Login lub e-mail Hasło   

Spowiedź praktykującego alkoholika

"Miłe złego początki..."
Wyświetlenia: 538 Zamieszczono 17/04/2017

"Kiedy patrzę hen za siebie, w tamte lata, co minęły...",jak śpiewał Janusz Laskowski, a później Maryla Rodowicz, nie kolorowe jarmarki mam na myśli.Borykam się z zapasami pamięci, by wydobyć z nich odpowiedź na pytanie, jak to się stało, że wrażliwy chłopiec, uczeń szkoły muzycznej w klasie skrzypiec, lubiący muzykę, literaturę, teatr, ciekawy świata i ludzi, czyli ja, wpadł w odmęty alkoholizmu, śmiertelnej choroby, która wielu przewiozła przez Styks bez pośrednictwa Charona.

Przypominam sobie, jak się to wszystko zaczęło. Był rok 1961.Miałem czternaście lat.Pod koniec czerwca nie było już za bardzo co robić w szkole. Kończyłem podstawówkę, bo wtedy te szkoły były siedmioklasowe.Poszliśmy w czwórkę na wagary.Jeden z kolegów(...)podkradł z maminej kasy 500 złotych, tak zwanego górala.To było bardzo dużo pieniędzy(...),kupiliśmy cztery wina owocowe.W piciu tego wykwintnego trunku zaprawiony był przerośnięty-i to mocno-nasz 18-letni kolega z klasy i to on nauczył nas alkoholowego raczkowania.Po wypiciu całej flaszki najpierw zrobiło się przyjemnie, błogo i wesoło. Poczułem, że kręcę się razem z Ziemią. Ten dziwny, nowy dla mnie stan nieważkości bardzo mi się spodobał.Później jednak głowa nabrała ciężaru garnka z ołowiem i nie wiem kiedy zasnąłem(...).Po przebudzeniu, lepiej nie mówić jak się czułem.Wtedy jednak wystarczyło dospać w domu, gdzie nikt niczego nie zauważył, rano umyć zęby, napić się gorącego mleka i po bólu.Młody organizm szybko wracał do formy.(...)

Tak minęły lata licealne, do których jeszcze wrócę.Piwo, szkoła, piwo, szkoła, z czasem więcej piwa niż szkoły.Na pisemny egzamin z języka polskiego poszedłem, zawadziwszy uprzednio o bar mleczny, gdzie szybko wypiłem trzy półlitrowe butelki piwa, takie z drucianym zamykaniem, jak to wtedy.Tak, tak, w tamtych czasach piwo sprzedawano w barach mlecznych! Pracę napisałem na ocenę"bardzo dobry".O książce, której nawet nasza polonistka nie znała.Pogratulowała mi jednak i powiedziała, że jest to najlepsza praca w szkole.Jak się później dowiedziałem, zastała przesłana do kuratorium.

Wtedy długo jeszcze alkohol mi pomagał.Przeszkadzać zaczął później...

Marek Koprowski-Spowiedź praktykującego alkoholika

Wybrane fragmenty według szubrawca  cdn. 

Podobne artykuły


14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1066
14
komentarze: 9 | wyświetlenia: 1169
14
komentarze: 11 | wyświetlenia: 724
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 656
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1012
13
komentarze: 5 | wyświetlenia: 831
13
komentarze: 0 | wyświetlenia: 741
13
komentarze: 1 | wyświetlenia: 710
13
komentarze: 3 | wyświetlenia: 881
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 604
12
komentarze: 0 | wyświetlenia: 574
12
komentarze: 2 | wyświetlenia: 529
12
komentarze: 6 | wyświetlenia: 909
12
komentarze: 18 | wyświetlenia: 1002
12
komentarze: 12 | wyświetlenia: 489
 
Autor
Dodał do zasobów: szubrawiec
Artykuł

Powiązane tematy





@Dyl Sowizdrzał: Zgadza się, cykl felietonów o "studium alkoholizmu" ukazywał się na łamach"Tygodnika Angora",później wydany został w formie książkowej."Książka ta powstała z myślą o potencjalnym czytelniku być może dotkniętym alkoholizmem w taki czy inny sposób."Spowiedź praktykującego alkoholika"powstała zatem po to, aby można było się nią w razie potrzeby podpierać, czerpać z zapisanych na jej ...  wyświetl więcej

@szubrawiec: może lepiej zamieść tu swój życiorys ?
Książkę można sobie kupić ;-)))

@Koriolan: Witaj Koriolanie, mówisz"książkę można sobie kupić"-po pierwsze...primo, nie każdego stać, po drugie...primo ultimo:-)po to właśnie publikuje tu jej fragmenty, by ewentualnie do owego kupna zachęcić...:-)Propo, zamieszczenia tu mojego życiorysu...hm...poczekam, jaż"dobra zmiana" odejdzie w...odbyt, pardon...w niebyt...za dużo wątków, które mogłyby obrócić się przeciwko mnie...:-)

@szubrawiec: A jesli za dwa lata znowu wygrają wybory ?
.
Strach ...
Kiedyś przeczytałem, że ego rządzi mną za pomocą strachu. Krk, PiS robi to samo. To SPRAWDZONA recepta.
Jak wyzbyłem się strachu ?
Zapytałem się siebie :
"Co najgorszego zrobiłem w życiu ?"
I zacząłem tonpublicznie mówić. Reszty już się nie musiałem bać :-)))
.
Litani ...  wyświetl więcej

@Koriolan: haha...skoro publicznie, żeś zaczął prawić...to widocznie, nie miałeś, aż tak wiele na sumieniu...:-)...dobre dziecię byłeś...Koriolanie:-)...

@szubrawiec: ja wiem ?
Drugie najgorsze to przejechałem faceta.
Nie wiem co gorsze poza aborcją można zrobić ?

@Koriolan: Ale cym ześ go przejechoł?:-)Chyba nie walcem:-) I przede wszystkim chyba nie umyślnie? He?

@szubrawiec: to nie ma znaczenia co zrobiłem ...
Natomiast ma znaczenie odnalezienie tego co ego uważa że najgorsze i przekonanie się, że ukrywanie tego ... zwłaszcza przed samym sobą niczego nie daje. A wręcz przeciwnie ... wyciągnięcie tego na światło dzienne ... UWALNIA :-)))
.
Ja najgorsze co zrobiłem to aborcja ...
Faceta przejechałem na śmierć przypadkiem, czyli samochodem ...
Hmm ...
Tak przy okazji to był to pijany rowerzysta ...

@Koriolan: Pewnie masz rację:-)Choć z drugiej strony...czy mam publicznie"ściągaś majtki"...hmm...może nie wszyscy chcą oglądać moją" gołą dupę"...heh...



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska