Login lub e-mail Hasło   

Matematyka Kreatywna cz.XI

Jeżeli zrozumieliśmy to, co było wcześniej, to ten artykuł jest nagrodą. Poznamy strukturę o wiele bardziej zaawansowaną i tajemniczą. Ku czemu to wszystko zmierza?
Wyświetlenia: 78 Zamieszczono 13/09/2017

SUPERLICZBY DRUGIEGO RZĘDU.

W przypadku superliczb drugiego rzędu musimy pamiętać o tym, jak utworzyliśmy superliczby pierwszego rzędu. Musimy też zastosować wzór, który nam umożliwił wejście w wyższe wymiary:

Ostatnia struktura wynikowa jest właściwą strukturą dla superliczb drugiego rzędu. Trochę przypomina superliczbę pierwszego rzędu, ale zawiera coś jeszcze. Zawiera ostatni człon, który podobnie jak pierwszy człon przekracza zakaz logarytmowania liczb ujemnych. Jest to podobnie przedstawione tak, jak wcześniej w postaci i 2. To jest również liczba ujemna, gdyż i 2= -1. Jest tu ona wymnożona przez spierwiastkowaną liczbę e, co razem daje

.

Czyli w ostatnim członie struktury, logarytmujemy liczbę minus pierwiastek e logarytmem naturalnym o podstawie e.

To jedyny element, który różni strukturę superliczby drugiego rzędu od struktury superliczby pierwszego rzędu. Jest on konieczny, jeżeli chcemy wejść w jeszcze wyższe wymiary i wykorzystać w tym dodatkowym wymiarze dodatkową symetrię między dodatniością i ujemnością. Aby całość uprościła się do postaci i 4, musieliśmy zastosować pewien mały trik. Liczba e musiała zostać spierwiastkowana, a kwadrat pojawił się poza nawiasem.

Z superliczbami drugiego rzędu jest tak, że mają podwójną symetrię względem dodatniości i ujemności, czyli są jeszcze bardziej symetryczne niż superliczby pierwszego rzędu. Ta dodatkowa supersymetria w wyższych wymiarach, tworzy jeszcze większą harmonię wyższych wymiarów z niższymi i jeszcze bardziej przenika je i spaja. Zastosowaliśmy te same zasady co wcześniej i otrzymaliśmy nową strukturę, jeszcze bardziej złożoną i skomplikowaną. Lecz to nie koniec naszej drogi do wyższych wymiarów, bo możemy dalej stosować te same zasady, by odkrywać rzeczy nowe, jeszcze bardziej skomplikowane.

Powyższy wzór możemy jeszcze przekształcić w trochę inną postać:

Taką postać odkryłem na samym początku mojej drogi odkrywania superliczb i do niej teraz doszliśmy, krok po kroku, bardzo długą drogą.

Pozostałe poziomy superliczb będą bardzo przypominać ten wzór i oczywiście rozszerzać kolejne symetrie, do jeszcze bardziej supersymetrycznych.

Zauważyć tu można również pewien bardzo ważny proces naszego dochodzenia do coraz wyższych struktur w wyższych wymiarach. Otóż w przekształcaniu superliczb pierwszego rzędu na postać superliczb drugiego rzędu, wchodzimy jakby po gałązkach wyżej, idąc od wewnątrz. Tak samo rosną rośliny, jakby czynniki wyższe korzystały z tych samych wzorów, które są właściwe dla wyższych wymiarów i kształtują formę rozwoju świata roślinnego, udzielając coś ze swego podobieństwa. Będziemy, w ten sam sposób jak w roślinach, wchodzić po gałązkach w wyższe wymiary, rozwijając całą strukturę od wewnątrz, aby wejść jeszcze wyżej i wyżej...

I to jest w tej nowej matematyce bardzo piękne, że ma ona swoje odzwierciedlenie w świecie przyrody. A świat przyrody jest nam znany i nie potrafimy pojąć jej bogactwa bez uciekania się do duchowości i wyższych wymiarów. Nie powinno to nas dziwić, wszystko powinno mieć swoje uzasadnienie.

Gdy spróbujemy obliczyć ilość wymiarów dla tej struktury, odkryjemy coś niezwykłego i znajomego zarazem.

Mamy tu 16-D ponieważ: 4-D * 4-D = 16-D.

Jak już wspomniałem w artykule:

http://www.eioba.pl/a/5clq/matematyka-kreatywna-cz-vii-viii

jeżeli mamy tą samą strukturę 16-D i 4-D, to istnieje między tymi strukturami symetria, która odpowiada za złotą proporcję, złoty podział, boską proporcję, podział harmoniczny, świętą geometrię.

Kto był w stanie to przewidzieć, a przecież cały świat przyrody opiera się na boskiej proporcji i wszystko co nas otacza.

A teraz możemy powiedzieć, że boska proporcja przychodzi do nas z wyższych wymiarów i możemy to udowodnić matematycznie.

To są prawdziwe czary, ale z 16-D. Wszystko dziedziczymy w dół, tak jak w matrioszce.

Z podobnym problemem zmagał się kiedyś genialny artysta Michał Anioł, około 500 lat temu, malując freski w Kaplicy Sykstyńskiej w Watykanie i tak zwane Stworzenie Adama miało odzwierciedlać prawdę o Obrazie i Podobieństwie Boga w człowieku. On odzwierciedlał proporcje ludzkiego ciała stosując zasadę złotego podziału, czyli Boskiej proporcji w sposób artystyczny i nie mógł przypuszczać, że ta zasada, którą stosował, może pochodzić z wyższych wymiarów, a dokładniej ze sfery 16-wymiarowej.

To jego dzieło zachwyca dzisiaj nie tylko ludzi wierzących. W miejscu centralnym widzimy gest dłoni i jednocześnie Akt Stwórczy Boga i tuż obok inny gest dłoni Adama, jako istoty przyjmującej w siebie życie, ale i też Obraz i Podobieństwo Boga Stwórcy. 16-D jest dla nas nie do pojęcia i jednocześnie możemy wyliczyć dopiero dzisiaj matematycznie, że jest tu liczba ϕ, zasada Boskiej Proporcji, która odzwierciedla się w każdym człowieku i całej przyrodzie, gdzie króluje święta geometria i po prostu życie, a właściwie zasada życia.

C.D.N.

Podobne artykuły


23
komentarze: 7 | wyświetlenia: 1889
33
komentarze: 17 | wyświetlenia: 3850
21
komentarze: 14 | wyświetlenia: 63827
20
komentarze: 23 | wyświetlenia: 26084
18
komentarze: 8 | wyświetlenia: 2344
15
komentarze: 7 | wyświetlenia: 52881
14
komentarze: 7 | wyświetlenia: 7454
5
komentarze: 4 | wyświetlenia: 12437
57
komentarze: 20 | wyświetlenia: 79015
48
komentarze: 31 | wyświetlenia: 7942
30
komentarze: 9 | wyświetlenia: 47835
26
komentarze: 10 | wyświetlenia: 19375
7
komentarze: 41 | wyświetlenia: 1853
 
Autor
Artykuł
Dodatkowe informacje



"Logos" - "Co" takiego i "Kto" wypowiada Wszechświat:
https://youtu.be/lsYRUtSRhsw



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2017 grupa EIOBA. Wrocław, Polska