Login lub e-mail Hasło   

Przyjaźń ...

Kiedy pierwszy raz wzięłaś mnie na ręce, trochę się bałam.Nie wiedziałam, kim jesteś i dokąd mnie zabierasz...
Wyświetlenia: 262 Zamieszczono 29/01/2018

Kiedy pierwszy raz wzięłaś mnie na ręce, trochę się bałam.
Nie wiedziałam, kim jesteś i dokąd mnie zabierasz.

Na dworze było zimno. Owinęłaś mnie ciepłym kocem
i zabrałaś w podróż. Autobusem.

Wokół było tylu ludzi, a ja nie wiedziałam,
dlaczego się do mnie
uśmiechają.

To było zabawne. I trochę czułam się
zawstydzona. I onieśmielona mnogością rąk,
które chciały mnie
dotknąć.

Wiele godzin życia spędziłam,
siedząc w oknie,
obserwując sąsiadów,
czekając na naszych gości.
I na Ciebie. Aż wrócisz do domu.

Miałyśmy fajnych gości!

Kiedy Łukasz przyjeżdżał samochodem,
biegłam do jego małego auta
i bez pytania wskakiwałam na siedzenie.
Gdy to robiłam, on się beztrosko śmiał.
I wykrzykiwał:
— Szyszka! Mały wariacie.

Kiedy przychodzili goście,
wdrapywałam się na oparcie kanapy.
Wtedy, siedząc tuż za nimi,
mogłam ogrzać im kark swoim futerkiem.
A co niektórym nawet
położyć łapy na ramieniu.

Pociągiem jeździłyśmy na wakacje.

Kiedy zobaczyłam Cię śpiącą,
wskoczyłam Ci do łóżka i zasnęłam na Twoich plecach.
Kiedy obudziłaś się rano,
nie mogłaś się ruszyć.
Bo przecież ja Cię unieruchomiłam.

Czasami skradałam się nocą i kładłam obok Ciebie.
Byś czuła się bezpieczniej.
W końcu przyjaciele po to są.
By czuć się przy nich bezpiecznie.

Nie lubiłam momentów, kiedy wychodziłaś z domu beze mnie,
ale uwielbiałam, jak wracasz.
Zawsze wtedy wiedziałam, że to był taki czas
dla mnie i dla Ciebie.
Kiedy się trochę potęskni,
obecność lepiej smakuje.

Kiedy siedziałaś zapracowana,
brałam smycz i przynosiłam Ci ją w zębach.
— Ile można pracować? Chodź na spacer! — tak właśnie dbałam o Ciebie.
Na swój psi sposób.

Zapamiętaj te wszystkie chwile,
które dane było nam razem przeżyć.

Szyszka.
Twój psi przyjaciel.
[*]

Podobne artykuły


13
komentarze: 49 | wyświetlenia: 1481
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 1587
11
komentarze: 1 | wyświetlenia: 1208
11
komentarze: 4 | wyświetlenia: 2043
11
komentarze: 40 | wyświetlenia: 2905
11
komentarze: 17 | wyświetlenia: 2421
10
komentarze: 7 | wyświetlenia: 1539
10
komentarze: 123 | wyświetlenia: 983
10
komentarze: 156 | wyświetlenia: 802
10
komentarze: 3 | wyświetlenia: 534
10
komentarze: 81 | wyświetlenia: 2322
10
komentarze: 38 | wyświetlenia: 1659
10
komentarze: 69 | wyświetlenia: 680
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





Odejście zwierzaka, który całe życie spędził pod jednym dachem przywiązując się do domowników jest znacznie gorsze niż odejście człowieka. Zastanawiając się nad tym, doszedłem do wniosku że czworonogi po prostu krócej żyją - szybciej odchodzą a przez całe swoje życie nigdy domownikom żadnej krzywdy/przykrości nie wyrządzą.

@trebor1 - mój psiak był kochany! Bardzo! Wierzę, że czuła się szczęśliwa :) Dziękuję za komentarz.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska