Login lub e-mail Hasło   

Dla Noemi i Green

Kochanych na Eioba
Wyświetlenia: 336 Zamieszczono 13 dni temu

Obrazki z Zasobów Internetu. Fotki autora 

Dzięki.... ? I przeminęły kiepskie dni na Eioba . Jeszcze trochę "chłopy" Ejobowie się kłócą "kto z nich mądrzejszy" ale i to przejdzie kiedy dojdą do wniosku, że obaj są OK! A że inaczej myślą? Mój Boże! Jelenie na rykowisku i tak nas biją "na głowę" w dowodzeniu swojej wyższości. Niepowtarzalność i różnorodność w działaniu, czuciu, myśleniu to najlepsze nowiny i dowody na to, że nie jesteśmy jeszcze sklonowani. Ta różnorodność w Naturze to najcudowniejszy skarb ... I niech żyją te różnice!! I co by się chłopy stało, gdyby nie było tych "drobnych" ,lecz cudownie krągłych różnic, między nami chłopami a kobietami? KLAPA by była tu i tam i zgrzytanie czym się da... 

A jeszcze niedawno było tak:

Boże Marcinie, 

Co się dzieje z Eiobą...Tak jak kiedyś zaczęłam tu pisać i uwielbiałam to miejsce - tak teraz zaczynam go nienawidzić...

Mimo wszystko miłej niedzieli

 Witaj, Witaj...

 Nie przejmuj się Kochanie.. Wszystko przeminie i będzie ciekawiej. Trzeba przeczekać w milszym towarzystwie. Gdy wybuchły w Syrii wojny.. pomyślałem, że trzeba wyprowadzić  kobiety i dzieci, otoczyć kordonem teren  wojskami krajów zaangażowanych w Pokoju na świecie, i wystrzelić na Start : A niech się potłuką Ci którzy chcą walczyć. Pocierpią i może otrzeźwieją - jeśli zostaną przy życiu...

Buziaczki Kochanie

 

Mądrość i wrażliwość i .... Noemi i Green 

Specjalnie zalogowałam się żeby zagłosować na ten piękny wzruszający i przede wszystkim głęboko mądry tekst. :-) Serce boli patrzeć na to co się dzieje wokół. Żyjemy w okowach lęku, nie pomni własnej stwórczej mocy. Natura jest pełna piękna i harmonii a my jesteśmy jej częścią, tymczasem wielu ludzi patrzy na nią jak na zbędną dekorację. A przecież ten sam duch przenika nasze życie i życie roślin i zwierząt. Dużo zdrowia i radości Marcinie. :-)

Green

Drzewa stanowią część dzikiej przyrody, która broni się przed tzw, cywilizacją resztkami sił. Człowiek w swym konsumpcyjnym nastawieniu do wszystkiego i technokratycznej mentalności naruszył porządek tego świata, a zrobił to w błędnym przekonaniu, że to on jest jego panem i władcą. Współczesny człowiek jest wręcz barbarzyńcą wobec dzikiej przyrody. A nie zawsze tak było. Szczególna cześć religijna, jaka otaczała drzewa, była we wszystkich kulturach przedchrześcijańskiej Europy. Wbrew obiegowym opiniom, obiektem sakralnym były nie same drzewa, lecz to, co uosabiały, lub bóstwo, którego były domem. Na ziemiach Słowian za święte uważano dęby, jawory, wiązy, jesiony i lipy, których ponoć nie imał się piorun. Przypisywano im, podobnie jak źródłom, właściwości lecznicze i ochronne. Swoje święte gaje mieli tez Celtowie, Germanie, Litwini, Prusowie i mieszkańcy Żmudzi. Człowiek ma prawo do życia na Ziemi i korzystania z jej dobrodziejstw, ale ma też obowiązek rozumienia jej harmonii i poszanowania praw. Od ludzkiej działalności jest uzależnionych wiele istnień.

Noemi

@Noemi*: Masz rację Noemi. Większość ludzi nie ma informacji na ten temat.. o wspólnotach drzew nie uczy się w szkołach. Leśniczy, który napisał książkę jest chyba wyjątkiem... ale Jego wiedza DZIAŁA. W jego lasach nie używa się na przykład ciężkiego sprzętu... a zaprzęgi konne. Jak daleko nam do takiego podejścia w Polsce? Obserwuje to co dzieje się w Augustowskiej Puszczy... przykry widok wielu wyrębów... Pod oknami kilka razy dziennie mkną olbrzymie samochody z przyczepami załadowane ściętymi drzewami... Ech ... Mam pomysł by kupić wiele egzemplarzy tej książki i podarować poszczególnym leśniczym... i nadleśniczemu... Może to da im impuls... by zrozumieć? 
Pozdrawiam Serdecznie i Buziaczki Kochanie

@Marcin Sznajder: Marcinie uczysz, koisz, rozświetlasz świat. :-) Czy może jesteś Aniołem?

Green

@greenway: Green...jeśli tak to bardzo mocno upadłym. Żarty się Ciebie trzymają... Zawsze Ciebie podejrzewam o Anielskie pochodzenie. Przecież lubisz podjadać poziomki. A ten pokarm, jak wszyscy wiedzą, to pokarm Aniołów. Są aktualnie w lasach... Buziaczki Kochana Green

 

 

Nie przywiązuj się..

 

"... żył sobie gdzieś na Bliskim Wschodzie pewien król, który ciągle miotał się między szczęściem a zgryzotą. Najdrobniejsza rzecz mogła wywołać w nim wielki niepokój lub sprowokować go do gwałtownej reakcji, a poczucie szczęścia szybko zmieniało się w rozczarowanie i rozpacz. Przyszedł czas, gdy król w końcu zmęczył się samym sobą i swoim życiem i zaczął szukać drogi wyjścia z tej sytuacji. Wezwał do siebie mędrca, który mieszkał w jego królestwie i cieszył się opinią człowieka oświeconego. Gdy przybył, król oświadczył: „Chcę być taki jak ty. Czy możesz dać mi coś, co sprawi, że w moim życiu nastanie harmonia, spokój i mądrość? Zapłacę każdą cenę, jakiej zażądasz".

Mędrzec odparł:

„Mogę ci pomóc. Ale cena byłaby tak wysoka, że całe twoje królestwo by nie wystarczyło, abyś mógł ją zapłacić. Dam ci to więc w podarunku, jeśli tylko zechcesz przyjąć". Król wyraził zgodę i mędrzec odszedł.

Po kilku tygodniach mędrzec wrócił i wręczył królowi piękną szkatułkę zdobioną nefrytami . Król ją otworzył i znalazł w środku tylko prosty złoty pierścień. Był na nim wygrawerowany napis:

„To też przeminie"

Co to znaczy?"- spytał król . Mędrzec odparł : „Stale noś ten pierścień. I cokolwiek się wydarzy, zanim nazwiesz to złym lub dobrym, dotknij pierścienia i przeczytaj ten napis . Dzięki temu zawsze będziesz spokojny".

„To też przeminie". Co czyni te proste słowa tak potężnymi? Kiedy patrzymy na nie powierzchownie, mogłoby się wydawać, że chociaż przynoszą pewną pociechę w złych sytuacjach, to także zmniejszają radość z tego, co w życiu jest dobre. „Nie bądź taki szczęśliwy, bo wszystko to przeminie". To zdają się mówić, gdy używamy ich w sytuacji uznanej za dobrą.

Pełne znaczenie tych słów staje się jasne, gdy spojrzymy na nie w kontekście dwóch innych historii. Opowieść o mistrzu zen, którego jedyna odpowiedź zawsze brzmiała:

„Czy naprawdę tak jest?",

ukazuje, jak korzystny jest brak wewnętrznego sprzeciwu w stosunku do wydarzeń, czyli jednoczenie się z tym, co się dzieje albo historia o człowieku, który nieodmiennie wygłaszał lakoniczną opinię:

„Być może",

ilustruje mądrość płynącą z braku osądzania, a historia o pierścieniu wskazuje na fakt nietrwałości, który - gdy go dostrzeżemy - prowadzi do nieprzywiązywania się.

Niesprzeciwianie się, nieosądzanie i nieprzywiązywanie to trzy aspekty prawdziwej wolności i światłego życia.

Te słowa wyryte na pierścieniu nie zabraniają ci cieszyć się tym, co w życiu dobre, i nie mają jedynie pocieszać w chwilach cierpienia. Ich cel jest głębszy: uświadamiają ulotność każdej sytuacji wynikającą z krótkotrwałości wszystkich form - dobrych i złych. Kiedy uzmysłowisz sobie tę przemijalność, twoje przywiązanie do form maleje i do pewnego stopnia przestajesz się z nimi utożsamiać . Brak przywiązania nie znaczy, że nie możesz radować się dobrem, które świat ci oferuje. W gruncie rzeczy cieszysz się nim jeszcze bardziej. Gdy już dostrzeżesz oraz zaakceptujesz krótkotrwałość wszystkich rzeczy oraz nieuchronność zmiany, możesz cieszyć się przyjemnościami tego świata wtedy, gdy trwają, bez obawy ich utraty i niepokoju o przyszłość . 

Gdy nie jesteś przywiązany, uzyskujesz dogodniejsze miejsce do obserwacji, z którego przyglądasz się swym życiowym doświadczeniom, zamiast wpadać w ich pułapkę . Stajesz się jak astronauta, który widzi planetę Ziemię otoczoną ogromem przestrzeni i dostrzega paradoksalną prawdę : ta Ziemia jest drogocenna, a zarazem nic nieznacząca . Zrozumienie, że „to też przeminie" pozwala zachować dystans, a wraz z dystansem w twoim życiu pojawia się nowy wymiar: przestrzeń wewnętrzna. Dzięki nieprzywiązywaniu się, jak również nieosądzaniu i wewnętrznemu niesprzeciwianiu się uzyskujesz dostęp do tego wymiaru.

Gdy przestajesz się całkowicie utożsamiać z formami, wówczas świadomość - to, kim jesteś - wyzwala się ze swojego uwięzienia w formie . To wyzwolenie jest początkiem powstawania przestrzeni wewnętrznej . Pojawia się ona jako cisza, subtelny spokój głęboko w tobie, nawet w obliczu czegoś, co wydaje się złe. „To też przeminie".

I nagle wokół danego wydarzenia tworzy się przestrzeń. Istnieje ona także wokół emocjonalnych wzlotów i upadków, nawet wokół bólu. Nade wszystko jednak przestrzeń ta znajduje się między twoimi myślami. A z niej emanuje spokój, który jest „nie z tego świata", bo ten świat jest formą, a spokój jest przestrzenią. Jest to spokój Boga.

Możesz więc cieszyć się rzeczami tego świata i je cenić, nie przypisując im wagi i znaczenia, jakich nie mają. Możesz uczestniczyć w tańcu wszech - stworzenia i być aktywnym, nie przywiązując się do rezultatów i nie stawiając światu żadnych nierozsądnych wymagań: daj mi poczucie spełnienia, uczyń mnie szczęśliwym, bezpiecznym, powiedz, kim jestem. Świat nie może ci tego dać, a kiedy przestaniesz żywić takie oczekiwania, skończy się wszelkie stworzone przez ciebie cierpienie. Całe to cierpienie wynika z przeceniania formy oraz z braku świadomości, że istnieje wymiar przestrzeni wewnętrznej . Gdy wymiar ten obecny jest w twoim życiu, możesz cieszyć się rzeczami, doświadczeniami i przyjemnościami zmysłowymi, nie gubiąc w nich siebie, nie przywiązując się do nich, to znaczy nie uzależniając się od świata.

Słowa „to też przeminie" są drogowskazem ku rzeczywistości. Wskazując nietrwałość wszelkich form, wskazują zarazem wieczność. Tylko to, co jest w tobie wieczne, może postrzegać nietrwałość jako nietrwałość. Gdy wymiar przestrzeni jest zagubiony - lub raczej pozostaje nieznany - sprawy tego świata nabierają absolutnej ważności, powagi i rangi, których w istocie nie mają . Gdy na ten świat nie patrzy się z perspektywy bezpostaciowości, staje się on miejscem pełnym zagrożeń, a w rezultacie miejscem rozpaczy. Prorok ze Starego Testamentu musiał to czuć, gdy pisał:

„Mówienie jest wysiłkiem: nie zdoła człowiek wyrazić wszystkiego słowami"  .

 

Podobne artykuły


15
komentarze: 12 | wyświetlenia: 438
12
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1372
12
komentarze: 13 | wyświetlenia: 362
12
komentarze: 4 | wyświetlenia: 590
10
komentarze: 2 | wyświetlenia: 668
10
komentarze: 10 | wyświetlenia: 757
9
komentarze: 10 | wyświetlenia: 441
9
komentarze: 4 | wyświetlenia: 973
9
komentarze: 7 | wyświetlenia: 529
9
komentarze: 58 | wyświetlenia: 841
9
komentarze: 2 | wyświetlenia: 463
9
komentarze: 6 | wyświetlenia: 486
8
komentarze: 2 | wyświetlenia: 424
8
komentarze: 4 | wyświetlenia: 482
7
komentarze: 5 | wyświetlenia: 731
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Dużo racji,a boga tworzę w sobie i tylko dla siebie, ten w niebie-wątpliwa to kwestia



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2017 grupa EIOBA. Wrocław, Polska