Login lub e-mail Hasło   

Kilka powodów, dla których NIE warto oszczędzać

Polacy niechętnie podchodzą do zakładania lokat w bankach, ze względu na mało atrakcyjne warunki. Proponowane lokaty mają niskie oprocentowanie, co nie sprzyja oszczędzaniu.
Wyświetlenia: 334 Zamieszczono 28/12/2017

Dlaczego nie warto oszczędzać?

Dlaczego nie warto oszczędzać?

1) Żadna waluta nie jest w stanie zapewnić nam rzeczywistej ochrony finansowej. Banki centralne kształtują ich kursy w dowolny sposób.

2) Oszczędności i tak zostaną zniwelowane przez inflację.

3) Banki komercyjne w niedługim czasie zbankrutują.

4) Systemy finansowe są w głównej mierze oparte na zaufaniu publicznym i rosnącym długu.

5) Wypłacanie emerytur nie jest zagrożone, nie ma zatem potrzeby oszczędzania pieniędzy na przyszłość.

Niestabilność walut

Ad 1) Niskie stopy procentowe w Polsce zniechęcają klientów banku do oszczędzania w złotówkach. W przypadku lokat walutowych, maksymalne półroczne oprocentowanie nie wynosi zazwyczaj więcej niż 1,2%. Niestabilne kursy walut i wysokie wskaźniki inflacji nie sprzyjają oszczędzaniu. Waluta nie zapewnia nam realnej ochrony finansowej.

Rosnąca inflacja

Ad 2) Inflacja jest największym wrogiem naszych oszczędności. Dobrym przykładem mogę być reklamy bankowe, z których wyraźnie wynika, że oprocentowanie środków na lokacie wynosi, np. 6% w skali roku. Niestety, instytucje finansowe stosunkowo często podają odsetki promocji jako wartość brutto. Oznacza to, że klient płaci jeszcze 19-procentowy podatek od zysków kapitałowych. Uwzględniając podatek Belki, otrzymujemy ok. 5.5% zysków netto w ujęciu rocznym. To nie koniec. Od oprocentowania odejmuje się również wskaźnik inflacji, który wynosi obecnie 3%. Nie trudno wyliczyć, że realny zysk wyniesie zaledwie 2.5%.  Wrzucając na konto 1000 złotych, możemy liczyć zatem na zysk rzędu 25 złotych. Czy warto więc oszczędzać?

Niepewne banki

Ad 3) Co się stanie, jeśli klienci bankowi zaczną masowo likwidować swoje depozyty i żądać gotówki? W aktywach banku znajdują się: kredyty, Obligacje Skarbu Państwa i wolne środki pieniężne. Pasywami są kapitały własne oraz depozyty klientów banku. Wystarczy, że bank poniesie pewne straty wynikające z nieostrożnej polityki kredytowej, bądź media nadmuchają aferę, aby nastąpił klasyczny run. Po sprzedaży obligacji i spieniężeniu kredytów pozostaje tylko jedna nadzieja – ubieganie się o pożyczkę. Z oczywistych względów, bank pożyczki jednak nie dostanie. Wypowiedzenie umowy kredytowej czy też refinansowanie nie wyciągną banku z bankructwa. Niewiele potrzeba, aby bank zbankrutował, prawda?

Systemy finansowe oparte na zaufaniu i długu publicznym

Ad 4) Gdyby wszystkie kredyty bankowe zostały spłacone, nikt nie mógłby złożyć pieniędzy do depozytu bankowego i nie byłoby żadnego dolara w obiegu. To zdumiewające. Jesteśmy całkowicie zależni od banków komercyjnych. Ktoś musi pożyczyć każdego dolara, jaki jest w obiegu, w gotówce lub w kredycie. Jeśli banki stworzą wystarczająco dużo sztucznych pieniędzy, mamy dobrobyt, jeśli nie — umieramy z głodu. Nie mamy trwałego systemu pieniężnego. Jeśli ktoś dostrzeże cały obraz naszej beznadziejnej sytuacji, to tragizm jej absurdu budzi niedowierzanie, ale jest faktem.[1]

Pewne emerytury?

Ad 5) Cięcie świadczeń emerytalnych w Polsce nie jest, póki co realnym zagrożeniem. Wystarczy jednak, że odwołamy się do przykładu Irlandii i Grecji, aby zobaczyć, że przyszłość państwowych emerytur stoi pod dużym znakiem zapytania. Ambicje fiskalne i polityka oszczędności mogą bowiem wpłynąć na wysokość emerytur – czy to przez ich zmniejszenie, czy zastopowanie waloryzacji.

Podsumowanie

Zakładając, że światowy system finansowy padnie i nastąpi krach na giełdzie, możemy stwierdzić, że inflacja pożre dosłownie wszystkie zyski z lokaty. W takiej wizji, oszczędzanie rzeczywiście nie ma sensu. Warto jednak pamiętać o złotej regule biznesu – dywersyfikacji ryzyka. Inwestycje możemy różnicować i rozpraszać, lokując w dolarach i euro. Jeżeli zaś chodzi o inflację, to wartość majątku będzie za kilkadziesiąt lat rzeczywiście mniejsza niż obecnie. Nie da się tego uniknąć. Sposobem walki z inflacją jest inwestowanie w długoterminowe obligacje, posiadające oprocentowanie adekwatne do wartości wskaźnika inflacji (jednak zawsze od niej wyższe).

Końcowy argument przeciwników oszczędzania: oszczędzam tak małe kwoty, że i tak nie poczuję zysku z odsetek. Wybierając lokatę odnawialną z opcją comiesięcznego zasilania drobnymi wpłatami, po kilku latach docenimy jej wartość i wagę. Nie należy też zapominać o magii procentu składanego.

Wyrzeczenia konsumpcyjne, jakie trzeba ponieść na oszczędzanie na przyszłość, gdy się zdarzy jakaś rewolta, wydają się nieistotne w porównaniu z problemami, jakie nas będą czekać, gdy oszczędzać nie będziemy, a rewolta żadna się jednak nie zdarzy.

Źródło: Serwis finansowy mojafaktura24.pl

Podobne artykuły


8
komentarze: 4 | wyświetlenia: 446
7
komentarze: 18 | wyświetlenia: 937
83
komentarze: 25 | wyświetlenia: 72255
51
komentarze: 40 | wyświetlenia: 647756
44
komentarze: 37 | wyświetlenia: 14932
33
komentarze: 30 | wyświetlenia: 21414
30
komentarze: 22 | wyświetlenia: 40364
29
komentarze: 16 | wyświetlenia: 17309
29
komentarze: 8 | wyświetlenia: 13043
29
komentarze: 16 | wyświetlenia: 53139
29
komentarze: 15 | wyświetlenia: 22464
28
komentarze: 29 | wyświetlenia: 17996
26
komentarze: 34 | wyświetlenia: 23040
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy






Brak wiadomości


Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska