Login lub e-mail Hasło   

Owoce z drzewa życia

Kim jesteś człowieku– chociaż masz moc, aby karać i nagradzać igrając z ludzkim przeznaczeniem?
Wyświetlenia: 432 Zamieszczono 31/05/2018

Fotki z internetu 

Banał i banan

Pewnego dnia przybiegł jakiś człowiek i błagał Mędrca, żeby poszedł z nim do domu krewnego, który czuł się bardzo źle i tylko ów Mędrzec mógł coś na to poradzić.
- Nie. Nie pójdę - odparł Mędrzec - ale kiedy wrócisz, daj mu tego banana i zobaczysz, że wszystko będzie dobrze.

Mężczyzna pobiegł do domu, dał choremu do zjedzenia banana, a kiedy tylko ten przełknął ostatni kęs, spokojnie umarł. Wszystko było „dobrze" - jak powiedział Mędrzec. Krewny umarł w spokoju. A jednak my upieramy się przy myśleniu, iż „dobrze" powinno znaczyć: wyzdrowiał i żył jeszcze długie lata. Ale dlaczego?

To właśnie z tego nieustannego rozróżniania między tym, co nam się podoba, a tym, co nam się nie podoba, rodzi się nasze nieszczęście. Tylko akceptując, że wszystko to Jedno, niczego nie odrzucając, zdołamy być może uspokoić nasz umysł i złagodzić udrękę.

On „opuścił swoje ciało" . Jakież to piękne hinduskie określenie, aby odrzeć śmierć ze smutku! My też tego próbujemy, mówiąc „przeniósł się na tamten świat", „przeszedł do lepszego życia", jednak w gruncie rzeczy wciąż z tego powodu rozpaczamy.

Niekiedy kupuje bilet PKP do miejscowości w której nigdy nie byłem lub wsiadam do samochodu i ruszam w drogę „tam gdzie oczy poniosą”. Zdaje się na instynkt i być może podszept tych Niewidzialnych Istot, które zawsze są przy nas. Trafiam wtedy do miejsc, które wydają mi się bardzo znajome, chociaż w nich nigdy za tego życia nie byłem.

Chodząc po lasach, łąkach, górach, nurkując w głębinach wód odczuwam obecność świadomych istot  – ich delikatny dotyk, słyszę ich cichutki szczebiot. Gdyby nie te niewidoczne istoty, źle by mi się żyło. Ale pomiędzy nami a Stwórcą, oprócz tych duszków przyrody, przecież istnieje wiele Istot – o wyższym poziomie świadomości i egzystujących w wymiarach, które są niedostępne dla naszych ograniczonych zmysłów. Nie jesteśmy sami. I pewnie po przejściu "na Drugi Brzeg" też nie grozi nam samotność. 

 Podczas życia zdarzają się spotkania, które pozwalają mi dojrzeć „światełko w tunelu” i pewność, ze podążamy w miarę dobrą drogą. Gdzie ta droga prowadzi? Osobiście nie mam zielonego pojęcia. Ale w każdym momencie życia jestem gotowy by: ”Wsiąść do pociągu byle jakiego i nie dbać o bagaż ani o bilet...”

Anioł i Śmierć są moimi nauczycielami i ani na chwilę nie opuszczają moich ramion. Zastanawiam się, na poważnie, czy nie są to tylko dwie maski tej samej istoty, gdzieś tam ukrytej w moim wewnętrznym świecie?

Anioł i Śmierć, nie konkurując z sobą, uczą mnie pokory i milczenia. Ci zadziwiający nauczyciele mówią do mnie wieloma ustami spotkanych ludzi. Priorytetowym celem życia, jaki wynoszę z tych nauk, jest, że „być” jest dużo ważniejsze niż „mieć”, i to bycie realizować, na podobieństwo wody - nie wadzić nikomu i być jednocześnie pożytecznym.

Rezygnacja z pracy naukowej na Uczelni przyszła mi nadzwyczaj łatwo. Anioł szepnął: Patrz sercem i nie zaśmiecaj umysł przemijającą wiedzą, która jest jedynie migoczącym cieniem ogniska prawdy. A Śmierć dorzuciła:

Diabeł szedł ze swym przyjacielem ulicą. Ujrzeli przed sobą człowieka, który zatrzymał się, podniósł coś z ziemi, obejrzał i włożył do kieszeni. Przyjaciel zapytał: Cóż człowiek ten podniósł? Diabeł odparł: Podniósł odrobinę Prawdy. To chyba bardzo dla ciebie niekorzystne – rzekł przyjaciel. Ależ nie – odparł diabeł – pozwolę mu ją teraz zinstytucjonalizować. Zacząłem się śmiać.

Więc tak powstały między innymi szkoły, uczelnie, urzędy, przedsiębiorstwa?

Kim więc jestem i po co żyję? Czy życie jest w nagrodę , czy za karę - nieustannie pytam. 
Anioł się uśmiecha: 
Pewien człowiek wybrał w bibliotece trzy książki do przeczytania. Zapytał bibliotekarza ile książek liczy zbiór. Gdy dowiedział się, ze około kilkanaście tysięcy i że kilka żywotów by mu zabrało przeczytanie wszystkich, oddał te trzy pożyczone, mówiąc: Musi istnieć inny sposób na stanie się mądrzejszym.

Mam nadzieję, że kiedyś, na Drugim Brzegu, Anioł i Śmierć wyjaśnią mi i odpowiedzą  na te dwa pytania, bo tego brakuje mi do szczęścia.
Szczęście? Cóż to takiego?. Anioł tak to ujął:

Gdy ludzie zebrali się, pewien człowiek znany z mądrości , zapytał:
Gdyby człowiek powiedział Bogu, że chce pomóc cierpiącemu światu, bez względu na cenę, jaką musiałby zapłacić, i gdyby Bóg pouczył go, jak ma to zrobić, czy człowiek ten powinien zrobić, jak mu kazano?
Oczywiście, mistrzu! Gdyby Bóg go o to prosił, radością byłoby dlań znosić nawet piekielne męki! – krzyknął tłum.
Bez względu na to, jakie to męki i jak trudne byłoby to zadanie?” – pytał dalej mistrz.
To honor zawisnąć. Chwała do krzyża być przybitym. Chwała spłonąć na stosie, jeśli tego właśnie oczekiwałby Bóg. – odpowiedział tłum.
A gdyby Bóg – zapytał mistrz – powiedziałby wam prosto w oczy: nakazuje wam byście na tym świecie do końca dni swoich byli szczęśliwi, co byście wtedy zrobili?
A tłum pogrążył się w ciszy. Na zboczach gór, w dolinach, gdzie zgromadzili się wszyscy, nie było słychać ani głosu, ani dźwięku żadnego.

Słysząc tą anegdotkę , Śmierć, siedzącą na prawym ramieniu, zachichotała z uciechy . Coś ci wyjaśnię:

Myślisz, jako człowiek posługujący się intelektem, że jeśli ktoś podniesie kamień i rzuci nim, a on trafi lub chybi celu, to ów czyn na tym się kończy? 
Ale tak nie jest, czy to rozumiesz? Gdy kamień zostanie podniesiony, ziemia stanie się lżejsza, a ręka, która go unosi cięższa. Kiedy się go rzuci, jego ruch wpłynie na obroty gwiazd, a tam gdzie uderzy i spadnie, zmieni się wszechświat. Od każdego czynu zależy równowaga całości. Wiatry i morza, wszystkie przejawy działania sił wody, ziemi, światła, wszystko to co czynią zwierzęta i rośliny, jest słuszne i właściwe. Wszystkie te czyny stanowią część równowagi. Od huraganów, przez głosy delfinów pluskających w morzu, do upadku suchego liścia i lotu komara, wszystko to zawiera się w harmonii całości. Lecz wy ludzie, z tego powodu, że posiadacie władzę nad światem i sobą musicie uczyć się tego, co liść, wieloryb i wiatr czynią z własnej swej natury. Musicie nauczyć się utrzymywać równowagę. Posiadając rozum, nie możecie działać w nieświadomości. Mając możliwość wyborów, nie możecie działać lekkomyślnie.

Kim jesteś człowieku – chociaż masz moc, aby karać i nagradzać igrając z ludzkim przeznaczeniem?
Więc co mam czynić by nie zakłócać harmonii całości?- pytam

Nie czyń nic, ponieważ właśnie to jest sprawiedliwe, godne pochwały i szlachetne. Nie czyń nic- ponieważ wydaje się właściwym tak postępować – czyń tylko to co musisz i czego nie możesz zrobić w żaden inny sposób.

Nieustannie  spoglądam w "lustro życia": Anioł na lewym ramieniu milczy, a Śmierć uśmiecha się drwiąco.
I jak to rozumieć?.

Może Śmierć jest Mistrzem Paradoksu. A Anioł? Mistrzem Prostoty? A może każda dualność to tylko wymysł głowy? Miłość i nienawiść, dobro i zło, życie i śmierć to tylko podziały wymyślone przez człowieka i nic takiego w Naturze nie występuje?

 

Fotka z internetu 

Podobne artykuły


15
komentarze: 35 | wyświetlenia: 1375
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1166
13
komentarze: 10 | wyświetlenia: 974
12
komentarze: 9 | wyświetlenia: 468
11
komentarze: 2 | wyświetlenia: 510
11
komentarze: 4 | wyświetlenia: 283
10
komentarze: 4 | wyświetlenia: 764
10
komentarze: 20 | wyświetlenia: 402
10
komentarze: 13 | wyświetlenia: 263
10
komentarze: 4 | wyświetlenia: 780
10
komentarze: 24 | wyświetlenia: 210
10
komentarze: 41 | wyświetlenia: 953
10
komentarze: 1 | wyświetlenia: 257
10
komentarze: 4 | wyświetlenia: 1916
10
komentarze: 6 | wyświetlenia: 878
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  podobny,  31/05/2018

Czy dualność to wymysł człowieka?

Człowiek obserwuje w świecie fizycznym polarność (biegunowość) np. pól elektrostatycznych - jest ładunek dodatni i przeciwny mu ładunek ujemny. Stan dnia i stan nocy, stan snu i stan aktywności, stan nowiu i stan pełni (dla Księżyca), te i wiele innych przykładów "świadczą" o dualności świata.

Ale czy na pewno? Dominuje pogląd, że obserwowany świat

...  wyświetl więcej

@podobny: Zgadzam się. Wiele "biegunowości" wymyśliła ludzkość. Nie ma lekko - każda myśl, każde zdanie, każdy tu artykuł wszak dzieli - na tych co za i tych co przeciw. Rzecz jasna można być i za i przeciw równocześnie - bo to już hipoteza, pytanie? I chyba takie podejście rozwija. Dlatego używam wiele pytań a mało odpowiedzi w art. Pozdrawiam Braciszka

  Henear,  31/05/2018

"Nie czyń nic- ponieważ wydaje się właściwym tak postępować – czyń tylko to co musisz i czego nie możesz zrobić w żaden inny sposób."
To nauki jakiegoś cygańskiego mnicha? :) Powiedziałbym że to podejście przeciw życiu - walka jest potrzebna, cierpienie jest potrzebne, śmierć jest potrzebna. Natura nie tworzy rzeczy nieprzydatnych - lub inaczej, wszystko do niej wraca i znów rodzi się w inn ...  wyświetl więcej

  MarcinSz,  31/05/2018

@Henear: Jest czynienie - działanie w świecie zewnętrznym i jest myślenie w świecie wewnętrznym.
"Nie czyń nic- ponieważ wydaje się właściwym tak postępować.." - świat zewnętrzny
" – czyń tylko to co musisz i czego nie możesz zrobić w żaden inny sposób." - najpierw przemyśl ( świat wewnętrzny)i jeśli nie masz wyjścia to działaj. To mądrość i coś co można nazwać "zdrowym rozsądkiem". ...  wyświetl więcej

@Henear:
"Nie czyń nic- ponieważ wydaje się właściwym tak postępować – czyń tylko to co musisz i czego nie możesz zrobić w żaden inny sposób."
https://pl.wikipedia.org/wiki/(...)_nocere
... lepiej nic nie robić niż szkodzić.
Nie ma wolności bez świadomość, nie ma świadomości bez odpowiedzialności.
Woln ...  wyświetl więcej

  Henear,  31/05/2018

@pokrzywiony: To nie takie proste, czasami myśląc że się pomaga - szkodzi się, i na odwrót.
Sam nieraz dostałem "wycisk" od losu czy ludzi, jednak nauczyło mnie to czegoś o nich i o świecie. Uważam to koniec końców dobre, ponieważ przydatne dla mnie. Dużo zależy od psychiki danego człowieka, jak zareaguje na sytuację, bodziec. Ja wyznaję zasadę że owszem nie szkodzę, jednak gdy ktoś chce za ...  wyświetl więcej

@MarcinSz:
Którzy mnisi ? Top ? Czyli szefowie ? Polityk kierujący się emocjami, odpadnie sam, a przecież chyba o to idzie tak :)?
Sądzi pan że przeciętny mnich tybetański, nurkowałby jak pan :)? A nie sądzę hehehe, nałożyliby mu akwalung i pomachali by mu na do widzenia :). Poza tym przecież pan nie musi nurkować i jeździć, czyli de facto "doświadczać" :).
Oni są tego pozbawi ...  wyświetl więcej

@Henear: "Gdyby nie spotkanie z wrogimi siłami, życie na ziemi nie rozwinęło by się. To przez mnogość różnych gatunków oraz ich rywalizację, dokonuje się coraz lepsze przystosowanie do życia - ewolucję. Zamykanie się w moralnym kodzie wymyślonego świata, powoduje stagnację."

Uważasz, że świat, poprzez ciągłą rywalizacje staje się lepszy? Technologicznie, technicznie, naukowo i ... duchowo?

...  wyświetl więcej

@podobny:
Mało dziwne że zyskuje:

"Wielki jogin medytuje w jaskini.
Dobroczyńcy przynoszą mu pożywienie.
Takie współdziałanie prowadzi ich razem ku Przebudzeniu.
Esencją tej współzależności jest dzielenie się zasługą".

https://www.benc

...  wyświetl więcej

  Henear,  31/05/2018

@podobny: Raczej wiecznie nic nie robiąc.
Osoba która medytuje i działa jest lepsza od tej która tylko myśli o działaniu.
Słowa mogą zmienić narrację a poprzez nią, postrzeganie różnych czynów - teraz nadal zdominowani jesteśmy poprzez narrację chrześcijańską z jej kodeksem moralnym. Na pustyni wyrośnie kaktus, w dżungli mięsożerny kwiat a w Polsce nać pietruszki. Każdy ekosystem rzą ...  wyświetl więcej

@pokrzywiony:
"Wolność nie polega na tym, by robić co się chcę, bo to prosta droga do zniewolenia. "

2 lata Koriolan propaguje życie na zasadach życia bez zasad, 2 lata pracuje nad świadomością użytkowników eioba, by w końcu zrozumieli, że mają robić to co chcą, by cieszyć się życie, takim jakie ono jest, bez zobowiązań, bo wirtualne, bez odpowiedzialności, bo też wirtualna, uczy, u

...  wyświetl więcej

  MarcinSz,  31/05/2018

@podobny: Zgadzam się. Przebywamy (w pełni świadomie lub mniej świadomie) w strumieniu: materii (ważnym dla ciała - żywność, powietrze, promieniowanie etc) - w strumieniu uczuć - w strumieniu myśli (ważnych dla psychiki) które generują inni ludzie (inne istoty). Jaki jest sens żywienia się czymś trojącym? Jaki jest sens przyjmowania kiepskich uczuć lub negatywnych myśli od innych istot? ( rodziców ...  wyświetl więcej

@MarcinSz:"Żeby cierpieć? Za karę? Za nagrodę? " ... myślę że żadne z nich, każda żyjąca istota manifestująca swe życie materialnie spełnia pewne ściśle określone funkcje mające utrzymywać w równowadze całość. Chyba o tej całościowej równowadze jeszcze nie wiele wiemy, zamiast we właściwy sposób mieszkać na naszej planecie, to budujemy swoje wierze Babel odcinając się od reszty jaka jest nam przyp ...  wyświetl więcej

@pokrzywiony: """szukamy chwilowych nagród zamiast uczyć się żyć zgodnie z przeznaczeniem jakie zostało nam przypisane"""
Mariusz, gdzie jest to -przypisane-, podaj to na eioba !
Cierpienie jest potrzene aby ksiadz mial co odpuszczac, a ludzle na znak wdziecznosci
utrzymywc go w dobrobycie !
Cierpienie moze usunac .....dentysta !

@zakrawarski:
"Mariusz, gdzie jest to -przypisane-, podaj to na eioba !"
To oczywiste w otaczającej przyrodzie i latach ewolucji Życia, wystarczy to tylko odczytać.
Do tego są potrzebne szare komórki, jakie nam Stwórca do tego zadania przydzielił, tylko my zamiast robić z nich użytek wolimy je zalewać spirytusem.

  Henear,  01/06/2018

@pokrzywiony: To podaj jakieś jak możesz.

@pokrzywiony: ""wystarczy to tylko odczytać.""'
Ide do parku, i bede odczytywal !

@Henear: Masz dość swoich, odczytuj składaj ... :)

@zakrawarski: Tak zrób, więcej odczytasz niż z książek.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska