Login lub e-mail Hasło   

Jak opanować emocje...

... negatywne. Ból nie może się żywić radością. Po prostu jej nie trawi.
Wyświetlenia: 585 Zamieszczono 21 dni temu

"...A co do starości ? hmmm, smieję się , i z siebie czasem też się śmieję, nie wiem jak będzie na starośc, z mlodego śmieja się , że głupi , ze starego , że niedołężny ...;-) co tu gadać , jedyna sprawiedliwość na tym padole to - smierć, więc śmiać się ku...wie w ryło. Takie życie , młodość - glupota niewinność, nauka - wiek średni , rodzina rozpłód, dzieci, rozrywka, ...zap..dol , kredyty, budowy - starośc , sporo czasu na wszystko tylko już i chęci nie te i nie te siły. Plemnik zamienia się po 70, 80 ..90 latach w ...proch i wracamy do natury, na daremno tu doszukiwać się wyższych celów , cykl ten trwa od mln lat. koło zatacza krąg, dzieciak nie zna często nawet imienia swojego pra , a co dopiero mówic pra pra dziadka . Ja życzę CI egzysty na pierwszym miejscu w zdrowiu, pogodnego i spelniaj się w tym co uważasz za sluszne, ja na starość zapewne będe starym zgrzybialym safandułą ;-) plątającym się jak Sokrates w plenerze i wkurwi...cy ludzi mundrościami , hahaha aż mnie w końcu dojadą , hahahaha , bo ile mozna ludziom udowadniać ich ułomności, ...jak czlowiek sam ułomny. Pozdro. Dyl. 

Gwizdun

Ej Gwizdusiu Miły... wszystko się zmienia i złe a i dobre czasy przemijają ...będziesz przemiłym, ciepłym dziadziusiem... i będę Ci, już jako duch, głaskał brzuszek, jak to w poprzednim art. czynił mnich (Marcin)

"Przypomina mi się dowcip, pewien gość się ożenił, teść wziął  swojego zięcia na bok i powiedział "Na pewno bardzo kochasz moją córkę". "Jasne, dlatego ją poślubiłem, jest piękna, czarująca, wspaniała, nawet sposób, w jaki wygrzebuje wosk z uszu jest urzekający". Tak się dzieje, kiedy się żenisz, wszystko, co robi twoja ukochana jest wspaniałe. Teść powiedział "Zobaczysz, za kilka lat zaczniesz dostrzegać jej wady i błędy, ale proszę cię, pamiętaj o tym, że gdyby moja córka nie miała tych wad, poślubiła by kogoś znacznie lepszego niż ty".

Tak to już jest, jak możesz wymagać od kogoś, żeby był perfekcyjny, skoro ty sam nie jesteś perfekcyjny? Tu tkwi problem, bywamy tak pochłonięci wytykaniem innym wad, że nasze relacje nie mogą trwać w dobrej kondycji. Dlatego tak trudno jest wytrzymać z partnerem przez długi czas, ponieważ wytykamy im wady i błędy, a oni wytykają je nam. Wiecie co? To jest ssące. Taka postawa wysysa całą radość i szczęście ze związku. Więc skąd ten cały negatywizm i wytykanie błędów się bierze? Otóż nasze mózgi tak zostały zaprogramowane od dzieciństwa, od szkoły i podwórka. Społeczeństwo jest tak wyprane, że ludzie naprawdę zaczynają wierzyć w ten cały negatywny strumień wciskany siłą do ich mózgów. "Nie jestem wystarczająco piękna". "Nie jestem wystarczająco atrakcyjna". "Nie jestem wystarczająco inteligentny". "Nie jestem wystarczająco…", "Jestem gorszy…". W pewnym momencie zaczynamy w to wierzyć i kończy się to depresją, z tego powodu, że nie jesteśmy "wystarczająco" dobrzy."

Fragment z tekstu "Depresja" - Ajahn Brahm

Negatywne emocje

Krytykując po trzykroć czynisz źle: pogarszasz siebie, tych których krytykujesz, a więc cały świat.

Często nie mamy większego wpływu na to co dzieje się w świecie zewnętrznym ale do nas należy sposób reagowanie na te zdarzenia. Nasz świat wewnętrzny (myśli , uczucia) zdecydowanie wpływają na stan naszego zdrowia i jakość życia.

 

 

Gdy negatywne emocje tobą zawładną, stworzą sytuację akceptującą energię, nastrojoną na własną częstotliwość. Emocje moją wtedy czym się karmić. 

Ból może się żywić tylko bólem. Nie może się żywić radością. Po prostu jej nie trawi. 

Z chwilą gdy  emocje przejmie władzę, twój apetyt na ból wzrośnie. Staniesz się ofiarą lub oprawcą. Zechcesz zadawać cierpienie albo cierpieć - jedno drugiego zresztą nie wyklucza: tak naprawdę niewielka to różnica. Oczywiście nie jesteś tego świadom i będziesz twierdził z zapałem, że wcale bólu nie pragniesz. Ale jeśli uważniej się przyjrzysz, zobaczysz, że twoje myślenie i zachowanie podporządkowane jest temu, aby ból nie ustawał -zarówno twój własny, jak i cudzy. Gdybyś był tego świadom, cały ten schemat by się rozsypał, bo trzeba być obłąkanym, żeby pragnąć bólu, a nikt nie jest obłąkany świadomie.

Każde bolesne emocjonalnie doznanie pozostawia w pamięci po sobie cierpienie. Żyje ono w tobie jeszcze długo po fakcie, miesza się z zadawnionym bólem, który wcześniej w sobie miałeś, i wrasta w umysł i ciało.

Zasada ta oczywiście dotyczy także wszystkiego, co wycierpiałeś w dzieciństwie z powodu nieświadomości świata, w którym zdarzyło ci się urodzić. Z nagromadzonego bólu powstaje negatywne pole energetyczne, wypełniające twoje ciało i umysł. Jeśli masz wrażenie, że jest to niewidzialny, odrębny byt, niewiele się mylisz. Z bólu emocjonalnego powstaje bowiem ciało emocjonalne.

Ma ono dwa tryby istnienia: utajony i czynny. U jednej osoby może przez dziewięćdziesiąt procent czasu pozostawać w uśpieniu, natomiast u innej, głęboko nieszczęśliwej, potrafi być stale aktywne.

Niektórzy ludzie uczestniczą w życiu niemal wyłącznie za pośrednictwem swojego ciała emocjonalnego, inni zaś mogą odczuwać jego obecność tylko w pewnych okolicznościach - na przykład w związkach osobistych albo w sytuacjach kojarzących się z niegdysiejszą stratą lub porzuceniem, z fizycznym bądź emocjonalnym zranieniem itp. Ciało emocjonalne może dać znać o sobie pod wpływem jakiegokolwiek bodźca, zwłaszcza gdy uruchamia on echa dawnej bolesnej prawidłowości. Kiedy gotowe jest zbudzić się ze snu, wystarczy myśl czy też niewinna uwaga kogoś z najbliższego otoczenia, żeby je uruchomić.

Niektóre ciała emocjonalne są nieznośne, ale stosunkowo mało szkodliwe - trochę jak rozkapryszone dziecko. Zdarzają się też jednak złośliwe, niszczycielskie potwory, istne demony. Część z nich posługuje się przemocą fizyczną, ale znacznie liczniejsze uciekają się do przemocy w sferze emocjonalnej. Jedne napastować będą ludzi z twojego bliższego lub dalszego otoczenia, podczas gdy inne zaatakują ciebie - swojego żywiciela. Myśli i uczucia, które budzą w tobie własne życie, przybierają wtedy głęboko negatywny, autodestrukcyjny odcień. Często bywa to przyczyną schorzeń i nieszczęśliwych wypadków. Niektóre ciała emocjonalne doprowadzają swoich żywicieli do samobójstwa.

 

 

 

Podobne artykuły


12
komentarze: 7 | wyświetlenia: 849
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1614
11
komentarze: 5 | wyświetlenia: 491
10
komentarze: 12 | wyświetlenia: 1076
9
komentarze: 59 | wyświetlenia: 1121
9
komentarze: 2 | wyświetlenia: 688
9
komentarze: 8 | wyświetlenia: 227
8
komentarze: 7 | wyświetlenia: 425
7
komentarze: 8 | wyświetlenia: 984
7
komentarze: 4 | wyświetlenia: 739
7
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1098
6
komentarze: 4 | wyświetlenia: 132
4
komentarze: 73 | wyświetlenia: 779
206
komentarze: 65 | wyświetlenia: 105848
81
komentarze: 21 | wyświetlenia: 94701
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  podobny,  16 dni temu

... trzeba to zrozumieć ... cokolwiek ktoś inny nie ma znaczenia, ponieważ Ty zawsze walczysz o lepsze. Mówisz - dla innych - ale przecież zawsze robisz to dla siebie. Bo przede wszystkim, ponad wszystko to jest Twój problem - nie koniecznie innych.

No więc borykasz się z samym sobą, jak każdy inny. Niewytłumaczalne jest i potrzebuje dużo słów, próba wytłumaczania świata, dlaczego jest taki jaki jest. Ciebie to boli, więc piszesz. Ja idę na piwo ...

  podobny,  16 dni temu

... i nie ma tym nic złego. Pisz - to uwalnia ... ja kiedyś robiłem to namiętnie .... !



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2017 grupa EIOBA. Wrocław, Polska