Login lub e-mail Hasło   

5 lekcji Natalii Bogdan z wyprawy na Kilimandżaro

Marzenia można pielęgnować latami, wzdychać do nich lub je realizować. Tylko ostatnia postawa daje szansę, by poznać smak ich spełnienia.
Wyświetlenia: 365 Zamieszczono 22/01/2018

 

31 grudnia 2017 roku o godz. 7:45 Natalia Bogdan, businesswoman roku, właścicielka agencji rekrutacyjnej Jobhouse, zrealizowała swój cel kończącego się roku i stanęła na “Dachu Afryki”. Udowodniła sobie i innym, że nie ma rzeczy niemożliwych, a motywacja idąca w parze z odpowiednim przygotowaniem doprowadzi nas do wyznaczonego celu.

 

Uprawianie sportu, jak i prowadzenie biznesu zaczynała od zera. Po utracie pracy w korporacji – założyła swoją firmę, a ponieważ bycie przedsiębiorcą wiązało się z dużym stresem – zdecydowała się uprawiać sport. Obie nowe płaszczyzny spełnienia tak bardzo jej się spodobały, iż poprzeczkę postawiła bardzo wysoko. Jej firma została laureatem prestiżowego konkursu Gazele Biznesu 2017! W rankingu najdynamiczniej rozwijających się firm w Polsce agencja Jobhouse znalazła się na 1. miejscu wśród agencji pracy w województwie pomorskim i w TOP5 w rankingu ogólnopolskim! Natalia Bogdan zaś po półrocznych przygotowaniach wyruszyła na Kilimandżaro.

 

Pożądany widok z “Dachu Afryki”

Kilimandżaro lub Kili, jak zwą ten wulkan lokalni, zbudowany jest z trzech kraterów: najwyższego – Kibo (5895 m n.p.m.), Mawenzi (5149 m n.p.m.) i Shira (4005 m n.p.m.). Ta najwyższa góra Afryki została opisana przez Ernesta Hemingwaya, stanowiła także scenerię filmu „Król Lew”. Na teren Parku Narodowego Kilimandżaro można wejść jedynie z przewodnikiem i zaopatrzeniem. Natomiast w drodze na szczyt pomaga agencja trekkingowa - zapewniając przewodnictwo, pomoc, noclegi w bazach lub namiotach i wyżywienie. Właśnie tam, zdecydowała się dotrzeć Natalia Bogdan.

 

- Co roku wyznaczam sobie jeden duży cel, na myśl o którym czuję dreszczyk emocji. Czytając historie kobiet, które zdobyły Kilimandżaro, pomyślałam, że chciałabym poczuć jak to jest stanąć na “Dachu Afryki”. Sprawdziłam czego potrzebuję, by zdobyć ten szczyt, zwróciłam się z prośbą o pomoc do specjalistów, ułożyłam wraz z ich pomocą plan i 27 grudnia wyruszyłam. – mówi Natalia Bogdan, właścicielka agencji rekrutacyjnej Jobhouse. Dodaje: Niektórzy w Sylwestra idą na bulwar, inni na domówkę u znajomych, a ja postanowiłam w ten dzień zrealizować swoje wielkie marzenie – zdobycie Kilimandżaro.

5 ważnych lekcji z wyprawy na Kili

Każda droga to mieszanka wzlotów i upadków. Emocji i tym razem było sporo. Zmienne warunki atmosferyczne, trudne warunki mieszkaniowe, mało smaczne jedzenie sprawiały, iż nie brakło chwil zwątpienia. Organizm ma także swoje granice wytrzymałości. Liczyła się zarówno kondycja fizyczna, jak i psychiczna.

- Zataczałam się, nogi miałam ciężkie jak z ołowiu, ale szłam. Marzyłam, żeby znaleźć się już na dole, w łóżku, gdziekolwiek, gdzie jest bezpiecznie, miałam w nosie robienie zdjęć, podziwianie krajobrazów czy gratulowanie tym, którzy schodzili. Pojawiały się chwilowe ataki paniki – trochę jak przy nurkowaniu, kiedy uświadamiasz sobie, że jesteś tak daleko, że jeśli coś się stanie, nie dasz rady wrócić. Wtedy wyciągnęłam zwiniętą w kłębek flagę z logo Jobhouse, którą dostałam od dziewczyn z marketingu, przypomniałam sobie też prezent, jaki dostałam na święta od mojego zespołu – kolaż zdjęć moich przyjaciół i znajomych, którzy zagrzewali mnie do walki. I zrobiłam to – zdobyłam Kili! – podsumowuje Natalia Bogdan.

Droga na szczyt to nie lada wyzwanie, w obliczu którego lepiej poznajemy siebie i swoje możliwości. Natalia Bogdan ze swojej wyprawy wyciągnęła 5 cennych lekcji, które mogą być inspiracją dla innych, którzy tak jak i ona stawiają sobie cele i je realizują.

1. Pokora

Nieważne, czy na co dzień jesteś prezesem czy prezydentem – w drodze na szczyt wszyscy są równi – spuszczasz głowę i stawiasz krok za krokiem, bo nikt cię tam nie wniesie.

2. Wdzięczność 

Prysznic, łóżko, czyste ubranie, ulubiony posiłek, dach nad głową – jak bardzo tego wcześniej nie doceniałam!

3. Tu i teraz

Brak zasięgu w telefonie, pobudka o wschodzie i sen po zachodzie słońca. Nie rozpamiętujesz, co było wczoraj, nie myślisz o tym, co będzie jutro, skupiasz się na przetrwaniu w danej chwili. Kiedy jesteś głodny, jesz, kiedy zaczyna padać deszcz, zabezpieczasz plecak. Po prostu.

4. Zespół 

Nie udźwigniesz sam namiotu, jedzenia, wody i ubrań. Prawdopodobnie zabłądziłbyś bez przewodnika. Ktoś dba też o firmę, gdy ty realizujesz swoje marzenia. To ja jestem na zdjęciu ze szczytu, ale tak naprawdę jestem tylko współwykonawcą tego dzieła.

5. Pozytywne myślenie

Na Kili tak jak w życiu chciałam się poddać jakieś kilkanaście razy. Nie miałam siły, traciłam motywację, ale ostatecznie szłam dalej – dla siebie, dla tych, którzy mi kibicowali. Kiedy ja przestawałam wierzyć, oni wierzyli za mnie.

Pełną relację z wyprawy na Kilimandżaro oraz wskazówki, jak się do niej przygotować można przeczytać na blogu Natalii Bogdan: http://nataliabogdan.com/sylwester-na-dachu-afryki-relacja-z-mojej-wyprawy-na-kilimanjaro/

Podobne artykuły


11
komentarze: 22 | wyświetlenia: 758
10
komentarze: 1 | wyświetlenia: 1028
10
komentarze: 11 | wyświetlenia: 658
9
komentarze: 44 | wyświetlenia: 929
9
komentarze: 3 | wyświetlenia: 463
9
komentarze: 5 | wyświetlenia: 1251
9
komentarze: 16 | wyświetlenia: 531
9
komentarze: 13 | wyświetlenia: 624
9
komentarze: 56 | wyświetlenia: 535
9
komentarze: 33 | wyświetlenia: 872
9
komentarze: 0 | wyświetlenia: 786
9
komentarze: 36 | wyświetlenia: 883
8
komentarze: 5 | wyświetlenia: 415
8
komentarze: 25 | wyświetlenia: 555
8
komentarze: 27 | wyświetlenia: 297
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Zasięg na szczytach był 10 lat temu. Niestety i w tym miejscu są równi i równiejsi a sporo zależy od pieniędzy. Jak wszędzie...

@VIVI.: Ciekawe czy zrobiła to w klapkach ? ... ;)

@pokrzywiony: :):)... Faktycznie klapki to słaby i nierealny pomysł a już na serio - oczywiście, że niektórych wnoszą :). Wszystko zależy ile masz kasy. Ile dni wchodzisz. Jaką opcje aklimatyzacji wybierasz i ilu masz tragarzy. Mam jednak sentyment do tej góry dlatego zwróciłam na ten tekst uwagę

@VIVI.: Wiem, Ty weszłaś czy Cię wnosili ?

@pokrzywiony: ja nie miałam pieniędzy na wnoszenie więc ta opcja odpadła:), ale jak gdzieś pisałam - wejście było okupione sporym wysiłkiem i niedyspozycją. Nie miałam też odpowiednich rzeczy, ale to z własnej głupoty:). Byliśmy w afryce wiele tygodni i poza śpiworem i niezbędnym zestawem - zmieścił mi się ortalion:(

@VIVI.: Dałaś radę i to się liczy ;)

@VIVI.: Przy okazji Twoich wspomnień o Kilimandżaro, pomyśl jakie by było dziś poczucie pewności siebie gdybyś miała pieniądze i wniesiono tam Twoje ciało ?

@pokrzywiony: ja bym się na to nie zdecydowała. Miałam wtedy 35 lat i całkiem dobrą kondycję. Chociaż jeśli miałabym się poddać. a ktoś mógłby mi pomóc - to czemu nie??...
Rozumiem jednak Osoby, które na to stać, a ich marzeniem jest zobaczyć śnieg na szczycie i spojrzeć na sawanne z góry. Nie ma w tym nic złego jeśli ktoś pragnie coś zobaczyć a sam nie jest w stanie iść, czy długo przebywać na wysokości, bądz wie, że jest chory, czy to jest tylko ta jedyna szansa...

@VIVI.: Mi chodzi o budowanie pewności siebie, czy jest ona oparta na wysiłku własnym czy cudzym za pośrednictwem pieniędzy. Gdybyś w przeszłości nie pokonywała progów własnych oporów to dziś byłabyś o wiele słabsza, o wiele gorzej radziłabyś sobie z przeciwnościami losu. Czymś innym jest korzystać z pomocy i pokonywać własne opory, a czymś innym jest realizować dzięki pieniądzom swoje zachcianki, a potem się nimi chwalić.

@pokrzywiony: jak się spotkamy to opowiem Ci z czym tak naprawdę zmagam się od lat i jest to chyba największy ,,czynnik'' kształtujący moja siłę czy pewność siebie. Wracając do Afryki - Na Kili nie ma raczej biednych ludzi. Niestety podróże są dość kosztowne a środkowa Afryka żyje głównie z turystyki. Wszelkie pobyty w Parkach Narodowych sporo kosztują i mało kto może sobie na to pozwolić. Wejście ...  wyświetl więcej

@VIVI.: Do kształtowania charakteru mamy też własne góry, pewnie że sobie pogadamy ;)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska