Login lub e-mail Hasło   

Droga w nieznane...Podróż do źródeł.

Podróż człowieka, który budzi się ze snu życia zmysłowego.
Wyświetlenia: 458 Zamieszczono 18/09/2017

 

 

 

Święte księgi, mistrzowie, guru, religie są przydatne, ale tak jak windy, które zawożą nas na górę, pozwalając oszczędzić siły. Ostatni fragment drogi, ta drabinka prowadząca na dach, z którego widać świat, albo na którym można się wyciągnąć i stać się chmurą, ten ostatni fragment – trzeba przejść  samotnie.

Ważne, żeby podjąć podróż. Podróż powrotną,  podróż każdego człowieka, który budzi się ze snu życia zmysłowego. To chwila powrotu do domu, cofnięcia się do początków. A te, są boskie, bo jeśli na skali czasu pochodzimy od małpy, to na skali bytu – od Boga. Powrócić oznacza upomnieć się o nasze boskie pochodzenie.

W jaki sposób?

Dokopując się do własnego wnętrza, eliminując stopniowo całą otoczkę swojej osobowości, swojej wiedzy, żeby dotrzeć do istoty swojego bytu. Potrzeba na to odwagi  chodzi bowiem o to, żeby odrzucać jedną rzecz za drugą, aż już nie ma nic więcej, czego możesz się uchwycić, i odkrywasz, że istnieje coś, co podtrzymuje ciebie. Dopiero wtedy rozumiesz, że to właśnie ta rzecz jest tym wszystkim, czego szukałeś.

 We  wszystkich  kulturach  drzewo  życia przedstawiane jest jak ten cedr: korzenie w ziemi, a gałęzie w powietrzu. To samo można powiedzieć o życiu: rodzi się z ciemności i szuka światła. Ale jest też inne drzewo. Jego korzenie są w niebie, a gałęzie opadają ku ziemi. To drzewo życia duchowego, które wychodzi od materii, żeby wznieść się do nieba, właśnie do swoich boskich korzeni. I właśnie to życie duchowe się liczy. Najtrudniejszy jest pierwszy krok. Chodzi o to, żeby oderwać się od ziemi

Droga do przebycia jest oczywista: musimy żyć w sposób bardziej naturalny, mniej pragnąć, więcej kochać, a wtedy liczba  schorzeń i cierpienia też się zmniejszy. Zamiast szukać lekarstw na choroby, spróbujmy żyć tak, żeby nie powstawały. A przede wszystkim: dosyć wojen, dosyć broni! Koniec z „wrogami”! Nawet te neurony, które powodują szaleństwa w naszych głowach, nie są nam wrogie. rak, demencja, choroba Parkinsona, Alzheimera. 

 

„Panie, Ty wiesz lepiej aniżeli ja sam, że się starzeję i pewnego dnia będę stary. Zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji. Odbierz mi chęć prostowania każdemu jego ścieżek. Uczyń mnie poważnym, lecz nie ponurym, uczynnym, lecz nie narzucającym się. Szkoda mi nie spożytkować wielkich zasobów mądrości, jakie posiadam, ale Ty, Panie, wiesz, że chciałbym zachować do końca paru przyjaciół. Wyzwól mój umysł od niekończącego brnięcia w szczegóły i dodaj mi skrzydeł, bym w lot przechodził do rzeczy. Zamknij mi usta w przedmiocie mych niedomagań i cierpień, w miarę jak ich przybywa, a chęć wyliczenia ich staje się z upływem lat coraz słodsza. Nie proszę o łaskę rozkoszowania się opowieściami o cudzych cierpieniach, ale daj mi cierpliwość wysłuchania ich. Nie śmiem Cię prosić o lepszą pamięć, ale proszę Cię o większą pokorę i mniej niezachwianą pewność, gdy moje wspomnienia wydają się sprzeczne z cudzymi. Użycz mi chwalebnego poczucia, że czasami mogę się mylić. Zachowaj mnie miłym dla ludzi, choć z niektórymi z nich doprawdy trudno wytrzymać. Nie chcę być świętym, ale zgryźliwi starcy to jeden ze szczytów osiągnięć szatana. Daj mi zdolność dostrzegania dobrych rzeczy w nieoczekiwanych miejscach i niespodziewanych zalet w ludziach. Daj mi, Panie łaskę mówienia im o tym”.

(Św. Tomasz z Akwenu)

 

 

Podobne artykuły


13
komentarze: 2 | wyświetlenia: 938
12
komentarze: 7 | wyświetlenia: 948
12
komentarze: 9 | wyświetlenia: 437
11
komentarze: 7 | wyświetlenia: 793
11
komentarze: 10 | wyświetlenia: 598
10
komentarze: 11 | wyświetlenia: 175
10
komentarze: 12 | wyświetlenia: 1202
9
komentarze: 2 | wyświetlenia: 804
9
komentarze: 26 | wyświetlenia: 388
9
komentarze: 59 | wyświetlenia: 1257
8
komentarze: 5 | wyświetlenia: 468
8
komentarze: 8 | wyświetlenia: 210
8
komentarze: 4 | wyświetlenia: 210
8
komentarze: 8 | wyświetlenia: 770
7
komentarze: 8 | wyświetlenia: 1127
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





"Święte księgi, mistrzowie, guru, religie są przydatne, ale tak jak windy, które zawożą nas na górę, pozwalając oszczędzić siły. Ostatni fragment drogi, ta drabinka prowadząca na dach, z którego widać świat, albo na którym można się wyciągnąć i stać się chmurą, ten ostatni fragment – trzeba przejść  samotnie."-Zgadzam się.De Mello ujął to podobnie.Gdy już znajdziemy się na tym dachu, musimy porzuc ...  wyświetl więcej

@szubrawiec: Masz rację. Z "dachu" rozpościera się widok zapierający oddech a i serce staje w zadumie nad pięknem "firmamentu". Uściski Braciszku

Źródło nigdy się nie starzeje, gdyż tam, gdzie jest, czasu nie ma... :-)

@Ziemowit Howadek: Racja... czas to wyłącznie pomysł człowieka. W naturze czas nie istnieje jako przeszłość i przyszłość. Istnieje jedynie "chwila obecna" - TERAZ. Pozdrawiam Serdecznie

  liwa,  21/09/2017

bardzo często w czasie samotnej wędrówki poznajemy podobnych nam samotników, łączą nas wspólne tematy i zrozumienie sytuacji... :)

@liwa: To takie wspólne "wibracje" - uczucia, myśli przyciągają nas do siebie. Pozdrawiam Serdecznie

  Daniel Sad  (www),  19 dni temu

Piękne zdjęcia ;-)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2017 grupa EIOBA. Wrocław, Polska