Login lub e-mail Hasło   

Komu potrzebna jest korekta native speakera języka angielskiego

Czy zdarzyło Ci się kiedyś skorzystać z pomocy native speakera języka angielskiego, tzn. rodowitego Brytyjczyka, Amerykanina, Australijczyka itd.?
Wyświetlenia: 335 Zamieszczono 24/01/2018

Zwykle korzysta się z jego pomocy w ramach nauki języka celem naturalnych konwersacji. Jednakże istnieją też ludzie, którzy potrzebują pomocy w zakresie korekty językowej (proofreading) ich manuskryptów lub innych tekstów.

Dbałość o precyzję języka

Zwykle skrupulatna dbałość o poprawność językową w obcym języku wymagana jest od tych osób, dla których język ten nie jest językiem ojczystym (mother tongue), a znają go na tyle dobrze, że napisały tekst w tym języku celem powielenia go w wielu egzemplarzach, prezentacji własnych dokonań bądź w celach marketingowych.

Native speaker lekiem na trudności językowe

Nawet najlepszym filologom po studiach magisterskich na anglistyce, pomimo wielu lat studiów a nawet doświadczenia w zawodzie tłumacza czy nauczyciela języka angielskiego, właściwe stawianie rodzajników w tekście (określonego "the", nieokreślonego "a" lub wiedza o tym, gdzie nie powinno być rodzajnika przed rzeczownikiem lub przymiotnikiem go określającym) wciąż sprawia spore problemy. W wielu przypadkach nie ma na to uniwersalnych zasad gramatyki, bardziej pozostaje to kwestią tzw. wyczucia językowego, które nabywa się zwykle ucząc się i wiele czytając w młodości w kraju anglosaskim. Choćby z tego względu konieczna jest wówczas pomoc dobrze wykształconego rodowitego użytkownika języka obcego, np. natywnego wykładowcy akademickiego prowadzącego ze studentami zajęcia z pisarstwa naukowego, tzw. korekta native speakera języka angielskiego. Taki człowiek nieomal bezbłędnie poprawi tekst pod kątem językowym (wychwyci błędy składniowe - szyku zdań, gramatyczne, leksykalne, interpunkcyjne, stylistyczne, ortograficzne). Gdzieniegdzie native speaker może też wykryć i skorygować inne błędy - logiczne, merytoryczne, choć w tym zakresie z pewnością sam autor tekstu będzie lepszym fachowcem, gdyż zwykle lepiej zna się na temacie, który porusza w swoim tekście.

Grupa docelowa usługi korekty tekstu

Naukowcy (abstrakt, poster, autoreferat, rozprawa doktorska, habilitacyjna, manuskrypt), wydawnictwa (albumy, gry edukacyjne), pisarze (książki, opowiadania, wiersze), redakcje (gazety, magazyny, czasopisma), agencje reklamowe (foldery, ulotki, billboardy), producenci filmowi (napisy do tłumaczonych filmów wyświetlane na dole ekranu - tzw. subtitles), firmy tłumaczące swoje serwisy www na obce języki, absolwenci wyższych uczelni broniący prac dyplomowych (licencjackich, magisterskich), lekarze (studium przypadku medycznego, manuskrypt do publikacji naukowej) oraz wszyscy Ci, którzy dbają o jakość tekstów pisanych w języku angielskim z pewnością zasięgną kiedyś pomocy native speakera języka angielskiego.

Korzyści wypływające z proofreadingu

Korekta tekstu pomoże w tym, by autorska twórczość odebrana została w sposób profesjonalny, a język był soczysty i naturalny. Naukowiec skutecznie wyda swój manuskrypt, który przejdzie przez wymagające sito "przenajświętszej trójcy" anonimowych od pewnego czasu recenzentów, stając się poczytną publikacją, wydawca książki niespodzianie ucieszy czytelnika - niestety coraz częściej przyzwyczajanego przez agresywny i zasypany populizmem rynek wydawniczy do tandety językowej - polotem językowym sprawi, iż ten nie zanudzi się na śmierć, lecz z przyjemnością zaczyta się w swojej lekturze (praca zbiorowa przy współudziale pisarza o lekkim piórze oraz mądrego i skrupulatnego redaktora), student obroni pracę magisterską przed komisją (od pewnego czasu polskie przepisy nakładają na studentów podchodzących do obrony obowiązek zamieszczenia w swojej pracy magisterskiej dwujęzycznego streszczenia, w tym jednej wersji w języku angielskim), a prezes koncernu farmaceutycznego, właściciel firmy budowlanej bądź pracownik działu marketingu / Public Relations urzędu miasta skutecznie wypromują się lub swoje przedsiębiorstwo w internecie lub w innych środkach masowego przekazu (powielane w wielu tysiącach egzemplarzy ulotki, katalogi produktów i usług, filmy instruktażowe i marketingowe, ogłoszenia prasowe, treści witryn internetowych). Tak, tak - lista potencjalnych beneficjentów jest długa, toteż nachodzi mnie oczywista refleksja - krzewmy język angielski w wersji naturalnej, bliskiej sercu, bogatej leksykalnie, estetycznie doskonałej. Postawmy się na miejscu naszych czytelników. 

Podobne artykuły


158
komentarze: 114 | wyświetlenia: 72021
71
komentarze: 38 | wyświetlenia: 168505
59
komentarze: 26 | wyświetlenia: 14602
45
komentarze: 12 | wyświetlenia: 42192
33
komentarze: 12 | wyświetlenia: 19458
32
komentarze: 10 | wyświetlenia: 6741
29
komentarze: 9 | wyświetlenia: 5128
29
komentarze: 11 | wyświetlenia: 16721
26
komentarze: 24 | wyświetlenia: 7375
27
komentarze: 10 | wyświetlenia: 2271
22
komentarze: 6 | wyświetlenia: 68023
21
komentarze: 7 | wyświetlenia: 4376
21
komentarze: 11 | wyświetlenia: 33294
20
komentarze: 7 | wyświetlenia: 4994
20
komentarze: 8 | wyświetlenia: 5625
 
Autor
Artykuł




Brak wiadomości


Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska