Login lub e-mail Hasło   

Diabły wcielone - a terroryzm. Jak powstają diabły?

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://www.swami-center.org/pl/text/terrorism.html
Mistycznym - jest przeniknięte życie wszystkich istot... Autor dzieli się z nami swoim doświadczeniem z mistyką.
Wyświetlenia: 628 Zamieszczono 26/04/2017

Bóg i diabły to z całą pewnością poznawalna rzeczywistość.

Ale kim one są - diabły? Skąd one się biorą?

Jeśli Bóg w Aspektach Stwórcy, Mesjaszy i Duchów Świętych - to maksymalnie subtelna Świadomość, to diabły i biesy są przeciwieństwem - to szczyt ordynarności. Są one chorobotwórcze wobec ciał ucieleśnionych ludzi i innych stworzeń.

Tak diabły, jak i biesy to przede wszystkim odcieleśnieni ludzie i zwierzęta, którzy rozwinęli w sobie podczas życia w ciele piekielne cechy: emocjonalną ordynarność, agresywność, złośliwość. Ich dolą jest piekło, czyli cierpienie spowodowane własnymi ciężkimi stanami i obcowaniem z takimi samymi, jak oni istotami.

Diabły to potężne i energetycznie mocne istoty, a biesy - stosunkowo małe i słabe. Jedni i drudzy mogą żyć bez połączenia ze światem materii, ale mogą też dokwaterowywać się do ciał ludzi i zwierząt.

Diabły są mocne i ich wielkość bywa do kilkuset metrów, a nawet (rzadko) o wiele więcej. Jednak mimo wszystko są one znikome w porównaniu z Kosmicznym Majestatem Boga. I Bóg steruje ich aktywnością.

Istoty te mogą łatwo przemieszczać się w obrębie ich najordynarniejszej warstwy wielowymiarowości. I niewidzialny dla nich Bóg może podpowiadać im „brudną robotę”, czyniąc próby nauczenia rozumu konkretnych ucieleśnionych grzeszników.

... Istotne jest jednak to, że te stwory z piekła kształtują się właśnie w stanie ucieleśnionym.

Istnieją zarówno bardzo ordynarne pod względem energetycznym ludzie, których nazywają wcielonymi diabłami.

To są zazwyczaj dążący do dominacji nad innymi ordynarni mężczyźni i (rzadziej) kobiety. Przy tym poziom rozwoju intelektualnego oni mogą mieć dość różny.

Spotykałem takie osoby wśród czołowych pseudo-joginów, pseudo-uzdrowicieli i wszelkich innych oszustów. Jednak też - wśród „pasterzy” niektórych kierunków religijnych.

Tacy ludzie starają się zdominować innych, rządzić, kierować nimi - w celu zdobywania i podtrzymywania własnej „sławy” oraz otrzymywania korzyści materialnych.

W tym celu mogą zupełnie świadomie wzmagać w sobie ordynarność świadomości, zauważając jak to przyczynia się do ich osobistego sukcesu wśród ucieleśnionych ludzi.

Ponieważ w tych osobach dominują ordynarne emocje, to oni w naturalny sposób przyciągają do swoich ciał podobne do siebie nie ucieleśnione istoty. W ten sposób powstają opętania, które wzmacniają ordynarność i chorobotwórczość tych wcielonych diabłów.

Choroby nowotworowe i śmierć na skutek nich są typowe dla takich potworów moralnych.

* * *

Ja osobiście nie raz znosiłem ataki wcielonych diabłów.

Przykładowo na mnie polował maniak-zabójca, absolutny zwolennik światopoglądu Adolfa Hitlera, założyciel partii faszystowskiej. On znienawidził mnie za antyfaszystowskie wypowiedzi w moich książkach, żądał zatrzymania ich publikacji, usunięcia stron internetowych, groził mi i moim kolegom okaleczeniem, „kremacją na żywo,” wiele razy próbował wywabić mnie za pomocą oszustwa na osobiste spotkanie dla rozprawy, a nawet w tym celu wyzywał na pojedynek...

Ale to nie jest istotne w związku z tematem tego eseju. Ważne jest to, że przenosił na mnie część siebie-świadomości na kilometry - i moje ciało doznawało wstrząsów od jego nienawiści.

Po co Bóg stwarzał wtedy taka próbę dla mnie? Dlatego właśnie, aby sprawdzić moją niezłomność na Drodze służenia Jemu, a także, abym nabywając to życiowe doświadczenie, mógł podzielić się nim z wami.

Jak zakończyła się ta sytuacja? Bóg powiedział mi, że ten faszystowski przywódca sam wkrótce wpadnie do tego dołu, który przygotowywał dla mnie. Potem według fragmentarycznych informacji z mediów, zarysowała się ta sytuacja, że został on zastrzelony przez dwóch prawdziwych bohaterów MSW, którzy poświęcili się, aby uwolnić Ziemię od tego paskudztwa... Oni - za ten ich wyczyn - sami otrzymali wyroki...

... Inna bardzo pamiętna dla mnie sytuacja obcowania ze wcielonym diabłem miała miejsce całkiem niedawno.

Mężczyzna z wyższym wykształceniem na początku dość dobrze opanowywał Drogę duchową: rozwijał siebie w charakterze serca duchowego, zaczął otrzymywać Objawienia od Boga, stał się dużą - objętościowo - świadomością.

Potem jednak nieadekwatnie zafascynował się siłowym aspektem rozwoju, zaczął wywierać wpływ na innych ludzi przez ordynarne oddziaływania energetyczne - żeby oni drżeli przed jego „mocą”... Na ostrzeżenia od Boga oraz moje próby uświadomienia go - reagował on zgodnie z formułą: „Ja sam wiem, jak należy!”.

Wtedy on zachorował na raka z uszkodzeniem narządów manipurycznej części ciała...

Kiedy wyraziłem mu swoje zdanie, że nie ma prawa brać udziału w duchowej pomocy innym ludziom - zareagował nienawiścią pod moim adresem... On „napływał” szatańską świadomością na moje ciało, przenosząc na nie m.in. też rakową energetykę...

Nie cierpiałem z powodu tego: stapiałem się z Oceaniczną Świadomością Boga - i pozostawałem w Błogości Bożego Pokoju. Jednak ciało - umierało. I byłem całkiem gotów do rozstania się z nim zupełnie i na zawsze - jeśli będzie na to wola Boga. Trwało to przez kilka dni z rzędu.

Przy tym w stanie paraliżu znajdował się mój żołądek i trzustka.

W szczególności, w żołądku, wskutek zaprzestania produkcji soku żołądkowego, nie był przetwarzany pokarm, a więc zaczynała się jego fermentacja. Musiałem wziąć tinidazol, aby stłumić rozmnażanie się drobnoustrojów.

Trzustka też przestała produkować insulinę, śpiączka cukrzycowa była gotowa się zdarzyć w każdej chwili, nawet podczas chodzenia po mieszkaniu. Musiałem żyć na przeciwcukrzycowych tabletkach, co pomogło utrzymać życie ciała...

Następnie on przerzucił się na jakieś inne swoje troski i jego nienawiść do mnie stopniowo osłabła.

... Dlaczego opowiadam te szczegóły ze swojego doświadczenia życiowego?

Dzielę się realną wiedzą mistyczną m.in. po to, aby ludzie wiedzieli przez co oni sami i inni niekiedy chorują oraz by poszerzyć horyzonty też lekarzy w zakresie przyczyn niektórych chorób swoich pacjentów.

Jednak najistotniejsze jest to, jak nie stać się chorobotwórczymi potworami i nie trafić do piekła!

... Mistycznym (czyli „zamglonym”, nie jawnym dla tych, którzy potrafią widzieć tylko świat materialny) - jest przeniknięte życie wszystkich istot.

Święte Duchy i Mesjasze, na przykład, stwarzają Sobą Wzorce dla prawidłowego dostrojenia się duszami do Nich. Kto Je poznał i stara się utrwalić w Ich stanach - ten wychodzi spod wpływu zła, czynionego przez istoty z piekła.

Diabły zaś przejawiają swoje najordynarniejsze pola energetyczne, nawet stwarzają potężne negatywne miejsca mocy...

Dziecko może chorować nie przez to, że do organizmu dostały się zarazki, ale na skutek ordynarnych stanów emocjonalnych matki lub kogoś z jego otoczenia ...

Adepci niektórych sekt mogą zachorować przez „błogosławieństwa” swoich „pasterzy”. I będąc chorymi, te ofiary przecież szukają ochrony i pomocy... u tych samych wcielonych diabłów, tylko potęgując swój stan...

Diabły-kierownicy w pracy lub diabły-nauczyciele mogą sparaliżować swoją energetyczną ordynarnością zdolność do myślenia swoich pracowników lub studentów... Ja sam tego doświadczyłem, gdy uczyłem się w aspiranturze. To był egzamin z jakiejś dyscypliny politycznej. Wtedy nie potrafiłem jasno odpowiedzieć na temat, który doskonale znałem... Ten nauczyciel-diabeł nienawidził mnie za „wolnomyślicielstwo”...

Jedna z przyczyn stanu zapalnego w obszarze ginekologicznym może polegać na energetycznej ordynarności mężczyzn-partnerów.

Co więcej, nawet po prostu pożądanie na odległość ze strony wcielonego diabła płci męskiej może dać ten sam rezultat. Wypadło mi obserwować takie sytuacje. Przykładowo jeden z diabłów - z oczywistego powodu - nie mógł znaleźć sobie stałego seksualnego partnera-kobiety. I był zmuszony zadowalać się seksualnym dostrojeniem się z pożądaną przez niego osobą, która o tym nic nie wiedziała. I właśnie przez to ona długo chorowała...

* * *

Przytoczony materiał pozwala wniknąć w temat o tym, jak ludzie mogą być sklasyfikowani, m.in. na wcielonych diabłów - i ich ofiary.

Teraz nadszedł czas, żeby wrócić do kwestii sformułowanej w tytule tego eseju. Będę mówić o współczesnym terroryzmie islamskim.

Dlaczego raptem wśród wyznawców Nauk religijnych o Jednym dla wszystkich ludzi Bogu, odpowiednim najgłębszym Jego poważaniu, pokorze, szacunku dla Mesjasza Issy (Jezusa Chrystusa), o wzajemnym poszanowaniu ludzi, konieczności dla mężczyzn traktowania kobiet z większym szacunkiem niż innych mężczyzn, celowości dbania nie o najbliższe zyski materialne, ale swój los w „przyszłym życiu”, - powstają dominujące idee o powinności zabijania wszystkich wokół, którzy nie wydają się być prawowiernymi muzułmanami, - przy tym w celu „zyskania za to raju dla siebie”?

Jak może się rodzić taki absurd? Przecież - w rzeczywistości - wszyscy zwolennicy tego wypaczenia gwarantują sobie piekło!

... Kim są wcielone diabły - już omówiliśmy w szczegółach. Ale kim są ich ofiary, które z taką łatwością obierają dla siebie drogę do piekła pod wpływem kłamstwa?

Zauważmy, że są to przede wszystkim tłumy tych ignorantów, którzy nie mają pojęcia po co się znaleźli w ciałach na Ziemi, nic nie wiedzą o Bogu, prócz tego, że On jest Akbar (czyli Wielki) i nie badali Nauk Mesjasza Issy (chociaż w Koranie jest spisane zalecenie, aby poszukiwać wiedzę wszędzie, gdzie tylko można ją znaleźć)...

I oto - pojawiają się potężne energetycznie wcielone diabły, ogłaszające, że Allach (Bóg w języku arabskim) każe zabijać wszystkich „niewiernych” mężczyzn i zamienić wszystkie kobiety w niewolnice ... Za to - On weźmie was do Siebie do raju, gdzie będziecie żyć w pełnym dostatku i bez jakichkolwiek udręk!

Więc u tych tłumów ignorantów pojawia się... „zajęcie”, nawet zarysowuje się niby sens życia ...

Przecież słowo „islam” oznacza „pokorę wobec Boga”, a więc głoszą wcielone diabły w znak posłuszeństwa wobec Allaha, w imię Allacha, w imię islamu - do przodu, za mną! Allah - Akbar!...

...Moim zdaniem słuszne byłoby nie zabijanie bombami, rakietami, itd. tych nieszczęsnych zwiedzionych, ale zaprezentowanie, obdarzenie ich prawdziwą wiedzą duchową. A nawet jeśli izolować kogoś od społeczeństwa - to właśnie te same wcielone diabły.

Oczywiste jest, że przez tydzień lub miesiąc, procesu tego nie da się zakończyć. Ale przecież kiedyś trzeba zacząć!...

Przekład: Irina Lewandowska

Podobne artykuły


15
komentarze: 27 | wyświetlenia: 1411
14
komentarze: 9 | wyświetlenia: 910
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 761
13
komentarze: 2 | wyświetlenia: 618
13
komentarze: 5 | wyświetlenia: 644
13
komentarze: 2 | wyświetlenia: 470
13
komentarze: 11 | wyświetlenia: 475
13
komentarze: 3 | wyświetlenia: 652
13
komentarze: 45 | wyświetlenia: 1722
12
komentarze: 0 | wyświetlenia: 510
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 466
12
komentarze: 2 | wyświetlenia: 369
12
komentarze: 0 | wyświetlenia: 453
12
komentarze: 26 | wyświetlenia: 1017
12
komentarze: 0 | wyświetlenia: 897
 
Autor
Dodał do zasobów: Irina Lewandowska
Artykuł

Powiązane tematy





„Mistrz duchowy dzieli się z nami realną wiedzą mistyczną”. Nie użyłbym w takim zdaniu słowa realną i słowa wiedzą, gdy tym nauczycielem jest „mistrz duchowy”, albo robiłbym to bardzo ostrożnie. Raczej ktoś taki, dzieli się swoimi odczuciami mistycznymi, poglądami na temat mistyki, polityki, filozofii, a stąd już krok od manipulacji, czy narzucania jakiegoś wizerunku na świat innym. Taki nauczycie ...  wyświetl więcej

@Janusz Nitkiewicz: Bardzo serdecznie dziękuję Panu za uwagę. Poznałam autora, rzeczywiście nigdy nie nazywał siebie mistrzem duchowym, lecz twórcą nowego kierunku we współczesnej nauce - metodologii rozwoju duchowego.

Bardzo serdecznie dziękuję Panu za uwagę. Zastanowię się nad tym wstępem.

  Henear,  27/04/2017

Uczlowieczanie swoich stanow emocjonalnych to typowo ludzkie. Jak i rowniez proba wyjasnienia swoich doswiadczen zyciowych za pomoca posiadanej wiedzy. Jednak zarowno u siebie jak i u innych widzimy tylko wierzcholek gory lodowej. Poczytaj o psychosomatyce, reagujemy na to co mamy w glowie.

  Koriolan,  27/04/2017

Artykuł jest ok. Jego głębiej ukryte myśli są podobne do moich. Jednak forma opisu mi się nie podoba.
Zgadzam się z poglądem, że Bóg to świadomość a jego przeciwieństwo to nieświadomość. Przy czym ja nie uznaję innych bytów niż ziemskie plus Bóg będący wszystkim. Wiec odrzucam diabła jako osobnego bytu. Dla mnie to ludzie żyjący w nieświadomości.
Np Hitler. Uważam, że był człowiekie ...  wyświetl więcej

  Henear,  27/04/2017

@Koriolan: Dziwi mnie ilosc ludzi wyjasniajacych sonie swoje problemy w sposob autora tekstu. Choc moze to przez katolicka baze zaszczepiona w dziecinstwie.
Moj kolega ma na facebooku w znajomych misztrza duchowego niejakiego leszka zadlo, czlowiek ten w umiejetny sposob manipuluje ludzmi wyjasniajac ich problemy psychiczne np opetaniem. Gromadzac wokol sieboe kult.
Wychodzi na to ze ...  wyświetl więcej

@Henear: Co to jest pykacz ;) ?

  Koriolan,  27/04/2017

@Henear: Według mnie masz rację ... to przez kościół rzymski. Tylko, że Ty mówisz tylko o życiu osobniczym a ja patrzę na tysiąclecia (1700 lat) w Europie i Amerykach. Dla mnie CAŁA kultura to wynik religii żydowskiej.
Np Metallicę nazywają nie jakimiś marsjanami, jednorożcami czy chociażby Indianami a ... satanistami (słowo z religii zydowskiej)
.
...  wyświetl więcej

@Koriolan:
"Reasumując : nie ma żadnej grupy zainteresowanej wolnością i świadomością. Pojawiające się jednostki wykorzystują swoją wiedzę do gromadzenia rzeczy."-możesz to trochę rozwinąć, to drugie zdanie:-)

  Henear,  27/04/2017

@Janusz Nitkiewicz: telefon dotykowy. Nie znosze ich ale sa przydatne

@szubrawiec: Hmm ...
Ludzie normalni głównie zdobywają rzeczy. Dom, samochód, żona, dzieci, pieniądze ...
Zdobywają pracując w korpo. Ci co zdobyli trochę świadomości nie chcą już pracować w korpo tylko zdobywają pieniądze ze swojej 'działalności'. Zresztą nie bardzo mają inne dochody. Muszą to robić. Muszą kupować chleb itd. Każdy lubi wygodę. Oni też. Więc gromadzą rzeczy i inne dobra. Niektórzy się nawet w tym lubują ...
Tak to widze :-)))

@Koriolan: A Ty już wyszedłeś z tej "drugiej grupy"dwoma nogami? Czy jedną?:-)

@Koriolan: W tym eseju pojęcie "świadomość" oznacza uświadamiającą samą siebie energię, cząstkę uświadamiającej siebie energii. Przykładowo to człowiek, który może przebywać w stanie ucieleśnionym albo nieucieleśnionym.

@Dyl Sowizdrzał: Chodzi tu o człowieka, który prezentuje sobą już rozwiniętą świadomość (jaźń) i przebywa bez ciała w innym wymiarze.

  Henear,  27/04/2017

@Irina Lewandowska: dobre mają tam imprezy?

@Dyl Sowizdrzał: Uśmiałam się, ma Pan naprawdę wspaniałe poczucie humoru. :)

@Henear: Tak dobre, że nawet nie pamiętam. :)

  Koriolan,  27/04/2017

@szubrawiec: nie ...
Już to mówiłem :-)))
Normalny - przebudzony - oświecony
Jestem przebudzony. Jedna noga w normalności drugą w raju :-)))
Przebudzony to ten co wie, że nie jest ego, oświecony już nie ma ego.

@Irina Lewandowska: wiem o czym mówisz.
Po prostu ja w to nie wierzę.
Lub inaczej ...
Nie odnalazłem w sobie śladu po tych przeżyciach.

@Dyl Sowizdrzał: nie ...
Nie lepiej. Po prostu już to robiłem ... życie wygląda wtedy słabo.
Hmm ...
Jak u Ciebie ?
No może nie aż tak słabo ... Ale podobnie :-)))

@Dyl Sowizdrzał: nie ...
Modlę się za nich ... już Ci to mówiłem.
A swoje życie możesz sam opisać ... może teraz ?
Ja go widze tylko z Twoich wypowiedzi nie wprost :-)))
.
Oj tam, oj tam ...
To tylko prxyjacielskie poklepanie po plecach :-)))

  Koriolan,  27/04/2017

@Dyl Sowizdrzał: ok ...
Nie potrzebowałem szczegółów. Chodziło mi o ogólna ocenę. Po prostu widzisz dookoła holote i gnoj ...
Przyjąłem, że tak widzisz życie. Ale mogę się mylić ... stąd moje pytanie :-)))

  Koriolan,  27/04/2017

@Dyl Sowizdrzał: he he ...
A tu pewnie samczeruno :-)))
.
https://youtu.be/a2bj03i3Njg
.

  Hamilton,  01/05/2017

Ja mam w rodzinie duchowego uzdrowiciela. Przychodzi, patrzy, pyta. Potem dotyka swymi uduchowionymi palcami i krzyczy "wyjdziesz szatanie, czy nie wyjdziesz". I szatan jest mu posłuszny. Wyjdzie albo nie wyjdzie. Z naciskiem na "nie wyjdzie". Na szczęście jestem zdrowy. Wolę jednak zaklepać sobie kolejki w NFZ.

Jako filozof po KUL wiem że Neospirytualizm uwzględnia w demonologii ,że Demony to byty Zaświatowe nie będące ani duchami zmarłych ludzi ani tzw.' Diabłami' - tylko duchami zmarłych 'złych' zwierząt lub nawet zmarłych 'UFO-ludków', którzy byli 'źli' i jako zmarłe objawiają swoją złą energię nawet po śmierci. Jako inżynier -biochemik wiem też , że energia nie ginie w materii i objawia się inaczej i dalej...

@nieziemski: O cholera ...
Nowy Chrystus ... ten który wie :-)))

  Hamilton,  01/05/2017

@nieziemski: filozof po KUL, inżynier -biochemik, inż rolnik. Fakultetów u waści dostatek. Polecam dyskusje na wyższym poziomie z inżynierami Dzitkowskim i Góralskim. Będę kibicował.

  Hamilton,  01/05/2017

@Dyl Sowizdrzał: kolejny mega-inżynier. Czyta szybciej niż myśli. Mnożą się jak króliki.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska