,że pachnie freudyzmem
Tak czy siak moje alter ego wyraźnie zastrzygło uszami-))



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2017 grupa EIOBA. Wrocław, Polska