Login lub e-mail Hasło   

Grzech pierworodny

To skłonność, by tłamsić i ignorować Ducha wszczepionego nam w świadomość przez Stwórcę, dla wygody ciała, zniewolonego przez zmysły, a te przez nałogi i uzależnienia.
Wyświetlenia: 399 Zamieszczono 23/03/2017


Należy poniżać ciało, aby tym wyżej wznieść ducha. Stanisław Lem.

Jaki zakazany owoc był w Ogrodzie Eden - jabłko ?

Drzewo poznania dobra i zła rosło w Ogrodzie Edenie, mowa o tym jest w Pierwszej Księdze Mojżeszowej w rozdziałach drugim i trzecim.

"I sprawił Pan Bóg, że wyrosło z ziemi wszelkie drzewo przyjemne do oglądania i dobre do jedzenia oraz drzewo życia w środku ogrodu i drzewo poznania dobra i zła."

"I dał Pan Bóg człowiekowi taki rozkaz: Z każdego drzewa tego ogrodu możesz jeść, ale z drzewa poznania dobra i zła nie wolno ci jeść, bo gdy tylko zjesz z niego, na pewno umrzesz."

"A wąż był chytrzejszy niż wszystkie dzikie zwierzęta, które uczynił Pan Bóg. I rzekł do kobiety: Czy rzeczywiście Bóg powiedział: Nie ze wszystkich drzew ogrodu wolno wam jeść? A kobieta odpowiedziała wężowi: Możemy jeść owoce z drzew ogrodu, tylko o owocu drzewa, które jest w środku ogrodu, rzekł Bóg: Nie wolno wam z niego jeść ani się go dotykać, abyście nie umarli. Na to rzekł wąż do kobiety: Na pewno nie umrzecie, lecz Bóg wie, że gdy tylko zjecie z niego, otworzą się wam oczy i będziecie jak Bóg, znający dobro i zło. A gdy kobieta zobaczyła, że drzewo to ma owoce dobre do jedzenia i że były miłe dla oczu, i godne pożądania dla zdobycia mądrości, zerwała z niego owoc i jadła. Dała też mężowi swemu, który był z nią, i on też jadł. Wtedy otworzyły się oczy im obojgu i poznali, że są nadzy. Spletli więc liście figowe i zrobili sobie przepaski."

Zapytaj przypadkowe osoby o to jaki owoc zerwała Ewa. Średnio połowa z nich powie że było to jabłko, a gdy im powiesz że nie jest to jabłko to część z nich zacznie się nawet wykłócać i twierdzić że w Biblii napisano o jabłku!

Pismo Święte nie wskazuje jaki owoc rósł na drzewie poznania dobra i zła w Ogrodzie Eden więc jakiekolwiek upieranie się że był to owoc taki a nie inny jest bezcelowe.

W pewnym sensie jabłko które stało się symbolem zakazanego owocu powoduje, że ludzie mogą lekceważyć sam fakt przeciwstawienia się Bogu. Stało się ono tak powszechne, że może czasem rodzić pytanie: Jak Bóg mógł ukarać ludzi za zjedzenie zwykłego owocu ? Pytanie to jest jednak błędne, bo to nie Bóg ukarał ludzi ale Adam i Ewa świadomie wybrali drogę poznania dobra i zła. Bóg ostrzegł ich by tego nie czynili. Nie zaufali Stworzycielowi, co potem z pewnością wielokrotnie żałowali.

Umartwienie pomaga zapanować nam nad ciałem, które jest dla duszy celą więzienną w którym odbywa wyrok dożywocia doczesnego

Kto porzuca wszystko dla miłości Boga, wie, że pozostawił niewiele w porównaniu z tym, co znalazł; ponieważ znajduje w Bogu tyle dóbr, że uważa całą resztę za nicość. Pozostawił rodziców i znajduje Pana; pozostawił dzieci, a znajduje wiele dzieci duchowych; pozostawił dobra materialne, a znajduje dobra duchowe; pozostawił ludzi, a znajduje aniołów. Św. Albert Wielki.
Skoro w odżywianiu ciała unikamy pokarmów, jakie nam szkodzą, byłoby rzeczą nierozumną, gdybyśmy także w naukach, stanowiących pokarm naszej duszy, nie przestrzegali odpowiedniego doboru, lecz niby rwący potok górski porywali i pochłaniali wszystko, cokolwiek spotkamy na drodze. Św. Bazyli Wielki.

Moje upodobania zostały ukrzyżowane i nie ma już we mnie pożądania ziemskiego. Św. Ignacy Antiocheński.

Istnieją trzy rzeczy, na których stoi wiara, wspiera się pobożność i trwa cnota; a są to: modlitwa, post i uczynki miłosierdzia. Te trzy rzeczy stanowią jedno i dają sobie wzajemnie życie. To, o co kołata modlitwa, zjednywa post, a osiąga miłosierdzie. Św. Piotr Chryzolog.

Jeżeli pragniesz, aby twoja dusza wydawała godne owoce, umartwiaj ciało. Chcesz wraz z Chrystusem korzystać z owoców drzewa życia, na którym On umarł, daj się z Nim razem ukrzyżować. Św. Bonawentura.

Ten tylko prawdziwie przezwyciężył wszystkie rzeczy, komu nie sprawia radości ani ich przyjemność, ani ich ciężar nie powoduje smutku. Św. Jan od Krzyża.

Nauczajcie wszystkich umiaru i sami go zachowujcie. Kto nie umie sobą sam kierować, jakże będzie innych do tego zachęcał? Św. Polikarp.

Nie mówię wam, żebyście pościli, ale zalecam wam umiarkowanie. Św. Jan od Krzyża.

Nie wystarczy wyciągnąć z ciała strzałę, ale trzeba jeszcze zaleczyć ranę zadana przez strzałę. Tak samo w duszy po otrzymaniu przebaczenia grzechu należy przez pokutę wyleczyć pozostawioną ranę. Św. Jan Chryzostom.

Umartwiajcie się, znosząc z miłością i pokojem drobne wady waszych towarzyszy. Św. Jan Bosko.

Zasługa każdego umartwienia ma wartość na całą wieczność. Św. Rafał Kalinowski.

Dziecię z nieba cierpiało i płakało w żłobie, abyśmy zrozumieli czym jest cierpienie w oczach Boga,  lekcją miłości i źródłem zasług, drogą do celu. Boże Dziecię przyszło na świat w skrajnym ubóstwie, abyśmy nauczycieli się od Niego wyrzekania się dóbr ziemskich. Wystarczyła Mu cicha adoracja pokornych i ubogich. Tak my winniśmy pokochać ubóstwo i bardziej docenić bliskość maluczkich i prostych niż wielkich tego świata. Św. Ojciec Pio.

Zacznijcie umartwiać się w rzeczach małych, aby później łatwiej umartwiać się w rzeczach wielkich. Św. Jan Bosko.

Szukaj takich umartwień, które nie sprawią umartwienia innym. Św. Josemaria Escriva.

Cierpienie nie jest celem. Cierpienie jest przeznaczeniem dusz wybranych. Św. Ojciec Pio.

Bez umiłowania krzyża nie osiągnie się wiele na drogach chrześcijańskich doskonałości. Św. Ojciec Pio.

Powinniśmy się sami umartwiać przy każdej sposobności, szczególniej w tym, do czego jesteśmy najwięcej przywiązani. Św. Rafał Kalinowski.

Dusza będzie tym świętsza, im bardziej wyrzeknie się siebie, gdyż przez takie wyrzeczenie będzie bardziej uczestniczyć w świętości Boga. Bł. Maria Magdalena Martinengo.

Gwałtem nazywa Ewangelia utrapienia cielesne, które uczniowie Chrystusa dobrowolnie znoszą wtedy, gdy odrzucają swoją wolę i wygodę cielesną, a zachowują wszystkie przykazania Chrystusa. Jeżeli pragniesz dostać się do Królestwa Bożego, stań się człowiekiem gwałtownym, poddaj swój kark pod jarzmo służby Chrystusa. Św. Bazyli Wielki.

Gwałt zadajemy naturze, aby nas nie zanurzyła w to, co ziemskie, lecz wzwyż nas wyniosła. Św. Ambroży.

Potrzebujemy codziennego uświęcenia, skoro każdego dnia grzeszymy, powinniśmy przez ustawicznie uświęcenie oczyszczać się z grzechów. Św. Cyprian.

Gdy pokornie poddajemy się cudzej woli to pokonujemy siebie we własnym sercu. Św. Grzegorz Wielki.

Odnaleźć stałość w odczuwanych sprzecznościach, oto jest cel walki z samym sobą. Św. Augustyn.

To, co nie jest dla wieczności, jest z pewnością dla próżności. Św. Franciszek Salezy.

Jeśli chcemy zachować najpiękniejszą z wszystkich cnót, którą jest czystość to winniśmy wiedzieć, że jest ona różą co, co zakwitnie jedynie wśród cierni, a zatem spotkamy ją jak inne cnoty tylko u osób umartwionych. Św. Jan Vanney.

Kto trzyma ciało w karbach, odmawiając mu tego, co jest wzbronione ten prawdziwie miłuje Boga i duszę i samo ciało, bo mu zapewnia szczęście prawdziwe. Św. Józef Pelczar.

Umartwienie zmysłów w patrzeniu, odczuwaniu i mówieniu, jest warte więcej niż noszenie łańcucha i włosiennicy. Św. Franciszek Salezy.

Niemożliwe jest osiągnięcie prawdziwego zjednoczenia duszy z Bogiem, jeżeli nie poprzez umartwienie. Św. Franciszek Salezy.

Szukaj takiego umartwienia, które nie umartwi innych. Bł. J.M. Escriva.
 

 
Umartwienie jest cenzurą, którą każdy ze śmiertelników musi sobie umieć narzucić. Bł. Jan XXIII.

Dzieci, umartwiajcie się w rzeczach małych, aby móc łatwiej umartwić się w rzeczach wielkich. Św. Filip Nereusz.

Najpierw trzeba Bogu ofiarować mirrę albo umartwić własne ciało, a dopiero potem kadzidło pobożnej modlitwy. Św. Albert Wielki.

Nie męcz się na próżno, ponieważ nie wejdziesz w upodobanie i słodycz ducha, jeżeli nie poddasz się umartwieniu od tego wszystkiego, co pragniesz. Św. Jan od Krzyża.

Umartwienie zmysłów sprzyja zachowaniu czystości i umocnieniu ducha. Św. Jan Bosko.

Jeżeli człowiek się nie umartwia, nigdy nie wzniesie owocu woli Bożej w sobie. Św. Joanna de Chantal.

Umartwienie żołądka jest alfabetem życia duchowego i ten, kto nie potrafi opanować łakomstwa, trudno pokona inne nałogi, bo o wiele trudniej jest je pokonać. Św. Wincenty a Paolo.

Starajcie się umartwiać wasz język, jeżeli chcecie sprawić radość waszemu sercu. Bł. Jan XXIII.

Dzięki dobrym umartwieniom osiągniemy zapał w modlitwie, pokonamy pokusy ciała i zatryumfuje cnota. Św. Jan Bosko.

Gdzie nie ma umartwienia, tam nie ma cnoty. Bł. J. M. Escriva.

Im bardziej dusza umartwia swoje naturalne skłonności, tym bardziej czyni się zdolna przyjąć światło i niebieskie natchnienie. Św. Franciszek Salezy.

Droga życia nie kocha pisku i gadania, ale wymaga bardziej umartwienie woli niż wielkiej wiedzy. Kto czerpie mniej przyjemności z rzeczy ziemskich, ten dalej posunie się na tej drodze. Św. Jan od Krzyża.

Ten, kto zaniedbuje umartwienia zewnętrze pod pratekstem, że wewnętrzne są doskonalsze, daje wyraźnie poznać, że nie umartwił się ani wewnętrznie, ani zewnętrznie. Św. Wincenty a Paolo.

Moje umartwienie polega na łamaniu mojej woli, zawsze gotowej się przeciwstawić, na powstrzymaniu się od odpowiedzi, na oddawaniu usług bez podkreślenia ich wartości. Św. Teresa z Lisieux.

Dobrą rzeczą jest umartwienie ciała, ale lepszą oczyszczenie serca z jego źle uregulowanych uczuć. Św. Franciszek Salezy.

Oto wonne owoce umartwionej duszy: zrozumienie i ustępliwość dla ludzkiej biedy, a nieprzejednanie dla własnej. Bł. J. M. Escriva.

Tak samo, jak każdego dnia musimy nakręcać zegarek, aby się nie zatrzymał, tak samo musimy się umartwiać czymś z obawy, że wpadniemy w odprężenie. Św. Joanna de Chantal.

Miłością i umartwieniem pokonacie i dotrzecie do róży bez kolców. Św. Jan Bosko.

Jeżeli ktoś, kto już był jedną nogą w raju, porzuciłby umartwienie na krótką chwilę, która potrzebna by była do umartwienia innego, naraziłby się na niebezpieczeństwo zagubienia. Św. Wincenty a Paolo.

Umartwiaj język i myśli i odnoś zawsze uczucia do Boga, a rozpłomieni się twój duch boskim żarem. Św. Jan od Krzyża.

Droga życia jest zbyt krótka, by jej poświęcić wiele zabiegów i starań, i więcej wymaga umartwienia woli, niż rozległej wiedzy. Im kto mniej będzie szukał upodobania w rzeczach, tym szybciej pójdzie po niej. Św. Jan od Krzyża.

Przyjemniejsza jest Bogu dusza, która wśród oschłości i cierpień poddaje się chętnie temu, co Bóg zsyła, niż ta, która uchylając się od tego, spełnia swe czyny wśród pociech. Św. Jan od Krzyża.

Jeśli się nie nauczysz umartwiać swej woli i innym ulegać, nie troszcząc się o siebie, ani o swe sprawy, nie postąpisz w doskonałości, choćbyś wiele działał. Św. Jan od Krzyża.

Nie trudź się na próżno, gdyż nie wejdziesz w ukojenie i słodycz duchową, jeżeli się nie będziesz umartwiał w tym wszystkim, czego pragniesz. Św. Jan od Krzyża.

Tak powinno się dziać, aby dzieło Chrystusowego umartwienia było zawsze noszone w ciele i duchu, oraz przenikało pod każdym względem i w każdym czasie całe życie człowieka ochrzczonego. Paweł VI.

 
Wewnętrzne i religijne przymioty pokuty, wspanialej i w nowszej formie ukazane w Chrystusie i w Kościele, w żaden sposób nie usuwają, ani nie pomniejszają zewnętrznych przejawów tej cnoty, lecz podkreślają ich palącą konieczność i w naszych czasach. Kościół uwzględniając znaki czasu, prócz postu i wstrzymania się od potraw mięsnych szuka zawsze nowych form pokuty, które dla poszczególnych czasów powinny być bardziej odpowiednie i lepiej dostosowane. Paweł VI.

W prawdziwej pokucie nie może być pominięta dziedzina ascezy, która łączy się z umartwieniem ciała, by cały człowiek, to znaczy wzięty z duszą i ciałem, a nawet cała natura pozbawiona rozumu, temu ćwiczeniu świętemu powinien się oddać, iż wszystkie rzeczy stworzone głoszą świętość i wspaniałość Boga. Konieczność cielesnego umartwienia ukaże się jaśniej, jeśli zostanie rozważona ułomność natury ludzkiej, gdyż po grzechu Adama ciało walczy przeciwko duchowi, duch zaś przeciwko ciału. Takie umartwienie ciała dalekie jest od poglądów stoickich i nie oznacza potępienia i pogardy ciała, gdyż ongiś przyjął je nawet Syn Boży. Paweł VI.

Umartwienie ciała oznacza wyzwolenie człowieka z kajdan nieuporządkowanej pożądliwości, by przez post ciała otrzymał on moc, aby godność natury ludzkiej zraniona przez nieumiarkowanie została przywrócona przez zachowanie uzdrawiającej wstrzemięźliwości.Paweł VI.

W dziejach Kościoła funkcja praktyki pokutnej tym się tłumaczy, że przez nią staje się ktoś podobny do Chrystusa cierpiącego, to jednak konieczność ascezy, w której ciało jest karcone i podbijane w niewolę w przykładzie Chrystusa bardzo mocno się nasuwa. Przeciwko zbyt zewnętrznemu stosowaniu pokuty, tchnącemu faryzejskim sposobem postępowania, za wzorem Boskiego Mistrza w Nowym Testamencie wypowiadali się Apostołowie, Ojcowie Kościoła i Papieże, otwarcie potępiając tę wszelką formę pokuty, która jest tylko zewnętrzna. Teksty liturgiczne, oraz pisarze wszystkich czasów jasno ukazują wewnętrzną łączność pomiędzy zewnętrznym aktem pokuty, a wewnętrznym zwróceniem się duszy do Boga, między modlitwą a dziełami miłości. Paweł VI.

Kościół, gdy w praktykowaniu cnoty pokuty podkreśla z naciskiem jej znaczenie religijne i nadprzyrodzone, co powinno pomóc ludziom, by zrozumieli czym jest Pan Bóg, jakie są Jego prawa do ludzi, co to jest Zbawienie przyniesione przez Chrystusa, zarazem usilnie napomina wiernych, by łączyli wewnętrzne nawrócenie się do Boga z zewnętrznymi umartwieniami ciała. Paweł VI.

Kościół nalega, aby wszyscy praktykowali cnotę pokuty, wytrwale spełniając obowiązki swego wieku i stanu, oraz cierpliwie znosząc utrapienia, jakie towarzyszą codziennym potrzebom ich ziemskiego życia i niepewne warunki, które wnoszą do duszy udrękę. Paweł VI.

Kościół zachęca wszystkich wiernych, aby oprócz niewygód i nieszczęść, jakie przynosi życie codzienne, również odpowiedzieli na Boże przykazanie pokuty i to poprzez jakieś czyny cielesnego umartwienia. Paweł VI.

Kościół zwraca uwagę, że są trzy znakomite sposoby, przekazane z dawnych wieków, którymi można zadośćuczynić Bożemu przykazaniu pokuty, mianowicie: modlitwa, post i uczynki miłosierdzia, jakkolwiek wstrzymanie się od potraw mięsnych i post otaczane jest szczególnym uznaniem. Te sposoby pełnienia pokuty były wspólne wszystkim okresom. Paweł VI.

Narody, które są na wyższym poziomie ekonomicznym i używają większej ilości dóbr, powinny dawać większe świadectwo wyrzeczenia, aby chrześcijanie nie upodobnili się do tego świata, zaleca się dawanie świadectwa miłości także braciom, zamieszkałym nawet w odległych krajach, którzy żyją w ubóstwie i w głodzie. Paweł VI.

Wszyscy wierni są zobowiązani na mocy prawa Bożego do praktykowania pokuty. Paweł VI.

Wszystkim wiernym zaleca się usilnie, by przejmowali się duchem chrześcijańskiej pokuty, który będzie ich skutecznie pobudzał do praktykowania dzieł pokuty i uczynków miłosierdzia. Paweł VI.

Bez umartwienia dusza nigdy nie będzie mogła wznieść się do Boga. Rodriguez.

Kto milczy na swój temat tak w złym, jak i dobrym, daje dowód głębokiego umartwienia. E. Poppe.

Pokora, posłuszeństwo i miłość czynią umartwienie przyjemnym Bogu i nam, a działają jak przyprawa do potraw. E. Poppe.

Umartwienie, którym chełpi się dusza, jest jak woda w wiadrze bez dna, gdyż wszystkie zasługi i dobre wyniki znikają. E. Poppe.

Umartwieniu nadaje wartość miłość, wytrwałość i posłuszeństwo. Umartwienia nigdy nie są bez znaczenia, jeżeli mają te trzy cnoty. E. Poppe.

Modlitwa jest konieczna, ale umartwienie i poświęcenie ją przewyższają. E. Poppe.

Złote umiarkowanie, najlepsza pośrednia droga między skrajnościami. Horacy.

Skromność jest tarczą osłaniająca przed okiem nieczystych. Khalil Gibran.

Tylko kochający człowiek jest odważny, tylko skromny jest wspaniałomyślny i tylko pokorny jest zdolny do panowania. Lao Tse.

Przez całe życie człowiek uczy się sztuki rezygnacji. Antoni Kępiński.

Bóg - to suma wszystkich naszych wyrzeczeń. Stefan Napierski.

Opanowanie jest bardziej potrzebne dla naszej duchowej przyzwoitości. niźli odzienie dla okrycia ciała. Joseph Conrad.

Należy poniżać ciało, aby tym wyżej wznieść ducha. Stanisław Lem.

Człowiek nie jest bogaty tym, co posiada, lecz tym, bez czego z godnością może się obejść. Immanuel Kant.
 

Uzależnienie to choroba.

Osoba uzależniona od alkoholu, narkotyków lub innej substancji sięga po używkę nie dlatego, że jest ona atrakcyjna np. pod względem smaku, ale dlatego, że organizm potrzebuje tej substancji na sposób fizyczny i psychiczny. Szczególnie silne są potrzeby psychiczne. Osobę uzależnioną można porównać do chorego, który aby uśmierzyć ból, bierze tabletkę przeciwbólową, usuwając jedynie objawy choroby, a nie jej przyczyny. Podobnie działa alkohol czy narkotyki - pozwalają zapomnieć o złej sytuacji, o niepowodzeniach, o smutku. Wprowadzają złudne poczucie szczęścia i przyjemności, które trwa tylko chwilowo. Zamiast usuwać problemy, jedynie je odsuwają na dalszy plan i trzeba wciąż zażywać te środki, aby problemy nie powróciły.

ALKOHOL

Napoje alkoholowe nie są niczym nowym w naszej kulturze. Pisemne wzmianki o nich pochodzą już z czasów starożytnych. W IV i III wieku p.n.e. w Egipcie i Mezopotamii znano sposób wytwarzania wina gronowego. Ludy zamieszkujące tereny, na których uprawiano winorośl, uważały odurzające właściwości soku ze sfermentowanych owoców za dar pochodzący od bogów. Początkowo wino spożywane było jedynie przez kapłanów i osoby wysoko urodzone podczas obrzędów i uroczystości. Z czasem jednak napój ten stał się coraz bardziej powszechny wśród ludu, głównie ze względu na swoje właściwości uśmierzania bólu i dodawania odwagi.

Należy rozróżnić pojęcia: pijaństwo i alkoholizm. Pijaństwo to nawyk systematycznego spożywania alkoholu w dawkach powodujących mniej lub bardziej trwałe zaburzenia psychiczne i fizyczne w organizmie. Pijak pije dużo, ale jest w stanie kontrolować ilość wypijanego alkoholu i może przerwać w dowolnym momencie, a po przerwaniu nie występują objawy chorobowe, określanie mianem zespołu abstynencyjnego, co zdarza się w przypadku alkoholizmu.

Alkoholizm to stan uzależnienia, jest swego rodzaju przewlekłą chorobą. Osoba uzależniona nie ma kontroli nad ilością spożywanego alkoholu, nie potrafi przerwać raz rozpoczętego picia w określonej chwili i nie kontroluje czasu picia. Często występują tzw. ciągi picia, czyli alkoholizowanie się dzień po dniu, trwające nawet tygodniami czy miesiącami. Alkoholik nie jest również w stanie wytrzymać dłuższego czasu abstynencji, odczuwa psychiczny i fizyczny przymus zdobycia alkoholu i napicia się za wszelką cenę. Z punktu widzenia medycyny mówi się w tym przypadku o zespole uzależnienia alkoholowego.

Alkohol to niezbyt skomplikowany związek chemiczny o naukowej nazwie etanol (alkohol etylowy) i wzorze C2H5OH. Substancja ta jest obecna we wszystkich napojach alkoholowych - piwie, winie, wódce, drinkach. Występuje w różnych ilościach, ale zawsze działa w ten sam sposób. Cząsteczki etanolu są bardzo małe, nie potrzebują trawienia i po wypiciu szybko wnikają do krwi, którędy są transportowane do układu nerwowego, a dokładnie do tych części mózgu, które odpowiadają za nasze myśli, uczucia i zachowanie. Działanie alkoholu jest toksyczne - praca mózgu ulega osłabieniu, a cały organizm zostaje zatruty. Alkohol ma niekorzystny wpływ na wiele naszych narządów:

  • jamę ustną - wysusza śluzówki jamy ustnej i przełyku; długotrwałe spożywanie alkoholu może doprowadzić do zmiany głosu
  • żołądek - wysusza i podrażnia śluzówkę żołądka i jelit, może powodować powstawanie wrzodów żołądka i dwunastnicy
  • krew - transportowany we krwi alkohol zmniejsza odporność organizmu na infekcje i choroby zakaźne
  • mózg - alkohol niszczy komórki nerwowe kory mózgowej (tzw. szare komórki), które nie ulegają regeneracji, przez co m.in. słabnie pamięć
  • wątrobę - wątroba zajmuje się odtruwaniem organizmu z alkoholu; zbyt duże jego ilości powodują jej obumieranie, aż w końcu przestaje prawidłowo funkcjonować
  • nerki - alkohol osłabia funkcjonowanie nerek oraz powoduje choroby układu moczowego
  • serce - przyspiesza akcję serca, co może doprowadzić do zawału

Wpadnięcie w nałóg jest niestety łatwe. Mimo zakazu sprzedaży alkoholu osobom poniżej 18. roku życia, młodzież i dzieci w Polsce bez problemu zaopatrują się w napoje alkoholowe. Wszechobecne reklamy i zachęty ze strony kolegów napierają ze wszystkich stron. A jeśli ktoś już raz spróbuje i przekona się, że po wypiciu niewielkiej ilości nic strasznego się nie dzieje, a uczucia są przyjemne - wówczas już bez oporów sięgnie po alkohol kolejny raz, tym razem w większej dawce i częściej. A już pierwszy kontakt z alkoholem jest pierwszym krokiem do uzależnienia - droga między nimi nie jest daleka.

NARKOTYKI

Narkotyki to substancje, które działają na ośrodkowy układ nerwowy (mózg), przez co są w stanie zmieniać nasze nastroje, uczucia oraz odbieranie rzeczywistości. Mogą to być substancje pochodzenia naturalnego, np. opium, liście koki, konopie, grzybki halucynogenne, lub otrzymywane chemicznie w laboratorium, np. amfetamina, ecstasy, LSD. Poszczególne narkotyki różnią się między sobą składem chemicznym, sposobem ich zażywania, działaniem oraz skutkami ubocznymi w psychice i fizjologii człowieka. Wszystkie jednak mają zdolność uszkadzania najważniejszych narządów wewnętrznych (mózg, serce, wątroba, płuca) oraz wywoływania uzależnień. Długotrwałe zażywanie narkotyku powoduje, że zmniejsza się wrażliwość organizmu na jego działanie - po jakimś czasie, aby osiągnąć ten sam pożądany poziom doznań, potrzeba dawki większej niż na początku. Organizm stopniowo uczy się tolerować coraz większe dawki trucizny, aż w końcu dochodzi do przedawkowania i śmierci.

Uzależnienie fizyczne od danej substancji to przyzwyczajenie organizmu do stałej jej obecności. Brak powoduje dolegliwości psychiczne i fizyczne (objawy abstynencyjne) - np. po odstawieniu heroiny pojawiają się uczucia lęku i dezorientacji oraz występują wymioty, biegunka i bóle mięśni. Uzależnienie psychiczne charakteryzuje się tym, że obecność danego środka w organizmie jest niezbędne do dobrego samopoczucia, a jego brak powoduje stres i dyskomfort psychiczny. W tym przypadku również działa zasada stopniowego przyzwyczajania - im dłużej się zażywa, tym większej dawki potrzeba do osiągnięcia efektów równie silnych jak na początku. Ze względu na skutki działania można wyróżnić kilka grup narkotyków:

  • opiaty
  • środku psychostymulujące
  • pochodne konopii indyjskich
  • halucynogeny
  • środki nasenne i uspokajające

NIKOTYNA

Mechanizm działania nikotyny w mózgu jest podobny do działania kokainy, heroiny czy amfetaminy. W rankingu stopnia uzależnienia od narkotyków wykazano, że nikotyna uzależnia dużo silniej niż narkotyki, alkohol i kofeina. Nikotyna zawarta jest w dymie papierosowym i wcale nie trzeba palić, aby dostała się do organizmu. Samo wdychanie dymu, czyli tzw. bierne palenie, jest równie szkodliwe co zaciąganie się papierosem.

Nikotyna we wchłoniętym do płuc dymie papierosowym dostaje się do mózgu w ciągu zaledwie kilku sekund. W mózgu pobudza działanie dopaminy - substancji, która jest uznawana za odpowiedzialną za odczuwanie przyjemności w trakcie palenia. Nikotyna pobudza również działanie noradrenaliny, powodującej ożywienie i pobudzenie organizmu. W momencie przerwania palenia poziom dopaminy i noradrenaliny w organizmie spada - palacz nie odczuwa już przyjemności, ale doznaje przykrych objawów abstynencji. Aby złagodzić nieprzyjemne doznania, sięga więc po następnego papierosa. Z czasem mózg przyzwyczaja się do stałej obecności nikotyny i w ten sposób następuje uzależnienie.

Nikotyna powoduje zakłócenie równowagi chemicznej organizmu przez sztuczną stymulację uwalniania związków w mózgu. Kiedy organizm już się do tego przystosuje, powrót do pierwotnego stanu nie jest łatwy, dlatego uzależnienie od nikotyny jest bardzo trudne do przezwyciężenia. Badania wykazują, że większość palaczy próbowała kiedyś rozstać się z nałogiem, ale uzależnienie było silniejsze od nich i głód nikotynowy zwyciężał.

Palenie tytoniu przyczynia się do wielu chorób:

  • raka płuc
  • raka krtani i oskrzeli
  • chorób układu naczyniowo-sercowego (np. choroba wieńcowa serca, przerost mięśnia sercowego)
  • chorób jamy ustnej (owrzodzenia, próchnica, krwawienie dziąseł)
  • chorób żołądka i jelit (owrzodzenia i zrakowacenia)
  • osłabienia układu nerwowego i narządów zmysłu (czucia, węchu, smaku i słuchu)

W dymie tytoniowym zawartych jest około 4000 substancji chemicznych, z czego 40 ma działanie rakotwórcze. Oto niektóre z nich:

    • aceton - używany jako rozpuszczalnik do farb i lakierów
    • naftyloamina - składnik farb drukarskich
    • metanol - silna trucizna, składnik benzyn silnikowych
    • naftalen - środek owadobójczy
    • nikotyna - trucizna, silnie uzależniająca
    • kadm - silnie trujący metal ciężki
    • tlenek węgla - tzw. czad, składnik spalin samochodowych
    • cyjanowodór - tzw. kwas pruski, stosowany w komorach gazowych podczas II wojny światowej

https://www.bryk.pl/wypracowania/biologia/cz%C5%82owiek/11923-uzale%C5%BCnienia_jak_do_nich_dochodzi_i_jakie_s%C4%85_ich_skutki.html

Podobne artykuły


25
komentarze: 84 | wyświetlenia: 2083
17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1094
16
komentarze: 8 | wyświetlenia: 1783
15
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1472
14
komentarze: 119 | wyświetlenia: 1015
14
komentarze: 33 | wyświetlenia: 920
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 821
14
komentarze: 60 | wyświetlenia: 601
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 510
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 333
13
komentarze: 21 | wyświetlenia: 905
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 305
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 560
12
komentarze: 144 | wyświetlenia: 672
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  nse,  23/03/2017

"Należy poniżać ciało, aby tym wyżej wznieść ducha. Stanisław Lem." ... Nie zgadzam się z tymi słowami, bo są zatrute ...
Należy nauczyć się dbać o ciało, nauczyć się rozumieć jego mowę ..., nie wszystko co przyjemne temu ciału służy ..., miliardy żywych komórek pragnących podążać za naszą wolą, uczących się naszych nawyków i starających na tyle ile jest to dla nich możliwe, się do nich dostosować ... Czy słuchamy co do nas mówią nasze organizmy podarowane nam przez Boga ??

  swistak  (www),  24/03/2017

@Mariusz Kajstura: Ci co słuchają ciała ważą po 150 kg

  nse,  24/03/2017

@swistak:" Ci co słuchają ciała ważą po 150 kg " ... widocznie niezbyt uważnie tego ciała słuchają skoro dopuszczają do takiej patologi :(
" nie wszystko co przyjemne temu ciału służy ..." ..., tak samo nie wszystko co poniża ciało służy naszemu Duchowi :) ... nie wszyscy widzą, gdzie przebiega granica dzieląca dobro i zło :(
Rozumie że trzeba być, wyrazistym ale nie skrajnym :)

  Koriolan,  23/03/2017

Cały artykuł jest instrukcja dla ... niewolników.
Sorry ..
Przeczytałem tylko początek.
.
Dla mnie życie jest Cudowne ...
A stworzenia boskie idealne ... łącznie z człowiekiem :-)))

  Hamilton,  28/03/2017

Z Lema ty dewoto niebawem zrobisz brata bliźniaka ojca dyktatora i największego producenta moheru w Europie. Myślę, że 1000 batów 3 x dziennie w twoim przypadku dewocji powinno wystarczyć. W dzień święty podwoić dawkę. Już masz duszę jak pancernik Potiomkin.

  Hamilton,  29/03/2017

Swistak, mówiąc ateiście o piekle jesteś tak straszny jak małe dziecko mówiące dorosłym, że nie dostaną prezentów od Świętego Mikołaja.

  Hamilton,  29/03/2017

"Moje upodobania zostały ukrzyżowane i nie ma już we mnie pożądania ziemskiego". Św. Ignacy Antiocheński.
A co na to święty i ubogi mnich z Torunia?



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska