Login lub e-mail Hasło   

Ludzie i pszczoły

„By móc żyć w naturze, z naturą, musimy stłumić naturę w nas samych… Wykształcenie jest po to, byśmy nie przywiązywali zbyt dużej wagi do samych siebie...
Wyświetlenia: 389 Zamieszczono 03/06/2017

Maja Lunde – Historia pszczół. Wydawn. Literackie Kraków 2016

O autorce:

Maja Lunde urodziła się 30 lipca 1975 roku w Oslo. Jest autorką książek dla dzieci. „Historia pszczół”  to jej pierwsza powieść dla dorosłych. Dostała za nią Nagrodę Księgarzy Norweskich. Prawa do wydania książki zakupiło 15 wydawnictw z całego świata.

O książce:

„Historia pszczół” to powieść ekologiczna i przestroga przed skutkami rabunkowego eksploatowania Ziemi.

Autorka opowiedziała nam historie trzech osób: Wiliama żyjącego w Anglii w połowie XIX wieku, Georga mieszkającego w USA na początku XXI wieku i Chinki Tao z 2098 roku.

Jest to więc powieść historyczno – futurystyczna z elementami współczesności.

Losy bohaterów spajają pszczoły odgrywając w ich życiu ogromną rolę.

William – jest niespełnionym naukowcem w depresji spowodowanej przymusem utrzymania wielodzietnej rodziny. Z psychicznego dołka wyciąga go pomysł zbudowania nowoczesnego ula. „Bez pasji jesteśmy niczym”.

George – pszczelarzem marzącym o przekazaniu farmy jedynemu synowi Tomowi, który nie chce spełnić ojcowskich oczekiwań.

Tao – ciężko fizycznie pracującą kobietą przy zapylaniu drzew owocowych. Mimo, że jest zdolna i chciała się uczyć. Marzy o lepszym losie dla synka. „Bez wykształcenia jesteśmy niczym. Bez wykształcenia jesteśmy zwierzętami”.

Wszyscy troje opowiadają swoje doświadczenia w pierwszej osobie, ich imiona noszą kolejne rozdziały.

Około roku 2040 na Ziemi była Zapaść, wojna światowa podczas której wyginęły wszystkie pszczoły. Co spowodowało klęskę nieurodzaju i konieczność ręcznego zapylania kwiatów. Poradzono sobie z tym tylko w Chinach.

Śledzimy więc jednocześnie historię bohaterów i pszczół przy okazji dowiadując się jak wyglądały ule w XIX wieku i w jaki sposób je unowocześniono – na tym polu zasłużył się też Polak Jan Dzierżon z którym koresponduje William.

Ule dzielą się na stacjonarne i wędrowne – takie stosuje George.

Jednak bezmyślność ludzi doprowadza do wyginięcia tego pożytecznego owada.

I to co nas może czekać opisała Lunde w części poświęconej Tao. A jest to wizja apokaliptyczna.

Wszystkim bohaterom autorka nie oszczędziła złych doświadczeń, aby czytelnika przekonać do dbania o naszą planetę.

To książka o miłości matki do syna, o przedmiotowym traktowaniu dzieci przez rodziców, o pasji prowadzącej do pozytywnego rezultatu ale i o rozczarowaniu jakie często niesie życie rodzinne czy nawet najcięższa praca i poświęcenie.

Na koniec ciekawostka – Kupidyn (Amor) maczał groty swoich strzał w miodzie.

Polecam.

Podobne artykuły


37
komentarze: 25 | wyświetlenia: 59887
34
komentarze: 19 | wyświetlenia: 1730
17
komentarze: 1 | wyświetlenia: 10314
17
komentarze: 7 | wyświetlenia: 15776
13
komentarze: 5 | wyświetlenia: 11225
13
komentarze: 2 | wyświetlenia: 12786
11
komentarze: 2 | wyświetlenia: 61979
10
komentarze: 0 | wyświetlenia: 11708
42
komentarze: 6 | wyświetlenia: 16559
29
komentarze: 10 | wyświetlenia: 4008
15
komentarze: 2 | wyświetlenia: 3495
13
komentarze: 3 | wyświetlenia: 4541
12
komentarze: 18 | wyświetlenia: 10987
 
Autor
Artykuł



"To książka o miłości matki do syna, o przedmiotowym traktowaniu dzieci przez rodziców"-nie wątpię, że tak jest, choć moim zdaniem,(pewnie się zaraz narażę) sytuacja zmienia się diametralnie na naszych oczach, teraz to dzieci zaczynają traktować rodziców przedmiotowo, pozdrawiam wszystkich poprawnych politycznie:-)

@szubrawiec: przykład idzie z góry - jakie geny i wychowanie takie dzieci

@alodia1949: To też prawda! Pozdrawiam:-)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska