Login lub e-mail Hasło   

Dlaczego w Polsce rośnie liczba samobójstw wśród młodzieży

Przyczyna jest dość prozaiczna
Wyświetlenia: 450 Zamieszczono 24/03/2017

W Polsce ostatnimi laty mamy dramatyczny wzrost liczby samobójstw wśród młodzieży. Co jest tego przyczyną i czy tendencję tą można powstrzymać?? Tak, można powstrzymać tą tendencję, natomiast sama przyczyna samobójstw jako zjawisko statystyczne jest dość prozaiczna i nie są nią rządy PiSu, bo tendencja ta zarysowywała się jeszcze wcześniej, przed tymi rządami.

Otóż w Polsce filmy pełnometrażowe jako zjawiska artystyczne są dofinansowywane. Jeden dziekan spotyka się z jednym rektorem i według uznania dają grant na jakiś projekt, na który jest akurat zamówienie społeczne, dowolnie wprowadzając w nim zmiany według własnego widzimisię. Zmieniają, a że powszechnym jest osąd, że i tak nie nadgonimy Hollywood, ludzie Ci gardząc przemysłem rozrywkowym, który daje dochody najczęściej decydują się na takie rozwiązanie, które jest charakterystyczne i wydaje się wręcz festiwalowe, jednak ma być jak najmniej samosprzedające się, gdyż jako takie wydaje się bezguściem.

Ostatecznie do kin trafiają filmy BEZ HAPPY ENDU. W związku z tym nikt poza Polską nie jest w stanie zrozumieć naszego "smrodu", bo nie ważne jaki dramat się ukazuje, film zawsze powinien się kończyć happy-endem. Filmy bez niego bezpośrednio oddziałują na naszą młodzież, która nie widząc ratunku z promowanej beznadziejności decyduje się na "wycieczkę w jedną stronę" jako w akt wręcz niezależności i bohaterstwa. Wbrew pozorom nie chodzi tu tylko o filmy takie jak "Sęp", czy "Sala Samobójców", ale o wszystkie te seriale typu "Trudne Sprawy" i coraz częściej seriale detektywistyczne, który ostatnio w Polsce obrały kurs na ukazywanie "brudnej policyjnej roboty".

Można się śmiać z tej obserwacji i wcale nie chodzi tu o to, aby film nie ukazywał dramatu. Chodzi bowiem o to, aby ukazać jak największy dramat, z którego zawsze jest wyjście, bo film kończy się happy-endem. Tego niestety brak i to jest przyczyną rosnącej statystycznie tendencji do samobójstw wśród młodzieży. Dla człowieka bez takich tendencji film z happy-endem będzie po prostu fajny i ciekawy, a dla człowieka z tendencjami samobójczymi będzie denerwujący, bo przeczyć będzie wszystkiemu temu, co sobie zaplanował i co uważał o zakończeniu swego życia i motywach tej zbrodni. Poniekąd te nerwy zamienią stan chorobowy we frustrację, która albo odroczy popełnienie tej zbrodni, albo ulegnie rozładowaniu na jakimś przedmiocie, osobie, czy stosunku do sytuacji.

Podobne artykuły


17
komentarze: 50 | wyświetlenia: 1519
16
komentarze: 71 | wyświetlenia: 1022
16
komentarze: 15 | wyświetlenia: 953
14
komentarze: 32 | wyświetlenia: 891
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 795
13
komentarze: 16 | wyświetlenia: 836
13
komentarze: 4 | wyświetlenia: 675
13
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1020
13
komentarze: 4 | wyświetlenia: 885
12
komentarze: 8 | wyświetlenia: 718
12
komentarze: 53 | wyświetlenia: 477
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 733
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Teraz rozumiem, dlaczego tak przeżywałem filmy o Holokauście, Titaniku, Westerplatte, Katyniu i ataku na Pearl Harbor i WTC. Nie każdy widz to przeżył i wiem dlaczego...

  nse,  26/03/2017

Myślę że filmy raczej nie są przyczyną samobójstw, są raczej czymś w rodzaju wyzwalaczy czegoś skumulowanego podczas procesów przemian społecznych ... ? Przecież, nie można winić kropli za to że przebrało morze ...

@Mariusz Kajstura: To, czy filmy są przyczyną czegoś, czy raczej nie są przyczyną czegoś odwrotnego w ostatecznym rozrachunku, jeśli chodzi o zjawisko masowe, wychodzi na jedno.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska