Login lub e-mail Hasło   

Granica, gdzie ją postawić?

Każdy z nas ma na głowie wiele obowiązków: zawodowych, rodzinnych, towarzyskich. Są rzeczy, których się od nas oczekuje. są rzeczy, które sami deklarujemy s...
Wyświetlenia: 1.579 Zamieszczono 04/02/2018

Każdy z nas ma na głowie wiele obowiązków: zawodowych, rodzinnych, towarzyskich. Są rzeczy, których się od nas oczekuje. są rzeczy, które sami deklarujemy się robić.  I wszystko jest cacy…dopóki są granice.

Granice odkryłam  dosyć późno. Za późno, bo jak się okazuje, sama powinnam była je wyznaczyć. Okazuje się bowiem, że to co wydawać się może oczywiste, nie zawsze takie jest. Jak w pewnym powiedzeniu, jak pomożesz za pierwszym razem, podziękują, za drugim razem, będą czekać, za trzecim zapytają „co tak późno?” Zorientowałam się, że bycie „niezastąpioną” ma swoją cenę. Która bywa zbyt wysoka.

Chęć sprostania wymaganiom wypływa z ambicji, empatii, czy po prostu z własnego poczucia „ja mogę”. I z gruntu jest dobra, jednakże… zawsze powinna działać w dwie strony. Nadmienić także trzeba, że zawsze możesz odmówić, bo takie jest twoje prawo. Tylko, że jeśli przyzwyczaisz wszystkich do tego, że nie mówisz „nie”, możesz skończyć przytłoczony sprawami innych, a na swoje już nie będziesz miał siły, ani chęci. Zresztą i tak braknie ci czasu. Dlatego opracowałam sobie pewien zestaw pytań, które pomagają mi weryfikować czy mogę zając się daną sprawą:

  1. Kim jest osoba, która mnie o coś prosi?- oczywiście są osoby czołowe na liście, jak mój partner czy najbliższa rodzina. Jesteśmy stadem więc siłą rzeczy, polegamy na sobie. Przyjaciele też są wysoko na liście, ale… tutaj bywa różnie.
  2. Ile czasu zajmie mi dana sprawa, problem?- jeśli jest to coś na czym się znam i nie zabierze mi pół dnia to żaden problem, ale … jeśli wymaga przeorganizowania całego mojego wolnego popołudnia to… mierzę siły na zamiary.
  3. Czy dana osoba naprawdę nie da rady beze mnie?- bywało, że proszono mnie o rzeczy, których innym się po prostu nie chciało robić, ja brałam na siebie problem, a delikwent pryskał zadowolony.

Bardzo dużo zajmowałam się sprawami innych. Przez wzgląd na to, że jakoś zawsze dawałam radę, przychodzili. Tylko, że w pewnym momencie pojawiły się wyrzuty sumienia, że w czasie wolnym piszę, czytam czy robię cokolwiek dla siebie, a nie załatwiam spraw: zawodowych, koleżeńskich czy innych powierzonych mi misji.

I wtedy zapaliła mi się czerwona lampka. Że tak dalej być nie może.

 Przyszła zmiana.

I co się okazało? Jest mniej ludzi, ale więcej relacji z tymi, którzy rozumieją. I więcej czasu dla mnie.

Biorę głęboki wdech… bo mogę.

Podobne artykuły


71
komentarze: 23 | wyświetlenia: 161472
70
komentarze: 22 | wyświetlenia: 15550
34
komentarze: 17 | wyświetlenia: 18990
42
komentarze: 9 | wyświetlenia: 22158
22
komentarze: 9 | wyświetlenia: 3960
40
komentarze: 44 | wyświetlenia: 26200
31
komentarze: 10 | wyświetlenia: 16223
16
komentarze: 0 | wyświetlenia: 8019
16
komentarze: 3 | wyświetlenia: 10308
13
komentarze: 40 | wyświetlenia: 3264
23
komentarze: 10 | wyświetlenia: 5176
22
komentarze: 14 | wyświetlenia: 3396
 
Autor
Artykuł



  Henear,  05/02/2018

Zgadzam się. Wiele ludzi myli uprzejmość i chęć pomocy ze słabością. Dziwne czasy.
Zawsze wyznaję zasadę by dać wędkę a nie rybę. Jeśli uczymy się od siebie nawzajem, dokonuje się rozwój.
Gdy wchodzi się w przesadną zależność, pojawia się pasożytnictwo. Uważam że zdrową relację, mogą tworzyć tylko wolne jednostki.
Sam brzydzę się słabymi "uprzywilejowanymi" ludźmi, którzy myśl ...  wyświetl więcej

  erin,  05/02/2018

@Henear: właśnie, doszłam do tych samych wniosków. Bo rozumiem pomoc, ale nie wyręczanie innych. Ale jak mówia "zjesz beczkę soli...".:)

@Henear: to ważne i prawdziwe, pidzielam Twój pogląd. ...

  trebor1,  05/02/2018

Świetny temat!
Postawienie granicy nie tylko pozwala człowiekowi zaczerpnąć oddech ale też ujrzeć ilu ma się tak naprawdę przyjaciół i wartościowych ludzi obok siebie.
To szczególnie można zauważyć w szkołach czy na uczelniach - jesteś w czymś dobry, pomagasz innym, dajesz notatki, książki, dajesz spisywać itd - po prostu pomagasz.
Przestań to robić, skup się na swoich obowiąz ...  wyświetl więcej

  erin,  05/02/2018

@trebor1: dokładnie. W pewnym momencie nachodzi Cię pytanie, 30 przyjaciół czy 30... petentów.

Nie ma granicy ... ludzi potrzebujących naszej pomocy jest bez liku. Do nas przychodzą Ci, których swoim charakterem (słabością?) przyciągamy. Są oni odbiciem lustrzanym naszych własnych słabości. Część z nich odgonimy, ale ... brak nich czyni w nas pustkę, samotność. Potrzebujemy tych, którzy potrzebują naszej pomocy. Tylko w ten sposób - poprzez 2- realizujemy się w życiu.

Jeżeli mówisz,

...  wyświetl więcej

@podobny: chyba powinno być ... brak ich (ach ta whisky!)

@podobny: ... ach pisze się przez samo h czy ch?

@podobny:Uczyli nas walczyć i konkurować ze sobą, a zapomniano nas uczyć wzajemnego wspierania i uzupełniania ... Świat oparty na regule "dziel i rządź" przestaje funkcjonować, bo już zbyt wielu okaleczonych po nim chodzi ...
https://pl.wikipedia.org/wiki/(...)d%C5%BA
"chyba powinno być ... brak ich (ach ta whisky!)" ... też bym się napił :)))))

  erin,  05/02/2018

@podobny: rozumiem siebie i swoje potrzeby. Nigdy nie odmawiam pomocy, gdy jest ona naprawdę potrzebna. Ale... niektórzy potrafili sie tylko za nia chować. Wyręczanie nie jest formą pomocy. Jak wyręczasz we wszystkim dziecko, zabierasz mu szansę rozwoju i poznawania własnych możliwości. Mądre pomaganie zawiera w sobie możliwość odmowy. Dla dobra tego, który pomocy się domaga.

@podobny: chyba nie do końca tak jest. Pomaganie innym jest wartością samą w sobie ale Ci,którzy czują potrzebę niesienia pomocy innym też potrzebują ciepła i akceptacji. Nie da sie dawać bez czerpania dla siebie. ... Problem pojawia się wtedy,gdy potrzeba czerpania korzyści jest na tyle ogromna,że zniekształca szlachetność tej potrzeby. W obecnych czasach pomoc niesiona innym jest wystawiana na p ...  wyświetl więcej

  Vivvi,  05/02/2018

Biorę głęboki wdech... mimo, że nadal często mam wyrzuty sumienia, ale pomaganie niektórym przynosi złe dla nas skutki. Wiele osób nie zasługuje na nas czas, poświęcenia, czy zainteresowanie. Nigdy nie docenia tego co się dla nich robi, bo potrafią tylko wykorzystywać emocje i żerować na dobroci wrażliwych i współczujących osób

  erin,  05/02/2018

@VIVI.: i z tym należy skończyć. Najwyżej poszukają nowego żywiciela.

  Vivvi,  05/02/2018

@erin: wiem. masz rację . Łatwiej taką decyzję podejmować kiedy chodzi o obcych, czy dalekich znajomych... ale niestety czasem i rodzina zawodzi..

  erin,  05/02/2018

@VIVI.: każdy może zawieźć. Dlatego potrzebujemy się chronić. Robisz to co możesz, kiedy możesz i jak najlepiej potrafisz. Ale kiedy nie możesz, nikt nie ma prawa Cie zmuszać.

  Vivvi,  05/02/2018

@erin: zgadzam się z Tobą absolutnie. Tylko zdarzają się różne sytuacje. Życie bywa przewrotne i nieprzewidywalne dlatego warto nie zapomnieć o sobie, bo jeśli ans zabraknie - nie pomożemy już nikomu...

  erin,  05/02/2018

@VIVI.: "najpierw załóż maskę tlenową sobie".

  Vivvi,  05/02/2018

@erin: i sprawdz wyjścia awaryjne:)

  pwz  (www),  06/02/2018

Ciekawe jest, że w relacjach biznesowych granice są czymś bardziej naturalnym, natomiast na stopie towarzyskiej nie jest to już takie oczywiste. I zawsze znajdzie się ktoś, kto to wykorzysta - mniej, czy bardziej świadomie. Dlatego warto być asertywnym. Nie zawsze jest to łatwe, ale w ostatecznym rozrachunku można na tym tylko wygrać.

@pwz: "Ciekawe jest, że w relacjach biznesowych granice są czymś bardziej naturalnym" - bo każda ze stron zna swoje możliwości i wie do którego momentu może ustąpić a za co trzeba zapłacić. Jednak interesanci znający tą zależność też starają się usilnie zbudować więź bardziej "towarzyską" aby właśnie tą granicę jeszcze bardziej przesunąć na swoją korzyść

@trebor1: Slyszlem o tej na Odrze Nysie !

  erin,  06/02/2018

@trebor1: właśnie na towarzyskie granice w pracy trzeba uważać najbardziej. Zwłaszcza jak pelnisz funkcję nadzorującą.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska