Login lub e-mail Hasło   

Chwile olśnienia

satori i tęcza
Wyświetlenia: 168 Zamieszczono 7 dni temu

 


Celem człowieka jest ustawienie własnego życia w zgodzie z Naturą - czyłi bez żadnego wysiłku, nie pragnąc niczego osiągnąć, a tylko uznając po prostu to, co jest. Mędry człowiek żyje w zgodzie z samym sobą:


Nie wychodząc przez drzwi
Poznaje wszystko co jest do poznania
Nie wyglądając przez okno
Widzi drogi niebieskie
Bo im dalej się odejdzie
Tym mniej się rozumie
Mędrzec dociera nie wyruszając
Widzi nie patrząc
Czyni nie czyniąc. (Tao)

Dlaczego?

Tego czego człowiek nie ma "wewnątrz" - nie znajdzie w świecie zewnętrznym

 


Zachowanie zwierząt zdeterminowane jest przez instynkt, nie przez myśl, i dlatego ich życie pozostaje w absolutnej zgodności z przyrodą. Nasze coraz mniej. My nie „czujemy" już przyrody, nie bierzemy jej na poważnie, nie korzystamy już z jej nauk. A przecież wciąż tu jest - wielkie, zawsze otwarte muzeum bez strażników - uniwersytet dostępny dla wszystkich, z lekcjami o każdej porze dnia i nocy.

Kiedy dotykasz kamienia, czujesz coś? Spróbuj sobie wyobrazić, co czuje kamień. On też ma świadomość. Żaden rzeźbiarz hinduski ze starożytności nie zrobiłby posągu boga, używając żeńskiego kamienia, ani posągu bogini przy użyciu kamienia klasyfikowanego jako męski - na podstawie jego konsystencji, ciepła i pożyłkowania.

Kiedy koncentrujesz świadomość w obecnej chwili, i tym sposobem uwalniasz się od chaosu myśli - uświadamiasz sobie tajemnicżą energię.w sobie Bezpośrednio odczuwasz ją jako promienność i potęgę swojej własnej obecności: Stan ten nie zawiera żadnej treści, tylko obecność. Innymi słowy, czujesz utajoną energię Stworzyciela. Czujesz życie w sobie, w każdej istocie i też w kamieniu lub w roślinie. I dociera do ciebie, że wszystko, co istnieje, święte jest.

Wielu ludzi tak wierzy we własne umysły, że piękno przyrody właściwie dla nich nie istnieje. Zdarza, im się, owszem, powiedzieć: "Jaki piękny kwiat", ale to tylko mechaniczny odruch, mentalna etykietka. Skoro nie trwają w bezruchu, skoro nie są obecni, tak naprawdę nie widzą kwiatu, nie czują jego istoty, świętości - tak jak i siebie nie znają, nieczuli na własną istotę i świętość. 

Ponieważ żyjemy w kulturze bez reszty zdominowanej przez umysł, prawie cała nasza sztuka, architektura, muzyka i literatura - z bardzo nielicznymi wyjątkami -wyprana jest z piękna i z wewnętrznej esencji.

Dzieje się tak dlatego, że sami twórcy ani na chwilę nie potrafią wyzwolić się spod władzy umysłu. Nigdy więc nie docierają do tego miejsca we własnym wnętrzu, z którego płynie wszelka prawdziwa twórczość i piękno.

 Umysł pozostawiony sam sobie płodzi potwory - nie tylko z rodzaju tych, które potem trafiają do galerii sztuki. Wystarczy spojrzeć na nasze miejskie krajobrazy i wysypiska przemysłowe. Żadna, inna cywilizacja nie stworzyła aż tyle brzydoty.

 Czy patrzyłeś kiedyś bezchmurną nocą w bezkres nieba? Czy odbierał ci mowę jego absolutny bezruch i niepojęty ogrom? Czy słuchałeś, czy naprawdę wsłuchałeś się w szmer górskiego strumienia? Albo w śpiew ptaka w cichy letni wieczór?

Żeby coś takiego dotarło do świadomości, umysł musi znieruchomieć. Musisz na chwilę odłożyć osobisty bagaż przeszłych i przyszłych problemów, a także całą swoją wiedzę; w przeciwnym razie będziesz patrzył, nie widząc, i słuchał, nie słysząc.

Niezbędna jest twoja całkowita obecność. W zjawiskach tych kryje się coś więcej niż piękno zewnętrznych form: coś nienazwanego, niewysłowionego, jakaś głęboka, wewnętrzna, święta esencja. Wszelkie przejawy piękna są nią prześwietlone. Objawia ci się ona tylko wtedy, kiedy jesteś obecny. Czy to możliwe, że ta bezimienna esencja i twoja obecność są jednym i tym samym? Czy istniałaby, gdybyś nie był obecny? Głęboko w nią wniknij. Sam się przekonaj. Kiedy zdarzały ci się te chwile obecności, pewnie sobie nie uświadamiałeś, że na chwilę wkraczasz w sferę bezumysłu.

Powodem twojej nieświadomości było to, że po krótkiej pauzie znowu wdzierały się myśli. Lecz nawet jeśli olśnienie trwało tylko kilka sekund, aby zaraz ustąpić pod naporem umysłu, niemniej pojawiało się. Gdyby nie ono, nie odczułbyś piękna. Umysł nie potrafi go bowiem ani dostrzec, ani stworzyć. To piękno, ta świętość odsłaniała się przed tobą zaledwie na tych kilka sekund, kiedy byłeś w pełni obecny. Ponieważ pauza była krótka, a tobie brakowało czujności i refleksu, zapewne nie zauważyłeś istotnej różnicy między samym doznaniem (niezakłóconą myślami świadomością piękna ) a nazywaniem go i interpretowaniem w myślach. Pauza trwała tak krótko, że wszystko zlewało się w jeden proces.

Prawda jest jednak taka, że gdy tylko wdarła się myśl, po pięknie zostało ci jedynie wspomnienie. Im dłużej trwa pauza między doznaniem a myślą, tym głębsze staje się twoje człowieczeństwo. Innymi słowy, tym większą osiągasz świadomość.

Refleksja z podwodnej przygody

Intelekt i bezpośrednie poznanie

 

Nadchodzi nawałnica. Niedaleko uderza piorun. Jacht stoi przy brzegu jeziora. Czekam na ukochaną...

Ale... na zimne dmuchaj a i licho nie śpi – mówią ludowe przysłowia. Nie lękam się burzy i bardzo się mylę. W oczekiwaniu na rozkosze straciłem jasność osądu, wolność wyboru, przestałem być kowalem swego losu. Niepomny przestrodze: "Nie podlegaj gwiazdom, sam układaj je w szczęśliwe konstelacje", niebezpiecznie zbliżyłem się do nieznanych mi węzłów w sieci zdarzeń - w pajęczynie życia. Uderzenia fal o burtę jachtu nie dają mi zasnąć. Pewnie ukochana przyjdzie gdy skończy się burza- myślę - jest piękna i mądra...

Mam dość hałasów. Ubrany w nurkowy strój schodzę w Głębinę:

Gdzieś nade mną gromowładną rapsodią straszy Monstrum z otchłani snu. A tu w głębinie, oddzielony kilkunasto metrową warstwą wody, odczuwam kosmiczną ciszę i błogi spokój. Wygaszam w sobie emocje. Odprężam ciało. Kładę zapaloną lampę na stole oświetlając szachowe figury.

W półcieniu, w fotelu na wprost mnie, zasiada Jasna Postać - Intuicja. Gra w szachy to gra wyobraźni. Intelekt docieka, przewiduje, stawia hipotezy, weryfikuje je, wraca do źródeł, przegląda, sprawdza, modeluje, stymuluje, symuluje.

A Intuicja zna prawdę – posiada dar bezpośredniego poznania. Trafne wybory dokonuje bez wahania. Gramy. Jak obłoki płyną myśli: Czy warto z samym sobą grać? W świecie prawości, harmonii i jedności nie ma sensu ani wygrana, ani przegrana.

Co na to Intuicja?

To, czego faktycznie pragniesz, to bezpieczeństwa, prawda? Dlatego więc chcesz być innym, sprytniejszym, bardziej bystrym i pomysłowym. Dlaczego zależy ci właśnie na trwałym bezpieczeństwie? Czy coś takiego w ogóle istnieje? Otóż, bezpieczeństwa nie znajdziesz we wzajemnych związkach, w wierze, w działaniach , ale ponieważ go wciąż szukasz, tak jak inni - wywołujesz w świecie chaos.

Uwierz! To myśli stwarzają chaos na Ziemi. Zauważ, że każda myśl dzieli! Ład nie jest wynikiem myślenia. Ład nastaje, gdy chaos zanika. To w ciszy rozkwita kwiat, to w ciszy słyszy się podszept Boga.

A Intelekt?

Intelekt swoje dociekanie stawia wyżej od bezpośredniego poznania. Teraz z natarczywością godną mistrzów reklamy odpowiada: Wiem. Jest tak od zarania: “Najlepszy wygrywa a zwycięzca bierze wszystko.”- I nagle skoczkiem atakuje białą królową.

Co na to Intuicja?

Prawo przyczynowości, tak jak prawo grawitacji, jest boskim prawem. Zasiałeś niepokój - zbierzesz gromy. Atakując czyjąś królową narażasz na niebezpieczeństwo własną....

I jak to się zakończyło? Bogowie są niepoprawni i gdy coś się zaplanuje - widocznie mają wielką uciechę w przeszkadzaniu - gromami z jasnego nieba biedaka są w stanie straszyć.  To nie ukochana znalazła się w niebezpiecznej sytuacji... a ja godny pożałowania uwodziciel. .. Ech.. Bogowie! Zazdrośnicy!?

Nie pragnąc niczego osiągnąć, a tylko uznając po prostu to, co jest? 

To nie jest zbyt sprawiedliwe ... 

Chwała Bogu, że ostatnim aktem w tej podwodnej przygodzie był pokaz ... 

 

TĘCZA na otarcie łez.

 

Podobne artykuły


12
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1288
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 503
10
komentarze: 10 | wyświetlenia: 643
10
komentarze: 2 | wyświetlenia: 317
10
komentarze: 8 | wyświetlenia: 1093
9
komentarze: 2 | wyświetlenia: 325
9
komentarze: 58 | wyświetlenia: 745
9
komentarze: 1 | wyświetlenia: 985
9
komentarze: 8 | wyświetlenia: 1817
9
komentarze: 7 | wyświetlenia: 305
9
komentarze: 4 | wyświetlenia: 912
8
komentarze: 0 | wyświetlenia: 269
7
komentarze: 1 | wyświetlenia: 876
7
komentarze: 2 | wyświetlenia: 477
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





"To myśli stwarzają chaos na Ziemi."
... są myśli wiedzione emocjami i są myśli samoczynnie się układające w spójną całość :)
Z głębin ciszy widać jak każda myśl staje się kolorem swobodnie płynącym i zmieniającym swą barwę ...

Dziękuję za ten komentarz. Zgadzam się. Myśli mają swoje barwy... zabarwienie jest od uczucia dominującego . Myśl to wibracja i energia: myślo - kształt. Jasne, ze płynie i zmienia barwy. Pozdrawiam Serdecznie

"Ustawienie własnego życia w zgodzie z Naturą, czyli bez żadnego wysiłku". Wysiłek jest zawsze w tle, chcesz napisać dobry tekst, a można tak jak wyjdzie, kiepski bez wysiłku. Chcesz mieć zboże na zimę..., namalować wyjątkowy obraz... napisać książkę. A zwierzęta, kozice biegają po grani, tak lekko, ale tylko wydaje się, że bez wysiłku. Tekst nie jest głupi. Zatrzymuję się czasem i patrzę na rosną ...  wyświetl więcej

@Janusz Nitkiewicz: Masz rację Januszu. Doświadczyłem tego "wysiłku" dzisiaj kilkakrotnie. Rano zrobiłem śniadanko-
płatki owsiane z żurawiną, do tego kakao - wysiłek i w zrobić i jeść, potem poszedłem na spacer z kijkami jakieś 3 km po lesie - wysiłek , po powrocie malowałem obraz: klawiaturę pianina i dwie ręce na niej - wysiłek i zapach farb, potem uczyłem się na pianinku grać: - wysiłek ...  wyświetl więcej

@Marcin Sznajder: https://www.youtube.com/watch?(...)MpDYQbw ... czasem efekt wysiłku sprawia że chce się podejmować kolejne wysiłki ;)

@Marcin Sznajder:
Nie ma co siadać i nic nie robić co dzień, tylko żyć, aby żyć, wyciągnąć zgrzewkę piwa, zjeść coś na sucho. To dopiero by było, natura od nas dziś mniej wymaga (waląc po głowie): odeszło polowanie, zbieranie zapasów na zimę, ciągła naprawa legowiska... i doszło mnóstwo innych, dziwnych "niepotrzebnych" obowiązków czyli praca w społeczeństwie. Tu też biją po głowie, a racze ...  wyświetl więcej

@Janusz Nitkiewicz: Masz rację Januszu... radość to uczucie wewnętrzne. Można się radować i być szczęśliwym nie zależnie od tego co się dzieje w zewnętrznym świecie - i taką informację chyba można nazwać Dobrą Nowiną. Nie zawsze to się oczywiście udaje. Ostatnio miła Pani Sąsiadka miała kiepski dzień i tak do mnie rzecze na przywitanie: "Muszę cię opieprzyć" ... tak bez wyjaśnień "pach" we mnie. A ...  wyświetl więcej

@Marcin Sznajder: Marcinie w Płaskiej to Ci pomnik zbudują ;)

@Krzywy ogórek: Wspaniały film. Dziękuję Bardzo
PS Często obserwuje ważki... kojarzą mi się z Tatą (są takie delikatne i towarzyskie). To dziwne ale często są przy mnie gdy chodzę po lasach i łąkach. Zachowują się tak jak przewodnicy... lubie za nimi chodzić i myśleć o Tacie. Czekaja na mnie... To sygnał... że wszystko jest tam w "Górze" OK!

@Krzywy ogórek: Jesteś? Dziwne? Kto kogo wywołał myślami?

@Marcin Sznajder: "Czekaja na mnie... To sygnał... że wszystko jest tam w "Górze" OK! "
Bo jest :)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2017 grupa EIOBA. Wrocław, Polska