Login lub e-mail Hasło   

Problematyka kary głównej

Niniejsze opracowanie przedstawia ewolucję i historię kary głównej na przestrzeni dziejów.
Wyświetlenia: 312 Zamieszczono 11/08/2017
  • - WSTĘP –

Życie jest wartością, którą człowiek ceni najbardziej, dlatego spór o obecność kary śmierci w ustawodawstwie ciągle jest aktualny w prawie karnym oraz nadal wyzwala olbrzymie emocje. Emocje te, w połączeniu z brakiem argumentów empirycznych, nie sprzyjają rzeczowej dyskusji. Przeważają na ten temat raczej sądy wynikające z odczuć, przekonań czy emocji danej osoby niż sądy wynikające z faktów. Spór ten jednak miał duży udział w rozwoju nauki o karze.

Nie istnieje jeden problem kary śmierci i ta najcięższa kara zwana karą główną - rodzi wiele zagadnień natury etycznej, filozoficznej, religijnej, prawnej oraz politycznej.

 

Już na samym wstępie musimy poczynić pewne uwagi terminologiczne:

posługiwać się będziemy określeniem “abolicja” w znaczeniu postawy (poglądu) uznającej konieczność zniesienia kary śmierci w ustawodawstwie współczesnym – mowa tu o ruchu tzw. abolicjonistycznym.

Jej przeciwieństwem jest postawa “retencjonistyczna”, głosząca konieczność pozostawienia tej kary w katalogu sankcji, jakimi może posługiwać się państwo w polityce karnej.

- HISTORIA KARY ŚMIERCI –

 

Studia historyczne pokazują, że w dziejach ludzkości nie było okresu, w którym prawo stanowione przez człowieka nie przewidywałoby kary śmierci. Należy ona do sankcji najstarszych i przez wielu uznawana jest za karę najtańszą pod względem ekonomicznym. Stosowana była już przez społeczeństwa prymitywne, aczkolwiek użytek z niej czyniły również społeczności o wysokim stopniu rozwoju cywilizacyjnego, nie odżegnując się częstokroć od metod jej wykonywania, które współcześnie uznane zostałyby za niehumanitarne.

Rodowód kary kryminalnej jako odpłaty za wyrządzone zło upatrywany jest najczęściej w instytucji zemsty krwawej, funkcjonującej w prawie prymitywnym. O ile jednak kara w społeczeństwach cywilizowanych jest czynnikiem szerszej polityki społecznej i ma charakter zorganizowany, o tyle zemsta krwawa była spontaniczną reakcją, spowodowaną poczuciem krzywdy z powodu naruszenia pewnego uznawanego w danej grupie dobra.

 

Pierwsze ustanowione prawo dotyczące kary śmierci  pochodzi już z XVIII w. p.n.e. które zawarte jest w Kodeksie Hammurabiego – Króla Babilonu, który skodyfikował ją za 25 różnych przestępstw. Kara śmierci była również częścią XIV-wiecznego kodeksu Hetytów; znalazła się również w Drakońskim prawie Aten z VII w. p.n.e., w którym funkcjonowała jako jedyna kara za wszelkie przestępstwa oraz w pochodzącym z V w. p.n.e. Rzymskim Prawie Dwunastu Tablic. Wyroki śmierci wykonywane były poprzez ukrzyżowanie, utopienie, pobicie na śmierć, palenie żywcem oraz nabicie na pal.

W X w. n.e. w Wielkiej Brytanii najczęstszą metodą egzekucji stało się powieszenie. W następnym stuleciu Wilhelm Zdobywca nie pozwalał na wieszanie osób lub dokonywanie innych egzekucji za jakiekolwiek przestępstwo, z wyjątkiem czasu wojny. Ta tendencja nie utrzymała się  i w XV w., za panowania Henryka VIII, liczba straconych w wyniku egzekucji szacunkowo wyniosła 72 000. Niektóre powszechnie stosowane metody  egzekucji w tym czasie to: gotowanie, palenie na stosie, powieszenie, dekapitacja (a więc ścięcie), wyjęcie wnętrzności oraz poćwiartowanie. Tego typu egzekucje groziły  za tak poważne przestępstwa, jak: małżeństwo z Żydem, nieprzyznanie się do winy oraz zdrada stanu.

Liczba zbrodni w Wielkiej Brytanii rosła przez następne dwa stulecia. Do końca 1700 roku 222 przestępstwa były w Brytanii karane śmiercią, włączając kradzież, ścięcie drzewa, czy obrabowanie okolicy. Ze względu na surowość kary śmierci, wielu sędziów z niej rezygnowało, jeśli wykroczenie nie było poważne. To doprowadziło do reform tego wymiaru kary w Wielkiej Brytanii. Od 1823 do 1837r. kara śmierci została zniesiona dla ponad stu z 222 przestępstw karanych śmiercią.

Karę śmierci zniosła, po raz pierwszy w nowożytnej historii prawa, Leopoldina – kodeks karny wydany przez wielkiego księcia Toskanii Leopolda Habsburga w 1786 roku, lecz dopiero w XX wieku tendencja do znoszenia kary śmierci znalazła wyraz w kodyfikacjach karnych większej ilości państw.

W 1977 organizacja Amnesty International rozpoczęła kampanię przeciwko karze śmierci. Do końca XX wieku większość państw demokratycznych zniosła karę śmierci. Obecnie kara śmierci stosowana jest głównie przez niedemokratyczne reżimy oraz USA, Japonię, Koreę Południową, Singapur, Tajwan, Malezję i Indie.

- ZAGADNIENIE KARY ŚMIERCI W PRAWIE MIĘDZYNARODOWYM –

 

Powszechna Deklaracja Praw Człowieka - przyjęta przez Zgromadzenie Ogólne ONZ w grudniu 1948 roku, w odpowiedzi na ogromną skalę terroru i przemocy użytą przez państwa podczas drugiej wojny światowej - przyznaje każdemu człowiekowi prawo do życia (Artykuł 3) i zaznacza, że "Nie wolno nikogo torturować ani karać lub traktować w sposób okrutny, nieludzki lub poniżający" (Artykuł 5). Według Amnesty International kara śmierci narusza te prawa.

Traktaty stanowiące o międzynarodowych i regionalnych dążeniach do zniesienia kary śmierci: Drugi Protokół Fakultatywny Do Międzynarodowego Paktu Praw Politycznych i Obywatelskich na rzecz zniesienia kary śmierci, przyjęty przez Zgromadzenie Ogólne ONZ w 1989 roku. Jego głównym celem jest wprowadzenie totalnej abolicji na karę śmierci, jednak pozwala państwom stronom na stosowanie kary śmierci w czasie wojny - jeśli zostanie to zaznaczone przy ratyfikacji bądź wprowadzaniu w życie protokołu. Protokół nr 6 do Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności (Europejska Konwencja Praw Człowieka), dotyczący zniesienia kary śmierci w czasie pokoju, przyjęty przez Radę Europy w 1983 roku; państwa strony mogą stosować karę śmierci "w czasie wojny lub w okresie bezpośredniego zagrożenia wojną".

Protokół o Zniesieniu Kary Śmierci do Amerykańskiej Konwencji Praw Człowieka, przyjęty w 1990 roku przez Zgromadzenie Ogólne Organizacji Państw Amerykańskich. Celem protokołu jest wprowadzenie totalnej abolicji na karę śmierci, jednak pozwala państwom stronom na stosowanie kary śmierci w czasie wojny - jeśli zostanie to zaznaczone przy ratyfikacji bądź wprowadzaniu w życie protokołu Protokół nr 13 do Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności dotyczący zniesienia kary śmierci we wszystkich okolicznościach, także w czasie wojny lub bezpośredniego zagrożenia wojną, przyjęty przez Radę Europy w 2002 roku. Każde państwo będące stroną Europejskiej Konwencji Praw Człowieka może zostać stroną Protokołu.

 

Statut Międzynarodowego Trybunału Karnego przyjęty w 1998 roku, nie przewiduje możliwości wydawania wyroku śmierci przez Trybunał, mimo że zajmuje się on najcięższymi zbrodniami takimi jak zbrodnie wobec ludzkości - ludobójstwa i naruszenia prawa podczas konfliktów zbrojnych.

- KARA ŚMIERCI W SYSTEMACH RELIGIJNYCH –

- KARA ŚMIERCI W STARYM TESTAMENCIE –

 

Prawo Starego Testamentu opierało się na zasadzie odwetu, tak zwanej zasadzie talionu:

“Jeżeli zaś [kto] poniesie jakąś szkodę, wówczas odda życie za życie, oko za oko, ząb za ząb, rękę za rękę, nogę za nogę, oparzenie za oparzenie, siniec za siniec” (Wj 21, 23-25). Śmierć jako sankcja przewidziana była za szereg przestępstw, przede wszystkim zaś za zabójstwo człowieka: “Jeżeli kto tak uderzy kogoś, że uderzony umrze, winien sam być śmiercią ukarany” (Wj 21,12). Uważano bowiem, że jedynie przelanie krwi zabójcy jest dostateczną karą za pozbawienie życia istoty stworzonej na obraz i podobieństwo Boga.

W Starym Testamencie wymienione zostały liczne czyny, których popełnienie ma być karane śmiercią, i tak są nimi m.in. pobicie rodziców (Wj 21,15), a nawet złorzeczenie im (Wj 21,17), czary (Wj 22,17 lub 22,18), sodomia (Wj 22,18 lub 22,19), cudzołóstwo (Kpł 20,10), nieprzestrzeganie szabatu (Wj 35,2) oraz inne.

Jednak jedynie za zabójstwo stosowanie kary śmierci jest nakazane w Biblii wielokrotnie; nakaz taki pojawia się w każdej z ksiąg Pięcioksięgu Mojżeszowego, co jest rozwinięciem pojawiającej się na początku Biblii zasady, iż: kto przelewa krew człowieka, przez człowieka zostanie przelana jego własna krew (Rdz 9,6). Jakkolwiek sformułowanie takie nakazuje karanie śmiercią każdego przypadku zabicia człowieka, w dalszej części Biblii pojawia się wyraźne rozróżnienie pomiędzy zabójstwem nieumyślnym a umyślnym, i stosownie do tego nakazane są odmienne postępowania. Zabójstwo nieumyślne miało być także karane śmiercią (aczkolwiek z licznymi wyjątkami, jak np. zabicie złodzieja kradnącego przed wschodem słońca (Wj 22,1), jednak sprawca zabójstwa nieumyślnego zawsze mógł uniknąć kary śmierci udając się na określony czas na wygnanie do jednego z kilku wyznaczonych w tym celu miast, a gdy zdecydował się na taką banicję, krewni ofiary nie mogli go zabić. W odniesieniu do rozmyślnego zabójstwa istnieje bezwzględny nakaz pozbawienia sprawcy życia, przy czym mordercy nie przysługuje nawet prawo azylu świątynnego: jeśliby kto umyślnie przeciw bliźniemu swemu zasadziwszy się zdradą zabił go, i od ołtarza mego weźmiesz go i zabijesz! (Wj 21,14). Biblia zakazując stosowania wobec rozmyślnych zabójców kar innych niż kara śmierci zawiera także groźbę w stosunku do społeczności, która zaniecha obowiązku stosownego ukarania mordercy: nie wolno wam plugawić ziemi, w której jesteście; krew bowiem plugawi ziemię, a za ziemię nie można dokonać przebłagania w związku z krwią, którą na niej przelano, jak tylko krwią tego, który ją przelał. (Lb 35,33).

Kara śmierci wykonywana miała być przez krewnych ofiary (w sposób dość dowolny) lub przez całą społeczność (przez ukamienowanie), jednak jeszcze w Biblii znajdują się fragmenty wskazujące, iż nie była ona stosowana tak rygorystycznie, jak tego chciała Biblia (dotyczyło to zwłaszcza nieegzekwowania przez królów Izraela i Judy karania śmiercią za przestępstwa inne niż zabójstwo, np. za bałwochwalstwo).

 

- OBECNE STANOWISKO KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO –

 

Od oficjalnego stanowiska Kościoła na karę śmierci należy odróżnić osobiste poglądy poszczególnych hierarchów, także wysoko postawionych, np. biskupów, czy nawet papieży. Jakkolwiek poglądy te mogą mieć w przyszłości wpływ na późniejsze zmiany prawa kanonicznego, nie są one obecnie w żaden sposób wiążące dla katolików.

Obecnie oficjalnie Kościół katolicki jest niechętny orzekaniu kary śmierci, choć dopuszcza jej stosowanie w wyjątkowych przypadkach. W Katechizmie Kościoła katolickiego czytamy:

Uprawniona obrona może być nie tylko prawem, ale poważnym obowiązkiem tego, kto jest odpowiedzialny za życie drugiej osoby. Obrona dobra wspólnego wymaga, aby niesprawiedliwy napastnik został pozbawiony możliwości wyrządzania szkody. Z tej racji prawowita władza ma obowiązek uciec się nawet do broni, aby odeprzeć napadających na wspólnotę cywilną powierzoną jej odpowiedzialności. (KKK 2265)

Wysiłek państwa, aby nie dopuścić do rozprzestrzeniania się zachowań, które łamią prawa człowieka i podstawowe zasady obywatelskiego życia wspólnego, odpowiada wymaganiu ochrony dobra wspólnego. Prawowita władza publiczna ma prawo i obowiązek wymierzania kar proporcjonalnych do wagi przestępstwa (...) (KKK 2266)

Kiedy tożsamość i odpowiedzialność winowajcy są w pełni udowodnione, tradycyjne nauczanie Kościoła nie wyklucza zastosowania kary śmierci, jeśli jest ona jedynym dostępnym sposobem skutecznej ochrony ludzkiego życia przed niesprawiedliwym napastnikiem.

Jeżeli jednak środki bezkrwawe wystarczą do obrony i zachowania bezpieczeństwa osób przed napastnikiem, władza powinna ograniczyć się do tych środków, ponieważ są bardziej zgodne z konkretnymi uwarunkowaniami dobra wspólnego i bardziej odpowiadają godności osoby ludzkiej.

Istotnie dzisiaj, biorąc pod uwagę możliwości, jakimi dysponuje państwo, aby skutecznie ukarać zbrodnię i unieszkodliwić tego, kto ją popełnił, nie odbierając mu ostatecznie możliwości skruchy, przypadki absolutnej konieczności usunięcia winowajcy „są bardzo rzadkie, a być może już nie zdarzają się wcale". (KKK 2267).

Można więc stwierdzić, że Kościół katolicki w przypadkach najwyższej wagi dopuszcza karę śmierci nakładając na władzę publiczną obowiązek wymierzania kar odpowiednich do ciężaru przestępstwa. Jednocześnie podkreśla, że tam gdzie to możliwe władza powinna ograniczać się do stosowania bezkrwawych środków obrony obywateli.

W encyklice "Evangelium vitae" papież Jan Paweł II wyraził stanowisko, że kara śmierci nie powinna być stosowana poza przypadkami absolutnej konieczności, gdy nie ma innych sposobów obrony społeczeństwa, które to przypadki są dzisiaj bardzo rzadkie, a być może już nie zdarzają się wcale. Wyraził ponadto, że środki bezkrwawe bardziej odpowiadają godności osoby ludzkiej (punkt 56). W bożonarodzeniowym orędziu Urbi et Orbi w 1998 wyraził się: „Niech dzięki Bożemu Narodzeniu umocni się na całym świecie poparcie dla stosownych i pilnie potrzebnych działań, które położą kres produkcji zbrojeniowej i handlowi bronią, pozwolą strzec ludzkiego życia, znieść karę śmierci (...)". Apelował ponadto o niewykonywanie orzeczonych już wyroków. 30 października 2011 papież Benedykt XVI apelował o zniesienie kary śmierci. 1 grudnia 2011 Episkopat Polski zaapelował o całkowite jej wyeliminowanie.

Papież Franciszek uznał karę śmierci za nie do przyjęcia, a dożywocie za niedopuszczalne i za jej "ukrytą formę".

Kara śmierci jest niedopuszczalna, "jakkolwiek ciężka jest zbrodnia popełniona przez skazanego".

Dla państwa prawa kara śmierci stanowi porażkę, ponieważ obliguje do zabijania w imię sprawiedliwości - stwierdził papież. Następnie zauważył, że wymiar sprawiedliwości jest "niedoskonały" i "może się mylić".

Papież podkreślił, że kara śmierci "uwłacza świętości życia i godności człowieka". Poza tym - dodał - "nie oddaje sprawiedliwości ofiarom, ale zachęca do zemsty".

 

 - UZASADNIENIE KARY ŚMIERCI –

 

            W dyskusji nad karą śmierci – brakuje refleksji nad podstawową sprawą, a mianowicie: czy jest to kara sprawiedliwa czy nie.  Proszę zwrócić uwagę na to: co to jest w ogóle kara? To jest dolegliwość, którą stosujemy wobec pewnych ludzi ale nie żeby ich udręczyć tak bez powodu – tylko w procesie wymierzania im sprawiedliwości. Kara jest również prawną konsekwencją popełnienia przestępstwa a jej istotą jest dolegliwość. Stanowi swoiste „potępienie czynu”. Sprawiedliwość wg Ulpiana Domicjusza, przez pietyzm zacytuje (Iustitia est constans et perpetua voluntas ius suum cuique tribuere) – „sprawiedliwość jest to stała i niezłomna wola oddawania każdemu tego, co mu się należy”. Więc my nie udręczamy, stosując kare. Nie udręczamy bez powodu lecz wymierzając im sprawiedliwość, oddając im to co się im należy.

         Jeżeli zatem celem kary jest wymierzenie sprawiedliwości – co jest rzeczą oczywistą, że przy pomocy kary niesprawiedliwej – żadnej sprawiedliwości wymierzyć się nie da. To jest logiczne i nie ma co tego dalej uzasadniać. Więc karę niesprawiedliwą – należałoby rzeczywiście odrzucić, wykreślić z katalogu kar kodeksowych.

       Jeśli natomiast kara jest sprawiedliwa – to Państwo, które jest monopolem na przemoc i wtedy jedynie akceptujemy ten monopol od strony moralnej, że ta przemoc ma służyć wymierzeniu sprawiedliwości – to nie możemy się pozbawiać żadnego narzędzia, które temu służy. Bo być może pozbawiając się kolejnego narzędzia – pozbawimy się wszelkich narzędzi wymiaru sprawiedliwości.

Musimy w dalszym ciągu odpowiedzieć czy kara śmierci jest sprawiedliwa czy nie. Jeżeli sprawiedliwość jest jak już wiemy - stała i niezłomna wola oddawania każdemu tego, co mu się należy - to musimy zapytać co należy się mordercy? Czego on jest winien? On jest winien odebrania komuś życia. Prawda? Bo tak chciał, bo tak sobie zaplanował.  Nie mówię o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, bo spotkaliśmy się z przypadkiem, że salwa oddana w tłum nazwana została pobiciem ze skutkiem śmiertelnym. Naprawdę dzieje się coś złego w wymiarze sprawiedliwości.

Otóż jeżeli taki morderca  winien jest odebrania życia – to musi być gotowy na oddanie własnego. Nie mówię żeby od razu mu odbierać ale musi być przygotowany na to, że od niego też tego samego zażądają, w imieniu sprawiedliwości. Sprawiedliwość domaga się pewnej symetrii.

Proszę Państwa – wykreślenie kary śmierci z katalogu kar znajdujących się w kodeksie karnym powoduje, że system karny traci spójność wewnętrzną, ponieważ nie możemy pozbawić ludzi podstawowego prawa, a mianowicie – prawa do obrony życia.      Po pierwsze takie prawo byłoby absurdalne a po drugie nie byłoby respektowane. Takiego prawa nie można nikomu narzucić więc obowiązuje we wszystkich systemach prawnych instytucja obrony koniecznej. Obrona konieczna (art. 25 KK) polega na odpieraniu bezpośredniego i bezprawnego zamachu skierowanego na jakiekolwiek dobro chronione prawem w sposób konieczny do jego odparcia. Jeżeli ktoś jest bezprawnie zaatakowany, nie ma obowiązku ratowania się ucieczką nawet jeśli jest ona możliwa – ma prawo podjąć walkę z napastnikiem, ponieważ napastnik działa bezprawnie. W owej walce ma prawo użyć środków adekwatnych do zagrożenia. Jeżeli zagrożone jest życie – to może napastnika pozbawić również życia. Kiedyś wyjaśniał to Sąd Najwyższy w orzeczeniu. Była pewna sytuacja, że obrońca mordercy podniósł, że osoba napadnięta, która w ramach obrony koniecznej zadźgała mordercę/tudzież napastnika – wyrywając mu nóż i zadając śmiertelny cios, że mógł uciec! Sąd Najwyższy stwierdził, że owszem mógł – ale nie musiał! Nie miał takiego obowiązku. Teraz wyobraźmy sobie, że morderca jest na etapie usiłowania (a przestępstwo składa się z: przygotowania, usiłowania i dokonania) to znaczy np. że chce udusić ofiarę, ofiara na tym etapie może skorzystać z wcześniej wspomnianej instytucji prawa karnego, a więc obrony koniecznej. Może podjąć walkę i rezultat tej walki może okazać się dla napastnika fatalny. W tej sytuacji ofiara może w sposób legalny pozbawić napastnika życia. I to nie jest przestępstwo. Zgodnie z treścią art. 25 § 3 KK osoba broniąca się nie podlega karze w sytuacji, gdy przekroczenie granic było wynikiem strachu lub wzburzenia usprawiedliwionych okolicznościami zamachu. Mamy wówczas do czynienia z kontratypem. Jest to okoliczność wyłączająca karną bezprawność czynu.

Jeżeli natomiast nie ma w systemie karnym kary śmierci – to ten morderca otrzymuje od systemu karnego nagrodę w postaci gwarancji zachowania życia, zwłaszcza kiedy zostanie schwytany. Zachodzi sprzeczność, ponieważ za eskalację zbrodniczości jest nagroda. System prawny staje się niespójny, nielogiczny.

Co oznacza, że nie ma kary śmierci w katalogu kar? To znaczy, że żadnemu organowi państwowemu nie wolno wydać decyzji, której skutkiem byłoby pozbawienie życia jakiegokolwiek człowieka. Z jakiejkolwiek przyczyny. Nie ma takiej możliwości.

Zgodnie z artykułem 7. Konstytucji RP: organy władzy publicznej działają na podstawie i granicach prawa. Co oznacza między innymi, że nie można domniemywać kompetencji organów władzy publicznej. Posłużę się pleonazmem, który stanowi w pewien skrót myślowy: „im wolno tylko to co im wolno”. Więc jeżeli nie ma kary śmierci w kodeksie karnym – to oznacza, że nikomu, żadnemu organowi nie wolno wydać decyzji, zarządzenia, rozporządzenia skutkującej pozbawienia życia jakiegokolwiek człowieka z jakiejkolwiek przyczyny.

- GRZEGORZ BRAUN O KARZE ŚMIERCI –

      Kodeks karny traci wewnętrzną spójność jeśli usuniemy, jeśli wyeliminujemy z niego karę główną a więc karę śmierci. Wtedy wszystko traci sens i państwo staje w wielkim niebezpieczeństwie, dlatego że ani zbrodniarz, morderca z premedytacją, ani zdrajca stanu, ani też szpieg czy dezerter w obliczu wroga – nie mogą być adekwatnie ukarani. W post PRL-u obowiązuje właśnie taka zasada. W ostatnich latach prezydent Komorowski podpisał akt prawny, który wyklucza, uniemożliwia stosowanie kary śmierci – co ważne nawet w stanie wojny!  A zatem władza z góry zachęca oraz  z góry gwarantuje: włos wam z głowy nie spadnie  szpiedzy, zdrajcy stanu i dezerterzy.

            Tak być nie może, to woła o pomstę do nieba. Nie wolno nam w naszym prawie stwarzać gwarancji życia dla tych, którzy sami stawiają się poza porządkiem naturalnym albo odbierając życie swojemu bliźniemu, albo też wystawiając na wielkie niebezpieczeństwo, życie nas wszystkich – kiedy działają przeciwko państwu i przeciwko jego strukturom, które odpowiadają za nasze bezpieczeństwo.

- JANUSZ KORWIN- MIKKE O KARZE ŚMIERCI –

      W Europie kara śmierci zawsze była. Likwidacja jej, cofa nas o 4 tysiące lat, cofa przed Kodeksem Hammurabiego. Cofamy się do barbarzyństwa, uwsteczniamy się. Kara śmierci jest wyrazem rozwoju cywilizacji. Mamy proces pełen czynności, m.in. zeznania świadków, wyrok, apelacja, werble, szafot, ostatnia wola skazanego. To jest kultura. Wszystko odbywa się zgodnie z prawem.

            Cały świat zna karę śmierci i poza dwoma plemionami w Amazonce, dwoma w Afryce i plemieniem obradującym w Brukseli.

            Jesteśmy krajem chrześcijańskim. Jak w kraju chrześcijańskim nie może być kary śmierci?! Pismo święte mówi wyraźnie: „a gdyby ktoś bliźniego swego, umyślnie, zasadziwszy się podstępem zabił, i od ołtarza mego weźmiesz go i zabijesz”.

            Co zrobimy z  człowiekiem, który otrzymał absolutne dożywocie? Co będzie gdy zabije strażnika lub współwięźnia? Co mamy zrobić? Czy mamy mu dać drugie absolutne dożywocie? To jest bezsensu. Proszę pamiętać, mowa jest o mordercach a nie o zabójcach. Jest to człowiek, który świadomie i celowo zabija drugą osobę. Czyni to z premedytacją. Zasługuje na tzw. krawat z konopi a więc stryczek.

- WOJCIECH CEJROWSKI O KARZE ŚMIERCI –

         Społeczeństwo polskie jest podzielone na dwa obozy, ponieważ część jest za karą śmierci a część nie – bo tak nakazuje Unia Europejska.

            Pan Cejrowski zaproponował następujące rozwiązanie, proszę posłuchać:

Otóż każdy dorosły obywatel w dowodzie osobistym powinien dostać wpis – „czy jest za, czy przeciw karze śmierci”. Za dzieci oczywiście decyduję rodzice. No i jak ten wpis będzie działał? Na przykład: zostaje zamordowana nastoletnia córka, sprawca zbrodni teoretycznie kwalifikuje się na stryczek lecz niestety ojciec dziewczynki wpisał w dowodzie, że jest przeciwny karze śmierci. W związku z powyższym adwokat idzie do takiego mordercy i mu tłumaczy, że ojciec dziewczyny nie jest za karą śmierci. Na pewno nie zostaniesz stracony, trochę posiedzisz w więzieniu ale nie wiem ile.

            A te wszystkie lata – kiedy morderca będzie sobie siedział w zakładzie karnym będę finansowane przez kogo? A no przez wszystkich tych, ale tylko przez tych, którzy mają wpisane, że są przeciwnikami kary śmierci. Dlaczego ma być ktoś karany finansowo jeżeli uważa, że morderca powinien podlegać karze śmierci. To Ci, którzy są przeciwni karze śmierci powinni płacić wyższe podatki na sanatoria i więzienia dla morderców.

- CELA ŚMIERCI-

 

Cela śmierci – skazańcy spędzają w mniej przeciętnie 15 lat. Przez ten czas odwołują się od wyroku. Jeśli to zawiedzie – to podróż do sali egzekucji zaczyna się w gabinecie sędziego. Najpierw wyznaczona zostaje data. W ciągu 10 dni trzeba podpisać nakaz. Owy nakaz zleca stracenie danej osoby w wyznaczonej Sali, w ustalony sposób i w ustalonym dniu. Każdy stan ma swoje procedury. Zależy to od ustawodawców. W Ameryce stosuje się 5 metod egzekucji. W 14 stanach skazany może wybrać:

- powieszenie (nota bene przez 200 lat była to najbardziej popularna metoda)

- pluton egzekucyjny (ostatnio wykonał wyrok w Juta w 2010 roku, mogą go wybrać skazani przed 2004 rokiem)

- krzesło elektryczne (dominująca w XX wieku metoda egzekucji

- komora gazowa (ostatnio użyta w Arizonie  w 1999 roku)

- oraz zabójczy zastrzyk zwany również zastrzykiem śmierci (od 1982 roku najczęściej stosowana metoda egzekucji).

Możemy zadać pytanie czym jest egzekucja? Egzekucja to zatwierdzone przez władze zabójstwo.

 

Wracając do wcześniej wspominanego nakazu przeprowadzenia egzekucji.

Po podpisaniu nakazu zaczyna się odliczanie. 24 godziny przed egzekucją więzień zostaje przeniesiony do celi śmierci. Bardzo rygorystyczne procedury określają grafik ostatnich godzin i minut. Określają postępowanie ze skazańcem w celi śmierci, ze świadkami oraz z rodziną ofiary. Każdy stan ma różne procedury i grafik egzekucji a grafik w danym stanie jest zawsze taki sam.

Texas wykonuje najwięcej egzekucji. Jego procedury stały się modelem. Przed przeniesieniem do celi śmierci skazaniec zostaje dokładnie przeszukany. Należy go przeszukać i się upewnić czy nie posiada broni, narzędzia za pomocą którego mógłby się zranić lub zabić. Egzekucja wykonywana jest jak już wiemy z nakazu sądu. Musi się odbyć w sposób określony przez stan. Najpierw doprowadza się skazańca do celi śmierci. W niektórych przypadkach oznacza to najniebezpieczniejszy etap transferu więźnia do innego więzienia, w których znajduje się tzw. „blok śmierci”. Na przykład w Texasie oznacza to 70 km (siedemdziecięcio kilometrową) podróż z więzienia „podlomski” do Hansvil. To ostatnia szansa na ucieczkę więźnia i równocześnie najlepsza – zakładając, ze skazańcowi pomoże ktoś z zewnątrz. Konwój 3 pojazdów za każdym razem jedzie inną trasą. To ostatnia szansa skazańca by zobaczył trawę, drzewa, ptaki, niebo. To ostatnia okazja by zobaczył świat. Po wejściu na blok śmierci – nie ujrzy już światła dnia.

Teraz mała ciekawostka dotycząca kuchni „bloku śmierci”. Skazańcy przekazują do kuchni zamówienie na ostatni posiłek. Niejako planują swój ostatni posiłek na ziemi. Każdy stan ma własne zasady. Na Florydzie wolno zamówić posiłek wart maksymalnie 40 dolarów. W Oklahomie limit wynosi 15 dolarów. Wcześniej skazańcy nie mogli wybierać sobie posiłków a teraz mają okazje zjeść coś czego nie jedli przez ok. 15/20 lat. Warto podkreślić, że znajdują się w zakładzie karnym a nie w hotelu. Co prawda, zapewne Pan Breivik ma zupełnie inne zadanie na ten temat lecz pozostawmy go wraz z jego konsolą.

Na bloku śmierci skazaniec trafia do celi. Pozostaje zamknięta do czasu egzekucji. Do egzekucji pozostaje ok. 20 (dwudziestu godzin). Skazańcy najpierw spotykają się z pastorem. Rozmowa zaczyna się od pytania dotyczącego losu ciała po przeprowadzeniu egzekucji. W końcu zapada noc. Skazaniec może spać a strażnicy czuwają by nie popełnić samobójstwa. Rano w dniu egzekucji testuje się potrzebny sprzęt.

Zabójczy zastrzyk, czy też zastrzyk śmierci – wykonywane jest na specjalnej kozetce. Przed egzekucją personel sprawdza pasy oraz telefon do biura gubernatora ponieważ musi być z Nim kontakt. Telefon jest niezbędny. W dniu egzekucji skazaniec może uniknąć śmierci. Im bliżej egzekucji – tym więcej wniosków zgłaszanych przez adwokata skazańca. Prawnicy robią wszystko by odroczyć egzekucję. Jeśli apelacja zostanie odrzucona to przygotowania trwają dalej. W przypadku krzesła elektrycznego – testuje się obwody. Od roku 1890 technologia niewiele się zmieniła. Krzesła są drewniane i nie przewodzą. Prąd płynie przez elektrody mocowane do głowy i nogi (lewa kostka). Przypominają sobie Państwo scenę z filmu „Zielona mila”. Tak to właśnie wygląda. Po podłączeniu do generatora – ciało skazańca zamyka obwód.

Parę słów o komorze gazowej. Ta metoda wymaga starannych przygotowań. Stosowany w niej cyjanowodór jest trujący i łatwopalny. Komora gazowa to najniebezpieczniejsza metoda. Gaz nie wybiera kogo zabija. Przed każdą egzekucją rzecz jasna sprawdzana jest szczelność komory. Nota bene pełen zestaw uszczelek do tejże komory kosztował ok. 25 tys. dolarów! Jak widzimy to najbardziej kosztowna metoda egzekucji.

Przygotowanie plutonu egzekucyjnego polega na wyborze strzelców. Pluton egzekucyjny uformowany jest z pięciu policjantów. Używa się strzelby typu „winczester”. Cztery załadowano ostrą amunicją a jedną pustakami. Policjanci nie wiedzieli kto oddał śmiertelny strzał.

Przygotowania do powieszenia nie uległy zmianie. Im cięższy skazaniec tym krótsza lina. Wagę skazańca porównuje się z tabelą opracowaną przez Armię Amerykańską w 1947 roku. Łatwo tu o pomyłkę. W ekstremalnych sytuacjach stryczek potrafi urwać głowę.

Skazaniec w celi śmierci jest pod stałą obserwacją. Trwa odliczanie. W to popołudnie skazaniec otrzymuje dodatkowe przywileje, których nie miał od lat. Wolno mu wziąć ciepły prysznic i skorzystać z telefonu. To ostatni telefon. Później już nie wolno dzwonić. Skazany może rozmawiać jedynie z kapelanem. To traumatyczny okres.

Do egzekucji postały tylko 4 godziny. Jeśli skazaniec wybrał krzesło elektryczne – to należy ogolić mu głowę by elektrody miały lepszy kontakt, lepsze połączenie. Usunięcie włosów – usuwa zagrożenie. Skazańców goli się ponieważ jednemu na Florydzie zapaliły się włosy. Włosy lub ubranie mogę się zapalić – by temu zapobiec skazańcowi goli się tez łydkę oraz odcina nogawkę.

Wracając do zwyczaju dotyczącego ostatniego posiłku skazańca. Najczęściej zamawiane są cheeseburgery i frytki. Niektórzy skazańcy zamawiali natomiast olbrzymie posiłki:

-  6 żeberek

- 6 tostów z syropem klonowym

- 4 jajka

- 6 pasków bekonu

- 5 kiełbasek z trzeba plastrami sera

- frytki

- i dwie porcje sernika z czekoladą.

To jest gest łaski oznaczające, że jesteśmy ludzcy choć ich zabijamy.

            W 2011 roku Texas zerwał z tradycją ostatniego posiłku. Skazańcy jedzą to co inni więźniowie. Posiłek dostarczany jest na dwie godziny przed egzekucją.

W wielu stanach w trakcie egzekucji muszę być obecni cywile nie związani ze sprawą. W Texasie dopuszczono rodziny ofiar. Skazaniec też może wybrać świadków.

Kiedyś egzekucje były przeprowadzane publicznie. Ludzie przychodzili z zjedzeniem i po egzekucji urządzali sobie piknik. Ostatnią publiczną egzekucję przeprowadzono w Kentaki w 1936 roku. Obejrzało ją 10 tysięcy osób!

Wracając do ówczesnego przebiegu egzekucji. Na godzinę przed straceniem skazańca – kat wchodzi do sali. Kat jest kluczowym elementem całego procesu. W Texasie tożsamość kata nie jest oficjalnie ujawniana. Kat dba by egzekucja przebiegała sprawnie. Kat podaje zabójczy zastrzyk, włącza krzesło elektryczne albo uwalnia gaz w komorze.

Do egzekucji pozostało 30 minut. W Texasie Dyrektor więzienia przychodzi z pięcioosobowym zespołem. Jeśli więzień nie współpracuje – to zostanie wyniesiony. Większość skazańców nie stawia oporu. Najdłuższy spacer ma zaledwie 3 metry. Następnie skazaniec po raz pierwszy widzi salę egzekucji. Wykonuje polecenia służby więziennej. W przypadku zastrzyku śmierci każda osoba unieruchamia inną część ciała. Zapięcie pasów trwa około 30 sekund. W sąsiednim pomieszczeniu, za lustrem weneckim (a właściwie fenickim) kat przygotowuje leki. Zostaną wpompowane do sali śmierci specjalnymi rurkami. Zespół medyczny musi wkłuć igłę. Lekarze nie biorą udziału w egzekucjach. Jak się domyślamy – byłoby to po prostu pogwałceniem etyki zawodowej. W Texasie igłę wbija technik medyczny. Gdy ludzie się denerwują – żyły stają się mniejsze. Niektórzy skazańcy zniszczyli sobie żyły narkotykami co sprawia, ze proces staje się dłuższy i bolesny. Rurkami płynie sól fizjologiczna. Trucizna zostanie podana gdy skazaniec wypowie ostatnie słowa.

Do egzekucji zostało 15 minut. Nawet na tym etapie egzekucja może zostać przerwana. Dwa telefony. Jeden do Gubernatora a drugi do Prokuratora Generalnego. Jeśli któryś zadzwoni – wszystko jest przerywane. Odroczenie egzekucji daje czas sądowi na zapoznanie się z nowymi dowodami w sprawie. Egzekucje często bywają odraczane. Czasami o godzinę, czasami o dzień a nawet miesiąc. W Texasie był przypadek gdzie na dwie minuty przed egzekucją – odroczono ją po czym wrócił do celi. Ponad 130 osób zostało uniewinnionych po odbyciu długoletniej kary w zakładzie penitencjarnym.

Większość z Nas myśli, że na Sali egzekucji są krzesła. To nie prawda. Można jedynie wnieść notes i długopis.

Gdy świadkowie zajmują miejsca – skazaniec może coś powiedzieć. Aby uniknąć opóźnień skazaniec ma na to tylko kilka minut. Procedury Kalifornii dopuszczają krótkie oświadczenie. W Kentaki może trwać dwie minuty a w Pensylwanii musi być sporządzone w formie pisemnej.

Gdy skazaniec zakończy mowę – zostało mu kilka minut.  Gdy Dyrektor zakładu karnego zdejmie okulary – stanowi to sygnał dla kata i robi to, co do niego należy.

Trzy stany dopuszczają użycie jednej trucizny. Kolejny trzy nie precyzują tego. Pozostałe wymagają użycie trzech środków.

Najpierw wstrzykuje się Barbituran, który ma za zadanie uspać skazańca.

Jeśli skazaniec wybrał krzesło – to zostaje do niego przypięty. Następnie umocowane zostają elektrody. W niektórych stanach zasłania się twarz maską. W Wirginii Dyrektor i Kapelan pozostaję w sali. Zostaje włączony prąd. Generator działa przez 45 sekund. Procedury są różne. Ale najczęściej aplikuje się dwa wstrząsy o napięciu 2400 Voltów i natężeniu do 4 Amperów. Słychać trzaskająca elektryczność. Ciało napina się i opada. Czuć zapach palonej skóry. Potem ciało wiotczeje.

Wróćmy do wcześniej omawianej komory gazowej. W komorze gazowej skazańca przypina się do krzesła a komorę uszczelnia. Na sygnał – tabletki cyjanku zostają wrzucone do kwasu siarkowego czego skutkiem jest powstanie zabójczego gazu.

- KARA ŚMIERCI W STANACH ZJEDNOCZONYCH –

 

Wielka Brytania wpłynęła na wykorzystanie kary śmierci w Ameryce bardziej niż jakiekolwiek inne państwo. Osadnicy z Europy przywieźli praktykę najwyższego wymiaru kary do nowego świata. Pierwsza zanotowana egzekucja w nowych koloniach dotyczyła kapitana Goerge’a Kendalla w Jamestown na terenie kolonii Virginia w roku 1608. Kendall został stracony za szpiegostwo w Hiszpanii. W 1612r.  gubernator Virginii sir Thomas Dale uchwalił Boskie, Moralne i Wojskowe Przepisy Prawa, które przewidywały karę śmierci za drobne przewinienia, jak kradzież winogron, zabicie kurczaków i handel z Indianami.

Prawa dotyczące kary śmierci różniły się w zależności od kolonii.

--

W okresie od początku do połowy XIX wieku ruch zniesienia kary śmierci nabrał rozpędu na południowym wschodzie. Na początku stulecia w wielu stanach zredukowano liczbę zbrodni podlegających karze śmierci i wybudowano stanowe zakłady karne. W 1834 roku Pensylwania stała się pierwszym stanem, w którym przeniesiono egzekucje z dala od opinii publicznej i realizowano ją w zakładach karnych.

Mimo, że niektóre stany zniosły karę śmierci w połowie XIX wieku, w rzeczywistości to pierwsza połowa XX-go wieku zapoczątkowała „Okres Postępu” reformy w Stanach Zjednoczonych. Miedzy rokiem 1907 a 1917, 6 stanów całkowicie zniosło karę śmierci, a 3 ograniczyły ją do rzadko popełnianych zbrodni: zdrady stanu i morderstwa pierwszego stopnia funkcjonariusza organu ochrony porządku publicznego. Była to jednak krótkotrwała reforma.

W Stanach Zjednoczonych, Amerykanie cierpieli z powodu prohibicji i wielkiego kryzysu. W latach 30-tych dokonano więcej egzekucji niż w jakiejkolwiek dekadzie amerykańskiej historii, średnio 167 rocznie.

Nastroje publiczne zaczęły odwracać się od kary śmierci w latach 50-tych. Wiele sprzymierzonych narodów albo zniosło albo ograniczyło karę śmierci, a w USA drastycznie spadła liczba egzekucji. Podczas gdy w latach 40-tych wykonano 1289 egzekucji, w latach 50-tych już 715, a liczba spadała nadal do zaledwie 191 od 1960 do 1976. W 1966 poparcie dla kary śmierci osiągnęło minimum, ponadczasowy spadek. Sondaż Gallupa wykazał poparcie dla kary śmierci wynoszące zaledwie 42%.

Lata 60-te były wyzwaniem dla fundamentalnej prawomocności kary śmierci. Wcześniej, V, VIII i XIV Poprawka były interpretowane jako dające przyzwolenie na karę śmierci. Jednak na początku lat 60-tych pojawiła się sugestia, że kara śmierci jest „okrutną i niezwykłą/nadzwyczajną” karą, a co za tym idzie, niezgodną z konstytucją w ramach VIII Poprawki.

Sąd Najwyższy skutecznie unieważnił 40 statutów, tym samym przenosząc 629 skazańców w całym kraju oraz zawieszając kary śmierci, ponieważ istniejące statuty przestały obowiązywać.

Zwolennicy kary śmierci zaczęli wysuwać propozycje nowych ustaw, które w ich przekonaniu mogły położyć kres arbitralności w skazywaniu na karę śmierci.

Floryda zapoczątkowała zmiany. Wkrótce po tym, 34 inne stany przystąpiły do uchwalenia nowych ustaw. Takim oto sposobem kara śmierci została przywrócona.

Obecnie USA jest jednym z krajów w którym wykonuje się najwięcej egzekucji; wyprzedzają je Chiny, Iran i Wietnam. W 2012 roku dziewięć stanów przeprowadziło łącznie 43 egzekucje. W 2013 roku również dziewięć stanów przeprowadziło łącznie 39 egzekucji (stracono 38 mężczyzn i 1 kobietę). W 2014 roku natomiast siedem stanów przeprowadziło łącznie 35 egzekucji (stracono 33 mężczyzn i 2 kobiety). Liczba egzekucji w USA systematycznie spada z roku na rok, ponieważ te stany, w których obowiązuje kara śmierci mają problemy z nabyciem substancji chemicznych potrzebnych do śmiertelnych zastrzyków.

- Argumenty za i przeciw stosowaniu kary śmierci –

 

W dyskusjach nad karą śmierci między jej zwolennikami (retencjoniści)  i przeciwnikami (abolicjoniści) często przewijają się następujące argumenty:

ZA (pro):

 

- odstrasza potencjalnych przestępców

- uniemożliwia ucieczkę lub zwolnienie przez nowy reżim państwowy

- uniemożliwia popełnianie dalszych przestępstw

- jest dopuszczana przez Katechizm Kościoła Katolickiego, Biblię i Koran

- nieetyczna i sprzeczna z poczuciem sprawiedliwości jest sytuacja, w której w sposób pośredni społeczeństwo, a zwłaszcza krewni ofiary zmuszeni są do partycypowania w kosztach utrzymania mordercy bliskiej osoby

- w odczuciu wielu ludzi jest to sprawiedliwa forma odpłaty za pozbawienie życia (zasada talionu)

- w krajach demokratycznych zwolennicy kary śmierci często wytykają jej przeciwnikom, że chociaż na ogół są zwolennikami demokracji, w tym przypadku sprzeciwiają się woli większości, która opowiada się za jej przywróceniem

- „bezwzględne dożywocie", proponowane jako alternatywa dla KŚ sprawia, że skazany na nie człowiek staje się „nietykalny", tj. kolejne popełniane przez niego przestępstwa, także zabójstwa współwięźniów lub strażników więziennych, nie mają żadnego wpływu na jego sytuację prawną

- w myśl powiedzenia: „człowiek potrafi się przyzwyczaić do wszystkiego" – po paru latach kara dożywotniego więzienia przestaje być tak dolegliwa jak na początku odbywania kary, zwłaszcza gdy więzień nie ma perspektyw na wyjście z więzienia.

 

 

PRZECIW (kontra):

 

- istnieją poglądy i badania wykazujące, że kara śmierci nie odstrasza przestępców bardziej niż np. kara dożywotniego pozbawienia wolności

- przekreśla możliwość poprawienia się sprawcy w przyszłości

- dożywotnie pozbawienie wolności wystarcza do odizolowania sprawcy od społeczeństwa

- gdy skazany będzie zamiast kary śmierci odsiadywał dożywocie i pracował w więzieniu, wówczas społeczeństwo skorzysta bardziej, niż pozbawiając skazanego życia

- jest uważana przez część ludzi za niehumanitarną lub nieetyczną

- jest nieodwracalna – w przypadku pomyłki sądowej i niesłusznego skazania, nie ma możliwości naprawienia wyrządzonej wyrokiem szkody skazanemu

- wola większości w demokracji nie może decydować o kwestiach takich, jak pozbawianie życia

- argument prawno-aksjologiczny: większość systemów prawnych uznaje, że nadrzędną wartością, którą powinno chronić prawo, jest ludzkie życie; system prawa, który dopuszcza karę śmierci, godzi we własne aksjologiczne podstawy, co bywa oceniane w kategoriach hipokryzji

- karę trzeba przeżyć, aby można było mówić o karze – kara śmierci w takim ujęciu nie jest karą, lecz egzekucją.

 

Podobne artykuły


10
komentarze: 55 | wyświetlenia: 1156
10
komentarze: 2 | wyświetlenia: 841
10
komentarze: 14 | wyświetlenia: 1299
6
komentarze: 48 | wyświetlenia: 359
6
komentarze: 55 | wyświetlenia: 1487
5
komentarze: 62 | wyświetlenia: 719
124
komentarze: 52 | wyświetlenia: 141456
118
komentarze: 23 | wyświetlenia: 237949
91
komentarze: 20 | wyświetlenia: 110194
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy






Brak wiadomości


Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska