Login lub e-mail Hasło   

Cyganka prawdę ci powie...

Wzięła pieniądze i schowała w fałdy sukni. Dzisiaj będę z tobą. – powiedziała. Uważaj na mgłę – dodała całując mnie w policzek.
Wyświetlenia: 413 Zamieszczono 21 dni temu

Bolesław Szańkowski - Cyganka z kwiatami

olej/płótno 115 x 87 cm

 

 Opowiadanie dedykuje  Cyganom z którymi żyło mi się po królewsku i rzecz jasna Miłemu Dylowi, któremu dziękuję za inspirację, że "bezsens też może być sensem"

„Powiedz mi” 

 "Powiedz mi. Kto więcej wie mędrzec czy głupiec?" – zapytałem i nalałem wino do  pucharków

"Głupiec, bo mędrzec wątpi we wszystko. Dobrze być głupcem bo dużo mądrości to dużo smutku."

"Co powinienem wiedzieć gdybyśmy się już więcej nie zobaczyli?"

Zaśmiała się a w jej oczach odbiły się płomienie ogniska.

"Nie kochaj pieniędzy, oszukają cię. Nie kochaj kobiet też oszukają cię. Pośród wszystkich win, najbardziej upajająca jest wolność. Wstawaj o świcie i zapamiętaj, że zachód nadchodzi gdy się go najmniej spodziewasz. Żyj długo i niech twoja śmierć przyjdzie we właściwym momencie."

Cyganka siedziała przy mnie i wpatrywała się w moją dłoń. Nad brzegiem rzeki płonęło ognisko.  Ekipa filmowa już odjechała a Cyganki jeszcze zostały i tańczyły – dla siebie. Falowały  ich  ręce i kolorowe suknie, piersi  drżały w zatraceniu tanecznym. Śpiewały w języku, którego nie rozumiałem. Ech ..  Graj Cyganie do białego dnia, graj…

Wyjąłem  z kieszeni portfel i powiedziałem:

"Masz rację. Nie kocham pieniędzy. Weź wszystkie moje zarobione tu pieniądze i proszę...dobrze je wydaj.. . dla radości i szczęścia i niech te uczucia wraz ze spokojem do mnie wrócą. Nie chce tych pieniędzy. Mam dosyć pracy w filmie. Wracam do domu."

Wzięła pieniądze i schowała w fałdy sukni.

"Dzisiaj będę z tobą." – powiedziała.

"Uważaj na mgłę" – dodała całując mnie w policzek i tanecznym krokiem wciąż wpatrując się we mnie oczami błyskającymi odbitymi w nich płomieniami ognia, dołączyła do tańczących przyjaciółek. 

 

Droga do domu...

Jadę i przeróżne myśli tłuką mi się po głowie. Większość z tych myśli dotyczy kobiet. Graj  Cyganie  a ty Cyganko kochaj…kochaj mnie... Głupi to pomysł pokochać jakąkolwiek kobietę a cóż dopiero `Cygankę! Dawno już płeć piękna wmówiła mi to co chciała: masz być rycerzem dla kobiet, służ im, bądź wiernym, opiekuj się... Ech lista jest długa tych potrzeb kobiet ... o wiele za długa. Ale co w zamian?! Ej Cyganie...  mam dosyć pracy w filmach i mam dosyć kobiet za dnia i w nocy. 

Silnik auta cicho warczy. Auto to przyjaciel niezawodny. Poklepuje kierownice .. uwielbiam cie...autko. Dajesz wolność.

A kobiety? Puchy marne! Fiu.. fiu zaśpiewają, pokręcą pupami, i w ciuszki wskoczą, i już ich nie ma, a wtedy w sercu żal i zostaje pustka. Ech Cyganko.. serca ty mi nie zakrwawisz. A kysz!  

Jadę a otacza mnie bezkresna gęsta mgła. Ech, mgłę sugerowała Cyganka. Skąd wiedziała?

Mgła sunie i nadciąga nie wiadomo skąd. Gdzieś z bezkresów wyłaniają się ciemne zarysy kęp krzaków i drzew. Ich cienie podchodzą coraz bliżej i bliżej. W głowie mam zamęt, w sercu lęk. Czuję, że łapie mnie grypa: z nosa cieknie, łupie w głowie, a w uszach szumi.

Nie wiem dlaczego ale odbieram  mgłę jako żywą istotę, jako Ducha Przyrody, który nadchodzi by dokonać zemsty na  śmiałku, który niepokoi swoją obecnością to pustkowie - jego królestwo!

Nie widzę już drogi. Zatrzymuje się. Wysiadam z samochodu z poczuciem wewnętrznego niepokoju i rozdrażnienia. Paranoja!  

Mgła zniewala ukrytą mocą i ma swój rozum?! Ma podstępny, wilgotny plan?! Uwieść! Wydusić wszystko z trzewi, porzucić, zdeptać jak robaka, obwinąć zmiętym i mokrym od strachu prześcieradłem, zepchnąć do rowu by zgnił, sczezł i w garstkę prochu przemienił się: gnojek, zdechlak, moczymorda, rycerz – zakuty męski łeb! Moje myśli zwariowały?

Tak to czuję, tak odbieram tą nieprzeniknioną i dla wzroku i w zamiarach mgłę. Żeby dodać sobie trochę otuchy podśpiewuję wesoło:

"Przybywajcie mgielne łapserdaki! Dmuchnie wiatr, dmuchnę ja  i znikniecie. Poczekam. Wszystko ma swój koniec. Mgły też... A kysz!"

Kładę się na trawie. Zamykam oczy i zgodnie z zaleceniami książkowych mędrców medytacji, uwalniam napięcia każdej części ciała i szepcze: 

"Jestem spokojny i radosny. Jestem zdrów na ciele i umyśle. Uwalniam umysł od denerwujących i natrętnych myśli i ...  jestem zdrowy tak jak mój Ojciec w Niebie." Zasypiam.

Nagle słyszę głośne:

"Nie pieprz głupcze! Nie wzywaj Boga nadaremnie!"

Przez przymrużone oczy obserwuję jak z gęstej mgły wyłania się istota o ludzkim kształcie. Poznaje. Na miły Bóg to ta Cyganka? To ta,  z którą kilka godzin temu się rozstałem. Te sama twarz... ale teraz ulepiona z kropel mgły... od środka rozświetlona  wielobarwnym, lekko pulsującym światłem. Czy ja zwariowałem? To omamy grypy?To Duch? Zjawa? Rusałka? Elf? Coś? A kysz! A Kysz... 

Leżąc na trawie i patrząc w górę zauważam, że ciało Cyganki tworzą kłęby świecącej mgły i to jedynie odróżnia ją od szarego mglistego otoczenia. O przynależności do jakiegoś gatunku ziemskiego przemawia fakt, że posiada oczy. Są owalne, czerwono – pomarańczowe z trójkątna czarna źrenicą w środku, takie jak  oczy Cyganki błyszczące płomieniami ogniska?  Ale teraz oczy te ciągle zmieniają położenie, wielkość i rozstawienie. A rozszerzające się źrenice zdają się wchłaniać wszystko co pojawia się w ich polu widzenia... wchłaniają mnie..

To Coś wlepia we mnie te swoje tańcujące oczy i mówi wyraźnie:

„Kochaj się ze mną!”

„Kochaj mnie tu i teraz”  – groźnie powtarza.

„Oczywiście ” – jąkając się odpowiadam. Raczej podejrzewając, że zwariowałem a mglista Cyganka  jest wytworem mojej chorej głowy.  Ale Coś krztusi się z radości i bulgocząc mokrym:

"Tak! Tak! No to jedziemy!" –  drga podniecająco swoimi kłębami ciała, chichocze, podryguje zalotnie i namiętnie szepcząc wtula się we mnie:  

"Jesteś mój! Tylko mój.. na zawsze!"

"Ratunku...!" - wołam.

Co było dalej, zapytacie?

Otóż: 

Uległem mglistej Cygance.  Niewiele zapamiętałem, ale:

Cyganka otoczyła mnie, wniknęła, wtopiła się we mnie, zniewoliła rozkoszą wibracji delikatnego dotyku, i omamiła chwilowymi impulsami ciepła wschodzącego właśnie słońca. Poczułem się jakbym wylądował w ciepłym łóżeczku a ktoś kochający karmił mnie podtykając do ust łyżeczka za łyżeczką syrop uzdrawiający i pachnący sosnowym lasem a potem wtulił się we mnie mocno.

Kiedy tak leżeliśmy w mokrej trawie, opodal żwirowej drogi, słońce nieśmiałymi promyczkami przebiło się w końcu przez kłęby otaczającej nas mgły. I wtedy Cyganka zapytała: 

"Czy zadałeś sobie trud, zajęty myślami o sobie, o swojej grypie, tęsknocie za łóżkiem, by pojąć dlaczego wrzasnęłam do ciebie: kochaj mnie!"

"Nie mam pojęcia" - odpowiedziałem.

"Cyganka prawdę ci powie. Mój drogi, nie pamiętasz już, że hojnie opłaciłeś mnie!  Myślałeś , że mi zwiejesz a ja zostanę twoją dłużniczka na wieki! Niedoczekanie twoje! Teraz jesteśmy kwita."  

I kiedy to rzekła, roześmiała się radośnie i rozpłynęła się w mgle. Nie od razu. Zrobiła to powolutku. Ciągle się uśmiechając  tęczowym uśmiechem. A jej oczy? Tez rozpłynęły się w czerwono – pomarańczowym świcie i tylko sobie znanym tajemniczym sposobem nie uległy budzącemu się dniu. Połączyły się ze swoim Bóstwem – wtopiły się w Słońce.

I cóż? Z całego serca podziękowałem w myślach Cygance. Miała rację. W naszych czasach być głupcem to wielkie szczęście. Ale mieć zwariowane sny to jeszcze większa radość i szczęście.

Obudziłem się ... i osłupiałem.

Ona .. żywa Cyganka.. siedziała przy mnie i śmiała się:

"Cały jesteś mokry ty mój kochasiu. Co za pomysł by wylegiwać się w trawie skąpanej poranną rosą i w oparach mgły? Odbiło ci?" 

"Skąd tu się wzięłaś?" - zapytałem przecierając oczy.. rzecz jasna .. i z rosy i ze zdumienia.

"Podjechałam taksówką.. dałeś mi przecież sporo pieniędzy. Nie pamiętasz?"

"Ale dlaczego..?"

"Dlaczego cię śledziłam? Mój drogi, wyczytałam z twojej dłoni dużo więcej niż ci powiedziałam. Wstań, musimy jechać, czeka na nas mój ...

Ciąg dalszy nastąpi ... niebawem

Podobne artykuły


13
komentarze: 2 | wyświetlenia: 914
12
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1697
12
komentarze: 7 | wyświetlenia: 936
11
komentarze: 10 | wyświetlenia: 578
11
komentarze: 7 | wyświetlenia: 772
10
komentarze: 12 | wyświetlenia: 1190
10
komentarze: 7 | wyświetlenia: 441
9
komentarze: 59 | wyświetlenia: 1249
9
komentarze: 2 | wyświetlenia: 797
9
komentarze: 26 | wyświetlenia: 346
8
komentarze: 8 | wyświetlenia: 749
8
komentarze: 4 | wyświetlenia: 182
8
komentarze: 5 | wyświetlenia: 448
7
komentarze: 4 | wyświetlenia: 825
7
komentarze: 2 | wyświetlenia: 246
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Mędrcem nigdy nie zostanę, ale przychylam się do cyt. ""Powiedz mi. Kto więcej wie mędrzec czy głupiec?" – zapytałem i nalałem wino do kryształowych pucharków
"Głupiec, bo mędrzec wątpi we wszystko. Dobrze być głupcem bo dużo mądrości to dużo smutku."" ... idealnie pasujące już od lat, do tego co widuję wokół siebie. Obraz wesołka, nieświadomego nawet tego ile za niego tzw szef płaci Zusu, ...  wyświetl więcej

@Dyl Sowizdrzal: Dlatego głupcy żyją, a mędrcy się martwią ... ;)

@duchowopopsuty: "Bycie "mędrcem" to przesrany temat :)." ... ano ...
Ps. Fajne słoneczko za oknem, lecę skorzystać. Przy okazji Dzięki, pomogłeś mi sobie coś uświadomić ;)

@duchowopopsuty: "kołcz", to może nie ale jesteś dobrym materiałem na kumpla ;) Jak chmury nieporozumień zaczynają się rozwiewać, to i zaraz widać zupełnie co innego ...

@duchowopopsuty: @duchowopopsuty: haha a to take bóty !!! ładny mamy dziś dzień panie Kaziu ;-))))) hahahahahaha panowie , włóżcie choć cylindry na głowę , hahah ;-) i spluńcie ang. sperm... yyy flegmą !

Dziękuję za miłe memu sercu komentarze a dla Braciszka Dyla mam fotkę... to obraz, który odnalazłem w internecie.
Cyganka... moja też bohaterka.. Zaraz "wklikam" w tym art.. Pozdrawiam Serdecznie

Ech te cyganiory...
___________________
http://potencia.pl/jak powiekszyc penisa

No, poetyckie i bardzo ciepłe. Nawet ta mgła zimna, nie dała rady... Chętnie przeczytam cd

  seta1212,  8 dni temu

Romans z piękną Cyganką hmmm dawno podejrzewałem Marcinie,że jesteś błędnym ogniem na leśnych uroczyskach.
Która Cyganka by się takiemu oparła.Uważaj jednak na Cyganów bywają podstępni i zazdrośni...)))



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2017 grupa EIOBA. Wrocław, Polska