Login lub e-mail Hasło   

Kto to są błazny natury?

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://www.andrzejbudzinskivitasana.it/polski.html
Małżeństwo homoseksualne jest paradoksem natury i przeczy samo sobie.
Wyświetlenia: 534 Zamieszczono 12/03/2018

Wiele lat temu, tak naprawdę to sobie nie przypominam ile, oglądałem film „Walka o ogień” opowiadający historię z początków istnienia homo sapiens. Szczep Ulamów zaatakowany przez neandertalczyków traci swój największy skarb - ogień. Trzej członkowie szczepu ruszają w poszukiwaniu ognia. Podczas tych poszukiwań uwalniają dziewczynę z rąk kanibali. Ika uczy ich jak można zapalić ogień. Jest w tym filmie także scena erotyczna, w której jeden z homo sapiens ma raport z Iką, co rozpala żądzę także w innym pierwotnym człowieku, lecz zostaje przez nią odrzucony, więc próbuje z trzecim kompanem, który jest mężczyzną. Jednak spotyka się protestem swojego kompana, także poprzez rękoczyny. Scena ta ukazuje, że już w tamtych czasach, 80.000 tysięcy lat temu, była obecna tendencja LGBT – gay, lecz odrzucona w szczepie homo sapiens. Oczywiście nie jest to żaden dowód, lecz tylko fantazja i intuicja reżysera.

W każdym bądź razie w świecie dzisiejszym obserwujemy dziwną tendencję, która staje się wręcz naciskiem, by to, co nienormalne uznać za normalne, to co nie zgodne z naturą za naturalne. Podważa się podstawowe i naturalne prawa człowieka, które jeszcze wczoraj były niezachwiane, dzisiaj są wątpliwe. Na przykład, co to jest rodzina albo małżeństwo. Wczoraj nikt nie miał wątpliwości, że małżeństwo, tak zwane tradycjonalne1, to związek między mężczyzny z kobietą dzisiaj natomiast podważa się wiarygodność tego związku, a ci, którzy myślą w ten sposób są uważani za ciemnogród, za ludzi średniowiecza. Idee, które narzuca LGBT2 to „małżeństwo” homoseksualne, to znaczy między osobami tej samej płci, między dwoma mężczyznami czy kobietami. Takie „małżeństwo” według nich jest zgodne z naturą. Ja osobiście dodałbym, ale nie z Bożą naturą, lecz tą po grzechu pierworodnym, czyli z chorą naturą. Jaki owoc może być z chorej natury? Na pewno nie zdrowy. Oto owoc chorej natury - homoseksualizm.

W wypadku idei LGBT postawiłbym pytanie: Czy właściwe jest zestawienie tych dwóch słów, homoseksualne i małżeństwo? Według mnie i nie! Takie zestawienie jest oksymoronem - „z gr. ὀξύμωρος czyt. oksýmōros, od oksýs ostry i mōros tępy, antylogia, epitet sprzeczny – figura retoryczna, którą tworzy się przez zestawienie wyrazów o przeciwstawnych znaczeniach. Oksymoron najczęściej składa się z rzeczownika i określającego go przymiotnika (contradictio in adiecto), np. gorący lód, żywy trup, sucha woda, albo z czasownika i określającego go przysłówka, np. spieszyć się powoli. Jest odmianą paradoksu o znaczeniu metaforycznym”3. Małżeństwo homoseksualne jest paradoksem natury i przeczy samo sobie. Jeżeli małżeństwo to związek mężczyzny z kobietą. Rozumiem, że mężczyzna może czuć pożądliwość do mężczyzny i kobieta do kobiety, ale nie można tego nazwać zdrowym i normalnym, tym mniej naturalnym. Nie można przez to prześladować tych osób, bo kochają inaczej, ale też nie można zaakceptować, że to jest zdrowe. Wiemy, że są różne choroby na świecie. Wybaczcie mi, ale czegoś nie rozumiem!Są ludzie, którzy kochają psy, koty i świnie. Niedługo i to będzie normalne? Będziemy musieli to zaakceptować? Obserwując świat, w jakim kierunku zmierza, jego degradację moralną, niedługo małżeństwem będzie uznany także związek z psem, kotem, świnią, małpą... I nie tylko! Może także i z umiłowanymi przedmiotami? Dlaczego by nie! Szukając w internecie na stronie www.papilot.pl, znalazłem kilka ciekawych artykułów, które mówią o historii pięciu osób, które zdecydowały poślubić… ulubione zwierzę lub przedmiot!

Ślub z kotem

Uwe Mitzscherlich, pochodzący z Niemiec, to listonosz, który pokochał swoją kotkę do tego stopnia, że postanowił ją poślubić. Schorowana od lat Cecilia wzbudziła w mężczyźnie tak duże pokłady współczucia, że ten postanowił uszczęśliwić ją przed śmiercią. Nieskromnie stwierdził, że chwile radości zagwarantuje jej… małżeństwo. Oczywiście oficjalne śluby ze zwierzętami nie są jeszcze dopuszczalne przez prawo, więc trzeba było zrobić to trochę inaczej. Zakochany mężczyzna wynajął do tego telewizyjną aktorkę, która odegrała rolę mistrza ceremonii (nie za darmo, zainkasowała 300 euro). Świadkiem na ślubie był brat bliźniak Uwe - Erik.

Pan młody ubrany był w odświętny garnitur i cylinder, a kotka, jak na ślub przystało, w białą suknię. Zaślubiny odbyły się według planu i od niedawna Uwe Mitzscherlich nie jest już starym kawalerem, a Cecilia nie zdechnie jako stara panna. Pan młody, w wypowiedzi dla bulwarówki "Bild", przyznaje, że ich serca biją jak jedno, doskonale się rozumieją. Bardzo ufa swojej kotce i sypia z nią w jednym łóżku”.

Ślub z poduszką

W maju 2010 roku Koreańczyk Lee Jin-gyu poślubił swoją wieloletnią partnerkę. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że Panną Młodą była… poduszka z podobizną Fate Testarossy - bohaterki serialu animowanego. 29-latek przyznaje, że strzała Amora trafiła go od pierwszego wejrzenia.

Mężczyzna przez kilka lat był tak zafascynowany poduszką, że zabierał ją ze sobą na wszystkie spotkania ze znajomymi. Kiedy w końcu zebrał się na odwagę, by poprosić swoją „wybrankę” o rękę, jego przyjaciele nie byli tym faktem w ogóle zdziwieni. Wprost przeciwnie – życzyli Młodej Parze szczęścia i… dużo miłości”.

Ślub z wieżą Eiffela

37-letnia Erika z San Francisco już kilkakrotnie zakochiwała się w przedmiotach. Nigdy wcześniej nie myślała jednak o ślubie. Do czasu… aż zapałała gorącym uczuciem do wieży Eiffela. Podczas prywatnej ceremonii, w której uczestniczyła grupa najbliższych przyjaciół kobiety, Erika ślubowała swojej wybrance „miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz że jej nie opuści aż do śmierci”. Po ceremonii 37-latka zmieniła nazwisko na… La Tour Eiffel”.

Ślub z własną fotografią

Jak donosi serwis niewiarygodne.pl, do niecodziennego ślubu doszło w Chinach w 2007 roku. Otóż pewien mężczyzna postanowił poślubić… fotografię, na której jest przebrany za kobietę. Jakby tego było mało, małżeństwo zostało zawarte w obecności ponad 100 gości!”

Ślub z delfinem

W dzisiejszych czasach coraz rzadziej zdarzają się trwałe, długodystansowe związki. Miłość milionerki Sharon Tendler i Cindy, jej delfina, trwała jednak już 15 lat. Kobieta stwierdziła więc, że nadszedł odpowiedni czas, aby przypieczętować to uczucie, oczywiście na ślubnym kobiercu. W 2006 roku poprosiła więc o rękę ukochanego pupila. Skromna ceremonia odbyła się na Rafie Delfina, położonej w południowym Izraelu, a Tendler, obywatelka brytyjska, stała się pierwszą osobą na świecie, która poślubiła delfina”4.

Wiem, komuś z was może się wydawać, że przesadziłem. Dla mnie dziwactwo jest dziwactwem. Mniejsze dziwactwo albo większe pozostanie dziwactwem. Tak jest ze związkami homoseksualnymi. Są to dziwactwa chorej natury, a tym bardziej gdy homoseksualni chcą się nazywać rodziną albo małżeństwem, albo jeszcze gorzej, gdy chcą adoptować dzieci. Takie podejście to paranoja. Zadziwia mnie fakt, że niektórzy politycy, mają co do tego wątpliwości. Nie mówię, nie respektować, bo „chorych” trzeba respektować i trzeba ich leczyć. Zgodnie z zasadą kochać grzeszników ale nie kochać grzechu. Gdyby w Polsce wybuchła choroba trądu, nie wieże, że jakiś polityk miałby wątpliwości, że trąd to nie choroba. Byłoby to absurdem. Rozumiem wątpliwości, gdy poruszamy problem homoseksualizmu, bo często te osoby nie przejawiają znaków choroby psychicznej rozumianej w sposób szeroki. Według mnie, ich tendencje są wystarczającym symptomem, że coś w nich jest nie tak. Gdy dorosły mężczyzna zachowuje się jak kobieta, wydaje się to wam normalne? Nie jest to choroba psychiczna. Nie jest to choroba fizyczna. Jaka to może być choroba? Jedno jest pewne – podważa naturę, tę stworzoną przez Boga. Kto nienawidzi natury stworzonej przez Boga? Diabeł! On nienawidzi tego wszystkiego, co pochodzi od Boga. Może to jest choroba duchowa? Ta „choroba” dotyka tych najbardziej wewnętrznych pokładów natury ludzkiej, jego osobowości.

W mojej książce pragnę ukazać absurd idei LGBT, ukazując zarazem to, co jest właściwe. Nie chce przedłużać i życzę miłej lektury.

1Małżeństwo – związek, najczęściej mężczyzny i kobiety, zatwierdzony prawnie i społecznie, regulowany zasadami, obyczajami, przekonaniami i postawami wyznaczającymi prawa i obowiązki małżonków oraz status ich ewentualnego potomstwa. https://pl.wikipedia.org/wiki/Ma%C5%82%C5%BCe%C5%84stwo

2LGBT (z ang. Lesbian, Gay, Bisexual, Transgender) – skrótowiec odnoszący się do lesbijek, gejów, osób biseksualnych oraz osób transgenderycznych jako do całości. Do grupy osób transgenderycznych wlicza się również osoby transseksualne. W ogólnej definicji terminem tym określa się ogół osób, które tworzą mniejszości o odmiennej od heteroseksualnej orientacji seksualnej oraz osób o tożsamości płciowej niezgodnej z płcią biologiczną (osoby transgenderyczne i transseksualne). https://pl.wikipedia.org/wiki/LGBT

Podobne artykuły


7
komentarze: 288 | wyświetlenia: 1900
61
komentarze: 19 | wyświetlenia: 24703
38
komentarze: 7 | wyświetlenia: 6412
38
komentarze: 4 | wyświetlenia: 6028
36
komentarze: 13 | wyświetlenia: 5847
33
komentarze: 69 | wyświetlenia: 10697
31
komentarze: 69 | wyświetlenia: 8731
30
komentarze: 34 | wyświetlenia: 11169
32
komentarze: 98 | wyświetlenia: 9913
29
komentarze: 40 | wyświetlenia: 2469
28
komentarze: 10 | wyświetlenia: 8108
27
komentarze: 42 | wyświetlenia: 2281
 
Autor
Artykuł
Dodatkowe informacje



A ślub z księdzem albo z zakonnicą to chyba też wynaturzenie. A księdza z zakonnicą to chyba woła o pomstę do nieba.

Ugh... Nie powiem, co to jest. Dość że odrzucę. Się znalazł ten, co wie najlepiej "co jest właściwe". Pytanie tylko dla kogo?

A co z błaznami natury w kościele katolickim przez dekady przenoszonych z parafii na parafię. Zabrakłoby cyrków na świecie by ich zatrudnić. Dla "błaznów" KK to najbezpieczniejsze miejsce na świecie. Wyspowiada się jeden drugiemu i jest OK. I żyją sobie w celi bracie.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska