Login lub e-mail Hasło   

Zgoda na cierpienie jest podróżą w śmierć

Wiele osób żyje, nosząc we własnej głowie dręczyciela, który nieustannie je atakuje, poddaje rozmaitym karom i wysysa energię życiową.
Wyświetlenia: 492 Zamieszczono 15/05/2018

 

Co by to było, gdyby któryś z promieni słonecznych zapomniał o swojej nierozerwalnej więzi ze słońcem i wmówił sobie, że musi walczyć o przetrwanie, stwarzając dla siebie niezależną od słońca tożsamość i kurczowo jej się czepiając?

Zgoda na cierpienie jest podróżą w śmierć. Spotykając się z głębokim bólem, pozwalając mu zaistnieć, uważnie weń wnikając — świadomie wkraczasz w śmierć. A kiedy już taką właśnie śmiercią umrzesz, stwierdzasz, że śmierci nie ma - nie ma więc czego się bać. Tylko ego umiera.

 Wiele osób twierdzi, że odnalazło Boga poprzez głębokie cierpienie. Używane w tradycji chrześcijańskiej określenie „droga krzyżowa" ma chyba ten właśnie sens. 

Nie nazywam tego doświadczenia „odnalezieniem Boga", jak bowiem można odnaleźć coś, czego nigdy się nie utraciło - samo Życie, którym jesteś? Słowo „Bóg" ma zbyt wąski sens - nie tylko z powodu tysięcy lat wypaczeń i nadużyć, jakim je poddawano, lecz i dlatego, że zdaje się kryć za nim jakiś odrębny byt, który nie jest tobą.

Tymczasem Bóg jest samym Istnieniem. Nie ma tu żadnej relacji podmiotowo-przedmiotowej, żadnej dwoistości, żadnego rozziewu między tobą a Bogiem. Świadomość, że Bóg istnieje, to najbardziej naturalne zjawisko pod słońcem. 

Zdumiewające i niezrozumiałe wydaje się nie tyle to, że człowiek zdolny jest uświadomić sobie istnienie Boga, ile właśnie fakt, że go sobie n i e uświadamia.

Cierpienia nie zsyła zaś ludziom Bóg, lecz sami zadają je sobie, a także bliźnim; jest ono także dziełem pewnych mechanizmów obronnych, którymi ziemia jako żywy, inteligentny organizm posłuży się, aby uchronić się przed nawałą ludzkiego szaleństwa.

Na świecie przybywa jednak ludzi, którzy osiągnęli już taki poziom świadomości, że nie muszą dalej cierpieć. Bardzo możliwe, że należysz do ich grona. Oświecenie wycierpiane - osiągnięte na drodze krzyżowej - dokonuje się w ten sposób, że do królestwa niebieskiego zostajesz wtrącony siłą, chociaż gryziesz i kopiesz. W końcu się poddajesz, ponieważ ból staje się nieznośny, ale zanim to nastąpi, może cię boleć bardzo, bardzo długo. 

Gdy natomiast świadomie wybierasz oświecenie, wyzbywasz się przywiązania, które dotychczas wiązało cię z przeszłością i przyszłością, a twoje życie ogniskuje się odtąd w teraźniejszości. 

Znaczy to, że przytakujesz temu, co jest. Ból przestaje ci być potrzebny.

PS

A co powiesz o ludziach, którzy najwidoczniej lubią cierpieć? O kobiecie, której facet fizycznie nią poniewiera, a jej poprzedni związek był pod tym względem podobny. Dlaczego ona wybiera takich mężczyzn i czemu nie chce wycofać się z obecnego układu? Dlaczego tak wiele osób wybiera ból?

 

Podobne artykuły


15
komentarze: 35 | wyświetlenia: 1353
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1146
13
komentarze: 10 | wyświetlenia: 961
12
komentarze: 9 | wyświetlenia: 402
11
komentarze: 4 | wyświetlenia: 242
10
komentarze: 20 | wyświetlenia: 394
10
komentarze: 4 | wyświetlenia: 768
10
komentarze: 4 | wyświetlenia: 752
10
komentarze: 13 | wyświetlenia: 245
10
komentarze: 4 | wyświetlenia: 1220
10
komentarze: 41 | wyświetlenia: 942
10
komentarze: 6 | wyświetlenia: 872
10
komentarze: 1 | wyświetlenia: 225
10
komentarze: 3 | wyświetlenia: 856
10
komentarze: 1 | wyświetlenia: 797
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  podobny,  15/05/2018

"Zgoda na cierpienie jest podróżą w śmierć" - a czy "głębokie zrozumienie", radość ... nie kończy się tą samą prozaiczną śmiercią - tą sama, która dotyczy również ludzi cierpiących. Różnica jest tylko w długości życia i to także nie oznacza - bo nie ma takiej gwarancji - że radując się będziemy żyć dłużej. Radując się życiem oznacza tylko wygodniejsze życie - czego zwolennikom wygody w życiu - serdecznie życzę!

@podobny: Cierp ciało-BOS samo tego chciano



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska