Login lub e-mail Hasło   

Obserwacja siebie - część 1

Nie wiem kim jestem, sam się z tym bezustannie zmagam. Odpowiadam sobie na pytania, których czasem wolałbym nie zadawać. Nie wiem dlaczego coś robię, choć czasem wiem, że...
Wyświetlenia: 189 Zamieszczono 5 dni temu

Nie wiem kim jestem, sam się z tym bezustannie zmagam. Odpowiadam sobie na pytania, których czasem wolałbym nie zadawać. Nie wiem dlaczego coś robię, choć czasem wiem, że to ma sens, choć w sens właściwie nie wierzę. Jedynym sensownym wyjaśnieniem sensu istnienia jest cierpliwość, nauka pokory i stanowczości. Reszta jest tylko przygrywka do tego, aromatem, choć często bardzo paskudnym. Męczę się ze sobą, bo to moja droga, moje zmaganie się z rzeczywistością. Być może mam wiele talentów, ale czy uzewnętrznianie ich nie byłoby zwykłym blichtrem, chęcią poklasku? Fakt, pragnę go, ale im bardziej go pragnę, tym bardziej zdaję sobie sprawę, że nie jest mi potrzebny. Nadal nie wiem co chcę robić w życiu. Ale mam na tyle odwagi, by iść w tym kierunku, który już obrałem - na przekór temu, co inni ode mnie oczekują. Nie muszę być bogaty, nie muszę być na każdym kroku szczęśliwy (pamiętaj - melancholia to nie zło, to tło na którym rozkwitać mogą wszelkie inne emocje. To koloryt rozsądku, odskocznia od tych infantylnych odczuć, które media i nasi znajomi chcą nam narzucić. Smutek buduje ducha, pozwala cieszyć się tym co posiadamy). Nie mam też potrzeby podążać tam, gdzie pędzi reszta stada. Nie przeraża mnie to, że zostaję z tyłu. Czy to coś złego, że mam czas na to by zastanowić się nad sensem tego owczego pędu? Nie sądzę. Nie mam też zamiaru przyklejać się do witryn, gdzie będą oferować mi wszystko, czego mógłbym pragnąć.

To kim jestem, jest formą buntu. Nie mam zamiaru się podporządkowywać temu, czego nie rozumiem. Mogę o wszystkim porozmawiać, ale nie będę łamał swojej moralności tylko po to, by coś zyskać w sensie materialnym. Nie jestem ułożony, choć jestem pedantem. Idę gdzieś, nie znając celu, melancholicznie zagłębiam się w świat, który w wielu aspektach mnie raduje, fascynuje głębią, odstręcza frustracją, nonszalancją i głupotą. Kiedyś uważałem się za kogoś mądrego - dziś sądzę, że jestem ignorantem. Tak wielu rzeczy nie ogarniam. Tak mało wiem, tak mało szczegółów rozumiem.

Jestem pewien, że chciałbym założyć własną rodzinę. Chyba, nie, na pewno dorosłem do tego kroku. Wiem, że to nie będzie prosta droga, i wiele błędów popełnię, ale chciałbym spróbować. Poczuć satysfakcję, że mam kogoś bliskiego, kto jest gotów zaryzykować ze mną swoja istnienie, marzenia, myśli i czas. Chciałbym spróbować.

Choć jestem gościem na tym świecie, i to niezbyt bogatym, niezbyt rozgarniętym czy przedsiębiorczym, to czuje się tutaj gospodarzem. Nie jest mi ciężko podnieść pijaka z chodnika, czy śmieci rzucone przed turystami z Niemiec. Lubię to miejsce, choć nieraz budzi moje obrzydzenie.

Nie wiem po co to napisałem, ale miałem taką potrzebę rozliczenia się z siebie, nawet w tak okrojonej formie.

Podobne artykuły


25
komentarze: 65 | wyświetlenia: 2099
24
komentarze: 18 | wyświetlenia: 2149
21
komentarze: 44 | wyświetlenia: 1743
21
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1062
20
komentarze: 37 | wyświetlenia: 1184
20
komentarze: 23 | wyświetlenia: 1234
19
komentarze: 71 | wyświetlenia: 2251
19
komentarze: 38 | wyświetlenia: 1402
19
komentarze: 2 | wyświetlenia: 875
18
komentarze: 18 | wyświetlenia: 868
17
komentarze: 4 | wyświetlenia: 1106
17
komentarze: 9 | wyświetlenia: 11324
17
komentarze: 23 | wyświetlenia: 790
17
komentarze: 47 | wyświetlenia: 1445
16
komentarze: 6 | wyświetlenia: 960
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





"Kiedyś uważałem się za bardzo mądrego-dziś sądzę, że jestem ignorantem"-o kolego, tym stwierdzeniem zyskałeś zrazu moją sympatię:-)Zaprawdę, powiadam Ci, ja szubrawcza łachudra, niewielu jest takich, których stać na taki wgląd w siebie:-)

wybaczyć Ci można, jeśli jesteś młody , bo totalnie wyklucza się wzajemnie to o czym próbujesz powiedzieć ( napisać) ... chcesz wyjść ze stada schematycznie żyjących idiotów a za chwilę pragniesz właśnie tak żyć , zakładać rodzinę będąc nieświadomym wielu rzeczy jak piszesz ... hmmm porażka. Może najpierw zajmij się tymi ...
śmieciami sprzed nóg Niemców, poczytaj trochę , ... roditiele nic ...  wyświetl więcej

"Nie wiem kim jestem, sam się z tym bezustannie zmagam." Jesteś człowiekiem w letargu :) ..
Ja bym postawił pytanie na jakim etapie się znajduje ? Z biegiem czasu zauważysz że niewiedza i wiedza jest łączona wątpliwościami ( taką wewnętrzną schizofrenią ) ;)
Wieczna pewność niepewna jest :))))))



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2016 grupa EIOBA. Wrocław, Polska