Login lub e-mail Hasło   

Worry Baskets... w magii życia codziennego :)

"Nieporównywalnie lepiej jest martwić się tym, jacy jesteśmy, niż tym, co nas otacza." (M. Gogol) To dla tych martwiących się obecną sytuacją cywilizacyjną...
Wyświetlenia: 292 Zamieszczono 12 dni temu

Worry Basket – Koszyk Zmartwień

alt

“Koszyki zmartwień” są do dziś używane w kulturze indiańskiej by wspomóc uwalnianie ducha od zmartwień i żali, jak również do modlitw o spełnienie marzeń i życzeń. Od zawsze były wieszane przed wejściem do domu, by wszyscy domownicy i goście mogli pozostawić swoje zmartwienia  właśnie w nim, by nie wnosić negatywnej energii  w progi domostwa. Zadaniem tych koszyków, często pięknie przyozdobionych osobistymi elementami dekoracyjnymi, jest symboliczne przyniesienie każdemu domowi pokój, dostatek i wewnętrzne ukojenie. Uczono również tradycji zaklinania zmartwień w lalki – „Worry Dolls”, które odkładano do plecionego koszyka, by czekały tam na swoją kolej pozytywnego rozwiązania. Każdy bowiem problem ma swój czas na rozwiązanie…

alt

Koszyki zmartwień służą ich posiadaczom do oczyszczania myśli. Niektórzy pozostawiają w koszyku złość , żal i złe myśli, inni - problemy zapisane na karteczce, prosząc jednocześnie Kreatora/Stwórcę by obdarzył ich siłą, potrzebną do uwolnienia się od tych negatywnych wibracji i lęków oraz znalezienie najlepszego rozwiązania w sytuacji, która przysparza zmartwień. Gdy umysł i dusza  zostają symbolicznie uwolnione od problemów z jakimi dana osoba się boryka, zaczynają one inaczej postrzegać sytuację i miast rozpaczać i projektować wszelakie przeszkody na drodze do ich usunięcia, zabierają się w konstruktywny sposób za pozytywne działanie by problem rozwiązać. Gdy rozwiązanie problemu staje się faktem albo życzenie zostaje spełnione, można usunąć to, co włożone zostało do koszyka i wyrzucić. Nasze modlitwy, czy też pozytywne prośby są zawsze wysłuchane, czasem jednak nie w sposób, w jaki byśmy chcieli. Indianie uważają, że Kreator zawsze życzy dobrze nam wszystkim – jednak życie wolne od większych trosk jest ułatwione, gdy kroczymy ścieżką życiową z szacunkiem dla wszystkiego, co wokół, miłością dla ludzi i zwierząt, i osobistą etyką (honorem).

alt


Żyjemy w czasach, gdy zmartwienia są chlebem powszednim. Brak pieniędzy. Świat jaki znamy, rozpada się w taki czy inny sposób. Przyszłość jest niepewna. Ale wydaje mi się,  mając w myśli koncepcję „koszyka zmartwień”, że tak naprawdę to nie poświęcamy czasu na okazanie swoich lęków i zwerbalizowanie zmartwień. Pozwalamy im powolutku dojrzewać i kłębić  w naszych umysłach i sercach. Pozwalamy, by żywiły się perspektywą tego niepewnego świata  i wpływały na nasze relacje z innymi ludźmi. Pozwalamy tym zmartwieniom wstrzymywać nas w drodze do realizowania marzeń i życia w zdrowiu.

Biorąc to pod uwagę, nie dziwię się,  że nie wychodzimy ze swoich przyzwyczajeń i nie pytamy innych o ich myśli lub co maja na myśli, gdy wspólnie rozmawiamy, a jednak nie komunikujemy się. Kiedy po raz ostatni zapytałeś się kogoś „Czym się martwisz?” lub „O czym myślisz?” Ja prawie sobie nie przypominam zaczynania w ten sposób rozmowy z nikim, jak tylko z własnym umysłem. Zabawne, nieprawdaż? A przecież wszyscy wiemy, że pozbywanie się naszych zmartwień i ich rozpracowanie następuje najszybciej poprzez werbalizowanie i podzielenie się nimi z bliską i zaufaną osobą.

Tak więc, zaczynam się pytać. Czym się martwisz? O czym rozmyślasz? Nie musisz mi głośno odpowiadać ani komentować, ale jakakolwiek jest twoja forma odpowiedzi, nie zamykaj jej w sobie, tylko zapisz. Napisz maila do przyjaciela, podziel się swymi myślami z kimś, komu ufasz. Cokolwiek nie zrobisz, pozwól zmartwieniom zawartym w tych odpowiedziach po prostu odejść.

alt

Znam pomocną wizualizację pomagającą w uwolnieniu się od zmartwień. Może komuś właśnie ona się przyda…

Wyobraź sobie, że Aniołowie chcą ci pomóc, ofiarując ci w darze „koszyk zmartwień”. Usłysz ich głosy, jak proszą cię, byś złożył wszystkie swoje troski w jego wnętrze, te duże i te małe. Potem, wyobraź sobie, że Anioły unoszą twoje troski i zabierają kosz w Światłość , składając go w ręce Stwórcy by uzyskać rozwiązania dla zawartych w nim trosk.

Za każdym razem, gdy uwalniamy się od trosk, wyzwalamy z ich sideł nasz umysł, zestresowane ciało i duszę. Nie tylko uwalniamy w tym procesie siebie, ale i bliskich nam ludzi, którzy martwili się niejako razem z nami. Gdy wysyłamy swoje lęki i zmartwienia innym, jak oni się wówczas czują? Gdy przenosimy swoją złość z powodu niemożności poradzenia sobie z problemami, jak reagują ludzie z najbliższego otoczenia, czy członkowie rodziny? W tej wizualizacji pomocy anielskiej warto także zastanowić  się nad naszymi myślami i przenoszeniem negatywnych emocji na innych, również prosząc o pomoc w uwolnieniu ich od naszych trosk, które i na nich oddziaływały. 

alt

Mój  „Worry Basket”… przyjechał ze mną z Kanady, jak większość osobistych drobiazgów o wielkim dla mnie znaczeniu emocjonalnym.

Ja spróbowałam… dawno temu, jeszcze przed przyjściem na świat mojego dziecka. Niespotykana siła magii codziennej drzemie  w naszych pozytywnych myślach i działaniach. Mój „koszyk zmartwień” zrobiłam sama, gdyż potrzeba oczyszczenia się ze złej energii  była wówczas na pierwszym miejscu mojej listy priorytetów, oprócz zrobienia porządku z ciałem fizycznym. Koszyk, mający przede wszystkim przypominać mi o pozostawieniu problemów z pracy przed wejściem do domu, został zawieszony na drzwiach wejściowych wraz z karteczką, by złożyć  w niego wszelkie zmartwienia przed przestąpieniem progu, wzbudzał często rozbawienie, co już samo w sobie napawało moich gości dobrym humorem – wszak powiadają, że śmiech to zdrowie… a gdy wchodzili do mieszkania,  w przestrzeń przyjazną, pełną dobrej energii, to dopiero zaczynali rozumieć przesłanie „drzwi wejściowych”.  Często też przejmowali ideę koszyka, przenosząc ją na swoje przysłowiowe podwórko. 

Piszę o tym dlatego, że często potrzebujemy realnego bodźca do podjęcia działań. Wykonana praca, własnymi rękoma na dodatek, wraz z zaprzęgnięciem umysłu do rozmyślań nad zmianami w życiu i kierunkiem,  w jakim chcemy podążać, często jest takim bodźcem. Fenomen „Koszyka Zmartwień” właśnie z tym się wiąże. 

Jak wykonać swój koszyk zmartwień? Tak jak nam twórcza strona osobowości podpowiada. Wystarczy wziąć mały wiklinowy koszyk i ozdobić go po swojemu. Można go zrobić na szydełku z wielokolorowej włóczki, można też wykorzystać dużą muszlę lub drewnianą misę, lub wykonać go z gliny na zajęciach z ceramiki… Ważne, by nasza energia, włożona w jego wykonanie, była intencjonalnie czysta i pozytywna, przepełniona myślami o pozytywnych zmianach i uwalnianiu negatywnych emocji u siebie, a przez to i u innych, z którymi mamy styczność.

alt

© Skalny Kwiat

Obrazki zapożyczone z internetowej bazy zdjęć, oprócz jednej fotografii z mojej kolekcji :)

Podobne artykuły


22
komentarze: 7 | wyświetlenia: 550
20
komentarze: 41 | wyświetlenia: 929
19
komentarze: 10 | wyświetlenia: 619
18
komentarze: 8 | wyświetlenia: 311
18
komentarze: 59 | wyświetlenia: 1397
17
komentarze: 12 | wyświetlenia: 1125
16
komentarze: 19 | wyświetlenia: 618
16
komentarze: 54 | wyświetlenia: 446
16
komentarze: 3 | wyświetlenia: 601
16
komentarze: 6 | wyświetlenia: 391
16
komentarze: 1 | wyświetlenia: 940
16
komentarze: 12 | wyświetlenia: 764
15
komentarze: 32 | wyświetlenia: 559
15
komentarze: 7 | wyświetlenia: 546
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  Skalny Kwiat  (www),  12 dni temu

@Hamilton Starszy: Kocham jego twórczość :) Mam kilka CD z jego kawałkami...

@Skalny Kwiat: ja też go kocham. Ma tyle odsłon i ani razu się na eioba nie pochwalił. Za to też.

  Skalny Kwiat  (www),  12 dni temu

@Hamilton Starszy: Hihi... nie odpuszczasz gadom... ;)

@Skalny Kwiat: gwiżdżę na nich jak Bobby McFerrin. Banalnie i mniej muzykalnie.

;-) Katarzyno, czarownico jedna ...znowu czarujesz , ;-)
"Wyobraź sobie, że Aniołowie chcą ci pomóc, ofiarując ci w darze „koszyk zmartwień”. Usłysz ich głosy, jak proszą cię, byś złożył wszystkie swoje troski w jego wnętrze, te duże i te małe. Potem, wyobraź sobie, że Anioły unoszą twoje troski i zabierają kosz w Światłość , składając go w ręce Stwórcy by ....
bym się obudził i do c ...  wyświetl więcej

  Skalny Kwiat  (www),  12 dni temu

@Dyl Sowizdrzał: Mógłby, gdybyś Upadłego Anioła o wsparcie prosił ;)

@Skalny Kwiat: Mój Mefisto śmieje się ze mnie , że we śnie pomyliłem koszyczek z kuwetą, hehe ...
koszyk zmartwień może okazać się puszką Pandory z drugim dnem ... niebezpiecznie byłoby , gdyby wróg dowiedział się z niego o wszystkich moich słabościach i porażkach , jakiż to asior w jego ręku, Joker czy inny czort.
Poza tym, ten koszyczek ze zmartwieniami, parafrazując jest kuwetą naszego żywota, gdzie lądują frapujace nas kwestie, zmartwienia i porażki ...

  Skalny Kwiat  (www),  12 dni temu

@Dyl Sowizdrzał: Dobra parafraza... Ale poetką będąc, nie mogłam tak dosadnie go dookreślić :)

@Skalny Kwiat: ależ oczywiście Katarzyno, od rzucania błotem jam jest ;-)

  Skalny Kwiat  (www),  12 dni temu

@Dyl Sowizdrzał: Ach Dylu, jakżem rada twej obecności i wzmożonej czujności... Hamilton wsparcia potrzebuje ostatnimi czasy, bo się nam namnożyło jakichś kosmicznych istot gadzich. Widać eioba jakimiś wibracjami ich stadnie przyciąga...

@Skalny Kwiat: mam inną teorię w tej materii ;-) zobacz ...
w tzw przyrodzie jak wiemy nic ...nie ginie, zmienia tylko postać, choć ktoś się kiedyś na mnie obruszył za stwierdzenie, że i tak z nas po śmierci będzie kupa ... zarazków, z eiobowej ścianki ...płaczu zniknęłłłłła ponura i betonowa lajla , huuuraaaaaaa ! ;-) Znana twa konkurentka , buuuhahahahaha w pisaniu wierszy nijaka a moze n ...  wyświetl więcej

@Skalny Kwiat: chyba wyjadę w Bieszczady. Znam zwierzęta o szerszych horyzontach, niż niektóre Homo Sovieticusy i inne nawiedzone cymbały. Co słychać u ojca? Dobrze mieć świadomość, że Homo Sapiens to jeszcze nie utopia. Pozdrowienia ode mnie proszę mu przekazać. Dla całej rodziny oczywiście. Przydałoby się też coś od niego ku pokrzepieniu serc i ducha wrzucić na nasz portal skrwawiony.

@Dyl Sowizdrzał: Aneszka to teraz chyba nina, bo odrzuca tylko moje arty. Szkodzi mi jak może. Reprezentuję niską jakość, a ja przeżywam i spać po nocach nie mogę. Mniej niż 10 godzin.


@Hamilton Starszy: haha, a jednak Aneszka śpioch - uśpiony agent nadal truje. A sądziłem, że baraniny trochę sie samoczynnie odsiało, Kitek widze, że się obudził zaraz będzie syczał na nas i prychał , wrócił z k...wa mać marcowego parzenia ...uja w sodzie, bo kocicy zadnej nie wyrwal i będzie musiał kogoś obsikać, żeby poznaczyć niby...swój teren, hahaha

@Dyl Sowizdrzał: Kitek jak się pobawił w esesmana i rozstrzelał bohatersko kilka żydowskich dzieciaków to będzie ugodowy. Gorzej jak mu się pistolet zaciął albo kapiszony zamokły.

  Skalny Kwiat  (www),  12 dni temu

@Hamilton Starszy i Dyl - widzę panowie, że "eiobowy koszyk zmartwień" podziałał jak należy ;)

  eioba,  5 dni temu

Macie nas za gorszych od siebie, a nas o to chcecie oskarżać. Może pora przyznać przed sobą kim jesteś? Rozsadzic czy to dobre dla was, czy to duszy strata? Ja nie oceniam was, nie mógłbym nawet, ale chcę ochronić lud mój przed wymarciem, bo wy swój lud widzicie, na inny nie zważacie...



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2016 grupa EIOBA. Wrocław, Polska