Login lub e-mail Hasło   

Martwisz się?

Patrząc na was w tym miejscu, stwierdzam, że wszyscy jesteście podłamani, zgarbieni, starzy, z odpadającymi rzeczami… A to czyni was ludźmi, pięknymi, perfekcyjnymi.
Wyświetlenia: 67 Zamieszczono 11 dni temu

Zmartwienia? 

Wiele razy wynikają one po prostu ze złego nastawienia umysłu, błędnego toku myślenia. Ponieważ kiedy tylko zaczynasz się martwić, pogarszasz sprawę. Można to porównać do śnieżnej kuli, toczącej się w dół coraz szybciej, nabierającej większych rozmiarów. Czasami jest to błędne koło.

Masaż napiętych części ciała jest genialny, ponieważ trzyma cię z dala od wzmagania stresów, przenosi problem z twojego umysłu do ciała, dzięki czemu możesz zrelaksować się do maksimum. 

 

 

 "...Ciągle się martwię, ciągle czegoś się boję."

To dlatego, że zbyt długo było to w nas zakorzenione. Za każdym razem, kiedy coś się nie udało byliśmy karani, ograniczani, mówiono nam, że nic nie jesteśmy warci.

 

Więc byłeś zawsze przerażony możliwością porażki. Byłeś poniżany tym, że mówiono, że nie jesteś wystarczająco ładny, bystry, dobry, bla bla, bla… Teraz kiedy widzisz siebie, masz wyrobioną własną opinię na swój temat. Patrzysz w lustro i nie jesteś wstanie powiedzieć jestem wystarczająco dobry.

Nie rób tego więcej. Jesteś zaniepokojony swoją przyszłością, więc co możesz z tym zrobić?  Sposobem na radzenie sobie ze zmartwieniami w twojej głowie, jest zrozumienie, że te zmartwienia, niepokój, lęk, cokolwiek, jest to, że czujesz to w swoim ciele. Twoje ciało jest fizycznym odzwierciedleniem twoich emocji. Za każdym razem kiedy czujesz niepokój, nie patrz na niepokój w twoim umyśle, poczuj go w swoim ciele.

Istoty ludzkie, żyjące w czasach współczesnych są skupione na swoim ciele i ty możesz poradzić sobie z tym problemem w swoim ciele, poprzez relaksację części ciała, w której jest on umiejscowiony.

Jest taka stara historia o kobiecie, która cierpiała na chroniczne stany lękowe. Zapytałem się jej, gdzie to czuje, odpowiedziała po jakimś czasie, że w swojej klatce piersiowej. Poprosiłem ją, żeby opisała to uczucie, żeby była go w pełni świadoma. Bądźcie świadomi tego, gdzie to czujecie, kiedy macie wiele zmartwień. Nie skupiajcie się na swojej głowie. Jak czujecie to w swoim własnym ciele, kiedy się o coś martwicie. Kiedy wiecie w jaki sposób się czujecie, kiedy macie pełną uważność swojego ciała - jest to ćwiczenie buddyjskiej psychologii - kiedy masz uczucie w swoim ciele, zamiast uczucie w swoim umyśle, wtedy masz władzę nad swoimi lękami.

Możesz masować to miejsce, żeby chcieć je zrelaksować, poczuj, jak odczuwanie w twoim ciele się zmienia. A naprawdę się zmienia. Jeśli odczuwasz napięcie dalej w swoim ciele, to znaczy, że to nie ten kierunek. Jeśli poczujesz, że twoje ciało jest bardziej zrelaksowane, wtedy oznacza to, że obrałeś dobry kierunek.

Powtórzę – uważność daje ci informację zwrotną. To jedna z jej wspaniałych wartości. Zyskujesz kontrolę, wiesz, ponieważ masz pewnego rodzaju miarkę, pogląd, czy czujesz napięcie, czy czujesz się zrelaksowany.

A po pewnym czasie to wydaje się jeszcze prostsze. Wiesz dokładnie co masz zrobić, by zrelaksować to uczucie, kiedy jesteś zaniepokojony lub zmartwiony. Możesz zrobić to samemu. Jest to dokładnie współczucie i życzliwość. To wszystko.

Ciągle odprężasz swoje ciało. Jeśli chodzi o tę kobietę, powiedziałem jej, żeby masowała swoją klatkę piersiową za każdym razem kiedy czuje stany lękowe. A miała z tym ogromny problem. Masaż to bycie świadomym swojego ciała i obdarzenie go szacunkiem. Ciągły masaż dopóki uczucie nie minie. Tak właśnie ta kobieta poradziła sobie ze swoim chronicznym stanem lękowym, który sprawiał, że była przykuta do łóżka, smutna, bo nikt, żaden lekarz nie był w stanie jej pomóc.

Ale ta metoda zadziałała. Jeśli jesteś kimś, kto naprawdę dużo się martwi, jest niepewny w pracy, zmartwiony w domu, albo idąc ulicą, cokolwiek, poczuj to zmartwienie w swoim ciele. Nie próbuj tego problemu rozwiązywać w swojej głowie. Nie masz takiej mocy, żeby to zrobić. Poczuj to w swoim ciele, gdziekolwiek jest to umiejscowione i zrelaksuj tę część ciała. Jeżeli zrelaksujesz swój fizyczny odpowiednik lęku i zmartwień, te dwa uczucia również wtedy znikają. Te dwie rzeczy idą ze sobą w parze, kiedy zrelaksujesz swoje ciało, twój umysł także jest odprężony. Jeśli miewasz atak paniki, postaraj się zrozumieć, w której części ciała jest on umiejscowiony. Poznaj to uczucie bardzo dobrze. Weź swoją rękę i masuj. To tak bardzo odpręża a uczucie paniki i niepokoju znikają.

Ponieważ, ja sam nie martwię się w życiu zbyt wiele, bo po co. Idę, wykładam, nie obchodzi mnie to, co ludzie o tym myślą, opowiadam dowcipy, nie przejmując się za bardzo tym, co inni będą potem mówić na ich temat. Ubieram się jak dziewczyna, nakładam makijaż będąc w telewizji i nie przejmuję się innymi, dobrze się bawię. Jest jeden minus, kiedy nie martwimy się w swoim życiu. A minusem jest to, że jeśli nie przejmuję się za bardzo, przybieram na wadze.

Więc czasami popełniasz błędy. Później można się z tego śmiać, bo przecież wszyscy popełniamy błędy. Więc trzeba dać innym spokój, dać spokój sobie. Bo kiedy mówię ludziom o swoich błędach, mogą mieć oni wówczas nieco mniej problemów ze swoimi pomyłkami, nie muszę być perfekcyjnym. Jaka to ulga, wiedzieć, że człowiek nie musi być perfekcyjnym. Nie muszę się martwić tym, że moje wykłady zawsze będą perfekcyjne. Nie muszę ciągle się przejmować, żeby ludzie śmiali się z moich dowcipów. Nie muszę się martwić w ogóle. Dlaczego? Bo to w porządku być niedoskonałym.

Próbujecie być zawsze tak cholernie perfekcyjnymi? Dlatego się martwicie. Kiedy rzeczy dzieją się nie po naszej myśli, jest dosyć dobry przełom w życiu, bo to wtedy właśnie się uczymy, wzrastamy w siłę i zyskujesz nowe wyzwania. Kiedy na przykład ucieka ci samolot, ilu wtedy interesujących ludzi poznajemy, zaprzyjaźniamy się z ludźmi, którzy również czekają, bo, nie wiem, lot został odwołany. To nadzwyczajne, kiedy coś w życiu idzie nie tak, jak wielu ludzi spotykasz, kiedy jesteś w szpitalu, bo np. masz raka. Czasami to dobrze, kiedy rzeczy idą nie tak jak trzeba.

Wspominam tylu ludzi, którzy poznali swoich partnerów życiowych. Myślę tu o kilku znajomych z Anglii. Znajomy miał wypadek samochodowy. Trafił do szpitala z pokiereszowanym ciałem a potem poślubił swoją pielęgniarkę i od tamtej pory żyją długo i szczęśliwie. Tak więc ten wypadek był piękną rzeczą, która mu się przytrafiła, gdyż znalazł miłość swojego życia. To dzieje się tak często w życiu. Więc nie bój się popełniać pomyłek, ponieważ błędy są doskonałe. Ty też jesteś idealny. Kiedy nie masz w ogóle żadnych zmartwień, rzeczy nie dzieją się źle.

Nie sądzę, żeby w ogóle istniało takie słowo jak "źle". Wszystko, co spotyka nas w życiu jest w porządku. Kiedy twój partner cię rzuci, świetnie. Kiedy umrzesz młodo, idziesz do nieba wcześniej od innych. Wspaniale. Jeśli stracisz wszystkie swoje pieniądze, to cudownie, możesz żyć jak Ajahn Brahm. To prawda, że brak pieniędzy to brak zmartwień. Jak zapłacić rachunki? Przecież to problem banku, a nie twój. Jeśli nie masz dokąd pójść, możesz zostać siostrą zakonną lub mnichem, oni cię przygarną. Czym tu się przejmować? Zupełnie niczym. A to dlatego, że masz prawo popełniać błędy. Ponieważ jesteś idealny, kiedy je popełniasz.

Powiem wam teraz pewną starą historię. Kiedy pójdziesz do lasu, oczywiście w mieście nie ma za bardzo lasów, ale idziemy do lasu przy klasztorze. Chodzisz i próbujesz znaleźć w nim idealne drzewo. Takie, które jest naprawdę proste, z gałęziami, które są w równej odległości od siebie, z liśćmi, które są tak perfekcyjne, jakbyś się tego spodziewał. Nie ma tak naprawdę idealnie prostego drzewa, z idealnie rozłożonymi gałęziami. Każde drzewo jest nieco pochylone, złamane, z kilkoma brakującymi gałęziami, z brązowymi liśćmi. Gdyby wszystkie drzewa w lesie były rozmieszczone w prostych rzędach, nazwalibyśmy to plantacją rządową. A to nie las. A w lesie jest wszystko porozrzucane. Patrząc na was w tym miejscu, stwierdzam, że wszyscy jesteście podłamani, zgarbieni, starzy, z odpadającymi rzeczami… A to czyni was ludźmi, pięknymi, perfekcyjnymi.

Kiedy zdacie sobie sprawę z tego, czym jest perfekcja, wtedy nie będziecie się zamartwiać pomyłkami. A to z kolei prowadzi do tego, że będziecie żyć w spokoju z samym sobą. A wtedy nie będzie więcej zmartwień. Wszystkie zmartwienia to niezrozumienie perfekcyjności życia, niezrozumienie, że błędy są nieuniknioną częścią życia. Trzeba je przyjmować jako część życia. Cokolwiek się wydarzy w twojej przyszłości, jest tym co musisz przyjąć i z czego wyciągnąć lekcję, a także zdać sobie sprawę, że jedyną rzeczą jaką możesz zrobić jest zrobić coś dobrego z czegokolwiek, co daje ci życie. Ważne jest zauważenie tego, co możesz zrobić ze swojego życia, nawet jeśli czasami w swoim życiu zostałeś wyrzucony na śmietnik. To niesamowite, ile możesz zrobić. Więc czym tu się przejmować?

Ajahn Brahm - fragmenty z jego przmówień

 

 

Podobne artykuły


14
komentarze: 42 | wyświetlenia: 560
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 1384
10
komentarze: 4 | wyświetlenia: 698
10
komentarze: 6 | wyświetlenia: 422
10
komentarze: 11 | wyświetlenia: 1744
9
komentarze: 4 | wyświetlenia: 417
9
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1109
9
komentarze: 4 | wyświetlenia: 502
9
komentarze: 57 | wyświetlenia: 1585
8
komentarze: 5 | wyświetlenia: 478
8
komentarze: 137 | wyświetlenia: 258
8
komentarze: 2 | wyświetlenia: 563
8
komentarze: 8 | wyświetlenia: 259
7
komentarze: 3 | wyświetlenia: 244
7
komentarze: 14 | wyświetlenia: 1779
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy






Brak wiadomości


Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2017 grupa EIOBA. Wrocław, Polska