Login lub e-mail Hasło   

Wszyscy jesteśmy durniami? Z punktu widzenia potomka

Kiedyś patrzyłem na moich rodziców jak na bohaterów, którzy biorąc udział w strajkach w latach: 1970 (1971), 1980 (1981), wywalczyli w Polsce demokrację
Wyświetlenia: 670 Zamieszczono 10/03/2017

Rodzice strajkowali za komuny, bo wierzyli, że zwykłym ludziom w demokracji będzie lepiej. Jednak z perspektywy 36 lat po strajkach w 1980 r, okazuje się że byli frajerami (durniami), bo na plecach zwykłych ludzi (robotników) wynieśli się do władzy ”działacze” i zamiast zająć się dobrem polskiego narodu, zaczęli dbać przede wszystkim (wyłącznie) o siebie, rodziny i znajomych.

 

„Działacze” dorobili się zaszczytów, dobrych pieniędzy i zapomnieli o co walczyli. Zwykłym protestującym (strajkującym), jak zawsze zostało bezrobocie (figa z makiem) i bieda. Od 1989 r wyrosła nam w kraju klasa próżniacza, która żerowała na naszej krwawicy. Nepotyzm kwitł w najlepsze, bo dzieci tej klasy (kasty), nie musiały wyjeżdżać, jak „my” na zmywak do Anglii, tylko otrzymywały lukratywne posady na miejscu (stąd znane pojęcie „resortowych dzieci”).

 

Rodzice byli frajerami (durniami), bo uwierzyli Wałęsie, że staniemy się drugą Japonią, że puści złodziei w skarpetkach, że każdy Polak dostanie 100 milionów złotych na start (w kapitalizm), że bony rewaloryzacyjne (świadectwa udziałowe), będą miały jakąś znaczącą wartość. Rodzice byli durniami, bo uwierzyli władzy, że jak będą zaciskać pasa, to za kilka lat będą żyć w dobrobycie i po przejściu na emeryturę, będzie ich stać na zwiedzanie świata.

 

Rodzice był durniami, bo byli „działacze”, będąc u władzy wyprzedali polskie dochodowe przedsiębiorstwa, firmy, banki, media, marnotrawiąc większą cześć publicznego grosza i skazując ich na bezrobocie, a nas na emigrację. Rodzice byli frajerami, bo zaciskali pasa, ale władzy to nie obowiązywało, były kolacje ze słynnymi ośmiorniczkami, drogie cygara, najlepsze alkohole, stoły uginały się od egzotycznych owoców, najdroższych napoi i wód mineralnych, a co tydzień latali do SPA za granicę.

 

Rodzice byli durniami, bo myśleli że nowa władza rozliczy byłych esbekow, sędziów i prokuratorów aparatu represyjnego PRL, jednak kilkadziesiąt tysięcy funkcjonariuszy bezpieki jeszcze do niedawna pobierało emerytury po parę tysięcy i opływając w luksusy, a ci którzy obalili komunę, dogorywali w niedostatku. Rok w rok umiera z zimna coraz więcej osób, tysiące odbiera sobie życie z powodów ekonomicznych, a w telewizji, radiu prasie i na portalach społecznościowych, rodzice chorych dzieci, żebrzą o pieniądze na leczenie (jakby nie było służby zdrowia, tylko WOŚP).

 

Rodzice byli frajerami (durniami), bo nie uznawali prawdy powiedzenia: „Czemuś biedny? boś głupi, Czemuś głupi? boś biedny” i dawali się manipulować władzy, że jak dłużej będą pracowali, to będą mieli wyższą emeryturę, że państwo będzie chronić obywateli z urzędu przed nękaniem ich na każdym kroku przez oszustów, spekulantów i cwaniaków, przed morderczymi odsetkami na poziomie lichwiarskim, (które, kilkadziesiąt razy przekraczają nasz podstawowy dług).

 

Dzisiaj zrewidowałem, swoje spojrzenie na rodziców, tym bardziej jak się dowiedziałem, że za komuny, rodzice mogli brać nie oprocentowane pożyczki zakładowe, że mogli jeździć co roku na tanie wczasy w zakładowych domach wczasowych, że przydzielano im mieszkania zakładowe, bony na samochody, że mogli brać udział w tanich (lub darmowych) imprezach w zakładowych domach kultury i w zakładowych ośrodkach sportowych, że ich dzieci (w tym ja) mieli zapewnione miejsce w żłobku i przedszkolu zakładowym, że mogli korzystać z tanich turystycznych wycieczek autokarami zakładowymi po Polsce, czy na grzybobrania, że nie było faktycznego bezrobocia, że mieli 100 procentowe zwolnienia lekarskie, 6 procentowe odsetki od oszczędności, że zadłużenie państwa było stosunkowo niskie, itp. a dzisiaj?. Dzisiaj, co prawda pokazują nam sklepy z nieśmiertelnym octem na półkach z ostatnich lat komuny (bo komunistyczne rządy, nie chciały już więcej zadłużać państwa), a jednak ludzie jakoś żyli, jeździli na wczasy, a nawet organizowali wystawne święta i imieniny, kupując na czarnym rynku dolary i kupując rzeczy i produkty w Baltonie.

Podobne artykuły


17
komentarze: 50 | wyświetlenia: 1516
16
komentarze: 15 | wyświetlenia: 951
16
komentarze: 71 | wyświetlenia: 1017
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 794
14
komentarze: 32 | wyświetlenia: 890
13
komentarze: 4 | wyświetlenia: 885
13
komentarze: 16 | wyświetlenia: 836
13
komentarze: 4 | wyświetlenia: 675
13
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1019
12
komentarze: 0 | wyświetlenia: 830
12
komentarze: 53 | wyświetlenia: 474
12
komentarze: 8 | wyświetlenia: 717
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  awers,  14/03/2017

Cynizm dystansuje od prawdy, ale nie wierzę w autorze w Twoje wyrażone tu poglądy, choć dopuszczam, że tak możesz myśleć. Jeśli zaś chodzi o sprawiedliwość dziejową, to przytaczam swój pogląd ilnkiem> http://eiba.pl/3

  Hamilton,  14/03/2017

Panie Sadowski, a co o tym pańskie dzieci. Do której kategorii pana zaliczają. 6 procentowe odsetki od oszczędności przy 500 procentowej inflacji. Darmowe przedszkola, żłobki i wczasy? Władza z księżyca to finansowała? Nie z tego co ludzie wypracowali. Kolejny wyliniały Illicz. Panie Sadowski przyznaję panu rację z tymi durniami. To samokrytyka jak na zebraniu pzpr. Mnie w to nie mieszaj.

Racja. Trzeba być megadurniem, aby płakać, że nie ma kartek, talonów na pralkę, lodówkę i syrenkę. Nie możesz bidulu nawet organizować sobie wystawnych świąt i imienin, bo już nie kupisz na czarnym rynku dolarów i rzeczy w Baltonie. I to oprocentowanie w banku, które jest kilkadziesiąt razy wyższe niż podstawowy dług. Racja, jesteś durniem. I nie dziękuj za komplement.

Sadowski jesteś wyjątkowa spryciula, z akcentem na "ciula" by brać kredyt i płacić kilkadziesiąt razy wyższe odsetki od kwoty pożyczki, w kraju, gdzie banki udzielają kredytów 10 % w skali roku. Ty jesteś chyba inżynier od sztrykowania beretów na drutach. A dyplom namalowały ci dzieci kredkami na asfalcie. Nie jedz kapsułek do zmywarek i nie popijaj domestosem. To tak na wszelki wypadek, bo znów będzie na Balcerowicza.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska