Login lub e-mail Hasło   

Ubezpieczenie na wypadek przeżycia, czyli ubezpieczenie na dożycie

Człowiek ubezpiecza się przede wszystkim od negatywnych zdarzeń. Ubezpieczamy się na wypadek choroby, wypadku, śmierci. A czy wiecie, że można się ubezpieczyć na wypadek życia?
Wyświetlenia: 339 Zamieszczono 20/06/2017
Zgłoszony przez 2 użytkowników jako spam

Wszystko na odwrót

Wszystko to zakrawa trochę na absurd. Ubezpieczenie na wypadek pozytywnej sytuacji. Przyglądając się samym założeniom takiej polisy, możemy dojść do wniosku, że coś jest nie tak. Czynnikiem ryzyka ubezpieczyciela, które najczęściej zwiększa cenę jest tutaj dobre zdrowie, brak nałogów i chorób przewlekłych. Co jest już co najmniej dwuznaczne moralnie. Wydarzeniem zaś powodującym wypłatę świadczenie nie jest nasz zgon czy choroba, ale to że żyjemy.

Opcja na „jesień”

W tym szaleństwie jest jednak reguła. Ubezpieczenie na dożycie jest pewnego rodzaju polisą emerytalną. I tak właśnie trzeba je rozumieć. Podpisując umowę takiego ubezpieczenia zgadzamy się, że będziemy wpłacać składki do pewnej daty granicznej. Jeśli do niej dożyjemy ubezpieczyciel wypłaci nam „odszkodowanie” za to że dożyliśmy tego wieku. Dzięki temu, np. wraz z przejściem na emeryturę możemy otrzymać dodatkowe środki finansowe, które niewątpliwie przydadzą się w „jesieni” naszego życia. Finanse te możemy, w zależności od zapisów umowy, otrzymać jednorazowo lub też będą wypłacane w ratach, jak emerytura co miesiąc przez pewien okres czasu.

 

III filar

Patrząc na pomysły poszczególnych ekip rządzących i sytuację ZUSu warto rozważyć zdywersyfikowanie dróg zabezpieczenia emerytalnego. Po zmianach ustawy w 2013 roku OFE straciło na znaczeniu, a jego obecne działania choć nie raz przynoszące większe zyski obarczone sią jednak pewnym ryzykiem. Ubezpieczenie na dożycie wchodzi zaś w skład właśnie III filara emerytalnego, w którym znajdują się wszelkie polisy długoterminowe i inne propozycje podmiotów ubezpieczeniowych i firm finansowych.


Druga strona medalu

Jeśli ubezpieczenie na dożycie jest takie proste, to dlaczego tak mało ludzi o nim słyszało, dlaczego nie jest popularne? Odpowiedź na to pytanie tkwi właśnie w jego założeniach. Wypłatę „odszkodowania” otrzymamy tylko i wyłącznie w sytuacji, kiedy to MY dożyjemy wskazanego z umowie wieku. Nasza śmierć przed upływem terminu kończy się przejściem całej kwoty wpłaconych przez nas składek na konto ubezpieczyciela. Oznacza to, że jeśli zginiemy wcześniej nasza rodzina nie dostanie ani grosza. Tak samo, jeśli nam przydarzy się jakiś wypadek, nie możemy liczyć na środki z tej polisy.



Tylko dla zamożnych?

Jak widać z powyższego akapitu polisa na dożycie nie chroni naszej rodziny lub nas samych. Bliżej jej więc do lokaty długookresowej niż do typowego ubezpieczenia. Jest więc to dobre rozwiązanie dla ludzi, którzy nie chcą, nie muszą zabezpieczyć finansowo swojej rodziny na wypadek ich śmierci.
Niemniej jednak całkowity brak jakiegokolwiek ubezpieczenia na życie i tak dość często skreśla ten produkt u wielu potencjalnych klientów.
Dlatego też obecnie prawie każda agencja ubezpieczeniowa proponuje mieszane ubezpieczenie, tak zwaną polisę na życie i dożycie. Gwarantuje ona wypłatę pewnej sumy w momencie uzyskania zapisanego w polisie wielu, ale też wypłaca odszkodowanie w sytuacji utraty naszego zdrowia bądź życia.  

Jesień życia

Materiały do stworzenia tekstu dostarczyła agencja ubezpieczeniowa Gliwice-Multi Financial. 

Podobne artykuły


72
komentarze: 23 | wyświetlenia: 162623
32
komentarze: 13 | wyświetlenia: 24313
34
komentarze: 4 | wyświetlenia: 4029
32
komentarze: 38 | wyświetlenia: 47807
31
komentarze: 8 | wyświetlenia: 2151
30
komentarze: 30 | wyświetlenia: 3355
12
komentarze: 13 | wyświetlenia: 2311
28
komentarze: 24 | wyświetlenia: 1882
28
komentarze: 15 | wyświetlenia: 11585
25
komentarze: 20 | wyświetlenia: 13819
24
komentarze: 10 | wyświetlenia: 5312
25
komentarze: 18 | wyświetlenia: 4035
22
komentarze: 6 | wyświetlenia: 15245
20
komentarze: 5 | wyświetlenia: 1775
 
Autor
Artykuł



To nie ubezpieczenie, to jest hazard i bazowanie na początkowym optymizmie ludzi. A wiadomo, że w hazardzie zawsze wygrywa kasyno. To jak bankowe produkty pochodnie i obstawianie na zwyżkę lub zniżkę ich ocen ryzyka. Tego nie powinno być, a robiły banki takie u siebie kasyna, bo czyjaś forsa do zbierania to fajnie i potem krach, ten z 2008 (i banki plajtują i nie wypłacają. A jakby klient nie wpłacał, to komornik lub zabranie wpłaconej kasy).



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska