Login lub e-mail Hasło   

Moja "przygoda" z chrapaniem

Chrapanie to bardzo uciążliwy problem, który nie tylko często spędza sen z powiek wielu ludziom, ale także negatywnie odbija się na zdrowiu osoby chrapiącej.
Wyświetlenia: 227 Zamieszczono 27/06/2017

Podczas wieloletniego małżeństwa próbowałam różnych sposobów, aby skutecznie zwalczyć głośne chrapanie męża. Oto moja "przygoda" z chrapaniem.

Niekończąca się walka

Jak wynika z najnowszych badań naukowych, aż 45% Polaków ma problemy z chrapaniem. Przez pewien czas wydawało mi się, iż ten problem wcale mnie nie dotyczy. Jednak z powodu ostatnich zdarzeń, które wydarzyły się w moim życiu również mogę zaliczyć się do tego grona.

Moja przygoda z chrapaniem rozpoczęła się dość niewinnie. Mój mąż przez kilka nocy zaczął chrapać, jednak nie było to zbyt głośne. Z tego powodu początkowo nie zwróciłam na to uwagi, ponieważ takie chrapanie wcale nie budziło mnie w nocy. Słyszałam je tylko wtedy, gdy przykładowo kładłam się później spać. Wówczas nie zdawałam sobie sprawy z tego, iż może to stanowić poważny problem. Z czasem chrapanie stawało się coraz bardziej intensywne, a także często u męża pojawiały się bezdechy. Dzieląc wspólne łóżko coraz częściej zdarzały się nieprzespane noce, ponieważ głośne odgłosy chrapania po prostu mnie wybudzały ze snu. Dlatego postanowiłam z tym walczyć.

Różne sposoby na chrapanie

Próbowałam różnorodnych metod, dzięki którym miałam nadzieję pozbyć się problemu z chrapaniem raz na zawsze. Kupowałam mężowi odpowiednie poduszki, dzięki którym jego głowa oraz reszta ciała miały być inaczej ułożone podczas snu. Chodziłam z nim również na wizyty lekarskie aby upewnić się, iż wszystkie infekcje zostały prawidłowo wyleczone i nie są przyczyną chrapania. Podczas snu gdy tylko mąż budził mnie swoim chrapaniem starałam się zmienić jego pozycję. Jak wyczytałam w wielu poradnikach, osoby chrapiące powinny unikać spania na wznak. Dlatego też nawet w środku nocy próbowałam z tym walczyć.

Postawiłam mu również ultimatum i kazałam odstawić wszelkie używki, takie jak alkohol oraz papierosy, które również mogą przyczyniać się do głośnego chrapania. Jednak gdy którejś nocy u męża pojawił się bezdech, od razu zdecydowałam się na wizytę u specjalisty. To właśnie dzięki temu mąż uzyskał odpowiednią pomoc. Obecnie śpi ze specjalnym urządzeniem, do którego podłączona jest maska z tlenem. Dzięki temu w końcu mogę się porządnie wyspać, mąż też jest bardziej wypoczęty.

To mój krótki wpis ku przestrodze. Warto pamiętać, iż chrapanie to bardzo poważny problem, którego w żadnym wypadku nie należy lekceważyć. Choć dla wielu osób, które śpią na co dzień w jednym pomieszczeniu z chrapiącym partnerem może okazać się to niezbyt uciążliwe należy pamiętać, iż nie jest to zdrowe. Jeżeli chrapaniu towarzyszą również bezdechy tak jak u mojego męża może okazać się, że stanowi to bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia naszego partnera. Dlatego warto próbować różnych sposobów po to, aby raz na zawsze rozwiązać problem chrapania w sypialni, a jest ich pod dostatkiem i nie tak trudno je dopasować do indywidualnych potrzeb - polecam blog o chrapaniu NaChrapanie.net, gdzie znajdziecie bezpłatne informacje. 

Z pewnością przy odrobinie wysiłku, tak jak ja w końcu zaznacie, czym jest spokojny i nieprzerywany sen. Naprawdę warto potraktować walkę z chrapaniem na poważnie! 

Podobne artykuły


25
komentarze: 84 | wyświetlenia: 2071
17
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1088
16
komentarze: 8 | wyświetlenia: 1777
15
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1465
14
komentarze: 21 | wyświetlenia: 813
14
komentarze: 33 | wyświetlenia: 917
14
komentarze: 60 | wyświetlenia: 599
14
komentarze: 119 | wyświetlenia: 1008
13
komentarze: 21 | wyświetlenia: 898
13
komentarze: 25 | wyświetlenia: 490
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 323
13
komentarze: 68 | wyświetlenia: 299
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 1190
12
komentarze: 144 | wyświetlenia: 662
12
komentarze: 23 | wyświetlenia: 885
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy






Brak wiadomości


Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska