Login lub e-mail Hasło   

Poemat w stylu hrabiego Aleksandra F. (toutes proportions gardees)

Razu jednego, kiedy w malignie zasnąłem, wpadł mi palec w kałamarz ... i pisać zacząłem - "Trzy po trzy" Aleksander Fredro
Wyświetlenia: 1.453 Zamieszczono 28/04/2018

Część pierwsza poematu

Życie bywa pułapką, rządzą nim przypadki

a wiadomo - zasadzka przypadek nierzadki.

Jednak logikę treści świadomie pominę

by czytelnik mógł zgłębić przypadku przyczynę.

Uznając więc chirurga zawodowe racje,

zmuszony byłem zrobić sobie operację.

Wiem, że fanom poezji nieco zwiędnie mina

bo powodem decyzji była ... przepuklina.

By opis zmienić w liryk a sens zmienić w słowa

nadmienię: lewostronna dolno-pachwinowa.

Nie będę się rozwodził dążąc do pointy,

pan chirurg zdiagnozował: odwłok jest pęknięty

więc zwłoka niecierpiąca, operacja prędka,

jak w kolarstwie rajdowym, kiedy trzaśnie dętka,

trzeba gumę wymienić przystając u strugi,

skleić, załatać siatką ...

Zajdzie wariant drugi !

Niech pan działa doktorze i czynność powiela !”

(poddałem się bezwzględnej tyranii skalpela...)

Część druga poematu

Pokrojony osobnik przeżywa udręki

Jęknąłem „tnij doktorze, mistrzu pewnej ręki..”

Po dwóch godzinach „stołu” i zręcznym zaszyciu

byłem pocerowany i nadal przy życiu.

Podtrzymany kroplówką na szpitalnej niwie

marząc o wypróżnieniu - choćby lewatywie.

Że się pan chirurg sprawił, to mu przyznać muszę,

by skrócić pociętego odwłoka katusze,

bowiem problem tkwił w głębi (po zabiegu bywa)

pomaga tylko czopek albo lewatywa

(pominę w tym utworze chęć stawiania kropek

- stwierdziłem, może lepszy byłby jednak czopek).

Szybko doktor wyznaczył dwie młódki z AMedu,

co ucząc się zawodu dreptały w szeregu.

Proszę się nam obnażyć i skręcić na boku

aby wlew był widoczny oraz dostęp w kroku

i niech nam pacjent nogi do góry podkurczy

bo jelito się pętli i głośno w nim burczy”

Pomyślałem, że sprawa rys ma historyczny:

miał już sam bóg Ozyrys przypadek kliniczny,

gdy żłopiąc małmazyje zatruł się nad rankiem

błagał ptaka Ibisa o wlewy z rumiankiem,

tudzież doraźną pomoc od boskiej młodzieży -

uważając, że z gruntu mu się to należy.

Jednak by receptura do końca nie zbrzydła

dopuszczał szczyptę dziegciu i kaczego mydła.

Historia się w powtórce zdarzyła nad ranem

a młódki wyszeptały – „My jesteśmy z panem,

zaraz się pan poczuje lekki jak wróbelek

lecz po wlewce należy wcelować w kibelek”

Jako że fakt miał miejsce, nic pisać nie wzbrania,

uznałem ten przypadek godnym opisania...

@Janusz D.

Podobne artykuły


15
komentarze: 7 | wyświetlenia: 395
14
komentarze: 4 | wyświetlenia: 1579
13
komentarze: 4 | wyświetlenia: 1716
13
komentarze: 8 | wyświetlenia: 419
13
komentarze: 6 | wyświetlenia: 523
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 449
12
komentarze: 10 | wyświetlenia: 420
12
komentarze: 36 | wyświetlenia: 1301
12
komentarze: 5 | wyświetlenia: 377
12
komentarze: 13 | wyświetlenia: 1665
12
komentarze: 8 | wyświetlenia: 1281
11
komentarze: 3 | wyświetlenia: 1048
11
komentarze: 2 | wyświetlenia: 871
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  Hamilton,  28/04/2018

Dwóch doktorów ciągle nie wiedziało
Dlaczego boli i wyjść nie chciało
W gardło latarką zaświecił bazyliszek
Drugi w tyłek i wpisali mi skręt kiszek.
A poemat godny mistrza. Gratuluję.

poemat godny mistrza a mistrz godny tematu

@NikodemDyzma: rozchodzi się o szambiarke?

@trabant: rozchodzi sie o to że ten wierszyk jest w porzo inaczej niż poprzedni, mentny i wymenczony. zreczny zabawny opis realnej sytuacji widać że taka tematyka Autorowi dużo lepiej pasi.

  manol,  29/04/2018

We know how to backup WordPress websites or any type of online website for you and the bot does simple website restores for you too. Every account uses secure online storage from the Amazon AWS cloud, to make sure your files are kept safe and protected.https://www.websitebackupbot.com/

  golesz,  01/05/2018

Tak na szybko komentuję Jasiu Twój śliczny, życiowy poemacik.
Gdyż z kiszkami żartów nie ma!
----------------------------------
A gdy kiszki się buntują chcąc na zewnątrz, na powietrze,
zawsze znajdzie się ta śmielsza, która drogę innym przetrze.
I przeciera coraz raźniej, coraz silniej prze na brzucho,
aż wypiętrza się ku światłu, cisnąc skórę słabą, kruc ...  wyświetl więcej

  seta1212,  06/05/2018

Drogi Lechu zaszokowałeś mnie swoim niewątpliwym talentem poetyckim.ujmując rzecz treścią i formą Co do tej ostatniej to już napisany w XVII wieku także ujęty w metrum jakże trudnego szesnastozgłoskowca (grywany do dzisia dramat) "Cyd " Corneilla znalazł w Tobie godnego naśladowcę choć dotyczył nie tyle przepukliny co miłości wyrafinowanej.
Dla mnie bomba-))

  awers,  25/05/2018

O żesz... dopiero teraz przeczytałem i, co gorsza obśmiałem się nieprzystojnie. Zdrowiejesz?



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska