Login lub e-mail Hasło   

Zobowiązanie do człowieczeństwa

Biblia nie jest politycznie poprawna. Często do opisu pewnych ludzi czy zjawisk używa określeń, których dziś byśmy raczej nie użyli, najczęściej w obawie, by kogoś nie urazić.
Wyświetlenia: 283 Zamieszczono 13 dni temu

Zatem znajdziemy w Biblii kaleki, chromych, ślepców czy głupców. Dziś powiedzielibyśmy o niech: niepełnosprawni ruchowo, niewidomi, a o tych ostatnich zapewne mądrzy inaczej (co wcale nie jest tożsame z niepełnosprawnością intelektualną).

A tak w ogóle to nawet słowo „niepełnosprawny” już zaczyna być passé — przegrywa z „osobą z niepełnosprawnością”, bo stygmatyzuje, ogranicza człowieka tylko do jego choroby, poza którą może być przecież pełnowartościowym rodzicem, współmałżonkiem, artystą czy naukowcem. Niepełnosprawność nie musi być główną cechą danej osoby, a jedynie jedną z wielu, które ją określają.

Wszyscy zaczęliśmy te rzeczy zauważać i bardziej rozumieć dzięki protestowi w sejmie osób z niepełnosprawnościami i ich opiekunów. Do tej pory wielu z nas być może na ulicy odwracało od takich ludzi wzrok — jak gdyby zbyt długie patrzenie mogło przenieść na nas czy nasze dzieci podobne nieszczęście. Dopiero protest w obiektywach kamer w najważniejszym budynku w państwie sprawił, że nikt z nas nie może już nie dostrzegać problemu życia tych ludzi na granicy ubóstwa, wegetacji. 

A wracając do Biblii, może nie jest względem takich ludzi najbardziej politycznie poprawna, ale za to kiedykolwiek o nich mówi, zawsze każe tym zdrowym, silnym, możnym i obdarzonym władzą pomagać tym biednym i chorym oraz ich wspierać i otaczać opieką, i to w pierwszej kolejności. „Jeśliby jednak był u ciebie jakiś ubogi spośród twoich braci w jednej z twoich bram (…), to nie zamkniesz swego serca i nie zaciśniesz swojej ręki przed twoim ubogim bratem” (Pwt 15,17). „Bierzcie w obronę biedaka i sierotę, ubogiemu i potrzebującemu wymierzajcie sprawiedliwość!” (Ps 82,3). W podobieństwie o gościnności Jezus naucza, by na uczty zapraszać w pierwszej kolejności nie swoich przyjaciół, rodzinę czy bogatych sąsiadów, którzy mogliby się nam tym samym odwdzięczyć, ale by zapraszać najpierw właśnie ubogich, ułomnych, chromych, ślepych — takich, którzy nie mają się czym odwdzięczyć. Za nich bowiem odwdzięczy się nam Bóg… przy zmartwychwstaniu sprawiedliwych (Zob. Łk 14,12-14).

Tymczasem całkiem niedawno w dyskusji internetowej spotkałem się z głosami, że uleganie roszczeniom nawet osób z niepełnosprawnościami to zniewalanie całej reszty społeczeństwa, które teraz będzie musiało na nich łożyć; że to czynienie ludzi niewolnikami cudzych potrzeb, a pomoc powinna być całkowicie dobrowolna  i zależeć tylko od decyzji jednostki, a nie być narzucona.

Moja odpowiedź jest prosta. Kiedy rodzice znajdą się w niezawinionym niedostatku, to dzieci mają prawny obowiązek ich wspomagać, alimentować. Czy to czyni te dorosłe dzieci niewolnikami potrzeb swoich rodziców? Absurd. To nie tyle niewolnictwo, co zobowiązanie. Podobnie jest w przypadku osób z niepełnosprawnościami — jako w miarę zdrowe i sprawne społeczeństwo mamy wobec nich zobowiązanie, które wynika nie tyle z więzów rodzinnych, co z więzów ludzkiej solidarności, ze wspólnego poczucia godności istoty ludzkiej. To właśnie one każą nam brać w obronę słabszych, bezbronnych, pochylać się nad leżącym, ratować rannych, poszukiwać zaginionych. Poczuwanie się do tego zobowiązania pozwala mi czuć się w pełni człowiekiem.

Wielu rzeczy mogę nie być pewien, ale wiem jedno — że ktokolwiek w przyszłości zacznie rządzenie od realnego ulżenia doli osób z niepełnosprawnościami, ten na pewno zaskarbi sobie wdzięczności u Boga, nawet jeśli dla wielu innych będzie głupcem… Przepraszam — mądrym inaczej.

Andrzej Siciński

[Artykuł ukazał się jako felieton redakcyjny w miesięczniku „Znaki Czasu” 6/2018].

 

Podobne artykuły


89
komentarze: 98 | wyświetlenia: 61618
78
komentarze: 113 | wyświetlenia: 29637
70
komentarze: 71 | wyświetlenia: 25560
37
komentarze: 31 | wyświetlenia: 27290
33
komentarze: 12 | wyświetlenia: 3276
29
komentarze: 14 | wyświetlenia: 5232
30
komentarze: 13 | wyświetlenia: 6712
31
komentarze: 168 | wyświetlenia: 6847
26
komentarze: 23 | wyświetlenia: 7129
25
komentarze: 65 | wyświetlenia: 6157
24
komentarze: 19 | wyświetlenia: 5829
24
komentarze: 15 | wyświetlenia: 4993
25
komentarze: 39 | wyświetlenia: 10037
23
komentarze: 6 | wyświetlenia: 9922
 
Autor
Artykuł



  awers,  11 dni temu

Uważam, że zimą powinno się zaprzestać wysypywania chodników i piaskiem i solą. Chocby na jeden sezon. Wtedy zrozumienie dla niepełnosprawności wzrosłoby u nas wydatnie.

@awers: Propozycja, rzekłbym, brutalna, ale interesująca.



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska