Login lub e-mail Hasło   

Szaleństwa medycyny

Masz aż 80% szans, aby uniknąć chorób na które możesz umrzeć, podejmując proste środki zaradcze ale unikaj szpitali i lekarzy
Wyświetlenia: 480 Zamieszczono 16 dni temu

Zamiast wydawać pieniądze na lekarzy zakupiłem farby, podobrazia, sztalugę i maluje. Kupiłem tez dobry fotograficzny aparat do zdjęć przyrody. Chwała Bogu, że nie starcza mi na lekarzy z emerytury... - żartuję. Ostatnio zabawiłem się malując błyszczącymi w świetle kolorami w stylu modnym - oto konceptualizm Panie i Panowie. W starszym wieku ważne jest jakiekolwiek hobby by nie tracić czasu na myślenie o przeszłości i przyszłości o chorobach i innych zmartwieniach dnia codziennego. Dzień zaczynam od zatańczenia Zorby a potem macham pędzlem.. bawiąc się jak dziecię .. i rzecz jasna na śniadanko łykam pachnącą kawę zagryzajac jabłkiem, które trzyma lekarzy daleko od domu.

Dawno temu inaczej budowano szpitale i inni byli lekarze. Szpitale - były to niewielkie instytucje. Starano się przy tym, aby budynki szpitalne nie były usytuowane blisko siebie. W dużych miastach, w których szpitale musiały być większe, budowano je w formie pawilonów oddzielonych ogrodami. Ogrody te były nie tylko przyjemnym miejscem spacerów, ale pełniły jeszcze inną pożyteczną funkcję. Tworzyły kordon sanitarny oddzielający różne kategorie pacjentów.

Tak więc na przykład kobiety ciężarne nie były umieszczane w tym samym budynku co pacjenci chorujący na gruźlicę, a chorzy na cholerę nie leżeli wśród osób ze zwykłymi złamaniami kończyn.

W obecnych czasach pacjenci niezależnie od tego, z jakiego powodu mają trafić do szpitala, muszą spędzić wiele godzin na oddziałach ratunkowych razem z chorymi przybyłymi z bardzo różnych przyczyn. Na porządku dziennym jest stanie w kolejkach razem z nosicielami przeróżnych wirusów, w tym najbardziej niebezpiecznych wirusów tropikalnych. Niebezpieczne patogeny można spotkać na każdym kroku – w windzie, w toaletach, na korytarzach.

Dlaczego dopuszcza się do takich nieprawidłowości? Są one skutkiem ślepej wiary, pokutującej już od 1945 roku, w postęp technologiczny w medycynie, w skuteczność środków odkażających, antybiotyków umożliwiających pozbycie się wszystkich chorób jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.

„Zakażenie bakterią to nic poważnego, wystarczy podać antybiotyk” – takie wydaje się być, bardziej czy też mniej świadome, rozumowanie przeważającej części twórców współczesnych szpitali.

Pacjent dla szpitala czy szpital dla pacjenta?

System szpitalny został skonstruowany nie z myślą o dobru i bezpieczeństwie chorych, lecz dla zapewnienia skutecznej organizacji poszczególnych oddziałów, dla wygody lekarzy i personelu medycznego oraz z uwagi na coraz bardziej skomplikowane wymogi praktyczne i ograniczenia finansowe związane z konsultacjami wielodyscyplinarnymi i ich narzędziami technologicznymi (blok operacyjny, obrazowanie medyczne, badania biologiczne).

Stąd niejednokrotnie odnosi się wrażenie, że szpitale nie są po to, by służyć pacjentom, lecz, że to pacjenci mają się podporządkować szpitalnym prawom. Wynika to z rytmu pracy personelu, harmonogramów, przerw. To pacjent musi budzić się o szóstej rano, aby zmierzyć temperaturę albo czekać godzinami na korytarzu na zwolnienie się tomografu.

Odwiedzając  hospitalizowane osoby, zauważyłem, że ich uczucie znużenia i przygnębienia rośnie wraz z czasem spędzanym w szpitalu do tego stopnia, że stan ten zaczyna stanowić zagrożenie dla zdrowia. Konieczne staje się jak najszybsze wyciągnięcie ich stamtąd, aby mogły znów stanąć na nogi... w swoim własnym domu.

Okna szpitali często pozostają dzisiaj zamknięte, co między innymi ma zapobiegać samobójstwom, podczas gdy świeże powietrze z zewnątrz jest tak przyjemne i niezbędne dla chorych, zamkniętych w pokoju przez wiele dni, tygodni, a czasem nawet miesięcy. Dyrekcja chyba nie zdaje sobie sprawy, że jest to okrutne traktowanie chorych.

Ryzyko, że umrzesz na chorobę związaną z Twoim stylem życia, wynikającą ze sposobu odżywiania się, palenia tytoniu lub braku aktywności fizycznej, wynosi aż 3 do 5. Tak wynika z badań Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). Ale ta wiadomość prawdopodobnie nie jest nieznana Twojemu lekarzowi. Być może wiara w medycynę  to wielkie ryzyko, że ... ech ... 

 

Na podstawie art. Jean-Marc Dupuis

 

A lęki i kiepskie myślenie o zdrowiu etc wyślij do Czarnej Dziury... lecz oszczędz swoich "dręczycieli? A kysz... milusińscy ...

Podobne artykuły


15
komentarze: 35 | wyświetlenia: 1379
14
komentarze: 2 | wyświetlenia: 1170
13
komentarze: 10 | wyświetlenia: 982
11
komentarze: 4 | wyświetlenia: 296
11
komentarze: 2 | wyświetlenia: 512
10
komentarze: 4 | wyświetlenia: 765
10
komentarze: 24 | wyświetlenia: 226
10
komentarze: 20 | wyświetlenia: 404
10
komentarze: 4 | wyświetlenia: 781
10
komentarze: 1 | wyświetlenia: 263
10
komentarze: 41 | wyświetlenia: 955
10
komentarze: 13 | wyświetlenia: 271
10
komentarze: 4 | wyświetlenia: 1249
10
komentarze: 4 | wyświetlenia: 1917
10
komentarze: 6 | wyświetlenia: 881
 
Autor
Artykuł

Powiązane tematy





  Hamilton,  15 dni temu

"kobiety ciężarne nie były umieszczane w tym samym budynku co pacjenci chorujący na gruźlicę, a chorzy na cholerę nie leżeli wśród osób ze zwykłymi złamaniami kończyn". Dziś trudno znaleźć chorego na gruźlicę
i cholerę. Pewnie dlatego, że znajdują się ludowe sposoby i porzekadła. Np. "Idź w cholerę gruźlico, a kysz".

  Hamilton,  15 dni temu

Wstrętna i nieludzka medycyna sprawiła, że średnia długość życia:
1900 - 46,0 lat
1960 - 50,7 lat
1970 - 57,6 lat
1980 - 60,8 lat
1990 - 63,3 lat
2000 - 65,1 lat
2010 - 67,5 lat
I jak tu żyć? Jak? Bez malowania i lania wody.

  MarcinSz,  15 dni temu

Zimna woda na rozpalone głowy to dobre lekarstwo. i warto się wtedy zastanowić o przyczynach , że coraz dłużej żyjemy. Za karę czy w nagrodę - oczywiście żartuję i Pozdrawiam Mistrza

@MarcinSz:
"... że coraz dłużej żyjemy. Za karę czy w nagrodę ..."

Słuszna uwaga, jedni kończą szkoły o czasie ci pilniejsi, zdolniejsi przed czasem, a ci oporni coraz dłużej się uczą. Żartuję ;)
Ciekawe ile pokoleń trzeba, by Wartości i Sensu Życia się nauczyć w wymaganym przez Boga stopniu ?

@MarcinSz: A może żyjemy coraz dłużej, bo każdy chce doczekać emerytury ? :)))))))))

  Hamilton,  14 dni temu

@MarcinSz: jest wiele sytuacji i urazów gdzie potrzebna jest natychmiastowa i bardzo wyspecjalizowana pomoc. Np. wypadki, zawały czy zwyczajny "skręt kiszek". O życiu decydują minuty. Bez tej pomocy się po prostu umiera. Dziś średni czas przyjazdu karetki to ok. 30 minut. W czasach gdy chorowano na gruźlicę i cholerę 50 % populacji nie wiedziało, że istnieją lekarze, a połowa lekarzy nie wiedziała ...  wyświetl więcej

  MarcinSz,  14 dni temu

@Hamilton: No to "kombinujmy" po swojemu Mistrzu.

Smutne choć nie pozbawione logiki ...co by na ten temat nie dodać tez jestem za jabłuszkiem...))

  Hamilton,  7 dni temu

@seta1212: wszyscy lubimy świat bajek, ale w sytuacji krytycznej wolę bezdusznego, ale świetnego fachowca, który mi pomoże niż współczującego mi z całego serca bezradnego dyletanta z całym koszem jabłuszek. A byłem w takiej sytuacji. Na szczęście trafiłem na tego pierwszego bez jabłek. To mi przypomina takie opowiadanie o pewnym pieszym na pasach. Widział co prawda samochód, ale twardo postanowił ...  wyświetl więcej



Dodaj swoją opinię
W trosce o jakość komentarzy wymagamy od użytkowników, aby zalogowali się przed dodaniem komentarza. Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojego konta, zarejestruj się. To tylko chwila, a uzyskasz dostęp do dodatkowych możliwości!
 

© 2005-2018 grupa EIOBA. Wrocław, Polska