Login lub e-mail Hasło   

Świnia z piekła rodem

Dzisiaj postanowiłam was zaskoczyć. W sumie nie tylko was, ale i samą siebie. Nieczęsto bowiem zdarza mi się pisać o zwierzętach, a już na pewno nie o tych hodowlanych. Czasami...
Wyświetlenia: 1.396 Zamieszczono 16/04/2017

Dzisiaj postanowiłam was zaskoczyć. W sumie nie tylko was, ale i samą siebie. Nieczęsto bowiem zdarza mi się pisać o zwierzętach, a już na pewno nie o tych hodowlanych. Czasami jednak pewne rzeczy chodzą mi po głowie, zagnieżdżają się w niej dosyć rozlegle, a potem panoszą się do tego stopnia, że nie ma ich jak stamtąd wybić. Panoszyć zaczęła się również świnia, o której pewnie mało kto słyszał, ale która swoim wyglądem, charakterem i sposobem życia zaintrygowała mnie do tego stopnia, że w końcu doczekała się swojego wpisu. Co więcej, postanowiłam zafundować jej wyborne towarzystwo w postaci niedźwiedzio-psa, którego w dzisiejszych czasach raczej pewnie też nikt już nie hoduje. Zwierzyniec na całego. Ale nie ma się co dziwić. Bez zwierząt świat nie byłby taki sam, a już na pewno nie bez takich okazów.

O co więc chodzi z tą świnią? A chodzi o to, że jakiś czas temu zastanawiałam się, skąd niektórzy autorzy horrorów czerpią pomysły do tworzenia bestii. Takich, które mają kły, kopyta, kupę sierści, którym z pyska wychodzi piana i które stają się tematem nocnych koszmarów naszych mniej odpornych czytelników. Odpowiedzi na to pytanie nie znalazłam (sama jeszcze nigdy nie opisywałam żadnej bestii, ale może wkrótce to zrobię), jednak stwierdziłam, że gdyby to mnie przyszło napisać książkę o jakimś rozwścieczonym krwiopijcy plującym śliną na wszystkie strony, to najprawdopodobniej sięgnęłabym po wzorce prehistoryczne. Kiedy mowa o zwierzętach prehistorycznych, większość z nas myśli o dinozaurach. Ja jednak mam na myśli zwierzęta, które żyły nieco później („nieco”, czyli jakieś trzydzieści-czterdzieści milionów lat później). Jednym z najbardziej inspirujących jest „świnia z piekła rodem” zwana również „świnią-terminatorem”. (Czytajcie dalej!)

Fachową nazwą dla świni-terminatora jest entelodont, ale jest to nazwa tak mało inspirująca, że w najmniejszym stopniu nie może się równać z tą pierwszą. W dalszym opisie proponuję więc posługiwać się tą bardziej przemawiającą do naszej wyobraźni. A chyba nie ma nic bardziej przemawiającego do wyobraźni niż świnia-terminator. A czym była świnia-terminator? Po prostu świnią. Mającą co prawda nietypowe rozmiary - sięgającą 2 metrów wysokości, 3 metrów długości i ważącą 2 tony. Zamieszkiwała tereny trzech kontynentów (jakby jednego było jej mało) – Europy, Azji i Ameryki Północnej. Raczej niewielu z nas ją widziało, bo żyła w epoce rozciągającej się od 45 do 18 milionów lat temu. Wówczas świnie były bardziej dorodne. Wychodzi na to, że obecnie mamy do czynienia z jej miniaturowymi wersjami.

Ówczesne świnie posiadały ciała przypominające te bycze. Oprócz tego miały krótkie, smukłe nogi i długie pyski. Na nogach posiadały racice, a po obu stronach głowy ciężkie, kostne wyrostki. Żarły wszystko, podobnie jak świnie współczesne. Gdy warunki sprzyjały, polowały na inne zwierzęta (zazwyczaj wystarczało ugryzienie), a w czasach posuchy żywiły się padliną i roślinnością. Niektóre podobno odkładały żywność, zachowując ją na ciężkie dni. Znajdowały się na końcu łańcucha pokarmowego, co zapewniało im niepodważalną pozycję lidera. Były one tak duże, że żadne inne zwierzęta nie miały szans, by ze świnią-terminatorem wygrać.

Rozmiar zapewniał im bezpieczeństwo, wręcz nietykalność, przez około dwadzieścia milionów lat. Wiadomo jednak, że duży rozmiar ma również swoje minusy, przynajmniej jeśli chodzi o ewolucję. Zwierzęta duże potrzebują więcej pokarmu i zużywają więcej energii. Z czasem stają się słabe i nierzadko gatunek ich wymiera. Tak też było ze świnią-terminatorem, która oprócz tego, że walczyła z własnym rozmiarem, walczyła też z kimś innym. 

A tym kimś jest nie kto inny, jak kolejna, pod każdym względem inspirująca bestia, nazywana przez naukowców amficjonem (darujmy sobie tę nazwę) lub po prostu niedźwiedzio-psem (ta już brzmi o wiele lepiej). Typowy niedźwiedzio-pies żył w okresie rozciągającym się od 37 do 9 milionów lat temu. Był wielkości niedźwiedzia i polował głównie z ukrycia. Krótkie nogi nie pozwalały mu na długie pogonie za zdobyczą, ograniczał się więc do szybkich zrywów, podczas których mógł zaskoczyć potencjalną ofiarę. W starciu ze świnią-terminatorem nie miał szans, ale… No właśnie… Świat nie byłby sobą bez chociaż jednego „ale”. Jednak w przypadku niedźwiedzio-psów to „ale” znaczyło wiele. Zrobiły one bowiem coś, co nad świnią-terminatorem zaczęło im dawać coraz większą przewagę – zaczęły poruszać się w stadzie. Tylko w taki sposób były w stanie z nią walczyć i tylko w taki sposób odnosiły zwycięstwo. Z czasem ewolucja przyczyniła się do wzrostu ich pozycji w łańcuchu pokarmowym – stawały się większe, masywniejsze i silniejsze. Z czasem jednak również i one wyginęły.

Bestie to bestie. Bestiami były i bestiami będą. I skoro jeszcze nawiedzają myśli co poniektórych, to chyba do końca nie wyginęły. A na pewno prędzej czy później znajdą się i tacy, którzy ożywią je w swoich utworach i zrobią z nich bohaterów najwyższej rangi. Pole do popisu jest ogromne. Nie zdziwię się, kiedy pewnego dnia opisze je w całej okazałości mój kolega po fachu Marc W. Shako (dla zainteresowanych www.marcwshako.com) Do tego czasu nie pozostaje nam nic innego, jak korzystać z wyobraźni i domyślać się, jak wyglądało życie na ziemi 40 milionów lat temu i jakie cuda ją zamieszkiwały. Jeżeli świnia-terminator zainteresowała was na tyle, żeby poświęcić jej kolejne kilka minut, obejrzyjcie sobie film, na którym możecie ją zobaczyć w całej okazałości. W jednej ze scen zobaczycie ją również w akcji z amficjonem (naszym niedźwiedzio-psem). Celowo nie podaję, w której minucie, abyście mieli okazję rozpoznać go sami (cóż za wspaniałomyślność). Siadajcie, oglądajcie i rozmyślajcie. I czytajcie kolejne wpisy, które pojawią się już wkrótce.   

Film dostępny na www.isabelfuentesguerra.com/blog

Podobne artykuły


16
komentarze: 11 | wyświetlenia: 2152
14
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1921
11
komentarze: 59 | wyświetlenia: 796
10
komentarze: 8 | wyświetlenia: 2604
8
komentarze: 26 | wyświetlenia: 606
7
komentarze: 30 | wyświetlenia: 3026
7
komentarze: 41 | wyświetlenia: 2222
7
komentarze: 89 | wyświetlenia: 679
123
komentarze: 52 | wyświetlenia: 137928
116
komentarze: 23 | wyświetlenia: 219428
91
komentarze: 20 | wyświetlenia: 100102
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Schabowego do ust władali wózkiem widłowym. Widły się łamały. Nic dziwnego, że w Biedronce zatrudniali brachiozaury.

"Raczej niewielu z nas ją widziało, bo żyła w epoce rozciągającej się od 45 do 18 milionów lat temu" - albo nikt, bo człowiek na świecie pojawił się "trochę" później

Jako inż po Akad. Rolnej w Krakowie znam jak behawioryzm (energię i Aurę duchową) zwierząt i wiem jak niekiedy zwierzęta są 'mądrzejsze' i lepiej wyczuwają głupotę lub dobro swoich "panów".

  Henear,  01/05/2017

@nieziemski: zabawne, uczą tam jak wyczuwać aury zwierząt?
A to ci dopiero.

@Henear: bo zwierzęta mają nieziemską duchowość. Mój pies jak się tak silnie uduchowi to rano narobi na wycieraczkę. Wszyscy to wyczuwają.

  Henear,  01/05/2017

@Hamilton Starszy: moze twoj pies to reinkarnowany lama.
Kto wie.

  espera,  02/05/2017

Г-н и г-жа,
Я Primael FOLLERAUX, акционер и финансовый оператор.
Если вы являетесь физическим лицом французского, швейцарцы, канадцы, бельгийцы, португальский, итальянский и в любой точке мира, для вас, кто
застрял, запрещено банк и не имеют преимущество банков, которые нужно давать деньги между частности
Я предоставляю Готов к серьезным и честным людям, которые могут п ...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2017 grupa EIOBA. Wrocław, Polska