Login lub e-mail Hasło   

Do Ameryki raczej nie pojadę!

Przy okazji odesłania do Polski boksera Artura Szpilki z lotniska w Chicago USA wyszedł na światło dzienne ogrom upokorzenia i absurdu który towarzyszy wypełnianiu ankiety wizowej
Wyświetlenia: 2.517 Zamieszczono 17/01/2018

Co prawda Szpilka wypełniał wizę dla sportowców, jednak jako osoba karana musiał wypełnić więcej dokumentów niż zwykli Polacy. Nieważne, że poleciał do Stanów na walkę z Bryantem Jenningsem, która miała się odbyć 25 stycznia w Nowym Jorku i tak urzędnicy uznali, że nie wszystkie posiadane przez niego dokumenty były ważne. Zawrócono go z lotniska w Chicago i odesłano do Polski. W końcu, w uzyskaniu wszystkich niezbędnych do przekroczenia amerykańskiej granicy dokumentów pomogła bokserowi Ambasada Stanów Zjednoczonych Ameryki w Warszawie.

Z treści pytań ankiety wizowej dla wyjazdów turystycznych, wynika, że Amerykanie traktują wszystkich przyjezdnych jak potencjalnych terrorystów, handlarzy narkotyków, imigrantów zarobkowych, w dodatku mających problemy psychiczne. Jednocześnie, niczym w przypadku więźnia, chcieliby znać pełen rejestr naszych podróży, z datami przylotów, odlotów, miejsc i adresów pobytu.

Oto próbka pytań we wniosku wizowym:

Czy kiedykolwiek aresztowano lub skazano Pana/Panią?

Czy kiedykolwiek rozprowadzał/a lub sprzedawał/a Pan/Pani nielegalnie substancje objęte kontrolą (narkotyki)?

Czy trudnił/a się Pan/Pani prostytucją bądź stręczycielstwem?

Czy zamierza Pan/Pani wjechać do Stanów Zjednoczonych w celu zaangażowania się w działalność wywrotową lub terrorystyczną?

Czy jest Pan/Pani członkiem lub przedstawicielem organizacji uznawanej obecnie za terrorystyczną?

Czy kiedykolwiek brał/a Pan/i udział w prześladowaniach prowadzonych przez nazistowski rząd Niemiec? Czy kiedykolwiek uczestniczył/a Pan/i w ludobójstwie?

Czy cierpi lub cierpiał/a Pan/Pani na niebezpieczne zaburzenia fizyczne lub umysłowe?

Czy kiedykolwiek był/a Pan/Pani uzależniony/a od narkotyków i/lub nadużywał/a Pan/Pani jakichkolwiek środków uzależniających?

Pobieranie odcisków palców

W czasie rozmowy wizowej pobierane są odciski palców od osób ubiegających się o wizę w Ambasadzie Stanów Zjednoczonych w Warszawie lub Konsulacie Generalnym USA w Krakowie. Linie papilarne są skanowane techniką cyfrową bez użycia tuszu.

Wymagania dotyczące zdjęć cyfrowych

Zdjęcie załączane do wniosku o wizę musi spełniać określone kryteria dotyczące rozmiaru i zawartości. Załączanie zdjęć nie spełniających tych kryteriów może wydłużyć procedurę ubiegania się o wizę. Zdjęcia cyfrowe dołączane do formularza DS-160 muszą być wykonane w ciągu ostatnich sześciu miesięcy oraz spełniać wymagania przedstawione na poniższej ilustracji:

Dodatkowo we wniosku o wizę do USA musimy podać dane uzupełniające dotyczące naszego życia w ciągu ostatnich 10 lat, a więc: wszystkie państwa, których granice Pan/Pani przekroczył/a w ciągu ostatnich 10 lat, Pana/Pani, dwa ostatnie miejsca pracy. Wszystkie organizacje zawodowe, społeczne, charytatywne, do których Pan/Pani należał/a, należy, które Pan/Pani wspiera, wspierał/a, bądź, w których Pan/Pani pracował/a, wszystkie instytucje edukacyjne, do których Pan/Pani uczęszcza lub uczęszczał/a.

Trzeba też odpowiedzieć na pytania: Czy posiada Pan/Pani kwalifikacje lub przechodził/a szkolenia w zakresie broni palnej, materiałów wybuchowych, broni nuklearnej, biologicznej lub chemicznej? Czy kiedykolwiek brał/a Pan/Pani udział w konflikcie zbrojnym jako jego uczestnik/czka, lub był/a jego ofiarą?

Dla turysty z Polski pytania jakby nie z tej ziemi, absurdalne. Udzielanie odpowiedzi na w/w pytania, podawanie informacji o przynależności do związków zawodowych, organizacji społecznych, o wszystkich instytucjach edukacyjnych, szczegółowego plany podróży, przypomina raczej kwestionariusz werbunkowy jakiejś organizacji wywiadowczej, niż normalny wniosek o krajową wizę. W porównaniu z amerykańskim, polski wniosek o wydanie wizy krajowej to "pikuś", mieszczący się w ramach kulturalnej Europy.

Cóż... Amerykanie to zinformatyzowany naród, w którym wystarczy wrzucić do komputera imię i nazwisko i już można zdobyć podstawowe informacje o każdym obywatelu, a uprawnieni nawet tak szczegółowe jak wyciągi z konta, historie chorób itp.

Dla Europejczyków, to nie do przyjęcia, podobnie jak ankieta wizowa do USA i dlatego nie ma zbytnich kolejek na wyjazdy do Ameryki. Sytuacja może się zmienić, kiedy administracja amerykańska zniesie wizy dla Polaków (ha,ha), a wraz z nimi te upokarzające i absurdalne pytania. A może my w ramach równouprawnienia powinniśmy zgotować Amerykanom ten sam los i kazać im wypełniać identyczne ankiety, przy wjedzie do Polski. Ale wtedy Amerykanie, już by do Polski raczej nie przylatywali?

Podobne artykuły


13
komentarze: 49 | wyświetlenia: 1481
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 1587
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 1208
11
komentarze: 4 | wyświetlenia: 2043
11
komentarze: 40 | wyświetlenia: 2927
11
komentarze: 17 | wyświetlenia: 2422
10
komentarze: 7 | wyświetlenia: 1539
10
komentarze: 123 | wyświetlenia: 983
10
komentarze: 156 | wyświetlenia: 802
10
komentarze: 3 | wyświetlenia: 534
10
komentarze: 81 | wyświetlenia: 2322
10
komentarze: 38 | wyświetlenia: 1659
10
komentarze: 69 | wyświetlenia: 680
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  Hamilton,  17/01/2018

" Gdyby więc nie zaskórniaki moherowego pokolenia". Fakt. Bez moherów, TVP info i ojca z Torunia byłaby totalna klapa.

@Hamilton Starszy: Możesz się bardzo zdziwić. Wcale nie byłbym zaskoczony, gdyby okazało się, że negatywna kampania prowadzona przez ojca dyrektora osiąga odwrotny skutek i wielu Polaków pokazuje im środkowy palec przez wspieranie WOŚP.

Chyba nazwa: "Wielką Ofiarność Społecznej Pomocy", lepiej pasowała by do tej społecznej zbiórki. Szczególnie zwrot: "Świątecznej Pomocy", ma się nijak do tej społecznej zbiórki.

WOŚP to wspaniala inicjatywa, a jej powodzenie do dowod na ofiarnosc i solidarnosc
ogromnej czesci spoleczenstwa.
Wiele wskazuje, ze jest unikalne w skali Europy a moze i swiata.
Ale pomimo tych dowodow znajduja sie korniki ktore drążą swoje wlasne korytarze
w tym zdrowym drzewie aby tylko znalezc powod do utracenia tej spolecznej inicjatywy.
Nazwa WOŚP zyje juz wlasnym zyciem, jest rozpoznawalna, i ma sie bardzo dobrze....optymalnie !



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska