Login lub e-mail Hasło   

Wewnętrzny świat

Czymże jest miłość, jeśli nie zaprzeczeniem rozumu?
Wyświetlenia: 364 Zamieszczono 20/05/2018

 

 

Nic nie jest naprawdę nasze. Absolutnie nic... jeszcze mniej nasze ciało. Wiele osób może się upominać o jego własność: matka, ojciec, współmałżonek w oparciu o sakrament małżeństwa, państwo, wobec którego nasze ciało ma obowiązki obywatelskie, sama ziemia, ogień, który utrzymuje was we właściwej temperaturze, woda i warzywa, które jemy Wszyscy oni mogą powiedzieć: "To ciało jest moje"...My sami nic nie posiadamy.

Nie jest też nasze to, co wiemy. Dostaliśmy to z książek albo od nauczyciela. A jednak wciąż słyszymy, mówimy, piszemy w artykułach i komentarzach: "To są moje myśli moje ciało, mój umysł". Wydają się one tak bardzo nasze, że się z nimi identyfikujemy. Mówimy: ,ja" i myślimy o naszym ciele i umyśle. Ale kto to jest ten w nas, kto identyfikuje ciało i umysł?

Trzeba osobiście doświadczyć, żeby zrozumieć kim jesteśmy w swojej prawdziwej istocie. W przeciwnym razie zostaje się tylko przy słowach, które same w sobie nie mają żadnej wartości, nie czynią ani dobrze, ani źle.

Spotkałem Starca:

- To nie jest jedyny świat - powiedział, wskazując szerokim gestem ręki cały horyzont.
- To nie jest jedyny czas - i wycelował palcem w zegarek.
- To nie jest jedyne życie - i pokazał na siebie, na mnie, na psa i na wszystko, co nas otaczało.
Umilkł na chwilę, jakby chciał mi dać czas na refleksję.
- A to nie jest jedyna świadomość. - Dotknął  piersi i zakończył: - To, co jest na zewnątrz, jest także w środku; a tego, czego nie ma w środku, nie ma nigdzie.
Potem, jakby dla rozładowania atmosfery, wybuchnął gromkim śmiechem i  dodał:

 Dlatego podróżowanie niczemu nie służy. Jeśli ktoś nie ma nic w środku, nie znajdzie też nic na zewnątrz.

Daremnie szukać po świecie czegoś, czego nie można odnaleźć w sobie. Uderzyło to mnie. Miał rację.

 

Droga do przebycia jest oczywista: musimy żyć w sposób bardziej naturalny, mniej pragnąć, więcej kochać. Zamiast szukać lekarstw na choroby, spróbujmy żyć tak, żeby nie powstawały. A przede wszystkim: dosyć wojen, dosyć broni! Koniec z wrogami. Chwilowo to my jesteśmy wrogami samych siebie.

Rozwiązanie problemów nie może pochodzić z rozumu, ponieważ to właśnie on stanowi źródło wielu z nich. Rozum stoi za skutecznością, a ta dehumanizuje stopniowo nasze życie i niszczy ziemię, od której zależymy. Rozum stoi za przemocą, za pomocą której, jak nam się zdaje, położymy kres przemocy. Rozum stoi za bronią, którą produkujemy i sprzedajemy w coraz większej ilości, a potem się zastanawiamy, jak to się dzieje, że jest tyle wojen i tyle zabitych dzieci. Rozum stoi za cynicznym okrucieństwem ekonomii, która każe wierzyć biedakom, że pewnego dnia staną się bogaci.

Czymże jest miłość, jeśli nie zaprzeczeniem rozumu? A zatem dlaczego nie spróbować nie-rozumować, jak w przypadku miłości? Dlaczego nie odrzucić automatyzmu racjonalnego umysłu, który stoi u podstaw całego naszego sposobu widzenia świata?

 


Widoki Przyrody?

To Boski Artysta je namalował. I codziennie maluje inaczej.  Prawda to?

Czy jesteśmy tu na Ziemi w poszukiwaniu prawdy?   

Prawda jest jak piękno. Nie ma granic. Nie może być uwięziona w słowach czy w formach. Jest bezkresna...

 

Podobne artykuły


15
komentarze: 35 | wyświetlenia: 1379
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1170
13
komentarze: 10 | wyświetlenia: 983
12
komentarze: 9 | wyświetlenia: 481
11
komentarze: 2 | wyświetlenia: 512
11
komentarze: 4 | wyświetlenia: 296
10
komentarze: 13 | wyświetlenia: 271
10
komentarze: 4 | wyświetlenia: 765
10
komentarze: 4 | wyświetlenia: 781
10
komentarze: 20 | wyświetlenia: 404
10
komentarze: 24 | wyświetlenia: 227
10
komentarze: 41 | wyświetlenia: 955
10
komentarze: 1 | wyświetlenia: 265
10
komentarze: 4 | wyświetlenia: 1917
10
komentarze: 6 | wyświetlenia: 881
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  Henear,  20/05/2018

Ja jestem przeciwko takiej filozofii, artykułom tego typu. To naiwny idealizm, który zastosowany w realnym życiu sprawia że ludzie mają jeszcze więcej problemów. Nie idzie się na wojnę z wiązanką kwiatów w ręce bo zostanie się szybko zabitym.

  MarcinSz,  20/05/2018

@Henear: Zostańmy przy swoim. Można iść na wojnę też bez karabinu jako sanitariusz. Na faktach oparty film "Przełęcz ocalonych" pokazuje taki przypadek. Desmond Doss został odznaczony najwyższym odznaczeniem amerykańskim Medalem Honoru. ( uratował życie 75 żołnierzom w sytuacji... beznadziejnej). warto obejrzeć ten film.
Nie był człowiekiem naiwnym ani ja też nie jestem. Pozdrawiam Serdecznie

@Henear: "Filozofia" , czyli konkretnie co, recepta na udane życie ?

  greenway,  20/05/2018

"Stulecie - krótkie słowo - znikome..."

Bułat Okudżawa

Stulecie ? krótkie.
Słowo ? znikome.
Co dla człowieka może być domem?
Jak ma i kiedy, i w jakiej głuszy
Rozkwitnąć różą krzew jego duszy?

Jakiż potrzebny zmysł człowiekowi,
By mógł na Ziemi się zadomowić,
Przemilczeć swoje, swoje powiedzieć
I przeistoczyć złość w miłosier

...  wyświetl więcej

  MarcinSz,  20/05/2018

https://www.youtube.com/watch?(...)o4VOsk0

Wybaczcie piechocie,
że tak nierozumna, że braknie jej tchu.
My zawsze w pochodzie,
gdy wiosna nad ziemią szaleje od bzu.
Jak długo tak można?
Bezdroża, mokradła i błoto, i piach,
i wierzba przydrożna
jak siostra pobladła zostaje we łzach.

...  wyświetl więcej

  awers,  24/05/2018

Gdy się popełnia błedy w miłości... ucieczką bywa tylko rozum.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska