Login lub e-mail Hasło   

Dom Strachu

Ukryte stwory, niedobre upiory... Niedoczekanie...
Wyświetlenia: 269 Zamieszczono 13 dni temu

Jeżeli ktoś zna miejsce gorsze od mojej budy, to, na Boga, współczuję.


Dzieci specjalnej troski, a jedno mądrzejsze od drugiego albo wycofane... Czy, może dojrzałe...? Przekrzykujące się, wbijające sobie gwoździe, zamiast szpilek i w dusze, i w każdą możliwą część ciała. A nauczyciele nie reagują, jakby w ogóle nie istnieli. Jakby ta cała zbieranina nie potrzebowała wzorców i miała się wychowywać samodzielnie - czy też, jedno przez drugie...


Daro, właśnie uświadamia Helce, w sposób zapalczywy i grubiański, że jest ostatnią kreaturą i powinna obrać karierę babci klozetowej, a i się przy tym pośpieszyć, póki jest jeszcze jakaś wolna. Krzycho uśmiecha się przy tym pod nosem i chociaż łatwo mógłby Dara zgasić, chociażby pytaniem o wiedzę, o tym wakacie, nie zrobi tego, gdyż jego karmą jest, takie właśnie widowisko. Czerpie z niego garściami, życząc sobie i innym, by takie konflikty nigdy nie wygasły. Helka się próbuje odgryzać.


Nie jest specjalnie błyskotliwa. Po wielekroć częściej palnie głupstwo aniżeli odpowie adekwatnie na atak. Jako nowa w szkole i traktowana gorzej psa, nie ma zresztą należytej powagi. Zazwyczaj ignorowana albo zdawkowana, badana przez starych uczniów, w kwestii przydatności do spożycia; wiejska dziewoja w wielkim świecie, opanowanym, w większości, przez sobieknotów...


Jej pierwszy występ przed klasą... Pewnie kilka lat temu, uznałaby, że sama sobie była winna. Że z grubej rury zaczęła i zbyt chaotycznie... Na dziś wie, że nawet niedoskonała, odzywka jej, pozwoliła przynajmniej, dowiedzieć się dokąd trafiła... Że to już nie wiejska szkółka, gdzie przez palce się patrzy na potknięcie... Że tutaj, za zwykłe przejęzyczenie się, zostaniesz zmieszany z błotem i wywalony za okno... Jak sobie na to pozwolisz...


Rzecz jasna, nie wszyscy na nią sarkają, nie każdy wyzywa od wsiór i jełopów. Są tacy, którzy widzą w niej potencjał, ot, choćby jako przeciwwagę, dla Dara perfekcjonizmu. Jak jeden ze starych uczniów, ostrzegający ją przed nauczycielką, po kolejnym kretyńskim wyskoku... A nóż, może, w tej zakichanej, spadającej na psy budzie, zacznie się dziać o tyle więcej, że i nauczyciel zechce tu popracować, a i zjawią inni uczniowie. Obecnie, ze względu na podłą atmosferę, budę omijający z daleka.


Trochę ją wtedy, uwaga ta zabolała. Ale czemu się dziwić, jest nowa, a Darowi się uwagi nie zwraca, ponieważ jego prostactwo jest stanem naturalnego skupienia materii - można by rzec, wzorem cichego zadumanego chłopca, który do powiedzenia ma coś jedynie wtedy, gdy mowa o konkretach. Fraszki-igraszki-durnotki, temu akurat nie w głowie.


Są i inni. Oto, siedząca w pierwszej ławce Iwonka, patrząca na tablicę. Ułuda ciszy i spokoju, spotęgowana do... Nosi okulary z lusterkami i bacznie na wszystkich zerka. Ocenia, ocenia, oceeenia... Helka jej nigdy nie słyszała. Za to o jakimś donosie o bezużyteczności jej wypracowania, już tak.


Wiola, siedząca na kolanach Konrada, uśmiecha się właśnie znacząco, próbując jej dodać otuchy. On zaś, jest jakby ponad obelgi Dara. Wystarczająco długo tu tkwi i widać, że nie za karę. Rozwija się duchowo, głaszcząc Wioli kolana. A Helka się do tego widoku uśmiecha, gdyż jest naturalny i swojski, i przypomina jej wieś.


Lecz widok z prawa: wybitnego, nieujarzmionego i nietolerancyjnego..

.Daro podobno to zwalcza usilnie, to całe kołtuństwo i dyktatorstwo. I w klasie i na ulicy. A obecnie, dumny ze swojej elokwencji, w czym pomagają mu wierni przyboczni, denerwuje ją i wyprowadza z równowagi.


- Znowu wypiłeś nocnik brata, zamiast jego mleka...?! - rzuca, bez zastanowienia.


Niektórzy, o dziwo, są zniesmaczeni jej odzywką. Odwracają głowy w zgorszeniu, z minami kur ubranych w moherowe czapki albo krucjatów w kaptury. Sami wydają się być ponad klasową grą i uformowani w jakąś grupkę wzajemnej adoracji, funkcjonują poza nią, ramy szkoły jedynie używając, do nawiązywania kontaktów z innymi, sobie podobnymi lemingami. Ale co ona o nich wie...?

Dupa noszona wyżej głowy, irytowała ją wprawdzie zawsze, lecz to nie powód, żeby krytykować każde ich słowo. A tego ostatnio, o mało nie zrobiła, żółć kogoś innego, biorąc za swój osąd i przyklaskując zapalczywości... Jak Piotrek, działający na zasadzie brania kogoś na kliszę i obszczywania bezustannie, nawet jeżeli ta na kliszy, diametralnie zmieniła zdanie bądź mówi o czymś istotnym, chociaż i mało konkretnie...


Ostatnio skrytykował niegłupią wypowiedź tylko dlatego, że w przeszłości, jej autor prezentował poglądy iście skrajne, nie teges... Nawet go nie wysłuchał... Bo po co... Do Helki też się próbuje dobierać, ale... to marny przeciwnik... przyklaskiwacz... Ale Daro owszem...


Obecnie milczy. Helka, wpatrzona w notatki udaje, że nic ją to nie obchodzi. Ale to nieprawda. Poważnie przygotowuje się na kolejny atak jadu championa hameryki, dla którego jedynie palma pierwszeństwa rację bytu ma, a cała reszta jest niczym... Oni także ją obserwują, nie wie ilu i także w ciszy, a Helka zastanawiać się zaczyna, czy przypadkiem nauczycielka nie zerka. Ale, czy tylko to, może być powodem...?

Jakieś napięcie, wyraźnie jest odczuwalne, jakby wszyscy oczekiwali ruchu przeciwników. W strachu, w nadziei, w niesmaku, a nawet zapewne pogardzie, oczekując dalszych wydarzeń. Ktoś, coś mówi, lecz Helka nie słucha.


Kolejny, Dara poplecznik? Lliberał? Coś by zaakceptował i coś nie, a za Darem idzie w ogień, do nie wiadomo czego... A może nie...? Może już i ona zdążyła nabrać uprzedzeń, jak krytykowany przez nią Piotrek...?


Cała klasa jest dziwna i swojska zarazem. Mają wiele wspólnego, chociaż najczęściej razem i w porozumieniu, chcą się wzajemnie obrzygać... Przy tym, wyglądają na chętnych, by do tej szkoły uczęszczać, głodni wiedzy, towarzystwa, kapki uznania i chcący coś w niej, po sobie zostawić...


Fotografie Waldka, zadumę nad losem Wiktora, poetyckie wygibasy dziewcząt i wielu innych, których nawet nie miała okazji jeszcze poznać, bo za krótko tu jest i gówno wie...


I Szymek na koniec, biedny Szymuś, na odgłos dzwonka, wskazujący klasowy krzyż

.
- Musimy cierpieć, jak On...! Brać w dupę i milczeć...!


Helka, nie odpowiada. Chociaż aż ją świerzbi, żeby mu wygarnąć, jaki ten jego Pan był... Do czego ludzi namawiał... I jaką im krzywdę wyrządził... na wieki... Ale milczy. Bo co ten Szymek winien temu, że związany jest z kultem dupobrania za wszelką cenę i co ją śmieszy, łamiący dogmaty swej wiary, wraz z każdym otworzeniem jadaczki... Nic... Jego cierpienie, jego sprawa... A może to gra...?


Nie wie tego, nie wie nic... Pobieżne skojarzenia, spłycone wiadomości, niepełne dane... Nic o swej nowej budzie nie wie, ale i całkiem sporo zarazem... Trzeba czasu, czy ona go ma...? Mama wczoraj o coś ją zapytała...


Mówiła, żeby się nie spieszyć z odpowiedzią, że mają czas...

Wychodzi ze szkoły. Konrad klepie ją po... ramieniu i bagatelizuje awanturę. Jej jednak jest ciężko, gdyż wiocha , z której przybyła, całkowicie z niej dzisiaj wylazła... Tylko, jak długo jeszcze, powinna ona tą wiochą się przejmować i każdą podłością w nią wymierzaną; w niedoświadczoną, prowokując do kontrataków...?

A może przeciwnie, tak trzeba... Z pewną dozą umiaru. lecz do pionu frajerów ustawiać, którzy własnych zachowań nie widzą, a tak łasi na błędy cudze są...? Może...

Widzi najeżonego Dara. Oto patrzy spod oka i próbuje oceniać, jak Helka chodzi. Czy przypadkiem prawa noga, nie za bardzo lewą wyprzedza... A niech mu będzie... Bo, czy naprawdę on milczy...? Jego krzyk... A może to złudzenie...

Klasa uważa, że Dara zna. Helkę porywa śmiech...

Wesoło macha mu ręką, ale chociaż ma ochotę, nie pokazuje języka... Daro nie odpowiada. Helka się zastanawia, czy to potrafi..


Przekracza drzwi mieszkania.


- Cześć, mamuś!


- Cześć córeczko! Jak w szkole? - obejmują się, jak zwykle.


- Czegoś się nauczyłam... Czegoś praktycznego...


- A jak...? - pyta matka, w napięciu.


- A tak, mamuś, że za wcześnie mówić o przeprowadzce... Chcę tu zostać...


- Czyli, dobrze ci w szkole...? - matka oddycha z ulgą.


- Wrzoda na dupie można nabawić się wszędzie - odpowiada córka.


- Jeżeli, to to, nazywasz czymś wartościowym...?!


- Nie, mamuś... Nauczyłam się, żeby za bardzo się nie otwierać... Nawet, puki co, na pół gwizdka...


- Nie brzmi to dobrze... - mówi matka.


- Mylisz się, mamuś - odpowiada córka. - To brzmi strasznie...

Podobne artykuły


25
komentarze: 18 | wyświetlenia: 4036
22
komentarze: 31 | wyświetlenia: 2162
21
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1826
17
komentarze: 25 | wyświetlenia: 1409
17
komentarze: 8 | wyświetlenia: 26298
17
komentarze: 34 | wyświetlenia: 2383
15
komentarze: 20 | wyświetlenia: 270
15
komentarze: 78 | wyświetlenia: 1423
15
komentarze: 37 | wyświetlenia: 1135
14
komentarze: 32 | wyświetlenia: 990
13
komentarze: 6 | wyświetlenia: 869
13
komentarze: 8 | wyświetlenia: 277
13
komentarze: 6 | wyświetlenia: 1370
13
komentarze: 31 | wyświetlenia: 1171
13
komentarze: 34 | wyświetlenia: 926
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Haha, niezły wyszedł Ci eiobowy folwark, prawie jak u Orwella! Felciu, powiedz Helce, niech poprawi te"puki",bo jak Daro to zobaczy,to Krzycho będzie miał ubaw, jaż się zeszcza:-)ahhaaa, no chyba, że to prowokacja?:-)

puki? Szubrawcze... dopuki, byłoby błędem... A poza tym... Mam nadzieję, że przekazałam pierwsze wrażenie i... Nie uznaję SEO, jako wyznacznika dla tego pokoju... Brak mi płynności?- ach, brak mi raczej konkretnych uwag... Jeśli Ci się podobało, niczego zmieniać nie trzeba...-:)))

@Felicjanna: Hm...spoko:-)Nie jestem polonistą, zarabiam raczej jako bawidamek:-)Tak, podobało mnie się, a nad Buga to dostanę kiedyś zaproszenie?

@szubrawiec: Daj żyć-:))) Ledwiem coś zakończyła, a... no wiesz... spotkanko w domku na skraju wsi... No i chyba, babę masz na stanie, czyż nie...-:))) Najbliższe miasta..., co do wcześniejszego, twojego pytania, to Biała P. i Terespol. Ale dojazd do mnie, trudnym się zrobił ostatnio...

@Felicjanna:"Ale dojazd do mnie, trudnym się zrobił ostatnio..."-dam se radę, byle do Włodawy, dalej będę naparzał kajakiem, tyko mnie jakiego basiora nie wyślij na powitanie!

@szubrawiec: masz rację z tym puki- edytory- psia mać...) Poprawiłam

  Koriolan,  13 dni temu

Ok
Fajnie to opisałaś, spostrzegawczo.
Chyba brakuje Ci tylko przyczyny takiego stanu rzeczy. A przyczyna jest prosta.
Taki świat a właściwie tylko ludzie.
Kiedyś odbywały się tutaj wojenki oblewania się szambem ale od przybycia Dyla Wielkiego Pompowego Eioba jest totalnie zalana. Niestety trollowej energii jest tu tyle, że każdy jest uwalany. Po ostatniej wojnie heite ...  wyświetl więcej

@Koriolan: Spoko-wilki schodzą mi z drogi, to i trolla kopnę, jak będzie trzeba, choćby miał łeb jak sklep... Ale smutno mi czasami i nic nie poradzę... Muszę pewnego dzikiego Lesia oswoić... Właśnie, w tej chwili krąży koło mego płota, biedaczek... Kompletnie nie ma pojęcia, jak ugryźć babę, to tak myślę... konsumpcja jakaś, akurat po oddechu-:)))

@Felicjanna: że jest w Tobie mnóstwo energii ...
Tylko, że tu nie o obronę chodzi. A właściwie nie o obronę siłą ... Tylko poddaniem :-)))
Sorry za ogromny skrót ...

  Koriolan,  13 dni temu

@duchowopopsuty: no właśnie ...
Od 20 lat jesteś taki sam. Może już czas się zastanowić ...
Dlaczego ja serpico flekuję ludzi ???

@duchowopopsuty: ad Dyla ...
Ty i Dyl tyle macie w sobie "czegoś", że pozbywacie się tego latami. Ale nic to Wam nie pomaga, musicie to robić dalej ... W nieskończoność ...
Chyba, że zaczniecie coś z tego rozumieć ... Ale to trudne :-)))
Łatwiej być takim jak wczoraj :-)))

@duchowopopsuty: :-)))

@duchowopopsuty: no to masz okazję zdobyć wyższe wykształcenie ... Skorzystaj :-))))

@duchowopopsuty: jesteś lepszy niż ja ... To ważniejsze ...
Dla Ciebie :-)))

@duchowopopsuty: no tak ...
Ja płacę za Twoje błędne oskarżenie ...
Wiem o czym mówisz :-)))

@duchowopopsuty: hi hi ...
Mówię o rzeczach realnych. O Twoich telefonach do realnych instytucji z falszywymi oskarżeniami mnie :-)))
Nie były realne te telefony ?

@duchowopopsuty: hmm ...
Uczciwy ... Jesteś uczciwy a ja nie :-)))
To też ważne dla Ciebie :-)))
To dobrze, że wiesz co to znaczy być uczciwym :-)))

@duchowopopsuty: he he ...
Dziękuję Ci bardzo, że nie poszedłeś ze swoimi fałszywymi oskarżeniami na policję :-)))
Naprawdę ...
Teraz możesz te oskarżenia spokojnie powtarzać :-)))

  Koriolan,  13 dni temu

@duchowopopsuty: bay popsutku :-))

@Koriolan: haha i pisze to ten , który trollował pod 3 nickami, gamoniu odrobina samokrytyki ...poza tym, panie i panowie jojobowicze ;-) krytyka powinna zmuszać do myślenia, a lizanie się po jajach niczego nigdy nie wnosiło ... i nie jest inspiracją do jakichkolwiek zmian. Pierwszy raz daję Felce plusa ... nie za sam art, bo jest znowu strasznie chaotycznie napisany ... nie usystematyzowany ...;- ...  wyświetl więcej

@Dyl Sowizdrzal: he he ...
Samokrytyka ...
Ok jak będziesz pisał tylko o sobie :-)))

Sorry Felcia, że Ci tak na...łem pod Twoim artykuły.
Już sobie daje spokój z popsutkiem :)))

@duchowopopsuty: O co żale do mnie...? Nawet nie wiem, o co się kłócicie... I nie chcę wiedzieć... Maniactwo obsesyjne cię trawi... Nie wiem, co ci jest, lecz jeśli miałeś wypadek jakiś, o którym wspominasz, to współczuję obrażeń fizycznych. Szczerze. Psychicznie... bardzo delikatnie rzecz ujmując... cierpisz na paranoję i nie dziw się ni ty, ni inni, że nic o mnie nie wiecie... He he - niedoczeka ...  wyświetl więcej

@duchowopopsuty: to zwykła empatia. Ale jak sobie chcesz...

@duchowopopsuty: Naprawdę...? O ile pamiętam, sprawdzałam, czy żyje... I jak mogę mieć syndrom, skoro według ciebie, jestem facetem...?

@Felicjanna: hmm ...
W sumie wszyscy widzą kim on jest ...
Szkoda czasu.
.
Jak Ci idzie RD (rozwój duchowy) ?
Tu masz podstawy podstaw :-)))
.
https://youtu.be/vztVfIrpsTw
.

@duchowopopsuty: i tak Cię kocham :-))))))

@duchowopopsuty: hi hi hi ...
Rzucasz się tygrysie a nie widzisz, że jesteś w klatce swoich ograniczeń :-))))
Rzucanie nic Ci nie daje przez 20 lat ...
Siądź i pomyśl :-)))

@duchowopopsuty: dobranoc heiterku :-)))

@duchowopopsuty: fotę, dla zgorzkniałego gnojka, którego trzeba niańczyć i uważać na słowa, bo focha strzeli dzidzia? Fotę tobie...? spasiony dziad...? heh, miły facet z ciebie. Och! Tylko ci fotki wysyłać... Pieniędzy , nie chcesz...?

  Koriolan,  12 dni temu

@Felicjanna: :-)))
Najlepszy sposób to nie zwracać uwagi na heiterów. Nie dodawać im energii ... Ale czasami nie mogę się powstrzymać ...
Moje ego jest na razie silniejsze ode mnie :-)))
Wilczyco :-)))
A polujesz, czy tylko ryby ?

@Koriolan: nie poluję. Broni na zwierza nie podniosę, a z paznokciami...? Nie masz pojęcia, ile zachodu bym potrzebowała, żeby po starciu z takim... niedźwiedziem, doprowadzić je do jako takiego wyglądu...

  Koriolan,  12 dni temu

@Felicjanna: Ech ...
Kiedyś byli przyboczni, którzy załatwiali całą sprawę. Dama tylko brała flintę, celowała i pociągała za spust ...
Resztę robił przyboczny :-)))
Hmm ...
Przy patroszeniu ryb też paznokietki cierpią :-)))
Nie mówiąc o dojeniu krów czy też wyrzucaniu gnoju z obory :-)))

@Koriolan: piszę opowiadanie. Będziesz miał wgląd w moje ranczo...Heh... dziwadło ze mnie- tak mówią...:)

  Koriolan,  12 dni temu

@Felicjanna: "... dziwadło ze mnie- ..."
Cóż ...
Pan Bóg Cię chciał kopnąć w dupę ...
To dał Ci rozum :-)))

Felicjanno: " Mylisz się, mamuś - odpowiada córka. - To brzmi strasznie"...
Tak strasznie to nie jest, ale .....zastanawiajace ! Nawet warte plusa !!

@zakrawarski: pozwalam sobie. Na pytanko, dociekanie i z ukłonem w stronę twojej twórczości:
Dziwny masz węch wilku, lecz kiedyś... zdarzyć się może
I napiszesz w swym zwykłym stylu, jakąś bajkę... Nieboże
Felicjanna, kimże jest ona, z wody, z gnoju powstała...?
Różne osądy krążą, od kiedy się pokazała
Czego tu szuka, co niesie, czy dowiedzieć się zdążę
Do ...  wyświetl więcej

@Felicjanna: Felicjanko, jestem pod kazdy wzgledem, tym samym osobnikiem ktory pisal
do -poprzedniego- wcielenia po raz pierwszy......A ty sabaka to czto takoje ?
Rzecz w tym, ze ...zaskakujesz....co czyni, ze czlek musi sie .....modulowac.....
a to zabiera troche czasu. A i bystrosc sie otepia !
Ale jak ci wiadomo.....do tepych swiat nalezy !
Bazgrol jak zwykle, a wszystko bedzie ci wybaczone ......

@zakrawarski: to był żarcik i wcale nie chcę, żebyś cokolwiek przerywał... Tylko... Ech! Poprzednie wcielenie... Jak mam cię naprowadzić na trop, jak w jednym miejscu tkwisz

  Koriolan,  12 dni temu

@zakrawarski: masz rację bracie ...
Tu jeszcze nie jest strasznie ... Ot, dwa trolle i trochę heiterów ... ciężko ale Da się przeżyć :-)))
Choć w miarę normalnych - mało (pamiętając, że ja też jestem nienormalny, z innego świata) ...
A wyobraźmy sobie portal ... Chomików ...
Boże ... To dopiero koszmar :-)))

@Koriolan:
"A wyobraźmy sobie portal ... Chomików ...
Boże ... To dopiero koszmar :-))) "
... :)))))))))

  Koriolan,  12 dni temu

@zakrawarski: bracie ...
Felcia to nie Dyl ... To całkiem innym umysł ...
Pomijając, który z już Ci znanych :-)))

@Koriolan: Upieram sie przy swoim, ze Felcia to jeszcze niwykastrowany Dyl.
A oto jej slowa do mnie ""@zakrawarski: Niecnoto, hehe... Bystrzacha z ciebie""
po moim "odkryciu" jej przeistoczenia.
Ale nie wykluczam, ze jakis swiety macza w tym swoje g..... upaprane palce piszac 111 na scianie.......
Pazywiom.....uwidim !
Zaczaje sie przy jej pokoju "do przyjec" i kiedy bedzie zmieniala klijenta capne ja za zyc....
i zdemaskuje ......

  Koriolan,  12 dni temu

@zakrawarski: Hmm ...
Może ... Ty jesteś w tym niezły :-)))
Gdyby ich porównać ...
Oboje to spore inteligencję.
Feliks sprawnie się posługuje trybem męskim (szczupak w stawie to facet).
Zero duchowości.
Oboje coś mieli porąbane z religią
Oboje są twardzi jak diabli
Itd.
Jednak we mnie oni istnieją jako dwie osobowości nie wiem dlaczego.
Ale jak mówisz ... Pożywiom - uwidim :-)))

@zakrawarski: plusik, hehe... Czekam na Dyla-biedaka. O matko!!! Ale będzie miał minę, jak twoje osądy przeczyta...! Dałam ci uśmiech ironiczny, Zakrawasiu... Ja, Dylem...? To mnie obraża, staruszku...:( I , jak sądzę, jego samego również... :(

poprawiłam nieco swój twór jajowy, może kto przeczyta. Może warto, żeby to poszło do popularnych...? Jakaś rekomendacja... Nie na siłę... Po prostu...

  Koriolan,  11 dni temu

@Felicjanna: mówisz i ... Masz ...
Choć nie jam Ci to tylko uczynił.

  swistak  (www),  11 dni temu

Kolorytu szkole dodadzą muzułmanie a rozrywki pasy szachida

  Koriolan,  11 dni temu

@swistak: no tak ... Zastraszanie ...
Piekło już wam nie wystarczy ?
:-)))
Ech świstak, świstak ...
Nas Bóg nie pozwoli skrzywdzić :-)))

@Koriolan:.... swistak:   "@Felicjanna: Jak Bóg ze mną to nie ważne kto przeciw."

Slowa swistaka skierowane do Felci -powyzej- swiadcza, ze swistak na tle innych swoich slow:
"" Kolorytu szkole dodadzą muzułmanie a rozrywki pasy szachida "" -powyzej-
boi sie bardziej Allaha niz swojego.
To niezdecydowanie czyni, ze on stoi na rozdrozu.
Stojac przed brama Piotra

...  wyświetl więcej

@zakrawarski: Nie po drodze mi z Świstakiem, ale Tobie...? Kto to wie... W sumie nikt nie wie, jakie związki akceptuje diabeł... Radykałowie...

@Felicjanna: Pragne ci zwrocic uwage, ze to nie ty ale twoj maz Dyl Sowizdrzal zostal mianowny
szefem grupy obslugi szatana w piekle.
Reprezetujesz go ? Podszywasz sie pod niego ? CZY JESTES NIM ?
Wiesz, ze o twoja identyfikacje trwa wojna na eioba !
No wiec kto z nas ma racje ???

@zakrawarski: przeczytałam, że mianowałeś mnie żoną Świstaka... Cholercia... Ups! Dyla...!!!??? Idę o zakład, że ten pan, właśnie zaśmiewa się w kułak albo zjada komputer... A może już zjadł i dlatego go nie ma...



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2017 grupa EIOBA. Wrocław, Polska