Login lub e-mail Hasło   

Załamanie

-
Wyświetlenia: 233 Zamieszczono 12 dni temu
Wplecione tryby w gęstwinę długich pasm włosów, opadały na garbaty grzbiet. Broda do ziemi zwijała się w rulon, kiedy zasiadał przy laboratoryjnym szkle. Eliksiry bulgotały w małych tykwach, podgrzewane na niskim płomieniu cienkimi rurkami przepływały wyciągi z ulotnych chwil.
Przelewał je odliczając kroplę po kropli do małych ciemnych buteleczek, zatykając kokonami z jedwabników.
Usychające morwy, były jednym utrapieniem dla kogoś w jego wieku. Dotknięte laską z sekundnika zamierały, a starzec tracił poczucie czasu.
Grubymi paznokciami o mlecznym zabarwieniu podrapał się po skroni. Ogromny wyrzut smutku zatamował mu na chwilę niebieski płyn. W zamkniętym obiegu wysuszonej powłoki coś drgnęło.
- Ach to, tylko o jedno uderzenie gongu więcej, moje srebrne serce - odetchnął z ulgą.
 
Duża wskazówka wisiała nad jego głową. Mała wystawała ze skroni, pomarszczony tatuaż na policzku z osią załamywał czarne liczby.
-Tik tak, tik tak. - Kukułka na metalowych nóżkach, podskakiwała wymachując skrzydłami.
Zamknął ją w drewnianym pudle, zawiązując drutem dziób. Kwiliła obijając się o wieko.
Na zakazanej półce z maceratami z przerażających stworów, pomiędzy nimi był schowany miniaturowy zegarek z łańcuszkiem.
- Znalazłeś go wreszcie – zatrzepotała bezbarwnymi długimi rzęsami.
Wzdrygnął się, upuszczając na kamienną posadzkę flaszkę z czarną wygłodniałą plamą. Wirowała pochłaniając nogi od stojącego obok niej stołu. Aparatura przechyliła się w dół, wolno zjeżdżając z samego szczytu blatu wprost do paszczy dziury. Odepchnęła go, osłaniając swoim ramieniem.
- Wspomnienia, marzenia, wszystko przepadło! - przyszłość z przeszłością odbiła się głuchym dźwiękiem od ścian.
Wypłynęli w innym wymiarze.
- Znowu się narodzisz i będziesz starcem - z niedowierzaniem zacisnęła usta.
 
Upadł na czerwoną lepką maź, zakrwawione nozdrza łapały gorące płomienie. Wwiercały się w czaszkę, pękała pod ciśnieniem. Z uszu wypływał smar, tryby wbite w kręgi uruchomiły mechanizm. Igły wtłaczały mapę czasu w oczodoły, kable podpięte pod prąd przekazywały impulsy. Drgały mu ręce, nogi wykręcały pękające ścięgna. Konwulsyjne jęki uciszała, zakrywając mu wargi dłonią. Białowłosa z otwartymi złamaniami, przyczołgała się bliżej wylotu, sięgając po mały zegarek.
- Czas go nakręcić.
Wyciągnęła korbkę, wskazówki zaczęły szaloną gonitwę na metalowej tarczy.
Buteleczki otwierały się uwalniając swoją zawartość.

Podobne artykuły


16
komentarze: 4 | wyświetlenia: 991
16
komentarze: 5 | wyświetlenia: 1980
15
komentarze: 20 | wyświetlenia: 557
15
komentarze: 5 | wyświetlenia: 1794
15
komentarze: 39 | wyświetlenia: 2073
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 354
14
komentarze: 43 | wyświetlenia: 2024
14
komentarze: 4 | wyświetlenia: 1473
14
komentarze: 4 | wyświetlenia: 1428
14
komentarze: 24 | wyświetlenia: 1322
14
komentarze: 5 | wyświetlenia: 1177
13
komentarze: 36 | wyświetlenia: 221
13
komentarze: 11 | wyświetlenia: 1548
13
komentarze: 15 | wyświetlenia: 1599
13
komentarze: 26 | wyświetlenia: 727
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  gnostyk,  12 dni temu

@wianeczek Opowiadanko S.F. świetnie skonstruowane, intrygujące, mnie się podoba :)

  wianeczek,  12 dni temu

@gnostyk: Dziękuję za wyrażone zdanie na ten tema. Pozdrawiam.

  Marcin Sz,  11 dni temu

No niech mnie! Ależ masz wyobraźnie... Nie można się nudzić czytając i jestem pewien przebywając w Twoim towarzystwie. Poczucie humoru... natychmiastowe, sytuacyjne skojarzenia i radosne przekomarzania. Jesteś Skarbem
Buziaki

@Marcin Sz: Dziękuję serdecznie i nic więcej nie dodam, bo ciężko mi siebie oceniać. :)



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska