Login lub e-mail Hasło   

Córka Rostowskiego była "Misiewiczem" na długo przed samym Misiewiczem.

Wówczas jednak mało kto się tym przejmował Źródło: facebook.com Jedno jest pewne - nie ma i nie może być naszej zgody na chamski nepotyzm. Dlatego krytyka, j...
Wyświetlenia: 168 Zamieszczono 13/04/2017

Wówczas jednak mało kto się tym przejmował

Źródło: facebook.com

Jedno jest pewne - nie ma i nie może być naszej zgody na chamski nepotyzm. Dlatego krytyka, jak spadła na MON za to, że dla B. Misiewicza stworzył specjalne stanowisko w Polskiej Grupy Zbrojeniowej była całkowicie zasadna i nie powinna nas dziwić. Co jednak ciekawe - zdecydowana większość mediów, które dziś słusznie krytykują wstawienie Misiewicza do PGZ, niemal zupełnie milczała, kiedy córka J. Vincenta-Rostowskiego stała się "Misiewiczem" w MSZ za rządów R. Sikorskiego. To pokazuje jak bardzo "obiektywna" była "czwarta władza" za czasów PO-PSL...

          


            

Przypomnijmy - Maya Rostowska, córka wicepremiera i ministra finansów w rządzie PO-PSL Jana Vincenta Rostowskiego, w 2010 roku, jako 23-letnia dziewczyna bez zawodowego doświadczenia, znalazła zatrudnienie (bez konkursu) w Ministerstwie Spraw Zagranicznych. Szefem MSZ był wówczas Radosław Sikorski. Rostowska została jednym z trzech doradców w jego politycznym gabinecie. 

Co ciekawe -
sprawa nie wywołała nawet 1/10 emocji związanych z Bartłomiejem Misiewiczem. Większość mediów albo temat zatrudnienia Rostowskiej przemilczała, albo zaledwie o tym wzmiankowała. Mało kto traktował tę sprawę w kategoriach afery na pograniczu nepotyzmu i kumoterstwa.

       


   

Warto dodać, że po kilku miesiącach pracy w MSZ na stanowisku doradcy Sikorskiego, Rostowska wyjechała do USA. Do Polski wróciła 3 lata później, by znaleźć zatrudnienie w... Polskim Instytucie Spraw Międzynarodowych, który podlega bezpośrednio pod Ministerstwo Spraw Zagranicznych! Sprawa znowu nie wywołała większych emocji. 

Reakcja na zatrudnianie Misiewicza w PGZ oraz reakcja (a właściwie jej brak) na zatrudnianie Rostowskiej w MSZ, pokazuje, w mojej opinii,
jak bardzo "obiektywne" były media za czasów PO-PSL. Zarówno jeden, jak i drugi przypadek zasługiwał na krytykę. Z jakiegoś powodu mocno oberwała tylko jedna strona.

 

Źródło: 23-letnia córka Rostowskiego doradza w MSZ (Dziennik.pl)
Źródło: Córka Rostowskiego dalej pracuje dla rządu (Interia.pl)

Podobne artykuły


17
komentarze: 50 | wyświetlenia: 1516
16
komentarze: 71 | wyświetlenia: 1014
16
komentarze: 15 | wyświetlenia: 951
14
komentarze: 32 | wyświetlenia: 890
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 794
13
komentarze: 16 | wyświetlenia: 836
13
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1019
13
komentarze: 75 | wyświetlenia: 1223
13
komentarze: 4 | wyświetlenia: 882
13
komentarze: 4 | wyświetlenia: 674
12
komentarze: 0 | wyświetlenia: 830
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 731
 
Autor
Dodał do zasobów: milord36
Artykuł

Powiązane tematy





Lipski - przeczytałeś co ustaliła komisja partyjna w sprawie Misiewicza po wnikliwej analizie. Jeśli tak - to odszczekaj. Jak partia mówi "wypierdolić na zbity pysk", to partia wie co robi. To wnioski po wnikliwej analizie.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska