Login lub e-mail Hasło   

Ostania szansa?

Jest rok 2018 - według oficjalnej rachuby czasu przyjętej przez większość istot najwyżej rozwiniętego gatunku zamieszkującego obecnie planetę Ziemia. Czas, w którym toczy...
Wyświetlenia: 931 Zamieszczono 13/01/2018

Jest rok 2018 - według oficjalnej rachuby czasu przyjętej przez większość istot najwyżej rozwiniętego gatunku zamieszkującego obecnie planetę Ziemia. Czas, w którym toczy się decydująca rozgrywka dotycząca przyszłości planety,  a dokładniej mówiąc przyszłości tego gatunku - ludzi.

Ludzie przejęli dominującą rolę na planecie budując swoje społeczności i cywilizacje na bardzo prymitywnych zasadach  opartych o rywalizację i prawo silniejszego.

Mentalność rywalizacji i potrzeby wygrywania sięga korzeniami dalekiej przeszłości gdy była potrzebna do przetrwania w warunkach braku pożywienia oraz braku wiedzy, zdolności i umiejętności zapewnienia dostatecznej ilości pożywienia dla wszystkich.

Rozwój intelektualny ludzi, rozwój rolnictwa i technologii wyeliminowały z czasem potrzebę rywalizacji o pożywnie czy inne zasoby niezbędne do przetrwania ponieważ ludzie, jako gatunek potrafili już wytwarzać więcej niż potrzebują. Niestety mentalność rywalizacji okazała się już bardzo mocno zakorzeniona. Mimo, że stała się przeszkodą do dalszego harmonijnego rozwoju cywilizacji wcale nie ustępowała ze swojej dominującej roli. Niczym niezależny byt, obdarzony własną inteligencją, mentalność rywalizacji walczyła o swoje przetrwanie, zmieniając formy i objawiając się w coraz to nowych egoistycznych zachowaniach ludzi, rozciąganych w różnych okolicznościach na egoizmy grupowe: własnej rodziny, kasty, firmy, narodu…

Ponieważ na samej “walce o przetrwanie”  coraz ciężej się było opierać wytworzyła nowe obiekty pożądania, o które ludzie chcieli zaciekle rywalizować: pozycja społeczna, władza, ziemie, nieruchomości  oraz najbardziej powszechny i skuteczny obiekt rywalizacji - pieniądz.

Cywilizacja oparta na rywalizacji i wygrywaniu z innymi rozwijała się dynamicznie aż do XXI wieku. Mniejsze i większe grupy wyszukiwały coraz bardziej skuteczne metody by zdominować te słabiej przygotowane do rywalizacji. Nadrzędnym celem większości ludzi była praca nad tym żeby grupa, do której akurat przynależą, stawała się coraz silniejsza, większa, więcej znacząca i więcej posiadająca. Ten imperatyw ciągłego wzrostu przy ograniczonych rozmiarach i zasobach Ziemi oraz kompletnym braku poczucia współodpowiedzialności za planetę doprowadził w końcu gatunek ludzki na skraj katastrofy.

Z punktu widzenia dużego Organizmu jakim jest cały ekosystem planety, stało się oczywiste, że ludzkość zachowuje się jak typowa tkanka nowotworowa. Organizm przygotowywał się więc do procesu “uzdrowienia”...

Tak więc jest rok 2018. Niektórzy przedstawiciele gatunku są bardzo świadomi tego co się dzieje i co się szykuje. Niestety wciąż zbyt nieliczni. Naukowcy zajmujący się przewidywaniem zmian klimatycznych są niemal jednogłośni (97%) i biją na alarm, że czekają nas bardzo szybko potężne problemy wywołane agresywną, ekspansywną  działalnością ludzi - szczególnie poprzez intensywne wydobywanie i spalanie paliw kopalnych. Czasu wprawdzie zostało niewiele ale jest to do zrobienia jeśli zaczniemy działać teraz! I tutaj trafiamy na poważne wyzwanie. Żeby to zrobić ludzkość musi najpierw pokonać wirusa  dręczącego go od tysiącleci -  wirusa rywalizacji i dbania o interes własnej grupy.

Na przykład koncerny paliwowe i grupy interesów związane ze spalaniem paliw kopalnych, w tym całe narody, znajdują wciąż sposoby na to by samemu nie stanąć odważnie w prawdzie wobec tego wyzwania oraz zaciemnić obraz mniej zorientowanym. Mają m.in. swój “wkład” w działania owych 3% naukowców od klimatu, którzy twierdzą że “nic się przecież takiego niepokojącego nie dzieje” oraz promowaniem ich w mediach tak by przeciętny odbiorca wiadomości miał poczucie że jest ich co najmniej 50%.

Zostawmy jednak wielkie koncerny i wielką politykę. Wygodnie byłoby wprawdzie powiedzieć, że to ich rola i oni odpowiadają za to co się dzieje na świecie, ale niewygodna prawda jest taka, że zarówno koncerny jak i politycy robią dokładnie to na co dostają nasze przyzwolenie. To moje i Twoje decyzje napiszą dalszy ciąg tej historii. Każdy z nas ponosi tutaj swoją indywidualną odpowiedzialność za to co się stanie z naszym wspólnym domem i jaki los zgotujemy naszym dzieciom i wnukom. Nie czuj się tutaj zwolniony z obowiązku. Ponosisz taką samą jak ja (~ 1 / 7mld) część tej współodpowiedzialności. Co z nią zrobisz? Każda codzienna decyzja, każdy bierny wybór wspierający rozwój dotychczasowych scenariuszy czyni Cię współwinnym popełnienia zbiorowego samobójstwa.

Nie ma tutaj kompletu gotowych podpowiedzi co i jak zmieniać. Trzeba zaangażować się w sprawę i podejmować najlepsze możliwe decyzje zgodne z obecnym stanem wiedzy. Ja np. przesiadam się sukcesywnie z samochodu na hulajnogę/rower docelowo myślę o aucie elektrycznym zamiast spalinowego, póki co do firmy kupuję hybrydy, które są jakimś krokiem w dobrym kierunku choć nie załatwiają tematu, wdrażam technologie oszczędzające zużycie paliwa na ogrzewanie domu a docelowo dążę do domu pasywnego, zdecydowanie mniej niż kiedyś kupuję rzeczy zbędnych, kupuję produkty lokalne (bynajmniej nie ze względu egoistycznego wspierania “swojej grupy” ale dlatego, że tak jest lepiej dla wszystkich bo redukujemy transport), gdzie mogę angażuję się w rozmowy/debaty podnoszące poziom świadomości…

Ty  znajdziesz swoje metody w swoim kręgu wpływu i bez względu czy jest on duży czy mały jest tak samo ważne żebyś się zaangażował.

Dlaczego?

Bo w tej decydującej rozgrywce nie będzie wygranych i przegranych. Albo wszyscy wygramy, wcześniej przebudowując  gruntownie nasze nastawienie do siebie nawzajem i do całego ekosystemu planety ...albo Organizm wdroży mechanizmy obronne zaczynające się zazwyczaj podniesieniem temperatury i “odkaszlnie” nas jak chorobotwórcze mikroby.

Zabrzmiało na koniec apokaliptycznie.

Nie piszę jednak tego żeby straszyć tylko po to żeby pokazać w jak ważnym momencie żyjemy i jak ważne jest żebyśmy to zrozumieli oraz zrobili z tego zrozumienia właściwy użytek.

Ostatecznie wierzę przecież w głęboką mądrość i dobroć schowaną w duszy każdego z nas. I najwyższy czas dokopać się wreszcie do tych niezmierzonych zasobów energii odnawialnej :)

Podobne artykuły


17
komentarze: 15 | wyświetlenia: 3196
15
komentarze: 14 | wyświetlenia: 1300
15
komentarze: 23 | wyświetlenia: 1139
14
komentarze: 7 | wyświetlenia: 838
14
komentarze: 14 | wyświetlenia: 2574
14
komentarze: 56 | wyświetlenia: 872
14
komentarze: 8 | wyświetlenia: 1181
13
komentarze: 48 | wyświetlenia: 1415
13
komentarze: 223 | wyświetlenia: 1639
13
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1190
12
komentarze: 2 | wyświetlenia: 353
12
komentarze: 75 | wyświetlenia: 478
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  podobny,  13/01/2018

"Ostatecznie wierzę przecież w głęboką mądrość i dobroć schowaną w duszy każdego z nas." - Skąd ta mądrość? I kto schował ją w duszy? Co to jest, ta dusza? Czy jest ona efektem procesu ewolucji człowieka? A może jest to tylko taki zabieg słowny, by wyrazić coś zupełnie innego? Czy dało by się to wyrazić innymi słowami ... ?

  podobny,  13/01/2018

@podobny:
- ... marudzisz podobny ... przecież można by to nazwać np. dobrem człowieka!
- A co to jest dobro?
- No ... to wtedy, gdy masz rodzinę, masz dom, masz samochód, dobrą pracę, czas i pieniądze na wypoczynek.
- Ale przecież to zawsze dzieje się kosztem czegoś ... w przyrodzie nie ma nic za darmo ... Szczęście jednostki zawsze dzieje się kosztem szczęścia całości ... !
- Co????

@podobny: dziękuję ...za te pytania, niełatwe... nieoczywiste... z gatunku fundamentalnych, "innymi słowami" moje zrozumienie tych zagadnień wyraziłem kiedyś tutaj: http://eiba.pl/v

@Andrzej Lesiak: https://pl.wikipedia.org/wiki/(...)%C3%B3w
... wiesz jak powstaje i się mnoży "błąd systematyczny" ?
... ten nadmierny obserwowany niekontrolowany rozrost jest oparty właśnie na takim błędzie, wyjaśnić to dokładniej czy nie trzeba ?
To działa podobnie jak gromadzenie się błota na bucie, ...  wyświetl więcej

@Andrzej Lesiak: Mechanizm tego błędu jest wykorzystywany przez banki, religie wyjaśniające kataklizmy gniewem Bożym zamiast nieświadomością Bożych zasad, to działa bo błędy systematyczne powszechnie nie są uświadomione. Dlatego konieczna jest Miłość ( zdolność do odpuszczania ) jako jedyny sposób wyłagadzania skutków tak powstających błędów, gorzej jeśli powstanie "elita" świadomie korzystająca z tego naturalnego mechanizmu i żerująca na nieświadomości mas.

  Koriolan,  14/01/2018

@pokrzywiony: Dobrze to opisałeś ale warto uzupełnić.
Błąd powstał miliony lat temu. Tak naprawdę to nikt nie wie kiedy i dlaczego. Zaginęło w mrokach dziejów :-)))
Błąd jednak został zapisany w strukturze wyższego poziomu. Możemy ją nazwać ego zbiorowe, księga akaszy czy jak tam kto chce. Ten zapis powoduje wbudowanie błędu w każdym nowym członku ludzkości. Nie trzeba chyba dodawać, ...  wyświetl więcej

@Koriolan: https://www.youtube.com/watch?(...)aG45xM8 ... :)
Tym błędem jest oddalenie się od Wzorca i przyjmowanie w jego miejsce kopii poprzedniej najbliżej widocznej. :)
Przykładowo dla nowo rodzącego się człowieka wzorcem jest jego rodzic, a nie Bóg którego na poziomie noworodka nie jest wstanie dostrzec. Noworodek jest ot ...  wyświetl więcej

@Koriolan: "Powstaje pytanie jak go usunąć ? " ... zobacz jak Świadomość wybudza, jeśli nas budzi to budzi i też inne osoby. To nie my Ją budzimy to ona nas wybudza z wyższego poziomu, to jak z Miłością która przychodzi jesteśmy gotowi i chcemy ja przyjąć albo uciekamy w popłochu przed nią.
https://www.youtube.com/watch?(...)lRvUosE ... posłuchaj ;)

@Koriolan: Czy da się odwzorować przeszłość na podstawie fotografii, by odnaleźć przyczynę wojny ?
https://www.youtube.com/watch?(...)d_dg-64

@pokrzywiony: Przyczyna ...
Kiedyś określiłem, że powodem błędu było to, że słabsi nie mogli dorwać się do kobiet i jedzenia, wiec zamiast mięśni rozwinęli rozum i wymyślili Boga i zostali jego kapłanami. Tym Bogiem straszyli silniejszych zdobywając w ten sposób kobiety i jedzenie.
Ale jak było naprawdę ... Nie wiadomo :-)))

@Koriolan: ... a dziś jak to określasz ? Wymyślonym bogiem nie da się straszyć tylko śmieszyć, nawet wymyślonego boga musisz oprzeć na faktach.

@pokrzywiony: Świadomość ...
Nie wiadomo kto kogo budzi. W/g mnie człowiek tkwi tak mocno w ego, że musi okazać wolę, skierować się do wnętrza i zacząć się oczyszczać. Bez tego nic się nie zmieni. Dopiero potem świadomość może budzić sama siebie. Mówiąc innymi słowami świadomość ma bardziej cichy głos niż nieświadomość.
Porównaj serpico i Heneara.
Serpico NIE chce się zmienić ...
Henear chce i się zmienia :-)))

@pokrzywiony: żartujesz ...
Jest podobno MILIARD chrześcijan. Można ludzi postraszyć piekłem ?
Można ...
Poza tym już pisałem, że błąd jest zapisany w ego zbiorowym i każdy nowe człowiek jest tym zarażany ...

@pokrzywiony: nie da się odtworzyć przeszłości ... Bo nie istnieje.
Istnieje tylko Miłość i lęk. Przyczyny każdej wojny to lęk.

@Koriolan: Przeszłość jest zachowaną w pamięci kopią minionej teraźniejszości, takim wzorcem na którym opieramy przyszłość ... :)
"Jest podobno MILIARD chrześcijan. Można ludzi postraszyć piekłem ? " ... gdyby nie było cierpienia na "ziemi", straszenie piekłem by śmieszyło :)

@pokrzywiony: no ok ...
Czasy się zmieniają ... Ale ludzie wciąż są nieświadomi.
Dlaczego ?
Nie wiem ...

@END: wiem, cały jesteś tendencjami nad którymi nie panujesz ... Ale nie martw się to nic nie znaczy.

@pokrzywiony: dokładnie tak ... Kopia na której opieramy przyszłość. Ale kopia z błędem systematycznym, która spowoduje błąd w przyszłości ... I tak to leci od tysięcy lat.
Autor proponuje jak to przerwać ...
Ale propozycje są za słabe, w/g mnie niewiele zmienią. Nie docierają do sedna błędu systematycznego :-)))

@Koriolan: Błąd systematyczny będzie powstawał, obojętnie czy tego chcemy czy nie, problem polega na tym co z tym błędem robimy ? Przykładowo stała PI bez względu z jaką dokładnością jest liczona zawsze pozostaje niedookreślona ... ;)

  Koriolan,  13/01/2018

Artykuł wygląda na pozytywny ale jest jak każdy .... Mocno egoistyczny. Można by zadać pytanie, czy nie lepiej żeby ludzie zniknęli z planety ? Natura by odetchnęła bez samochodów elektrycznych. Wystarczy pomyśleć, co będzie się działo z zużytymi bateriami do samochodów elektrycznych. Z innej strony rząd chiński zachęca swoich biznesmenów by kupowali na świecie ... Kopalnie litu :-)))
Z tr ...  wyświetl więcej

  Koriolan,  14/01/2018

@Koriolan: przemyślałem to trochę ...
Tak naprawdę to uważam, że autor nie doszedł do przyczyny takiego postępowania ludzkości i w związku z tym nie mógł podać rozwiązania. Podał więc rozwiązania zastępcze ...

@Koriolan: dziękuję za komentarze i rozwinięcie wątków, artykuł ma prowokować do przemyśleń i zmiany postaw, nie było moim celem poddawać gotowe/proste rozwiązania, ...aczkolwiek np. samochody elektryczne są krokiem w dobrym kierunku - o ile tylko energię do ich produkcji i eksploatacji będziemy pozyskiwać ze źdródeł odnawialnych, trochę solidnie zebranych i obiektywnie zestawionych konkretów możn ...  wyświetl więcej

  seta1212,  20/01/2018

Trudno się nie zgodzić .Pozorny truizm,ale sprawa niezwykle ważna.Widzę, że autor jest nie tylko poszukiwaczem skarbów...-))

"Jest rok 2018 - według oficjalnej rachuby czasu przyjętej przez większość istot najwyżej rozwiniętego gatunku zamieszkującego obecnie planetę Ziemia. Czas, w którym toczy się decydująca rozgrywka dotycząca przyszłości planety, a dokładniej mówiąc przyszłości tego gatunku - ludzi. "

do tej pory byłem przekonany, że jak coś się rodzi to od pierwszej sekundy zmierza ku końcowi.
Zatem jak tylko "powstał" człowiek, tak brnie ku "zagładzie" (cokolwiek tą zagładą nazwiemy)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska