Login lub e-mail Hasło   

Tezy do odrzucenia...

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://www.andrzejbudzinskivitasana.it/polski.html
Heteroseksualizm jest całkowicie przeciwny homoseksualizmowi i biseksualizmowi. Nie mogą mieć jako źródło tę samą naturę.
Wyświetlenia: 425 Zamieszczono 18/03/2018
Zgłoszony przez 1 użytkowników jako zawierający nieprawdzie informacje

Tezy propagowane przez homoseksualistów brzmią następująco:

- homoseksualizm1 jest wrodzony, stanowi jedną z trzech głównych orientacji seksualnych, obok heteroseksualizmu i biseksualizmu.

Moja odpowiedź!

Ja osobiście w tym stwierdzeniu „obok”(to znaczy na tym samym poziomie), znajduje ideę New Age, która chce wszystkie religie świata, a w tym wypadku wszystkie opcje związane z seksualnością włożyć do jednego worka i zamieszać, by zatrzeć między nimi wszystkie różnice. Heteroseksualizm, biseksualizm i homoseksualizm mają tę samą wartość i są naturalne. W tym miejscu pojawia mi się pytanie: z jakiej natury pochodzą? Heteroseksualizm jest całkowicie przeciwny homoseksualizmowi i biseksualizmowi. Nie mogą mieć jako źródło tę samą naturę. Jest to wręcz niemożliwe. Zgadzam się, że człowiek niezależnie od tego, czy jest hetero, homo albo bi seksualista, mają tę samą naturę – są ludźmi. Tego nie da się zaprzeczyć. By to lepiej zrozumieć pomocna nam jest wizja biblijna natury i człowieka. W sposób szczególny widoczne to jest w pierwszych trzech rozdziałach Księgi Rodzaju.

1. Wszystko to, co Bóg stwarza jest bardo dobre, to znaczy, że nie ma w tym zła. Bóg nie może stworzyć czegoś, co by było złe, bo Bóg jest nieskończoną dobrocią. Każde dzieło stworzenia jest odciskiem Boga.

31 A Bóg widział, że wszystko, co uczynił, było bardzo dobre”2.

2. Człowiek (mężczyzna i kobieta), zjednoczeni są obrazem i podobieństwem Boga, wyraża się to w prokreacji, w daniu życia.

26A wreszcie rzekł Bóg: «Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam. Niech panuje nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym, nad bydłem, nad ziemią i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi!»

27 Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz,

na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę.

28 Po czym Bóg im błogosławił, mówiąc do nich: «Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną; abyście panowali nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi”3.

3. człowiek jest obdarzony przez Boga wolną wolą, to znaczy, że może wybierać. Może przyjąć Boga lub Go odrzucić. Każdy

wybór człowieka pociąga za sobą konsekwencje. Te pozytywne i te negatywne, w zależności od tego, co wybierze.

15 Patrz! Kładę dziś przed tobą życie i szczęście, śmierć i nieszczęście. 16 Ja dziś nakazuję ci miłować Pana, Boga twego, i chodzić Jego drogami, pełniąc Jego polecenia, prawa i nakazy, abyś żył i mnożył się, a Pan, Bóg twój, będzie ci błogosławił w kraju, który idziesz posiąść. 17 Ale jeśli swe serce odwrócisz, nie usłuchasz, zbłądzisz i będziesz oddawał pokłon obcym bogom, służąc im - 18 oświadczam wam dzisiaj, że na pewno zginiecie, niedługo zabawicie na ziemi, którą idziecie posiąść, po przejściu Jordanu. 19 Biorę dziś przeciwko wam na świadków niebo i ziemię, kładąc przed wami życie i śmierć, błogosławieństwo i przekleństwo. Wybierajcie więc życie, abyście żyli wy i wasze potomstwo, 20 miłując Pana, Boga swego, słuchając Jego głosu, lgnąc do Niego; bo tu jest twoje życie i długie trwanie twego pobytu na ziemi, którą Pan poprzysiągł dać przodkom twoim: Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi”4.

4. Człowiek nie jest bytem absolutnym, lecz jest zależny od Boga, bo Bóg nie tylko mu dał życie, ale jego życie ciągle podtrzymuje w istnieniu. Człowiek żyje, bo Bóg chce by on żył. Bóg stworzył człowieka jako osobę, co oznacza, że między innymi posiada wolną wolę decydowania i jest odpowiedzialny za swoje decyzje. Bóg stwarzając człowieka na swój obraz i podobieństwo musiał go stworzyć jako wolnego do wyboru. Jest to ryzyko jakie podjął Bóg, bo wolność wyboru oznacza, że człowiek może Go odrzucić i przez to narazić siebie na nieszczęścia a nawet na potępienie wieczne. Podstawą wolności i szczęścia człowieka jest posłuszeństwo Bogu i Jego Przykazaniom. Wolna wola człowieka jest związana z „drzewem poznania5 dobra i zła”.

15 Pan Bóg wziął zatem człowieka i umieścił go w ogrodzie Eden, aby uprawiał go i doglądał. 16 A przy tym Pan Bóg dał człowiekowi taki rozkaz: Z wszelkiego drzewa tego ogrodu możesz spożywać według upodobania; 17 ale z drzewa poznania dobra i zła nie wolno ci jeść, bo gdy z niego spożyjesz, niechybnie umrzesz67.

Człowiek, mogąc wybierać, może wybrać to, co chce. Możliwości nie ma wiele, tylko dwie. Albo wybierze, Boga albo Go odrzuci. Właśnie w „drzewie poznania dobra i zła” jest ukryty los człowieka.

5. Wiemy, co się stało w raju. Człowiek przekroczył zakaz Boga poprzez pokusę węża i jego przebiegłość.

1 A wąż8 był bardziej przebiegły niż wszystkie zwierzęta lądowe, które Pan Bóg stworzył. On to rzekł do niewiasty: «Czy rzeczywiście Bóg powiedział: Nie jedzcie owoców ze wszystkich drzew tego ogrodu?» 2 Niewiasta odpowiedziała wężowi: «Owoce z drzew tego ogrodu jeść możemy, 3 tylko o owocach z drzewa, które jest w środku ogrodu, Bóg powiedział: Nie wolno wam jeść z niego, a nawet go dotykać, abyście nie pomarli». 4 Wtedy rzekł wąż do niewiasty: «Na pewno nie umrzecie! 5 Ale wie Bóg, że gdy spożyjecie owoc z tego drzewa, otworzą się wam oczy i tak jak Bóg będziecie znali dobro i zło». 6 Wtedy niewiasta spostrzegła, że drzewo to ma owoce dobre do jedzenia, że jest ono rozkoszą dla oczu i że owoce tego drzewa nadają się do zdobycia wiedzy. Zerwała zatem z niego owoc, skosztowała i dała swemu mężowi, który był z nią: a on zjadł. 7 A wtedy otworzyły się im obojgu oczy i poznali, że są nadzy; spletli więc gałązki figowe i zrobili sobie przepaski”9.

W konsekwencji musiał opuścić Eden, miejsce szczęścia na ziemi.

22 Po czym Pan Bóg rzekł: «Oto człowiek stał się taki jak My: zna dobro i zło; niechaj teraz nie wyciągnie przypadkiem ręki, aby zerwać owoc także z drzewa życia, zjeść go i żyć na wieki»10. 23 Dlatego Pan Bóg wydalił go z ogrodu Eden, aby uprawiał tę ziemię, z której został wzięty. 24 Wygnawszy zaś człowieka, Bóg postawił przed ogrodem Eden cherubów i połyskujące ostrze miecza, aby strzec drogi do drzewa życia1112.

6. Dwie natury. Możemy sobie wyobrazić i to potwierdza Biblia, że kondycje życia człowieka przed grzechem pierworodnym i po nim były różne, powiedziałbym bardzo różne, radykalnie różne. Nastąpiło rozdwojenie natury ludzkiej, tzw. schizofrenia natury. W tę naturę pierwotną człowieka, którą otrzymał od Boga wśliznęła się natura węża tzn. szatana, wroga Boga i wszystkiego co Boże. Szatan od tego momentu ma wielki wpływ na życie człowieka, na jego sposób myślenia i rozumienia. Człowiek po grzechu pierworodnym nadal jest obrazem i podobieństwem Boga, bo tego nie da się wymazać z jego natury, ale ma także inną możliwość, upodobnić się do szatana, do małpy Pana Boga. Homoseksualizm i wszystkie idee LGBT to efekt działania szatana w ludzkim życiu. To działanie, które fałszuje naturę pierwotną człowieka. Jest to zaprzeczenie Bożej woli.

Zgadzam się ze zwolennikami LGBT, że nazywają homoseksualizm i inne tego typu chore zboczenia, alternatywnymi opcjami naturalnymi seksualności ludzkiej, ale z jednym bardzo ważnym zaznaczeniem, że ta opcja pochodzi od szatana a nie od Boga jak to sugerują. W konsekwencji jesteście wrogami Boga i współpracownikami szatana. Mam nadzieję, że wyraziłem się jasno, co to są opcje LGBT. W tym momencie jest słuszne przytoczyć odpowiedź Jezusa jaką dał szatanowi w czasie kuszenia na pustyni:

Idź precz, szatanie! Jest bowiem napisane: Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz13. 11 Wtedy opuścił Go diabeł, a oto aniołowie przystąpili i usługiwali Mu”14.

Oto odpowiedź właściwa jaką powinniśmy dać zwolennikom LGBT. Odrzucić w sposób jasny i konkretny oszustwo szatana, który stwarza między ludźmi nienawiść i podziały poprzez sianie na ziemi swoich bezbożnych idei. Nie możemy zaakceptować jego idei, bo jest to prosta droga do zagłady.

Inna bardzo ważną kwestię, którą chciałbym dotknąć, to to, że zwolennicy LGBT propagują, że ich zwyrodnienia seksualne nie są chorobami, ale są wrodzone i nieprzydatne i nieskuteczne są wszystkie próby, by to leczyć. Tego nie da się wyleczyć, bo to jest owoc natury. Co więcej, propagują, że trzeba utwierdzać „zboczeńców” w ich chorobie. „Leczenie” ich polega na uspokojeniu ich sumienia, że są normalni, wszystko jest w porządku. Według mnie ich „leczenie” według tej metody, jest pogrążaniem ich w chorobie, pozbawiając ich zdrowia psychicznego i duchowego. Jeżeli uznamy, że oni są normalni i zdrowi, to w takim wypadku uznajmy także, że bycie gwałcicielem jest wrodzone, bycie alkoholikiem, zabójcą, złodziejem, narkomanem. Musimy to zaakceptować i tolerować, bo te osoby takimi się narodziły. To nie jest ich wina. Oni są niewinni! Dlaczego „wrodzony” przylepiamy tylko osób zwyrodnionych seksualnie? Według mnie natomiast, jest to zwykłe uwolnienie się od odpowiedzialności. Widzimy, że taka argumentacja jest absurdalna.

- homoseksualiści to 5-10 proc. wszystkich populacji, ponieważ homoseksualizm jest wrodzony, nie jest możliwe trwałe przejście z homoseksualizmu na heteroseksualizm, dlatego terapia w tym kierunku powinna być zabroniona.

Moja odpowiedź!

Nie rozumiem! Dlaczego zabraniać leczenia? A jeżeli ktoś chce z tego wyjść? Nie może? - bo zabronione. Jestem pewny, że nikt nie zmusza gejów i lesbijki poddawać się leczeniu, bo takie leczenie, wbrew wolnej woli, nie miałoby najmniejszego sensu. Nie można nikogo przymusić. Moim zdaniem z wynaturzeniami seksualnymi jest tak, jak z alkoholikami. Dopóki nie uznają, że mają problem, nie można im pomóc. Zasada jest prosta: o pomoc prosi ten, kto jest świadomy, że ma problem, Kto czuje się zdrowy nie szuka lekarza, bo dlaczego ma to czynić?

Na pewno wszyscy znamy bajkę Hansa Christiana Andersena „Nowe szaty cesarza”. Nie chce jej przytaczać całej, bo zajęłaby za dużo miejsca, więc ją streszczę: Opowiada ona o władcy, który uwielbiał zdobne szaty i jak mówi autor, całe dnie nic nie robił, tylko przymierzał coraz to nowe stroje. Pewnego razu przybyło do niego dwóch oszustów, podających się za krawców. Zaoferowali cesarzowi stworzenie najwspanialszych szat, jakie widział. Ten oczywiście zgodził się ochoczo. Oszuści wyjaśnili jednak, że niezwykłość tych szat polega nie tylko na ich pięknie, ale też na tym, że są niewidzialne dla każdego, kto jest głupi albo też nie jest godny sprawować swój urząd. Król bardzo się ucieszył z tej informacji, sądząc, iż dzięki nowym szatom od razu będzie mógł rozpoznawać, czy urzędnikami są właściwi ludzie! Przecież zły urzędnik nie zobaczy jego ubrania! Uszczęśliwiony cesarz nakazał rozgłosić tę informację wszystkim swoim poddanym. Tymczasem oszuści siedzieli w pracowni i udawali, że przygotowują szaty. Cesarz kilkukrotnie wysyłał swoich ministrów, by wywiedzieli się, jak idzie praca. Oszuści pokazywali im pusty stół i kazali podziwiać szaty (których oczywiście nie było). Wysłannicy króla nic nie widzieli, ale każdy bał się do tego przyznać, bo oznaczałoby to, iż nie nadaje się na swoje stanowisko albo jest głupi. Wszyscy więc zachwalali krój i kolory nieistniejącego materiału. Nowe szaty miał władca założyć na uroczystą procesję. Krawcy udawali, że go ubierają – tak naprawdę jednak wyruszył on na procesję nago. Ludzie zapewniali go, jak wspaniale jest ubrany, bo każdy bał się wyjść na głupca. Aż wreszcie małe dziecko zawróciło uwagę, iż „cesarz jest nagi”. Wtedy zaczęli to przyznawać także inni ludzie. Interpretacja. Baśń Hansa Christiana Andersena opowiada nam, jak łatwo dajemy sobie wmówić pewne rzeczy, byleby tylko nie wyjść na głupców. Nie chcemy wyglądać na osoby zacofane i dlatego często popieramy rzeczy, które są fałszywe. W imię by nie być uznawani za głupców stajemy się głupcami, popierając homoseksualizm. W imię, by nie być odrzuceni przez środowisko ludzkie odrzucamy Boga. Bardziej nam zależy na opinii ludzkiej niż na opini Boga. Brakuje nam bojażni Bożej. Może tę historię można odnieść także do LGBT?

Osoba podlegająca homoseksualnym skłonnościom, jeśli podejmuje zachowania homoseksualne, to nie dlatego, że nie może im nie ulec, ale dlatego, że je akceptuje. Ale ma wybór, temu wyborowi nie może zaprzeczyć, ani się od niego odwrócić. Być może dlatego wielu eksgejów już po przyjęciu homoseksualnej tożsamości mówiło o trawiącej ich przez całe lata egzystencjalnej pustce i życiu w aksjologicznym chaosie”15.

- Homoseksualiści wszędzie są represjonowani, są ofiarami heteroseksualnych większości.

Moja odpowiedź!

Oczywiście, zgadzam się, wielkim błędem i nieludzkim zachowaniem by było prześladowanie i dyskryminowanie homoseksualistów. Nie byłoby to zachowanie Boże. Bóg kocha grzesznika, lecz odrzuca jego złe postępowanie. Także my, mamy kochać człowieka, ale to nie oznacza, że mamy popierać jego zwyrodniałe idee i jego błędne zachowanie. Milcząc wobec błędu oznaczałoby, że go popieramy i w ten sposób stalibyśmy się winni jak ci, co go popełniają.

Jeżeli myślicie, że zwolennicy LGBT nie obrażają naszych uczuć religijnych to się myślicie. Tak naprawdę myślę, że to oni nas prześladują. Oto kilka zdjęć, które znalazłem w internecie na stronie16. Bluźniercza orgia przeciw Jezusowi zorganizowana przez arcygejów w Boloni.

- dzieci wychowywane przez homoseksualne pary niczym nie różnią się od dzieci wzrastających w rodzinach heteroseksualnych (źródło: kwartalnik „Fronda” nr 67/2013)

Moja odpowiedź!

Dlaczego NIE adopcji dzieci przez homoseksualistów? Nie chcę wchodzić w zbyt dogłębną dyskusję z nimi, ponieważ wydaje mi się to niedorzeczne. Odpowiedź jest jasna. Proszę zadać sobie pytanie i na nie odpowiedzieć: W jakich związkach poczynają się dzieci? Homoseksualnych czy Heteroseksualnych? Mam nadzieję, że odpowiedź nie jest trudna. Dzieci się poczynają tylko ze związków między mężczyzną i kobietą nie z relacji dwóch homoseksualistów. Myśląc logicznie także do właściwego wychowania dzieci potrzebni są te dwa „elementy”, powiedziałbym, że są konieczne. Motywacja tego jest prosta – mają różne charakterystyki fizyczne, psychiczne, emotywne i duchowe, które gwarantują zrównoważone wychowanie dzieci.

Tak dla ciekawości. Cała filozofia orientalna oparta jest na dwóch energiach yin i yang17, które są jak dwa przeciwne bieguny, męski i żeński, które się wzajemnie uzupełniają. Żeby człowiek i cały wszechświat mógł funkcjonować dobrze potrzebna jest równowaga między tymi dwiema siłami. Równowaga tych dwóch sił gwarantuje człowiekowi zdrowie fizyczne, psychiczne i duchowe.

YANG - MĘSKA

YIN - KOBIECA

- Siła męska związana z niebem

- intelekt przejrzysty i racjonalny

- pokój kontemplacyjny mędrca

- Element kobiecy, macierzyński związany z ziemią,

- umysł intuicyjny i złożony

- silna twórcza działalność króla

Gdzie tkwi problem? Na pewno słyszeliście o idei, dzisiaj bardzo rozpowszechnionej – subiektywizm, jest to stanowisko filozoficzne głoszące, że wszelkie poznanie zależy od właściwości umysłu ludzkiego i jego sposobu odczuwania. Założenie przyjmujące doznanie podmiotowe (subiektywne), a nie obiektywną rzeczywistość. Stronniczość, kierowanie się osobistymi względami, upodobaniami, obawami, uprzedzeniami i pragnieniami w ocenie faktów i jako miernik dobra i zła. Subiektywizm to również tendencja do sprowadzania wszelkiego sądu do indywidualnej oceny. Utrzymuje, że piękno i brzydota, prawda i fałsz, dobro i zło zależą od punktu widzenia; jest to również to, co się nazywa relatywizmem: w tym znaczeniu grecki filozof Protagoras mówił, że „człowiek jest miarą wszechrzeczy”18.

Relatywizm - pogląd filozoficzny, wedle którego prawdziwość wypowiedzi można oceniać wyłącznie w kontekście systemu, w którym są one wypowiadane. Tym samym relatywizm stwierdza, że nie istnieją zdania niosące absolutną treść, których ocena byłaby identyczna i niezależna od jej kontekstu. Prawdziwość dowolnego sądu zależy od przyjętych założeń, poglądów czy podstaw kulturowych19.

W bardzo prosty sposób te dwie idee można wytłumaczyć „człowiek jest miarą wszechrzeczy” i prawdy, i prawda ta zależy od każdego człowieka. Jest to jego osobiste odczucie według tego, co przynosi mu korzyść. To, co jest dobre nla niego jest prawdą. Każdy ma własną prawdę. Nie ma prawdy absolutnej. Widzimy, że w takiej sytuacji nie ma dialogu. Właściwie dialog jest niemożliwy. Taki sposób widzenia rzeczy zmienia też sposób widzenia choroby psychicznej, z patogenetycznego (podkreślający czynniki szkodliwe dla zdrowia) na rzecz salutogenetycznego (podkreślający czynniki sprzyjające zdrowiu). W tym przejściu zdrowie w znacznym stopniu jest definiowane w kategoriach dobrostanu (well-beeing), który jest rozumiany jako subiektywnie postrzegane przez osobę poczucie szczęścia, pomyślności, zadowolenie ze stanu życia20, nawet jeżeli to coś jest niezgodne z prawem naturalnym, albo z Prawem Boga. W tej perspektywie możemy lepiej zrozumieć skąd pochodzą roszczenie homoseksualistów.

Tymczasem środowiska naukowe w sprawie genezy homoseksualizmu są mocno podzielone. Podstawowe dwa kierunki proponowanych rozwiązań to model uwarunkowań biologicznych (genetyczno-hormonalnych) oraz model psychologiczno-środowiskowy.

Warto zadać pytanie: Skąd biorą się tendencje homoseksualne i lesbijskie? Oto najbardziej rozpowszechnione teorie:

1. Zaburzenia hormonalne w czasie ciąży jest jedną z przyczyn tych tendencji. Mowa jest wtedy o tendencji wrodzonej. Zaburzenia hormonalne w czasie ciąży mogą spowodować ukształtowanie się nieprawidłowo ośrodka płci w mózgu. Urodzi się wówczas chłopiec, który w mózgu będzie miał zakodowaną płeć żeńską, albo dziewczynka z zakodowaną płcią męską, którzy w przyszłości mogą mieć problemy z identyfikacją płciową. Na to nakładają się jednak czynniki środowiskowe. Dlatego, nawet jeśli płód rozwija się w niekorzystnych warunkach hormonalnych, nie oznacza to, że pojawią się alternatywne tendencje seksualne.

2. Uwiedzenie przez dorosłego homoseksualistę lub lesbijkę

chłopca lub dziewczynki poniżej 15-go roku życia, w okresie, kiedy kształtuje się rola płciowa. W wielu przypadkach, osoby o alternatywnych opcjach seksualnych, nie odpowiadają za to kim są, nie chcieli też tacy być.

3. Nieprawidłowe relacje rodzinne i środowiskowe, które mogą mieć wpływ na odmienną orientację seksualną, np. wychowując chłopca jak dziewczynkę lub odwrotnie. Także syndrom nadopiekuńczej matki, w którym zaborcza matka wręcz odstręczała i była przyczyną fobii chłopców w stosunku do kobiet, z kolei niedocenianie przez ojca wpędzało w kompleks niższości. To samo dotyczy dziewczynek.

4. Molestowanie seksualne lub gwałt w dzieciństwie lub wczesnej młodości mogą mieć wpływ na tendencję homoseksualne. Pojawia się ono jako reakcja na przeżycia traumatyczne, szczególnie gdy dotyczą one osób najbliższych i budzących zaufanie.

5. Przebywanie chłopców i młodych mężczyzn w hermetycznym męskim środowisku. Dotyczy to także i dziewczynek rosnących w środowisku kobiecym.

6. Nieudane doświadczenia z kobietami a w wypadku kobiet z mężczyznami. Może to być formą poszukiwaniem akceptacji i miłości u osób tej samej płci, które bardziej nas „rozumieją”21.

Uwaga!

W przypadku tendencji nabytych są większe szansę na wyleczenie za pomocą specjalnej terapii niż w przypadkach o podłożu biologicznym.

Osobiście, do tych dwóch czynników powodujących powstanie alternatywnych tendencji seksualnych, biologicznego (genetyczno - hormonalnego) oraz modelu psychologiczno - środowiskowego. dodałbym czynnik duchowy, związany z grzechem i ze złem, który przejawia się w działaniu przeciwko woli Boga.

1Chcę przypomnieć, że pisząc homoseksualizm, mam na myśli wszystkie zwyrodniałe opcje LGBT.

2Rdz 1,31

3Rdz 1,26-28

4Pwt 30,15-20

5Poznanie w Biblii nie ogranicza się tylko do poznania intelektualnego, lecz także do poznania konkretnego poprzez doświadczenie go życiu, na własnej skórze.

6 Z tego nie wynika, jakoby owoce drzewa wiedzy były trujące, lecz że po przekroczeniu zakazu człowiek nie będzie mógł nadal jeść owoców drzewa życia - za niezachowanie tego nakazu utraci dar nieśmiertelności.

7Rdz 2,15-17

8Wąż - kusiciel jest wrogiem Boga, uosobieniem zła, jest też istotą rozumną, skoro umie mówić. Późniejsze księgi Pisma świętego nazwą go szatanem, diabłem, złym duchem. Por. Hi 1,6; Mdr 2,24; J 8,44; Ap 12,9; Ap 20,2. Jego pokusa obiecuje pierwszym rodzicom równość z Bogiem przez uzurpowanie sobie samostanowienia o dobru i złu moralnym. Tymczasem rzeczywistym następstwem pierwszego upadku jest degradacja obrazowo opisana w Rdz 3,7.10.16-19.

9Rdz 3,1-7

10Komentarz. Gorzka ironia: ludzie chcieli dorównać Bogu, sięgając po samostanowienie o dobru i złu moralnym, a srodze się zawiedli.

11Komentarz. Dwa symbole mezopotamskie oznaczają bezwzględną niemożność powrotu o własnych siłach do stanu oznaczonego obrazem "raju".

12Rdz 3,22-24

13Pwt 6,13-17; „13 Będziesz się bał Pana, Boga swego, będziesz Mu służył i na Jego imię będziesz przysięgał. 14 Nie będziecie oddawali czci bogom obcym, spomiędzy bogów okolicznych narodów, 15 bo Pan, Bóg twój, który jest u ciebie, jest Bogiem zazdrosnym, by się nie rozpalił na ciebie gniew Pana, Boga twego, i nie zmiótł cię z powierzchni ziemi. 16 Nie będziecie wystawiali na próbę Pana, Boga waszego, jak wystawialiście Go na próbę w Massa. 17 Będziecie pilnie strzec polecenia Pana, Boga waszego, Jego świadectwa i praw, które wam zlecił”.

14Mt 4,10-11

15Andrzej Margasiński, Wobec homoseksualizmu:między religią, nauką a ideologiąKwartalnik „Fronda” nr 67/2013

20Por. Andrzej Margasiński, Wobec homoseksualizmu:między religią, nauką a ideologiąKwartalnik „Fronda” nr 67/2013

21Por. Super nowości 24. Skąd biorą się homoseksualiści? Jest sześć prawdopodobnych przyczyn. Agnieszka Wójtuń. http://supernowosci24.pl/skad-biora-sie-homoseksualisci-jest-szesc-prawdopodobnych-przyczyn/

Podobne artykuły


25
komentarze: 55 | wyświetlenia: 7625
72
komentarze: 75 | wyświetlenia: 27524
77
komentarze: 112 | wyświetlenia: 37920
56
komentarze: 83 | wyświetlenia: 11561
26
komentarze: 39 | wyświetlenia: 10881
43
komentarze: 12 | wyświetlenia: 6476
41
komentarze: 32 | wyświetlenia: 7239
18
komentarze: 27 | wyświetlenia: 8810
34
komentarze: 12 | wyświetlenia: 3592
33
komentarze: 83 | wyświetlenia: 2911
32
komentarze: 11 | wyświetlenia: 3376
29
komentarze: 37 | wyświetlenia: 4271
28
komentarze: 11 | wyświetlenia: 2683
 
Autor
Artykuł
Dodatkowe informacje

Powiązane tematy





  Hamilton,  19/03/2018

panie "ksiunc", gdybyś pan miał choć po jednym gramie autorefleksji, pokory, honoru i szacunku dla samego siebie mógłbyś jeszcze być kimś. Od 2009 roku nie było tu aż tak zadufanego w sobie osobnika i tak miernego w swoim przekazie. Swoje horyzonty umysłowe zmieścisz w szparze między pośladkami myszy i jeszcze miejsce pozostanie na dwa kadzidła.

  Hamilton,  19/03/2018

„31 A Bóg widział, że wszystko, co uczynił, było bardzo dobre”. Podobno Andrzeju jak ciebie ujrzał i twoje dyrdymały zmienił zdanie i prosił by ci to przekazać:
https://www.youtube.com/watch?(...)w0QuHDE

Hahahaha skutkuje... zlosc pieknosci szkodzi hahahahahaha

  Hamilton,  19/03/2018

@Andrzej Budzinski: działa, działa - patrz jakie tłumy porwałeś. Módl się by cię nie pogonił.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska