Login lub e-mail Hasło   

Uroki starości?

Nawet opieka nad kimś bliskim, kochanym, może okazać się ponad nasze siły fizyczne i psychiczne
Wyświetlenia: 1.017 Zamieszczono 18/03/2017

Nawet wspaniałych, kochanych, inteligentnych, wesołych i życzliwych dla wszystkich ludzi w końcu dopada starość. Wszystko jest dobrze, dopóki starsi ludzie są na chodzie i mogą zrobić wszystko, lub większość koło siebie. Nawet ewentualne robienie zakupów, dla starszych członków rodziny, sąsiadów, którzy mają problemy z chodzeniem, czy nawet ugotowanie strawy i pomoc w sprzątnięciu mieszkania nie jest jeszcze problemem.

 

Problemy zaczynają się, gdy starsza osoba (kochana matka, ojciec, babcia, dziadek) zapada na demencję, starcze otępienie lub alzheimera. Zaczyna na co dzień zachowywać się coraz dziwniej, nie poznaje rodziny, opowiada niestworzone rzeczy, nie zakręca kurków do kuchenki gazowej, zostawia lejącą się wodę, co stwarza konieczność stałej opieki i obecności osoby opiekującej się seniorką lub seniorem.

 

Gorzej gdy choroba powoduje, że starsza osoba robi się bardzo złośliwa i agresywna, wyzywa nawet dzieci od złodziejów, nie chce wpuścić do domu opiekunki z MOPR-u, czy nawet wynajętej za pieniądze dzieci opiekunki i nie pozwala posprzątać, zmienić zalanej czy zanieczyszczonej pościeli i bielizny. Znam ten problem z własnego doświadczenia i wiem, że opieka nad matką z demencją i starczym otępieniem, jest dla opiekunów wyczerpująca nie tylko fizycznie ale również psychicznie, szczególnie gdy drugi zobowiązany (brat) jest za granicą a matka przegoniła wszystkie opiekunki z MOPR, wyzywając je od złodziejek.

 

Najgorsze w tej sytuacji jest to (pomimo wiedzy, że winna jest choroba i wiek), że zaczynamy odczuwać zniechęcenie, zniecierpliwienie, wręcz niechcianą niechęć do kochanej przecież dotychczas osoby, w wyniku naszego wyczerpania, tym bardziej, że nie możemy liczyć na podziękowanie, tylko na złe słowa. Dlatego tak potrzebna jest nam jakaś grupa wsparcia lub jakaś pomoc instytucjonalna, gdyż pozostawiony samemu sobie można się doprowadzić do choroby nerwicowej.

Podobne artykuły


14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1055
14
komentarze: 9 | wyświetlenia: 1165
14
komentarze: 11 | wyświetlenia: 722
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 653
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1008
13
komentarze: 5 | wyświetlenia: 828
13
komentarze: 0 | wyświetlenia: 737
13
komentarze: 1 | wyświetlenia: 707
13
komentarze: 3 | wyświetlenia: 879
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 601
12
komentarze: 0 | wyświetlenia: 571
12
komentarze: 2 | wyświetlenia: 527
12
komentarze: 6 | wyświetlenia: 900
12
komentarze: 18 | wyświetlenia: 988
12
komentarze: 12 | wyświetlenia: 482
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  Koriolan,  18/03/2017

W/g mnie ważne jest tutaj świadomość siebie.
Choć trochę dobrej energii od innych też się przyda :-)))

Widziałem te uroki ostatnio w sanatorium!

  Hamilton,  01/04/2019

@Zbigniew Kostka: wyłamujesz się z bojkotu i zaniedbujesz eiobę. Wszyscy czekają na rankingi za I kwartał. Pierwsze 3 miejsca - wiadomo, że Zdziś, od 4-10 Kostka, ale co dalej? Wielu popełniło samobójstwo, a inni żyją na krawędzi
wytrzymałości psychicznej.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska