Login lub e-mail Hasło   

Dlaczego dziecko nie chce chodzić do przedszkola?

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://reggioemilia.pl/2017/03/21/dlacze(...)szkola/
Dlaczego moje dziecko nie chce chodzić do przedszkola? To pytanie zadaje sobie wielu rodziców.
Wyświetlenia: 389 Zamieszczono 04/04/2017

Trudne rozstania

Każdy rodzic to czuje, że ciężko jest zostawić własne dziecko w rękach ludzi, których tak naprawdę nie znają. Pani w przedszkolu ma doświadczenie, kwalifikacje i codziennie uśmiech na twarzy, ale poza tym nie wiemy o niej nic więcej. A przecież nasze dziecko spędza z nią bardzo dużo czasu. To ona ma wpływ na jego rozwój emocjonalny, społeczny i fizyczny i to właśnie ona ociera mu łzy, gdy zostaje w przedszkolu. Nie do końca mamy też świadomość tego, co dzieje się za drzwiami sali, w której nasze dziecko spędza większą część dnia. Nie wiemy, czy nasze dziecko nie stoi cały dzień w kącie zalewając się rzewnymi łzami, czy na pewno wszystkie jego potrzeby są zaspokajane i czy na pewno pani w przedszkolu ma czas, by indywidualnie zająć się każdym płaczącym dzieckiem. Dlatego tak istotny jest stały kontakt i komunikacja rodzica z nauczycielem.

Gdy Twoja pociecha budzi się z płaczem i mówi, że nie chce pójść do przedszkola, wiadomo, że rozstanie będzie bardzo ciężkie, a obraz płaczącego i krzyczącego za Tobą dziecka będzie towarzyszyć Ci przez cały dzień. W takich momentach rodzi się pytanie: co dzieje się w przedszkolu, skoro moje dziecko nie chce tam chodzić?

 

Sytuacja często wygląda zupełnie inaczej niż się wydaje

Pierwszym krokiem powinna być  rozmową z nauczycielką. Trzeba dowiedzieć się jak długo dziecko płacze, czy ma problemy z zaadaptowaniem się, czy bawi się z innymi dziećmi. Jeśli nauczycielka zaprzeczy naszym obawom, czas zastanowić się co zrobić, by poranki nie wyglądały jak sceny z melodramatu.

Rozmawiałam ostatnio z koleżanką, której córka nagle,  po dłuższym bezproblemowym uczęszczaniu do przedszkola, zrobiła się marudna i niechętnie zostawała w przedszkolu. Z rozmowy dowiedziałam się, że jakiś czas temu jej córeczka była chora i tydzień siedziała w domu. Dużo czasu spędzała z mamą, oglądała bajki i robiła co chciała. Zadałam koleżance pytanie: a co Ty byś wolała: iść do pracy czy zostać w domu, spać ile chcesz i robić co chcesz? Odpowiedź chyba jest oczywista. Każdy z nas wybrałby wolność i siedzenie w domu. Doradziłam jej, żeby dowiedziała się od nauczycielki czy ona zauważyła ostatnio jakieś zmiany w zachowaniu czy trudności w komunikacji z jej dzieckiem. Okazało się, że Ania już po 2 minutach od momentu zniknięcia mamy z pola widzenia chętnie angażowała się w gry, zabawy i grupowe zajęcia. Nauczycielka była tak miła, że, by ją uspokoić, przysłała koleżance kilka zdjęć na dowód, że Ania fantastycznie spędza czas w przedszkolu, a jej poranne łzy szybko są zastąpione uśmiechem i rozbawieniem.

 

Jak sobie poradzić?

Jak więc pomóc naszemu dziecku (i w tym także sobie), by chętniej chodziło do przedszkola? Przede wszystkim nasze dziecko musi wiedzieć, że mamy pełne zaufanie do miejsca, w którym zostawiamy je na większą część dnia. Zapewnijmy je, że w przedszkolu czekają go super przygody, zabawy i niesamowite odkrycia. Dowiedz się też czy Twoje dziecko ma jakąś szczególną koleżankę czy kolegę i poranną rozmowę staraj się nakierować na temat tego, jak świetnie będą się razem bawić. Być może Twoje dziecko potrzebuje chwilę dłużej pobyć z tobą sam na sam przed wyjściem. Wstańcie te 10 minut wcześniej i chwilę razem się pobawcie, przeczytajcie fragment książki czy opowiedzcie sobie jakąś zabawną historię. Poszukaj sposobu, który ułatwi Twojemu dziecku rozstanie. Na przykład, daj mu zdjęcie rodziny, by w gorszych momentach mogło poczuć się bliżej najważniejszych dla niego osób. Bądź też pozwól mu zabrać  jakiś ulubiony przedmiot czy zabawkę, by mogło mieć to szczególne połączenie z domem. Sprawdź, która metoda najlepiej działa na Twoje dziecko. A przede wszystkim nie poddawaj się! W końcu przyjdzie dzień, w którym Twoje dziecko nie będzie chciało za żadne skarby wyjść z przedszkola.

Moja ostateczna rada: w miarę możliwości angażuj się w życie szkoły/przedszkola. Miej to poczucie, że wiesz co dzieje się za tymi zamkniętymi drzwiami, i że twoje dziecko ma najlepszą opiekę. Miej poczucie, że masz wpływ na to, co dzieje się z twoim dzieckiem przez te wszystkie godziny spędzone z dala od Ciebie. Im pewniej się czujesz ty, tym pewniej będzie się czuć Twoje dziecko!

Więcej informacji o metodzie Reggio Emilia oraz porad związanych z edukacją przedszkolną na stronie reggioemilia.pl

Podobne artykuły


20
komentarze: 13 | wyświetlenia: 5843
79
komentarze: 98 | wyświetlenia: 30513
50
komentarze: 27 | wyświetlenia: 49874
43
komentarze: 12 | wyświetlenia: 6259
40
komentarze: 15 | wyświetlenia: 6917
36
komentarze: 38 | wyświetlenia: 9380
34
komentarze: 17 | wyświetlenia: 6439
33
komentarze: 13 | wyświetlenia: 6169
32
komentarze: 11 | wyświetlenia: 3271
32
komentarze: 74 | wyświetlenia: 3520
26
komentarze: 14 | wyświetlenia: 2900
25
komentarze: 52 | wyświetlenia: 2338
25
komentarze: 4 | wyświetlenia: 2596
24
komentarze: 6 | wyświetlenia: 2253
22
komentarze: 18 | wyświetlenia: 1833
 
Autor
Artykuł



Loris Malaguzzi był wspaniałym pedagogiem. Pracowałam systemem Reggio w Kanadzie. Pozdrawiam :)

http://eiba.pl/2
http://eiba.pl/3gz
http://eiba.pl/ca

  reggioemilia  (www),  05/04/2017

@Skalny Kwiat: Bez wątpienia tak ;) Super, że mogłaś pracować tą metodą w innym kraju. W Polsce też miałaś okazję pracować jako nauczycielka w systemie Reggio?
Mam nadzieję, że u nas też się to spopularyzuje.

@reggioemilia: Niestety, próbowałam to pokazać w pierwszych dwóch latach po powrocie z Kanady w placówce, w której pracuję, ale nie spotkała się ta metoda z aprobatą - kadra nie jest w stanie się przestawić na nowe metody pracy jak brakuje zapału i wyobraźni. A kształcenie nauczycieli w Polsce pozostawia wiele do życzenia.

  reggioemilia  (www),  06/04/2017

@Skalny Kwiat: Szkoda, że się nie przyjęło. Czyli jednak jedyne wyjście to prowadzenie własnej placówki lub od początku szukanie jakiejś, której dyrekcja i kadra jest za. Bo tak to rzeczywiście, nawet jak dyrekcja byłaby przychylna to bez zapału ze strony innych nauczycielek nic z tego...



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska