Login lub e-mail Hasło   

Milczenie w sprawie aneksu WSI.

Kiedy na gorącym krześle w specjalnie zaaranżowanej sali sądowej w pałacu przy Krakowskim Przedmieściu zasiadł poprzednik Andrzeja Dudy, Bronisław Komorowski, wolał nie pamiętać...
Wyświetlenia: 966 Zamieszczono 22/08/2017

 

 
 
Kiedy na gorącym krześle w specjalnie zaaranżowanej sali sądowej w pałacu przy Krakowskim Przedmieściu zasiadł poprzednik Andrzeja Dudy, Bronisław Komorowski, wolał nie pamiętać, ile razy i w jakim celu spotykał się ze starymi WSI-arzami, którzy mieli pokazywać mu fragmenty nagrań własnej produkcji i sprzęt służący do realizacji prowokacji, która przeszła do historii pod nazwą „afera marszałkowa”.

Dziś wiemy, że celem spotkań tych ludzi z Komorowskim było stworzenie fałszywego wrażenia, że przygotowywany przez weryfikatorów WSI tajny aneks do raportu z weryfikacji WSI jest dokumentem niewiarygodnym, że jest co najmniej przedmiotem działań o charakterze przestępczym. Z zakończonych niedawno postępowań sądowych wiemy, że prowokacja, w której brał udział Bronisław Komorowski, była jednym wielkim kłamstwem. Nikt nigdy nie oferował na rynku niejawnych treści aneksu do raportu z weryfikacji WSI. Nikt nigdy go nie sprzedawał, nikt nigdy go nie kupił. Tym samym stało się jasne, dlaczego poprzednik Andrzeja Dudy przez cały okres swojego urzędowania starał się zamilczeć na śmierć temat aneksu. Prezydent Komorowski w tej sprawie milczał nie tylko dlatego, że lepiej milczeć, niż odpowiadać, zwłaszcza karnie. Milczał, bo sprawa likwidacji WSI i aneksu dotyczyła go osobiście.

Obowiązujące w Polsce przepisy wymagają od prezydenta RP opublikowania dokumentu, jaki powszechnie nazywany jest tajnym aneksem do raportu z weryfikacji WSI, nie podają jednak żadnych terminów, w jakich musi to zrobić. Uwagi do dokumentu zgłaszał śp. Prezydent Kaczyński i nie zdążył dokumentu ujawnić. Nie ujawnił go prezydent Komorowski. Nie ujawnił go jak do tej pory zbliżający się do półmetka swojej pierwszej kadencji prezydent Duda. O ile jednak w wypadku poprzedników powody były przedmiotem publicznej dyskusji i są mniej więcej znane, o tyle w wypadku prezydenta Dudy nie wiemy nic. Nieliczne enigmatyczne wypowiedzi prezydenckich doradców sprawy nie wyjaśniają, bo pytani albo kluczą, albo zasłaniają się autorytetem śp. Lecha Kaczyńskiego. Opinia publiczna czeka. Czeka nie tylko na odtajnienie dokumentu. Czeka również na informacje o powodach, dla których przeszło 10 lat po zlikwidowaniu sowieckiej ekspozytury wywiadowczej na Polskę pełny raport z procesu jej likwidacji pozostaje wciąż tajny.

Podobne artykuły


17
komentarze: 71 | wyświetlenia: 1275
17
komentarze: 50 | wyświetlenia: 1598
16
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1025
14
komentarze: 32 | wyświetlenia: 963
14
komentarze: 15 | wyświetlenia: 855
13
komentarze: 4 | wyświetlenia: 940
13
komentarze: 16 | wyświetlenia: 892
12
komentarze: 8 | wyświetlenia: 774
12
komentarze: 30 | wyświetlenia: 774
12
komentarze: 53 | wyświetlenia: 558
12
komentarze: 0 | wyświetlenia: 900
11
komentarze: 34 | wyświetlenia: 780
 
Autor
Dodał do zasobów: milord36
Artykuł

Powiązane tematy





To prezydent Duda nie jest prezydentem RP i wciąż czekają w PIS na Komorowskiego by ujawnił raport ws WSI. Ale jaja. Rachoń jest jeszcze większym geniuszem od zadawania pytań niż ty Lipski. Pewnie nie ma tam żadnych rewelacji i o to chodzi by było o czym pierdolić w koło macieju.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska