Login lub e-mail Hasło   

Boskim autostopem…

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://www.andrzejbudzinskivitasana.it
Rozmawiałem sam z sobą! Prawdą jest, że po ludzku nie mogłem nic zrobić... ale... Bóg może zrobić wszystko
Wyświetlenia: 196 Zamieszczono 25/01/2018

Jest to fragment mojej książki: „Niesamowite życie Andrzeja B.”, która w najbliższym czasie będzie można kupić na http://www.andrzejbudzinskivitasana.it/polski.html

Boskim autostopem…

Sprawy wykraczające poza naszą rzeczywistość nas interesują, ponieważ są pełne tajemnicy. Wszystko to, co tajemnicze nas interesuje. Byłoby dobrze, gdyby nas interesowało nie z ciekawości, aby mieć, o czym rozmawiać, ale by pomóc nam w przemianie życia. Mam taką nadzieję! Mam nadzieję, czego życzę także wam, że czytając to, co napisałem, będzie wystarczającą motywacją w poszukiwaniu prawdy, która jest bardziej rozległa i głęboka niż myślimy. Dlatego chciałbym podzielić się z wami szczególną sytuacją z mojego życia, którą nazwałem „boskim autostopem". W bardzo krótkim czasie dowiecie się dlaczego. Jeżeli czytaliście uważnie to, co napisałem wcześniej, wiecie, że byłem księdzem, ponieważ czułem w swoim sercu powołanie. Gdy byłem w seminarium, teraz sobie nie przypominam z jakiego powodu, prawdopodobnie było to na Święta Wszystkich Świętych, jechałem do domu moich rodziców. Aby dojechać do domu, musiałem wziąć autobus. Wyglądało to na rzecz bardzo łatwą, ale w rzeczywistości tak nie było. Gdy przyszedłem na przystanek, okazało się, że nie byłem jedyną osobą, która wybrała się w podróż. Przystanek był przepełniony i patrząc po ludzku, nie miałem możliwości by pojechać. Nie było dla mnie wolnego miejsca. Myśląc i oceniając sytuację po ludzku, mój wyjazd był absolutnie niemożliwy. Pierwszą myślą było, wrócę do seminarium, wydawało się to najrozsądniejszym rozwiązaniem. Myślę, że wielu z was uczyniłoby właśnie w ten sposób. Zrozumiałe! W pierwszym momencie ja również chciałem to zrobić, wydawało mi się to oczywiste. Myśląc po ludzku, nie mogłem nic zrobić. Ale jednak!? Na szczęście poza ludzką stroną, która myśli w sposób racjonalny, posiadamy także drugą stronę, tę duchową, powiedziałbym irracjonalną, często uważaną przez wielu za mniej praktyczną, że ma niewiele wspólnego z rzeczywistością życia. Rozmawiałem sam z sobą! Prawdą jest, że po ludzku nie mogłem nic zrobić... ale... Bóg może zrobić wszystko, dla Niego wszystko jest możliwe. W moim sercu byłem podzielony: albo ulegnę rzeczywistości ludzkiej i wrócę do seminarium, albo „wystawię Boga na próbę” i pozwolę Mu zadziałać. W przeszłości doświadczyłem już wiele cudownych interwencji Boga. Byłem niezdecydowany i w głowie miałem myśli - za i przeciw. Moje racjonalne ego walczyło z irracjonalnym ego. Co wybrać? Czy mogę wystawić Boga na próbę? On wie wszystko... Dlaczego muszę mu powiedzieć o moim problemie? Zna go doskonale. Byłem niezdecydowany. Jeśli mi nie odpowie i mnie rozczaruje? W pewnym momencie jednak powiedziałem sobie, że nie mam nic do stracenia. W najgorszym razie wrócę do seminarium. Oddaliłem i powiedziałem Bogu: Wyślij mi swojego anioła na pomoc, niech mi pomoże dojechać do domu. Wiem, że Ty możesz wszystko. Przyślij mi autobus cały dla mnie. Moje zaufanie zostało odpłacone! Szczerze mówiąc między nami, odpowiedź Boga zaskoczyła mnie w sposób zaskakujący. Nie minęła nawet minuta od mojej prośby i na miejsce, w którym się zatrzymałem, mniej więcej sto metrów od przystanku podjechał autobus cały pusty, tak jak poprosiłem Boga. Cały dla mnie! Otworzyły się drzwi autobusu. Wyszedł kierowca i powiedział: Właśnie skończyłem prace i jadę do domu. Jeżeli jedziesz w tym samym kierunku, to proszę wsiąść. Wierzcie mi! Byłem tak bardzo zaszokowany, że brakowały mi słów. Wierzcie mi! Byłem pod tak dużym wrażeniem, że przez jakiś czas wydawało mi się, że śnię. Natomiast nie! To była prawdziwa rzeczywistość, której właśnie doświadczałem. Wierzcie mi! To wydarzenie sprawiło, że bardzo się umacniała moja wiara i zaufanie do Boga, nie wiem ile procent, mogę tylko powiedzieć, że bardzo - 10% 30% 60%… Jednej rzeczy jestem pewny, że od tego momentu się zmieniła moja wizja Bożej Opatrzności. Mam wielką nadzieję, że moja historia wzmocniła także i waszą wiarę i pomogła wam dostrzec rzeczywistość, w której żyjecie w inny, bardziej realistyczny sposób.

Podobne artykuły


9
komentarze: 0 | wyświetlenia: 6962
17
komentarze: 19 | wyświetlenia: 2166
11
komentarze: 3 | wyświetlenia: 10138
30
komentarze: 27 | wyświetlenia: 39160
29
komentarze: 51 | wyświetlenia: 2126
29
komentarze: 11 | wyświetlenia: 2297
27
komentarze: 19 | wyświetlenia: 2511
26
komentarze: 77 | wyświetlenia: 3724
26
komentarze: 9 | wyświetlenia: 2041
26
komentarze: 28 | wyświetlenia: 5547
26
komentarze: 7 | wyświetlenia: 10187
23
komentarze: 10 | wyświetlenia: 3375
21
komentarze: 7 | wyświetlenia: 3285
21
komentarze: 13 | wyświetlenia: 1898
 
Autor
Artykuł



  Henear,  25/01/2018

Zlapanie przez księdza stopa w uber katolickim kraju nie jest cudem. Tym bardziej gdy wygląda na potrzebującego pomocy.

"Przyślij mi autobus cały dla mnie." - nie wiem jak, ale jakoś ta postawa się nazywa :-)))
"odpowiedź Boga zaskoczyła mnie w sposób zaskakujący" - uwielbiam jeść bułki posmarowane masłem maślanym ... ech

@trebor1: widać, że pisarzem nie jesteś... w ten sposób się chce coś podkreślić



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska