Login lub e-mail Hasło   

(N.Ś.-6) - Punkty oparcia- (2)

Jej żal powoduje przeświadczenie, o zamordowaniu niewinnych stworzeń bez potrzeby. I nie pomaga pocieszanie się myślą o zapobiegawczym działaniu dla spodziewanego przylotu więks...
Wyświetlenia: 251 Zamieszczono 27 dni temu

Jej żal powoduje przeświadczenie, o zamordowaniu niewinnych stworzeń bez potrzeby. I nie pomaga pocieszanie się myślą o zapobiegawczym działaniu dla spodziewanego przylotu większego napastnika, zapowiadającego kolejną walkę. Dreszcz przechodzący ją na wskroś dotyczy odrazy do samej siebie.

Patrząc teraz na dużego ptaka, uznaje go za pożywienie. Co do młodych, nie będąc pewną, czy zdoła je przełknąć, a nie odrzucając tej możliwości do końca, ciał w rozmiarze połowy rodzica, nie pozbywa się, lecz pozostawia w gnieździe. Potem już myśli tylko o chłodzie, który odczuwa po opadnięciu emocji i zaczyna się zastanawiać nad rozpaleniem ogniska.

Jedynym, pod ręką, co mogłoby się do tego nadawać, jest ptasie legowisko, lecz odrzuca taką ewentualność bez wahania, postanawiając, rozejrzeć się po grocie.

><><><

Ptasia komora, jak ją bezwiednie nazywa, oprócz szczeliny wejściowej zawiera także łukowaty i wąski, pnący się pod skosem w górę, korytarz. Po jego przebyciu wychodzi wprost do rozległej, znacznie lepiej oświetlonej części wnętrza górki. I nie jest ona pusta.

Z miejsca dostrzega kolejne, podobne pozostawionym pod drzewkiem, kości. Tutaj jedynie stanowiące względną całość. Leżą na kupce wyschniętej trawy znacznie uszczuplonej wiatrem, zapewne, od swej pierwotnej objętości.

Wyglądają na ułożone w pozie, jaką przybiera się do snu albo z odczuwania zimna i od tamtych różni je fakt braku ingerencji czegokolwiek, co mogłoby naturalną pozycję naruszyć. Obok nich leży zwinięta znana jej doskonale tkanina i coś, co widziała na stopach tamtych łysych, a co, według niej, topielec zabrał ze sobą.

Postać nie rzuca się na znalezisko z zachłannością, próbując zamiast tego, dowiedzieć się więcej po pozostałych śladach obecności innej w tym miejscu. A jest ich całkiem sporo.

Obrębiony okruchami skalnymi krąg ogniska z niedopalonymi kawałkami drewna, a brak podobnych dokoła, sugeruje nieprzypadkowe, stałe jego miejsce. Przy jednej ze ścian leżąca spora naręcz gałęzi, a wyżej powieszone bukiety i wieńce jakichś wysuszonych roślin, o których ona tyle wie, że czemuś musiały służyć.

Po drugiej stronie wgłębienie w skale, o płaskim dnie, z przedmiotami wzbudzającymi ciekawość i niezbyt czytelne wspomnienie co do ich przeznaczenia.

Widzi blaszany kubek, który interpretuje jako czerpak do wody, a obok większy, okazujący się w dotyku miękkim, pojemnik, do połowy nią wypełniony. Gdy go odkorkowuje, okazuje się, że płyn w niczym nie przypomina smaku jeziora i nieprzyjemnie pachnie. Wylewa więc zawartość, postanawiając go napełnić przy pierwszym wyjściu i przegląda pozostałe przedmioty.

Identyczny, do już posiadanego scyzoryk, o którego całkowitych możliwościach ciągle wie niewiele, takież pudełko z ogniem oraz zwój liny.

Ten ostatni, jak okaże się później, ma długość prawie dziesięciu kroków i dzięki miejscu przechowania, o niewielkim wpływie zmian pogodowych, zachował niemal całkowicie pierwotną wytrzymałość.

Jest zadowolona, lecz coś ją w tym wszystkim niepokoi. Uznając, że znalazła schronienie, nie czuje się w nim ani trochę bezpiecznie. Przeciwnie, oba pomieszczenia, a także przedsionek do niego, pełne są wyłącznie śmierci. Każdej, z innego powodu. To powoduje w niej przekonanie, że w jakikolwiek sposób i ją samą w tym miejscu, nic innego nie czeka.

Żeby zagłuszyć jakoś, to wrażenie o nieuchronności losu, zabiera się z miejsca za porządki.

Zaczyna od zmarłej i przenosi w tkaninie do ptaków. Tam ponownie klęka, nucąc, a już po odprawieniu rytuału, a nie przerywając zaśpiewu, wychodzi na zewnątrz. Ramiona i dłonie, poranione walką, dają jej się we znaki.

><><><

Gdy zapada zmrok, jej nastrój nie ulega zmianie. Jest najedzona, a ze względu na przełamanie oporów i sprawienie maluchów, nie musi się martwić o kilka kolejnych posiłków. Przytargała zapas wody i w tkaninach nową trawę na posłanie. Z drzewa zerwała kilkanaście owoców, a spod niego przeniosła do komory kości pierwszej znalezionej. Żeby było im raźniej. Ogień wesoło płonie, dając ciepło, lecz czarna groza w wylocie groty przypomina, że świat na zewnątrz jest najprawdopodobniej bardzo nieprzyjazny.

Zasypia, siedząc. Na zasadzie omdlenia. A już o świcie budzi ją nagle, poznany w przeddzień warkot.

C.d. - Punkty oparcia- (3)

Podobne artykuły


23
komentarze: 31 | wyświetlenia: 2464
17
komentarze: 25 | wyświetlenia: 1550
15
komentarze: 37 | wyświetlenia: 1257
15
komentarze: 20 | wyświetlenia: 632
15
komentarze: 14 | wyświetlenia: 392
15
komentarze: 78 | wyświetlenia: 1619
14
komentarze: 9 | wyświetlenia: 435
14
komentarze: 32 | wyświetlenia: 1137
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1001
13
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1068
13
komentarze: 34 | wyświetlenia: 1043
13
komentarze: 6 | wyświetlenia: 1020
13
komentarze: 9 | wyświetlenia: 329
12
komentarze: 2 | wyświetlenia: 394
12
komentarze: 12 | wyświetlenia: 374
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  podobny,  26 dni temu

Ciekawa właściwość szczegółowego opisywania zdarzeń i otoczenia. Starasz się nie pomijać żadnego elementu - to tak jakby, koordynacja każdego drobiazgu wpływała na kierunek akcji.

Ale co to jest ... gdy nieufna myśl ludzka staje sie podejrzliwa, wobec każdego szczegółu i zmusza umysł do wytężonej przepełnionej wątpliwościami pracy.

To projekcja naszego sposobu postrzegania świata?

...  wyświetl więcej

  podobny,  26 dni temu

@podobny: ...Hawkinga ...

@podobny:
"Promień Schwarzschilda – charakterystyczny promień stowarzyszony z każdą masą. Wzór podał Karl Schwarzschild w roku 1916 – był to jeden z rezultatów jego badań i prób wyprowadzenia dokładnego rozwiązania równań pola grawitacyjnego na zewnątrz statycznej, sferycznie symetrycznej gwiazdy (zobacz: Metryka Schwarzschilda, która jest rozwiązaniem równań pola Einsteina)."
...  wyświetl więcej

  podobny,  26 dni temu

@pokrzywiony: Hmm ... dotykasz bardzo ważnego problemu ... mysli ludzkie dzieja sie na powierzchni kory mózgowej ... prawie kolistej, tzn. krzywizna kory mózgowej ma pewien promień i środek.

W fizyce przyjmuje się, że siła, np. grawitacji działa na pewnien punkt (teoria pola), ale w rzeczywistości ... poza naszą wyobraźnią - punkt nie istnieje! Bowiem od każdego dowolnego punktu rzeczywist

...  wyświetl więcej

@podobny: punkty oparcia- domyśl się, dokąd to zmierza- :) A piszę tak... bo nie potrafię na co dzień tak pisać. Zazwyczaj pędzę akcją, szczegóły pozostawiając domyślnymi. Dla mnie jest to zabawą i ćwiczeniem

@pokrzywiony: za mądre to dla mnie. Wolę prostsze wyrazy, a w tym... I tak wkroczyłam w sferę na pograniczu monologu wewnętrznego, czego w literaturze nie znoszę. Wasze dociekania... Chylę czoła...

@podobny: Środek ciężkości ( punkt grawitacyjny ) przykładowo, lecącego roju pszczół wcale nie musi wskazywać królowej ani żadnego materialnego odniesienia i wcale nie musi być w tym samym miejscu ... ;) Kartka papieru potrzebuje statyki, wyobraźnia już nie i staje się fundamentalnym narzędziem rozwoju, o ile nauczymy się nad nią panować :)

@Felicjanna: Nie martw się, ja nie potrafię pisać w miarę przystępnie ... ;)
" punkty oparcia- domyśl się, dokąd to zmierza- :) " ... hehe, najpierw musi być porozumiewawcze spojrzenie, potem dotyk, a potem paniczne poszukiwanie punktu podparcia .... :)))))

@pokrzywiony:
Ta , kręcące koła samochodu są czasem jajami haaahahhaha ..... rzeczywiście mało przystępnie hahaahahaah ......
Chyba z każdym się jakoś można porozumieć hahaha ... chyba .. hahahah......
To chyba przeciążenia grawitacyjne haahha .......
A Twoje jaja czasem się zmieniają w elipsy ? hahaha ...
Tak to jest Maniek , jak się na siłę filozofuje:) z nudów.
p.s.
Które Twoje komentarze są natchnione ? hahaha ......

@pokrzywiony:
"Ich spojrzenia się spotkały ...lekko musnął dłonią jej policzek ...w czasie kiedy szukał punktu oparcia ... jego jądra zmieniły się w elipsy i zatoczyły koło ... "
fragment taki , natchnionego erotyku , w nieważkości :)

@pokrzywiony:
Swoją drogą , jak Ty panikujesz w takich momentach , to ciekawie hahaah ........
"Czuł jak go pragnie ... ale wiedział że jest ... ostra .. jego umysł ogarnęła panika .. o Boże ... o Jezu ... żeby mi tylko czegoś nie zrobiła ...jakoś przetrzymam ... będę ... twardy ..."
p.s.
W BDSM się Maniek bawisz ? Co ? Że Ci się tak kojarzy ?
Świntuszek ! hahaha ....

  liwa,  26 dni temu

@gwoli_scislosci: pewnie masz rację, to też jest "gra" wstępna i przemyślany erotyk...
https://photos.app.goo.gl/XZoS(...)PBuUuv2

  Koriolan,  26 dni temu

Fajnie w miarę gładko jedzie :-)))

@Koriolan: dzięki, ale chyba straciło zainteresowanie

@Felicjanna: no nie ...
Masz 4 pkt. Pewnie zaraz przejdzie na popularne .
W sumie nic się nie dzieje ....
A co ?
Masz ciśnienie na to opowiadanie ?
Sama z siebie jesteś cudem wszechświata ...
Widzisz to ?
Czy dopiero jak jesteś popularna to to widzisz ?

@Koriolan:
Przy 10 osobach na krzyż ciężko o wejście gdziekolwiek , jeden troll tylko został haha ...:P
"Świadomość Eioby" , wyczyszczona prawie do cna ! Tak mi się nasunęło :).

@gwoli_scislosci: Świadomość nigdy się nie rodzi ... Ani nie umiera :-)))
Ale dotrzeć do niej ... Jest trudno :-)))
Wszystko zalewa ego ... Od tysięcy lat :-))))

@Koriolan: ostatnie dwa nie przeszły, hehe, cud Wszechświata - mówisz...? Mam się dobrze i reaguję prawidłowo, ale piszę i oddaje pod osąd, więc tak jakby, wolę by więcej ludzi to widziało- :)

@Felicjanna: Mój ulubiony kawałek https://www.youtube.com/watch?(...)F37xYGc
Drzewo ma liście które wiosną zasłaniają gałęzie i konary, widać tylko liście różnych kształtów na początku wszystkie zielone jak dzieci bawiące się na placu zabaw, szeleszczące i hałaśliwe ( można zacząć od pąków, ale wtedy na początku będzie odpowiedź na z ...  wyświetl więcej

@pokrzywiony: wiem doskonale, heh, dokąd zmierzam... z opowiadaniem-:)

@Felicjanna: dokąd zmierzam... z opowiadaniem
Do Pen klubu, a potem hybcikiem do wydawnictwa PWN !

@zakrawarski: hahahaha- no Zakrawasiu! Nie wiem. Takie RPG do PWN-u? Myślisz?

@Felicjanna: heh ...
Czy to dało Ci szczęście ?
(jest w popularnych)

@Koriolan: a żebyś wiedział, że potrafią mnie ucieszyć i mniejsze rzeczy. W końcu piszę, żeby ktoś czytał -:)))

@Felicjanna: hmm ...
Też tak mam ... Ale pomału pojawiają się Arty bo ... Chcą się wyłonić ze mnie :-)))
Podobno TO jest właśnie artystyczne ... Jesteś tylko długopisem przez który przepływa ... Życie ?
.
Świetny tekst ...
Michał Anioł mówił ... Ja nie rzeźbię w marmurze. Ja tylko wydobywanie postać, która już tam jest :-))))



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2017 grupa EIOBA. Wrocław, Polska