Login lub e-mail Hasło   

Ojciec kontra Prawo na bezprawiu

Czy po rozwodzie rodziców -Ojciec ma być tylko płatnikiem alimentów czy ma jakieś prawa ?
Wyświetlenia: 291 Zamieszczono 16/01/2018

Traktowanie Ojców w Sądownictwie Polskim .

 

 Niestety mamy takie czasy że coraz więcej osób się rozwodzi – nie było by w tym żadnego problemu gdyby nie fakt że osoby te mają dzieci . Jaki to problem ? a no taki że najbardziej te dzieci na tym cierpią bo teoretycznie rozwodzi się mama z tatą a nie np. tata z dziećmi czy mama z dziećmi i ich relacje powinny pozostać bez zmian . Jednak osoby rozwodzące się nie potrafią tego zrobić czysto i z poszanowaniem drugiej osoby tylko wyciąga się wszystkie brudy , obrzuca się błotem a dzieci służą jako karta przetargowa – takie przedmioty . Często zapomina się że dla dziecka mama  dalej pozostaje mamą a tata tatą .

Dzieci pragną dalej mieć kontakt ze swoim tatą mimo że tata już nie mieszka z nimi , dalej by chcieli słyszeć że tatuś jest  dobry i kochany , jednak od mamy słyszą same najgorsze rzeczy o swoich tatusiach i często są to kłamstwa . Nawet jeśli dziecko nic nie mówi na ten temat to jednak bardzo go ranią słowa mamy na temat ich tatusia .

Miałam okazje być świadkiem takiej rozgrywki między rodzicami a dokładnie jak matka potrafiła zmanipulować dziecko by to nie chciało nawet widzieć własnego ojca przekonane że tata go nie kocha , że tata go bił itp. Przez taką manipulacje ojciec nie mógł się spotkać z synem przez okres dwóch lat i nie mógł nic zrobić . Oczywiście sprawa trafiła do Sądu ale co mamy w Sądach wielki syf o czym przekonujemy się na bieżącą o korupcji wśród kliki Sędziowskiej (sprawę tego poszkodowanego Ojca prowadziła i dalej prowadzi pomimo wniosku o zmianę Sędziego Monika D )

.

  W każdym razie matka tego chłopca przystawała cały czas przy swoim że dziecko z własnej woli nie chce się widzieć z ojcem bo się go boi ,  a co ciekawsze wcześniej chłopiec normalnie spędzał czas z tatą na spotkaniach a te nagle z dnia na dzień się skończyły . A dlaczego się skończyły ? nigdy byście na coś takiego nie wpadli . Matka się dowiedziała że chłopiec po kryjomu daje tacie buziaka na pożegnanie ( chłopiec poprosił tatę żeby to  była ich tajemnica bo mama nie lubi taty ani jego nowej rodziny i nie chce by on spędzał czas i był dla nich miły ) . Błędem jaki popełnił ten tatuś było powiedzenie w Sądzie gdy ubiegał się o zwiększenie godzin spotkań – że dziecko boi się przed matką zwykłych czułości i po kryjomu daje buziaka tacie na pożegnanie . I o to w taki sposób stał się tym złym który to niby bił syna na spotkaniach i stracił kontakt na 2 lata z dzieckiem bo tyle zajęła walka w Sądzie by te spotkania się wznowiły . Ale ile dostał tych godzin na spotkanie to koń by się uśmiał – dwie godziny tygodniowo i to w obecności szanownej matki od której dziecko jest uzależnione oraz w obecności chłodnej kuratorki która wydaje się być pozbawiona jakichkolwiek uczuć i odruchów ludzkich – taki typowy zimny urzędnik . Jaki morał z tego ? A no taki że w naszym Polskim prawie matki ( i nie jestem tutaj w żaden sposób uprzedzona bo sama jestem matką ) które chcą się zemścić na byłym mężu poświęcą dobro dziecka niszcząc jego psychikę i w żaden sposób nie zostaną za to ukarane – bo dziecko jest czyste i nakarmione ale nikt nie zapyta dziecka jak ono czuję się w tej sytuacji , nikt nie zapyta od kogo ma takie informacje na temat taty , nikt nie zapyta kto mu powiedział że tata jest zły i go nie kocha – pomimo że tata przychodzi pod drzwi za każdym razem gdy miał wyznaczone godziny na spotkania i prosił się chodź by o 10 min rozmowy z dzieckiem – jedynie co otrzymywał do szyderczy uśmiech byłej i trzaśnięcie drzwiami . Teraz sobie pewno myślicie ze przecież mógł chodzić co dziennie albo iść do szkoły dziecka i tam się z nim zobaczyć – ale jeszcze nie wiecie jaka potrafi być przebiegła kobieta która chce dopiec byłemu . A no gdy przyszedł w dzień który nie był wyznaczony Sądownie to dzwoniła na policję  że jest nachodzona , a gdy ojciec poszedł do szkoły dziecka to wychowawczyni go wyprosiła bo jak sama to określiła nie chce problemów bo matka sobie nie życzy więc poprosiła by ojciec trzymał się wyroku sądu a ten nie określił że ojciec może sobaczyć się z synem w szkole a skoro nie określił tzn że nie ma do tego prawa . Teraz może sobie pomyślicie że przecież mógłby się zobaczyć z synem jak ten wychodził na spacer czy na plac zabaw – ale i tu matka znalazła sposób by ojciec się nie zbliżał – gdy tylko chciał podejść do syna na ulicy ta zaczęła krzyczeć że ja atakuję i go popychała by wszystko lepiej wyglądało a dziecko z przerażeniem zamknęło oczy i zatkało uszy a że ojcu się serce  krajało na taki widok swojego dziecka to dla jego dobra odszedł …

Tak więc to jest obraz wielu rodzin po rozwodzie – co się dzieje z psychiką dziecka które dorasta w takiej atmosferze , jakie są jego myśli , jaka jest samo ocena , jaka jest wizja rodziny i miłości ? myślę że spokojnie każdy może sobie wyobrazić . A żeby Wam to ułatwić to wspomnę że jedno dziecko nie wytrzymało takiej sytuacji między rodzicami i odebrało sobie życie . Mam nadzieje że nikt  Was nie chciał by by Wasze dziecko odebrało sobie życie przez Waszą nienawiść do siebie nawzajem więc jeśli ktoś planuje się rozwieść to dla dobra swoich dzieci zróbcie to z szacunkiem i poszanowaniem drugiej osoby i zapamiętajcie dziecko to nie własność którą można sobie odbierać – dziecko to szczęście i przywilej . I gdy się rozwodzicie to chociaż spróbujcie sobie przypomnieć że kiedyś się kochaliście a owocem tej miłości są Wasze dzieci które mają prawo to taty i mamy .

 

Artykuł nr 2 CD

 

O to dziś było 3 spotkanie Ojca z Synem po 2 latach nie odbywających się spotkań .

Oczywiście spotkanie było w obecności Królowej Lodu tzn Kuratorki M. Z. oraz szanownej Królowej Nienawiści tzn. Matki dziecka .  Tata przed spotkaniem zakupił gazetę dla dzieci Star Wars Lego które jest uwielbiane przez jego syna tak więc szczęśliwy że zobaczy się z synem i że ma dla niego niespodziankę – pełen nadziei i optymizmu poszedł na spotkanie . Ale niestety życie od razu sprowadziło go na ziemię gdyż już na wstępie wszystko działo się nie tak – Syn nawet nie przywitał się w odpowiedzi na wyciągniętą rękę ojca popatrzył na matkę i odwrócił się w drugą stronę (Pamiętajmy że to nie jest wina dziecka że tak się zachowało – od paru lat jest manipulowane i niszczone przez matkę –uczone nienawiści i pogardy do ojca i jego nowej rodziny , kilkulatek nie ma wyrobionego systemu obronnego przed kłamstwem i manipulacją zwłaszcza gdy manipulatorem jest matka od której jest zależny i podporządkowany )

To mamy za sobą ,,przywitanie „ to teraz CD pseudo spotkania – dziecko wyraża chęć pójścia do bawialni jednak matka podejmuje decyzję że idą do kawiarni .Jak myślicie dlaczego –przecież bawialnia jest fajniejsza dla 8 latka niż siedzenie w kawiarni i patrzenie w stół – odpowiedź pewno was zaskoczy albo i nie . Otóż na poprzednim spotkaniu byli w bawialni i tam Matka nie miała 100% kontroli nad dzieckiem bo sama nie da rady się ruszać i ganiać po tunelach bawialni bo jest otyła a ojciec dziecka wygląda jak szczypiorek na wiosnę i bez problemu bawił się z synem w tunelach i mógł złapać odrobinę kontaktu z synem – do tego stopnia że małemu wyrwało się przy matce do taty że będzie miał organizowane urodziny w domu i że tata może przyjść – jednak matka od razu skorygowała syna że w wyroku sądu nie ma napisane nic o odwiedzinach w domu – tak więc dziecko powiedziało ojcu że jednak już nie chce żeby ten przychodził .Tak więc matka nauczona poprzednim spotkaniem żeby dziecko nie było nawet przez 5 sekund z ojcem bez jej nadzoru to zarządziła że idą do kawiarni . Teraz opowiem Wam jak wyglądało całe to spotkanie .

Dziecko siedziało za matką jak najdalej od ojca tak że jak ten próbował coś zagaić do syna do syn się odwracał w drugą stronę albo odpowiadał : nie , nie powiem Ci , bo nie , bo nie chce itd. Gdy ojciec zapytał syna co znaczy dla niego TATA to syn odpowiedział mu że jest nienormalny i że jest tylko ojcem. Przykro jest usłyszeć coś takiego tym bardziej gdy od prawie 7 lat walczysz o dziecko a ta walka wygląda jak walka z wiatrakami . Dlatego Ojciec postanowił zapytać matki dlaczego syn tak się zachowuje – ponoć miał być przygotowywany do spotkań –no i oczywiście matka przygotowała syna do spotkań zrobiła wszystko by zdusić w zarodku choćby nić porozumienia między synem a ojcem . Ale wróćmy do pytania zadanego matce – no cóż matka nie musiała odpowiadać na to pytanie bo od razu wkroczyła do akcji kuratorka z burą na ojca że ma nie zadawać takich pytań . O to w takiej atmosferze ciągnęło się dalej spotkanie – do momentu gdy ojciec zadał parę pytań kuratorce i wyraził swoje zdanie do jej zachowania tak więc ta postanowiła przerwać spotkanie które miało trwać 2 h a trwało godzinę i 15 min . W drodze powrotnej matka oświadczyła że wyjeżdża z synem na ferie zimowe i na razie nie wie kiedy wrócą że da znać jak wrócą , a kuratorka która w decyzji sądu miała przychodzić przez 2 miesiące - idealnie zgrana z matka oznajmiła że to było ostatnie spotkanie z jej udziałem – tak więc zielone światło dla wyjazdu matki z synem .

Przed końcem spotkania Ojciec zapytał kuratorki czy w jej sprawozdaniu ze spotkań będzie napisane jak dziecko było przygotowane do spotkań i czy zacytuje to co mówił syn do niego – to ta oznajmiła że nie wie bo nie ma dyktafonu i nie musi wszystko pamiętać a notuje tyle ile zdąży .

Czy to wszystko nie wygląda podejrzanie ? dziecko do spotkań przygotowane w taki sposób by nie dało się nawiązać żadnych relacji – kuratorka nie reaguje , reaguje tylko na ojca gdy ten próbuje uzyskać jakiekolwiek informacje , Kuratorka ewidentnie gra pod matkę to widać słychać i czuć . Ale mężczyzna jest tylko płatnikiem alimentów ma płacić i siedzieć cicho a jak będzie się ubiegać o swoje prawo i prawo syna do wspólnie spędzanych chwil i miłości ojcowsko synowskiej to zostaje uciszany i zgnojony czy to na rozprawie w sądzie czy to na spotkaniu przy kuratorce .

Ale jest też radość i miłość w życiu tego Taty - pomimo że wrócił do domu z krwawiącym sercem i tęsknotom za najstarszym ze swoich dzieci to w drzwiach jego domu witają go 2 kochane małe istotki które jak tylko usłyszą kroki Taty za drzwiami to już przy nich stoją i wołają Tata tata i od razu się przytulają będąc jak bandaż i lek na krwawiąca ranę w sercu

Podobne artykuły


13
komentarze: 49 | wyświetlenia: 1481
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 1587
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 1208
11
komentarze: 4 | wyświetlenia: 2043
11
komentarze: 40 | wyświetlenia: 2927
11
komentarze: 17 | wyświetlenia: 2422
10
komentarze: 7 | wyświetlenia: 1539
10
komentarze: 123 | wyświetlenia: 983
10
komentarze: 156 | wyświetlenia: 802
10
komentarze: 3 | wyświetlenia: 534
10
komentarze: 81 | wyświetlenia: 2322
10
komentarze: 38 | wyświetlenia: 1659
10
komentarze: 69 | wyświetlenia: 680
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Jak słyszę lub czytam o rozwodach i "podziale" dzieci to zawsze w głowie mam film "Tato" z B. Lindą. - kto nie widział - polecam. Mimo upływu lat niewiele się w sądownictwie zmieniło przy traktowaniu ojców w sprawach rozwodowych.

W Sądzie Ojcowie nawet jeśli są najlepsi na świecie to często bywają traktowani jak wróg nr.1 któremu należy pokazać gdzie jego miejsce . Zdarzyło mi się być na takiej rozprawie jako obserwator to szok jak Sędzina z góry traktowała Ojca nie dając mu nawet możliwości się dokładnie wypowiedzieć . Mam nadzieje że całe to Sądownictwo i ich władzę na bezprawiu ukrócą



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska