Login lub e-mail Hasło   

Prawdziwą opozycją jest TVN i przystawki polskojęzyczne.

Zaklinania rzeczywistości nie tyle należało się spodziewać, co można było zakładać w ciemno. Po konstruktywnym wotum nieufności TVN i polskojęzyczne przystawki ruszyły z „...
Wyświetlenia: 266 Zamieszczono 09/04/2017

 

 


Zaklinania rzeczywistości nie tyle należało się spodziewać, co można było zakładać w ciemno. Po konstruktywnym wotum nieufności TVN i polskojęzyczne przystawki ruszyły z „narracją”. Żadnych niespodzianek wiadomo kto „zaorał”, ale w całej propagandzie widać też mnóstwo asekuracji i braku wiary. Oglądałem jedynie kawałek debaty i niespecjalnie żałuję, niemniej widząc skróty w głównych wydaniach serwisów nie mogłem się oprzeć wrażeniu, że reporterzy i realizatorzy powtarzali w montażowni jedno zdanie: „I co ja mam z tego „g” wyrzeźbić?”. Tak wyrzeźbili, że Schetyna „nie porwał”, a Kaczyński „się starzeje”. Przekładając z socjotechniki na nasze otrzymujemy jasny komunikat. Schetyna to nie Tusk, nie ma co się oszukiwać, potrzebujemy cudu albo wymiany lidera. Tyle wyszło z zaklinania, na więcej materiał nie pozwolił.

Różnic pomiędzy PIS i PO jest mnóstwo, a jedna z nich to relacje z mediami. PiS przez bardzo długi czas działał i zdołał przekonać wyborców pomimo jednej wielkiej medialnej nagonki. Z PO jest odwrotnie i całą robotę wykonują za nich media. Tajniki tej technologii wszystkim są znane, dlatego nie będę zanudzał, w każdym razie jedno jest pewne. Gdyby role się odwróciły PiS miałby większość konstytucyjną, PO nie weszłaby do sejmu. Żywot PO zależy wyłącznie od mediów i po jednym pstryknięciu gaśnie. Nie przedstawiłem marzeń i gdybania, tylko fakty, wystarczy przypomnieć sobie, jak zgaszono bimbrownika z Biłgoraja albo jak się gasi Kijowskiego. Przyjmując do wiadomości powyższy stan faktyczny trzeba konsekwentnie zdefiniować kuriozalny układ sił na scenie politycznej. De facto nie mamy do czynienia z normalnym podziałem władza kontra opozycja, ale z konstrukcją charakterystyczną dla republiki bananowej.

W RP III od 1989 roku realną władzę sprawują media, właściwie media są przedstawicielami ludzi, którzy sprawują realną władzę. Na początku było to szczególnie widoczne, gdy mieliśmy jedną gazetę i była to Gazeta Wyborcza, do tego telewizję Urbana zamienioną na telewizję TW Drawicza. Kolejne koncesje dla wielkich mediów zostały przydzielone z jasnego klucza, TW w Polsacie i WSI w TVN. Stare komuchy doskonale wiedziały, że do sprawowania władzy potrzebne są trzy rzeczy: obstawienie instytucji swoimi ludźmi, pieniądze, media. Kolejność podlega dyskusji, zestaw jest bezdyskusyjny. Wszystkie warunki zostały wypełnione i przez ćwierć wieku każda instytucja, każdy wielki biznes i każde duże medium było w jednych rękach. W takiej sytuacji nie miało żadnego znaczenia kto jest marionetką, mógł to być wystraszony chłopek roztropek Pawlak, mógł być bogobojny Buzek, świeżo nawrócony Tusk i tak samo miał się nadać beznadziejny Schetyna, czy głupkowaty Petru.

Nikt nikogo nie musiał zmuszać, nawet podpowiadać, w jaki sposób prać mózgi Polakom i czyich interesów bronić, bo to była i ciągle jest jedna wielka wspólnota patologicznych powiązań. Fakt, że TVN chronił kompletnie zdegenerowanych przedstawicieli ze świata polityki, biznesu, czy sądownictwa, wynika wprost z utrzymania pozycji i dbania o wspólny interes wywiedziony jeszcze z czasów PRL. W tej chwili nastąpiła jednak poważna korekta. Nigdy wcześniej nie było aż tak trudno tumanić Polaków, TVN i przystawki maja harówkę 24h na dobę. Z jednej strony muszą pokazywać jako zbawców narodu, tak żałosne postaci, jak Petru i Schetyna, których nijak nie da się porównać choćby z Buzkiem. Z drugiej strony w mediach nastąpiła prawdziwa rewolucja, której na imię Internet. Z tych powodów „narracja” przygasła. Nadal się sprzedaje propagandę, ale sprzedawca policzył faktury i wie, że towarem obraca na granicy bankructwa.

W normalnym podziale ról, PO powinna podawać swoim mediom argumenty na tacy, podjąć samodzielną polityczną walkę z PiS, do czego nie jest zdolna. Pełen ciężar i odpowiedzialność za odbicie władzy PiS ponosi TVN z przystawkami, to i nie ma się czemu dziwić, że na pomoc przyszła niemiecka telewizja publiczna wraz z niemieckimi koncernami medialnymi. Taki stan rzeczy pokazuje wyraźnie, że głównym przeciwnikiem politycznym PiS, nie jest zbieranina z PO, która nie przedstawia żadnej wartości i żadnego potencjału. Prawdziwym przeciwnikiem jest TVN z przystawkami plus desant z Niemiec. Z tym problemem PiS-owi nie udało się zrobić nic, bo z partyzancką telewizją Kurskiego i z dotowanymi „niepokornymi”, wojny się nie wygra. Prócz oczyszczenia sądów konieczne jest zdobycie, co najmniej równowagi na rynku medialnym, inaczej nadal będzie rządzić TVN.

PS Przy okazji taka mała dygresja. Rozumiem, że w PiS wszyscy się Prezesa boją, ale ktoś odważny, albo chociaż zapatrzony w Prezesa, na przykład Jolanta Szczypińska, mogłaby czule zwrócić uwagę, żeby się Jarek uczesał przed występem dla kilku milionów ludzi. Prezes jest abnegatem, znam ten przyjemność, bo sam tak mam, tyle że nie jestem Prezesem i mojej „kondycji” nikt w mediach komentował nie będzie.

Podobne artykuły


17
komentarze: 50 | wyświetlenia: 1521
16
komentarze: 71 | wyświetlenia: 1025
16
komentarze: 15 | wyświetlenia: 954
14
komentarze: 32 | wyświetlenia: 893
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 796
13
komentarze: 16 | wyświetlenia: 836
13
komentarze: 4 | wyświetlenia: 676
13
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1020
13
komentarze: 4 | wyświetlenia: 885
12
komentarze: 8 | wyświetlenia: 718
12
komentarze: 53 | wyświetlenia: 478
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 733
 
Autor
Dodał do zasobów: milord36
Artykuł

Powiązane tematy






Brak wiadomości


Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska