Login lub e-mail Hasło   

Zginął w pośpiechu

"...ja nie mogę nigdzie zagrzać miejsca. Jestem ciągle w podróży, większość czasu spędzam w pociągu".
Wyświetlenia: 368 Zamieszczono 27 dni temu

Dorota Karaś – Cybulski. Podwójne salto. Wydawn. Znak 2016

O autorce:

 Dorota Karaś  jest dziennikarką gdańskiego oddziału "Gazety Wyborczej". Współpracuje z "Wysokimi Obcasami" i "Dużym Formatem". Jest autorką książki "Szafa, czajnik, obwodnica. Rozmowy z obcokrajowcami".

O książce:

Jest powiedzenie, że wybrańcy bogów umierają młodo. Tak było ze Zbigniewem Cybulskim, nazywanym polskim Jamsem Deanem. Obaj zginęli młodo i tragicznie, jeden za szybko jechał, drugi za późno wskoczył do pociągu.

Tak też autorka zatytułowała pierwszy rozdział swojej książki – „Pociąg”.

Nie opisuje w nim wypadku na dworcu, jak to naprawdę było  dowiemy się dopiero, od naocznego świadka, na końcu książki.  

Aktor żył w PRL-u i ta rzeczywistość miała ogromny wpływ nie tylko na życie ale i na pogrzeby obywateli. A Cybulski miał aż dwa.

Każdy z rozdziałów nosi, bardzo dobrze wybrany, tytuł filmu w jakim grał bohater. Nie zawsze  te najważniejsze.

W drugim nazwanym „Milczenie” poznajemy losy rodziny aktora. Przemilczane w jego oficjalnych biografiach (bo PRL) i przez niego samego.

Czytamy: „…wojna zniszczyła Zbigniewa: poharatała rodzinę, zabrała miejsce, w którym się urodził, zostawiła niegojącą się ranę”.

Następne rozdziały to „Koniec nocy”, „Trzy starty”, „Pokolenie”, „Cała naprzód”, ”Niewinni czarodzieje”, „Popiół i diament”, „Kochać”, „Giuseppe w Warszawie”, „Ich dzień powszedni”, „Rozwodów nie będzie”, „Salto”, „Pociąg” (II).

Pod tytułem każdego rozdziału jest krótki fragment listu od wielbicieli. Nie są w nich tylko wyrazy uznania ale i prośby o zdjęcie, autograf, radę jak zostać aktorką,  nawet o pieniądze.

Autorka relacjonuje życie Cybulskiego chronologicznie opierając się na dokumentach, wywiadach, rozmowach z rodziną, znajomymi, aktorami, którzy z nim występowali.

Życie aktora można podzielić na kilka okresów ale dla miłośnika jego talentu dwa są najważniejsze: gdański i warszawski. Jawią się w nich dwa zupełnie odmienne oblicza Cybulskiego.

W czasie pobytu w Gdańsku jest bardzo twórczy i to na kilku polach – pisze teksty, scenariusze, organizuje przedstawienia, jest reżyserem, konferansjerem, występuje jako aktor. Jest zorganizowany i punktualny. Zupełne przeciwieństwo Zbyszka (jak go wszyscy nazywali) z okresu warszawskiego.

Dowiecie się dlaczego tak się stało i co wpłynęło na zmianę osobowości aktora.

Także jakie miał fobie, natręctwa, kompleksy i życie prywatne, małżeństwo, trudności lokalowe i jak spisywał się w roli ojca.  Oraz jak to wpłynęło na życie oraz charakter syna Maćka.

„Kiedy wychodził i zamykał za sobą drzwi , zapominał, że ma dom. …on się w domu po prostu źle czuł”.

 Przeczytamy o ciągłym borykaniu się z brakiem pieniędzy. O jego odpowiedzialności za rzeszowskie i kieleckie.

O tym, że chciał, aby wszyscy go kochali.

Co to były „zastrzyki optymizmu” i dlaczego na grobie położono mu budzik.

Mówił o sobie: „Jestem nastrojowcem. Czasami interesuje mnie miłość dwojga ludzi, czasem planeta Mars, kiedy indziej kulawy pies czy też to, że w ogrodzie botanicznym przemarzły kaktusy”.

Książkę kończą wspomnienia różnych osób, które opowiadają swoje ostatnie z aktorem spotkanie.

Zawiera też „Kalendarium życia i twórczości”, źródła ilustracji, indeks osób oraz podziękowania.

Polecam.

 

 

Chcesz pokazać jakiś tekst znajomym? Po prostu wklej go
i przekaż im otrzymany link.
justpaste.it

Podobne artykuły


15
komentarze: 9 | wyświetlenia: 1757
13
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1192
10
komentarze: 14 | wyświetlenia: 502
10
komentarze: 2 | wyświetlenia: 220
10
komentarze: 10 | wyświetlenia: 1010
10
komentarze: 4 | wyświetlenia: 393
9
komentarze: 94 | wyświetlenia: 573
9
komentarze: 4 | wyświetlenia: 840
9
komentarze: 1 | wyświetlenia: 895
9
komentarze: 8 | wyświetlenia: 1708
8
komentarze: 32 | wyświetlenia: 501
7
komentarze: 8 | wyświetlenia: 384
7
komentarze: 45 | wyświetlenia: 762
7
komentarze: 1 | wyświetlenia: 796
 
Autor
Artykuł



nie powinno być zginął ...pod ...pośpiechem ?

  alodia1949  (www),  26 dni temu

@Dyl Sowizdrzał: tytuł to część wypowiedzi znajomego Z.C.

aaaaaaa, pani Zosia Zając ? , witam, jak tam oczy po zabiegu ? zaciekawił mnie Twój blog... ;-)
Pozdrawiam ;-)

  alodia1949  (www),  25 dni temu

@Dyl Sowizdrzał: nie jestem Zosią Z. :), oko powoli się goi, siatkówka potrzebuje na to pół roku



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2017 grupa EIOBA. Wrocław, Polska